sobota, 31 marca 2012

ZDROWE ŻELKI DOMOWE - dla alergika i nie tylko :)

Ostatnio widziałam podobne na blogu Patyski (tu),
a że robimy w domu takie często usłyszałam:
Mamooo, cy to są nase zeeelkiiiiii??!!!
:)
Hmmm. Małe, urocze, zgrabne i smakowite... galaretki.
Nazywanie ich przez nas żelkami jest pewnym nadużyciem,
ale działamy by tę kruchą galaretkową strukturę zbliżyć do upragnionych dziecięcych, maleńkich i lekko gumowatych słodkości. Oczywiście będziemy na bieżąco zdawać relację z postępów.
;)


 Składniki:
Dowolne owoce lub soki, u nas:
mango
cytryna (kilka kropel do smaku mango)
sok z malin (domowy)
sok winogronowy (też domowy)
agar agar


Wykonanie:
Mamy więc trzy kolorki.
Owoc mango zmiksuj na gładką masę z wodą tak by w sumie osiągnąć ilościowo pół szklanki przecieru owocowego. Zagotuj w garnuszku, dodaj płaską łyżeczkę agar agar (żelki będą raczej twarde, jeśli preferujesz bardzo delikatne spróbuj użyć 1/2 łyżeczki).
Wlej do silikonowych foremek na pralinki i pozostaw do stężenia w lodówce.
Postępuj tak z tak z każdym "kolorem".
:)

Smacznego!

żółte mango, czerwone malinowe i czerwono-bure z winogron :)



Ciao.
:)


środa, 28 marca 2012

NALEŚNIKI GRYCZANE Z QUINOA, bezglutenowe :)

Najprostsze z wszystkich naszych domowych bezglutenowych wersji,
zdrowe naleśniki,
z gryką i niedocenianą quinoa.
Gryki nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. ;)
Quinoa natomiast zawiera pełnowartościowe białko 
(szczególnie polecana dla wegan, wegetarian, dzieci) i komplet wszystkich potrzebnych człowiekowi aminokwasów (co jest rzadkością pośród pokarmów roślinnych).
Jest bezglutenowa o bardzo niskim indeksie glikemicznym.
W ulubionej wersji Malucha naleśniki podajemy zwinięte w rulony i posmarowane niewielką ilością syropu daktylowego lub z czekoladą bez czekolady (przepis).
Mniam.
:)

Składniki (na ok 10 cieniutkich placków):
mleko ryżowe (3/4 szklanki)
mąka gryczana (ok. 5 sporych łyżek)
mąka z quinoa (ok. 5 sporych łyżek)
skrobia kukurydziana (ok. 2 łyżek)
jajko (opcjonalnie)
oliwa (dowolna, zdrowa, nie z oliwek(!) ok. 2 łyżek)
masło klarowane lub inny zdrowy tłuszcz do smażenia


Wykonanie:
Wymieszaj wszystkie składniki za pomocą blendera. Ciasto powinno być niezbyt gęste jednak o takiej konsystencji by swobodnie rozlewało się na patelni.
Pierwszy placek usmaż na patelni wysmarowanej masłem. Kolejne możesz smażyć już bez tłuszczu (olej jest wewnątrz ciasta).
Podawaj z ulubionymi dodatkami.
:)


Smacznego! 


Ciao!
:)

niedziela, 25 marca 2012

TOFU WIETNAMSKO - POLSKIE ;-)

Tofu - pełne sprzeczności.
Miłość wegetarian i wegan.
Kompletnie bez smaku!
Niezdrowe!
Strzeż się - na pewno jest modyfikowane genetycznie!
W której jesteś opcji?
Groźba genetycznych kombinacji przy pożywieniu jest dla mnie nieco odstraszająca, ale wszak nie jem tofu codziennie. ;)
Co do smaku, dawno nie jadłam równie intrygująco doprawionej potrawy...wyrazistej, esencjonalnej, o bukiecie przepysznym, za sprawą pachnotki - nieporównywalnym z żadnym dotąd mi znanym.
:)


Składniki:
tofu (spora kostka)
jarmuż (ok 3 garści)
cebula (2 szt)
PACHNOTKA (świeże ziele do kupienia w sklepach z żywnością wietnamską)
szczypiorek (dymka)
pomidory (świeże lub wekowane ok.4szt)
sos sojowy ( lub dla "nie wegan" -  rybny)
ocet jabłkowy (3 łyżki)
czosnek (3 ząbki)
imbir świeży (2 cm)
kurkuma
chili w płatkach lub świeże (wg uznania)
oliwa do smażenia
syrop klonowy (ok 1 łyżki)


Wykonanie:
Na patelni podgrzej niewielką ilość oleju, wsyp kilka szczypt kurkumy, wrzuć pokrojony w plasterki czosnek,  drobno pokrojony imbir i chili (opcjonalnie)
Wymieszaj, po chwili podlej octem i kilkoma łyżkami wody. Wrzuć pokrojony jarmuż i podduś do zjadalnej przez dla Ciebie postaci (ja lubię al dente w pięknym zielonym kolorze).
Na drugiej patelni rozgrzej oliwę i usmaż na złoto pokrojone w kostkę tofu.
Następnie wyjmij tofu i odsącz z tłuszczu na papierze, skrop sosem sojowym. Teraz pokrój cebulę w dużą kostkę i lekko podsmaż na patelni po tofu bardzo krótko (uwaga! cebula musi być krucha, prawie surowa).
Teraz wrzuć cebulę i tofu do jarmużu, dodaj pokrojone pomidory, sos rybny lub sojowy, syrop klonowy i wymieszaj. Chwilkę podduś. Na koniec wrzuć spory pęczek pokrojonej pachnotki i szczypiorku.
Podawaj z ryżem, makaronem ryżowym lub bez dodatków.
:)


Mmmmmmm...
Gotowe!

Ciao!
:)

środa, 21 marca 2012

KASZA JAGLANA NA ŚNIADANIE :-)

Spoglądam wstecz i widzę, że dawno już nie było żadnego przepisu z kaszą jaglaną... ;))
!!!
A przecież jemy ją codziennie.
Na przykład w takiej postaci.
Prosto, smacznie i pięknie.

Ulubione śniadanie Malucha

Składniki:
kasza jaglana (przepis na gotowanie)
jagody pasteryzowane (bez cukru)
olej ze słonecznika (nierafinowany, eko)

Wykonanie:
Ugotowaną kaszę włóż do miseczki suto wysmarowanej zdrowym, pachnącym olejem. Ubij łyżką tak by  po wyjęciu z miski kasza miała konkretny kształt.
Nałóż nań owoce.
Gotowe!
 :)

Wersja z musem morelowym (bez cukru)


wtorek, 13 marca 2012

PIZZA BEZGLUTENOWA :-)

Tak. Miałam rację.
 Zdjęcie pizzy trzeba robić przed upieczeniem.
Po - niezwykle trudno wyrwać ją biesiadnikom na sesję zdjęciową!
Nie ma mowy!
Zatem jak wyglądała po upieczeniu musicie sobie wyimaginować. ;-)))


Pizza u nas to rzadkość.
Po pierwsze trudno ja sobie wyobrazić bez sera (chociaż można)... :(
A ser, jak wiadomo, niewskazany.
Ale co tam!
Postanowiłam więc stworzyć nowy cykl.
MIEJ ZASADY - ŁAM ZASADY.
Byle w rozsądnych proporcjach.
Od razu lepiej.
:-)
Rzecz druga - ciasto.
Z miksu bezglutenowego trudno osiągnąć ciasto o puszystości porównywalnej
z mąką pszenną czy orkiszową. Ale ... nam się udało. Miksując mąki oddzielnie.

Zatem pizza.
Niejedna.


CIASTO BEZGLUTENOWE NA PIZZĘ
Jedno powstało z miksu bezglutenowego i było raczej "chrupiące" ;-)
Polecam je raczej fanom niezbyt puszystego ciasta.
Drugie polecam fanom ciasta puszystego.

CIASTO PIERWSZE Z MIKSU BEZGLUTENOWEGO:
 mąka bezglutenowa  (2 szklanki)
świeże drożdże  (5 dag)
mleko ryżowe (3/4 szklanki)
masło klarowane  (ok 1/2 kostki) lub dowolna szlachetna oliwa (4-5 łyżek)
 żółtko lub kopiasta łyżka skrobi
 słód lub dowolny syrop (miód) (1 łyżeczka)
sól

pizza bezglutenowa z pomidorami, pesto, owczym serem.
Wykonanie:
Mleko ryżowe podgrzej. Odlej 1/3 ciepłego mleka do szklanki, 
rozpuść w nim słód i drożdże.
Pozostaw w cieple. 
Do reszty ciepłego mleka dodaj tłuszcz lub oliwę i połącz 
(jeśli użyjesz stałego tłuszczu, musi się on całkowicie rozpuścić. 
Do miski wsyp mąkę, szczyptę soli, żółtko jaja (lub skrobię), 
drożdże i ostudzone mleko z tłuszczem. 
Masa powinna być miksowana w cieple aż pojawią się 
pęcherzyki powietrza.
Wyłóż na wysmarowanym tłuszczem blacie do pizzy
 i zapiecz aż się lekko zarumieni.
Następnie wyjmij, wyłóż składniki na wierzch pizzy i zapiecz. 
w sumie czas pieczenia to ok 30 min.

CIASTO DRUGIE - PUSZYSTE.
Wymaga nieco więcej zachodu, ma zupełnie inna konsystencję. 
Jest podobne w miękkości do ciasta pszennego. 
Przepis na tę pizzę wyszukała w necie znajoma (zajrzyj), 
ale oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie zmieniła tego czy owego, 
zwłaszcza, że w składzie w powyższym cieście jest nabiał...
 i to serek ricotta. Auć!  ;)

Składniki (sklepy eko):
mąka z prosa (1/4 szklanki)
mąka ryżowa (1 szklanka)
skrobia kukurydziana (1/4 szklanki
mąka z tapioki (1/2 szklanki) 
mączka guarowa (2 łyżeczki) 
sól (1/2 łyżeczki)
drożdże suche (2,5 łyżeczki)
woda bardzo ciepła (max 3/4 szklanki)
zmielone na masę migdały (2 łyżki) - opcjonalnie
jajka (2 szt.)
oliwa z oliwek (3 łyżki)
ocet jabłkowy (1/2 łyżeczki)
syrop ryżowy (2 łyżki)

Pizza "po męsku"z kimchi ;)
Wykonanie:
Włącz piekarnik na 170 stopni i rozgrzej formę w której będziesz piec pizzę.
Użyj składników ogrzanych do temperatury pokojowej.
Drożdże rozpuść w 1/3 szklanki ciepłej wody, dodaj 1 łyżkę syropu ryżowego.
Zmiksuj olej, syrop ryżowy, miód i ocet.
Osobno wymieszaj wszystkie mąki i zacznij je na sucho miksować mikserem
 z "łopatkami", następnie dodaj migdały i jaja i znów chwilę miksuj. 
Dodaj uaktywnione drożdże, znów miksuj, 
potem wlej płynne zmiksowane dodatki i miksuj dalej.
Resztę wody (1/2 - 2/3 ciepłej!) dodawaj sukcesywnie, 
starając się osiągnąć konsystencję bardzo gęstej śmietany. 
Wyłóż ciasto na bardzo ciepłą blaszkę posmarowaną olejem 
i zapiecz ok 30-40 min.
Następnie wyjmij z piekarnika, wyłóż nań ulubione składniki 
i zapiecz ponownie (ok 20min).

pizza wege:ser z niebieską pleśnią, kapary, oliwki, papryka, chili,
pomidory, cebula

uffff...
Smacznego!
:)


Ciao!






poniedziałek, 12 marca 2012

KOKOSOWE BATONIKI LODOWE - domowe "bounty"

Ten przepis powinien się tu znaleźć o zdecydowanie innej porze roku.
Ale ile można czekać?? 
;-))

W czasach osobistej nikłej świadomości dotyczącej słodyczy sklepowych, batoniki kokosowe w czekoladzie były moimi ulubionymi.
Czas na własny domowy przepis.
:)


Składniki:
wiórka kokosowe ok 130g (najlepiej eko)
mleko kokosowe 2 łyżki ( w puszce, bez dodatków, eko)
olej kokosowy 5 łyżek ( dobrej jakości, eko) lub inny tłuszcz twardniejący
do wyboru: ksylitol/syrop ryżowy/cukier - polecam w ostateczności

Czekolada:
karob (eko)
masło klarowane lub olej kokosowy
laska wanilii lub esencja waniliowa eko
mleko kokosowe (eko) lub opcjonalnie zmielone migdały
ksylitol lub cukier

Wykonanie:

Zacznijmy od kokosowego nadzienia. "Procedury" będą się różniły w zależności od tego jaki wybierzesz rodzaj substancji słodzącej. Jeśli słodkości będą jadły dzieci powyżej 3 r.ż możesz użyć ksylitolu. Ksylitol stosujemy tak jak cukier (z tą różnicą że tenże nie powoduje próchnicy i ma działanie wręcz odwrotne w stosunku do cukru, np. przeciwpróchnicze, dlatego jest bardzo polecany:)) Jeśli się zdecydujesz na tę wersję, do miseczki wlej olej kokosowy (wcześniej "upłynnij" go umieszczając słoiczek z tłuszczem w gorącej kąpieli wodnej), wsyp ksylitol lub cukier i zmiksuj. Następnie dodaj "gęścinę" z mleczka kokosowego ( mleczko się często rozwarstwia, użyj go bez wytrąconej wody) i wiórki kokosowe. Wymieszaj całość, tak by była gęsta i klejąca.
Wyłóż ciasno do pojemniczka, który ułatwi Ci krojenie masy w "batoniki" i wstaw do zamrażalnika.
Jeśli użyjesz syropu ryżowego, wlej go na patelnię i odparuj na maleńkim ogniu, tak by się nie przypalił a zmniejszył znacznie objętość. Następnie gęsty ryżowy klej jaki powstanie wlej do miseczki, dodaj olej i dalej patrz jw. (z pominięciem ksylitolu oczywiście;))


Zanim masa stwardnieje masz chwilę na zrobienie czekolady.
Włóż do miseczki wybrany twardy tłuszcz (ok 6 łyżek), doprowadzony do płynnej postaci oczywiście, następnie dodaj 2 łyżeczki karobu, ksylitol lub cukier (ok 3 łyżek ), zeskrobane wiórka z wanilii lub kilka kropel esencji i zmiksuj. Teraz dodaj łyżeczkę gęstego mleka kokosowego lub zmielone na pastę migdały. Wymieszaj i szybko schłodź, najlepiej w zamrażarce (tylko czujnie, bo stwardnieje na kamień a powinna jedynie zgęstnieć!)


Kiedy "batoniki" masz już pokrojone, a czekolada jest na tyle gęsta by w niej obtoczyć słodkości, możesz przystąpić do działania. Uprzedzam, nie jest to bardzo proste zadanie, bowiem batoniki "chcą" tracić kształt pod wpływem ciepła rąk a czekoladka często nie chce się "trzymać" tam gdzie powinna. Kiedy wstępny etap walki masz już za sobą, ułóż batoniki obok siebie i delikatnie oblej je resztką czekolady, ktora pozostała Ci w garnuszku. ;)))
uff.


Teraz do zamrażarki na niezbyt długą chwilę
a potem...


już tylko same przyjemności...
:-))))

Smacznego!

niedziela, 11 marca 2012

KIMCHI - SURÓWKA :)

No wiem wiem.
Znowu kimchi???
;-))
Cóż ja na to poradzę. 
Apetyt na chrupiący, kiszony, koreański bukiecik warzywny trwa...
Dziś w najczystszej postaci.


Składniki:
kimchi, najlepiej domowe ( przepis
sezam niełuskany (sklepy eko)
szlachetny nierafinowany olej (np słonecznikowy)


Reszta opisu jest zbędna...
Posyp swoja porcyjkę uprażonym na suchej patelni sezamem i skrop olejem.
A teraz już tylko przyjemność smakowania....
Mmmmm...
:)))



Ciao!


poniedziałek, 5 marca 2012

"SEZAMKI" - SŁODKA PORCJA ZDROWIA dla alergika

Ciasteczko?
:-)



Założenia były następujące:
1. zrobić zdrowe ciasteczko
2. zrobić W MIARĘ miękkie ciasteczko (na pewno bardziej miękkie niż klasyczne sezamki)
3. przemycić sezam (o właściwościach sezamu nie będę się rozpisywać, dość że powiem, że zawiera znacznie więcej wapnia niż nabiał, lecytynę i zdrowe kwasy tłuszczowe)
4. uwinąć się szybko i bez piekarnika
;)
Nasze "sezamki" nie są twarde, dzięki dodatkowi ekspandowanego amarantusa (bardzo polecam amarantus w każdej postaci! ), który oczywiście można w przepisie pominąć.


Składniki:

5 łyżek syropu daktylowego (lub ryżowego albo innego gęstego słodu, albo miodu - proponuję o 1 łyżkę mniej)
5 łyżek twardniejącego zdrowego tłuszczu (olej kokosowy, masło klarowane, najmniej polecana przeze mnie opcja dla uczulonych na powyższe tłuszcze - margaryna)
sezam ok.100g
amarantus ekspandowany (garść) - sklepy eko


Wykonanie:

Wlej na patelnię syrop i uważając by go nie przypalić zredukuj nieco objętość. Następnie dodaj olej kokosowy lub inny tłuszcz i zdejmij z ognia. Przełóż zawartość do miseczki i zmiksuj. Następnie dodaj sezam i garść amarantusa. Całość włóż do wysmarowanego tłuszczem pojemnika ...


... i jeśli jesteś niecierpliwy(a) wstaw do zamrażarki.
;)

Sprawdź po kilkunastu minutach "czy już?" ;) i pokrój sezamki w dowolne kształty.

Smacznego!


sobota, 3 marca 2012

ZUPA PHO? MOJA WEGAŃSKA ODPOWIEDŹ. ;-)

No tak...
Zrobienie zupy pho bez wołowiny to kompletne szaleństwo! ;-)
Cóż, skoro dla niektórych to właśnie jedzenie wołowiny raczej nim jest...
Czemuż byśmy się mieli pozbawiać takich kulinarnych ekspedycji?
Voila.
Moja wersja.


Składniki:
zamiast wołowiny grzyby shitake (suszone całe kapelusze) ;-)
grzyby "uszy kota" (suszone)
marchew
por
kapusta pekińska
kiełki fasoli mung
dymka
chili
imbir świeży
anyż w gwiazdkach
cynamon (pałeczki)
świeża kolendra
cytryna
sos rybny (opcjonalnie, nie dla wegan ;-))
sos sojowy
sól pieprz
czosnek
sezam
olej sezamowy


Wykonanie:
Grzyby namocz dzień wcześniej, najlepiej na noc.
Następnie gotuj je  w dużej ilości wody z dodatkiem czosnku w łupinach (4 ząbki), korzenia imbiru (ok.4cm), 2 gwiazdek anyżu i pałeczki cynamonu. Dorzuć też marchew (może być w całości, pokroisz po ugotowaniu). Kiedy grzyby i marchew będą już miękkie, wrzuć pokrojoną dość drobno kapustę pekińską i makaron sojowy lub ryżowy. Po chwili dodaj sos rybny, sos sojowy, dopraw do smaku solą i pierzem, świeżym pokrojonym w plasterki chili. Skrop olejem sezamowym, wlej sok z 1 cytryny.
Włóż do miseczek kiełki i zalej zupą (możesz też ugotować osobno makaron i dodać go do zupy na talerzu zamiast gotować go w zupie, tzn. tak powinno się robić ale ja nie słucham ;-)). Posyp dymką, kolendrą i prażonym sezamem.
Gotowe.
:)


Smacznego!


Ciao!

piątek, 2 marca 2012

CZEKOLADKI DLA ALERGIKA i nie tylko :-)

Powinnam je nazwać czekoladkami szczęścia... tyle przynoszą Dziecięciu radości.
Kiedy je zrobiłam po raz pierwszy niestety wyjętych z foremek nie zdążyłam obfotografować z wiadomych względów.
Konfiskowane przez małe rączki błyskawicznie lądowały w paszczy.
 :)
I dobrze.
W końcu są zdrowe!
Ale jak to tak... bez zdjęć? Dziś zrobiłam czekoladki ponownie. W konspiracji... 
;-D


Składniki:
karob (zastępnik kakao, sklepy eko  lub naturalne ziarno kakaowca, mielone)
tłuszcz kokosowy (ok. 10 łyżek)
daktyle (ok 10szt.)
migdały (100g)

prawie "Smakoterapia" ;)

Wykonanie:
Migdały zmiel na gładką "plastelinę". Możesz użyć w tym celu maszynki "do mięsa" lub wyciskarki ślimakowej, lub czegokolwiek co miażdży i mieli na gładko. ;-)
Z daktylami postępuj tak samo (migdały zmieliłam wiele razy a daktyle 3 razy).
Rozpuść olej kokosowy w gorącej kąpieli wodnej (wstaw słoiczek do wrzątku). Wlej do miksera 10 łyżek oleju kokosowego, wrzuć daktyle i migdały, wsyp 2 łyżeczki karobu.
Zmiksuj, wlej do foremek lekko natłuszczonych olejem kokosowym.
Włóż do zamrażarki na kilkanaście minut.
GOTOWE!


Czekoladki przechowuj w lodówce, bo są dość miękkie i łatwo rozpuszczają się w wyższej temperaturze.
Rozpuszczają się w w ustach i w dłoni...  w przeciwieństwie do pewnych reklamowanych sklepowych "cudów". I to jest ich zaletą, bowiem tłuszcze użyte do ich wyrobu nie są sztucznie utwardzone.


Te czekoladki są nie tylko pyszne...
Olej kokosowy jest nazywany królem wśród olejów. Ma on działanie przeciwwirusowe i bakteriobójcze i ... odchudzające!
Daktyle zawierają witaminy: A, C, B1, B2, PP, magnez, potas, fosfor, żelazo oraz salicylany, które działają jak aspiryna... działają przeciwbólowo, przeciwzapalnie itd itp.
Migdały, prócz cennego tłuszczu i witaminy E, zawierają wapń, dużo magnezu i potasu.
A karob, zwany też "chlebem świętego Jana" to źródło białka, magnezu, wapna, żelaza, węglowodanów i fosforu.
Czyli wszystkiego czego zwłaszcza w diecie dziecięcej nie może zabraknąć.
Uau...

:-D


Nic tylko jeeeeść!!!

Ciao!

:-D



czwartek, 1 marca 2012

BARSZCZ CZERWONY z kaszą jaglaną :-)

Sposobów na przemycanie kaszy jaglanej w diecie Dziecięcia ciąg dalszy...
;-)
Ta pyszna buraczkowa zupa to wariacja na temat barszczu ukraińskiego.
Możesz dodać do niej swoje własne składniki, nie zapominając o dodatku ugotowanej kaszy jaglanej.


Składniki:
buraki
marchew
por
seler
pietruszka
ziemniaki
ugotowana fasolka (opcjonalnie)
ugotowana kasza jaglana (obowiązkowo ;-))
ziele angielskie
liść laurowy
oliwa nierafinowana ze słonecznika eko
sól, pieprz, sos sojowy (eko)
czosnek
majeranek


Wykonanie:
Założywszy że posiadasz już ugotowaną fasolę i kaszę jaglaną
 (jeśli nie ugotuj kaszę wg tego przepisu klik), 
możesz przystąpić do gotowania zupy. Umyj i obierz warzywa, i pokrój w kostkę (możesz również ugotować warzywa w całości, prócz ziemniaków i pora, a pokroić je po ugotowaniu).

Wrzuć do wody warzywa, ziele, liść laurowy, całe ząbki czosnku.
Ugotuj warzywa do miękkości. Dodaj do zupy majeranek, sól, pieprz, sos sojowy i fasolę.
Nałóż na talerz kaszę jaglaną i wlej nań zupę a całość polej oliwą ze słonecznika.
Gotowe!
:)


UWAGA. 
Jeśli nie chcesz by Twoja zupa była klarowna, tylko lekko zagęszczona, jedną marchew, pietruszkę i seler ugotuj w całości a następnie zmiksuj na gładką masę i dodaj do zupy.
Smacznego!

Ciao!

:-)