niedziela, 10 lutego 2013

KLUSECZKI NADZIEWANE KAPUSTĄ (bezglutenowe, bez nabiału, wegańskie

Proste, bardzo polskie danie z nieco orientalnym sosem. 
Kluseczki ziemniaczane, nadziewane kiszoną kapustą w towarzystwie grzybowego sosu z czosnkiem smakują wybornie. Małym dzieciom nie podajemy grzybów. Kluseczki znakomicie sprawdzą się jako danie "do łapki". 
Zapraszam.
:)



Składniki:
ziemniaki (dowolna ilość)
skrobia ziemniaczana (ilość podana poniżej, w przepisie)

kapusta kiszona
cebula
marchew
kasza jaglana (ugotowana, do zagęszczenia)
majeranek
lubczyk
pieprz
olej nierafinowany dowolny

sos:
grzyby shitake (jeśli suszone namocz dzień wcześniej! kilka garści)
cebula
czosnek
liść lauru (2 szt.)
ziele angielskie (kilka sztuk)
słód daktylowy (lub syrop klonowy, z agawy, bądź miód, do smaku)
sos sojowy


Wykonanie:

Sos:
Suszone, uprzednio namoczone grzyby lub świeże zalej szklanką wody i gotuj ok. 10-15 minut (grzyby gotowane zbyt długo ponoć twardnieją). Na patelni zeszklij pokrojoną w drobną kosteczkę cebulę, dodaj do gotujących się grzybów, dołóż przyprawy i pokrojony w plasterki czosnek. Zagęść sos skrobią ziemniaczaną (1-2 łyżeczki na 1/2 szklanki wody) i dodaj tyle wody by osiągnąć ulubioną konsystencję sosu. Dopraw słodem i sosem sojowym (u mnie sos ma słodkawy, czosnkowy smak). Możesz dodać również chili by wyostrzyć sos.

Kluseczki:
ziemniaki obierz, ugotuj do miękkości i utłucz na puree.
Kapustę poszatkuj drobno, marchew obierz i zetrzyj na tarce, przełóż do garnka, podlej wodą i uduś do miękkości. Dopraw tak jak lubisz, dodaj odrobinę oliwy i zredukuj płyny do zera. Następnie zagęść kapustę kilkoma łyżkami zmiksowanej kaszy jaglanej. Cebulę obierz, poszatkuj, zeszklij na oleju i dodaj do kapusty. Dopraw pieprzem. Wymieszaj całość.
Jeszcze ciepłe, utłuczone ziemniaki wygładź na powierzchni, narysuj krzyżyk dzielący masę na 4 ćwiartki, jedną z nich wyjmij a w miejsce po niej wsyp skrobię ziemniaczaną nie wypełniając otworu do końca (czyli wsyp mniej skrobi niż w przypadku klusek śląskich). Dodaj czwartą część ziemniaków, wymieszaj wszystko dokładnie z dodatkiem soli na gładką masę. Oderwij kawałek masy, ulep kulki, rozpłaszcz, ułóż na jednej łyżeczkę masy, przykryj drugą i sklej prawie tak jak pierogi (bez "wachlarza" ;) ). Utocz w dłoniach zgrabną kluskę i tak do końca składników.
Gotowe kluseczki smaż niezbyt długo na rozgrzanym oleju i od razu podawaj.
Smacznego!
:)

*źródło inspiracji: przepis na łężnie "Kluski i kluseczki" wyd. Prószyński Media

13 komentarzy:

  1. Wyglądają baaardzo apetycznie!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci! Smaczne są! I proste w wykonaniu! Uściski! :)))

      Usuń
  2. ooooooooooooooooooooo tak , tak pysznie i pięknie ,a z tymi grzybkami bardzo im do twarzy:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Alciu. Ściskam Cię nieustająco. :)))

      Usuń
  3. mmmmm jak Ty robisz te wszystkie cuda......aż mi ślinka leci..... Jutro zrobię :):) buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Natalio, uściski ślę! :))

      Usuń
  4. Iwonko, wole zapytać, aby nie zrobić czegoś niejadalnego - kluseczek nie gotowałaś, tylko smażyłaś na patelni, tak?
    Podobne robiła moja Babcia, gotowane, polewała je potem masłem klarowanym - PYCHOTKA ;-) Oczywiście robiła bez shiitake ;-) Twoje też na pewno pyszne.
    Pozdrawiam / Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie gotowałam. Zawartość mąki jest mniejsza niż w kluseczkach śląskich, wystarczy im podsmażenie na patelni. Robią się lekko szkliste (uwaga by nie przypalić).
      Uściski! :)))

      Usuń
  5. Witaj Iw pozwoliłam sobie dodać twojego bloga do obserwowanych :) Chciałam Ci się również pochwalić iż ukręciłam mleko kokosowe . Troszkę zamieszałam bo zamiast zmiksować wiórki to je zmieliłam (ups) ale efekt końcowy jest zadowalający :) Odtłuszczone wiórki powędrowały do lodówki ( czy można coś z nimi zrobić? szkoda mi trochę wyrzucić ) Jak długo przechowujesz mleko kokosowe w lodówce ? 24 h czy dłużej?

    Pozdrawiam Cię serdecznie
    i zapraszam zajrzyj do mnie kreatywnastrona. Jestem początkującą blogowiczką więc za wszystkie sugestie będę bardzo wdzięczna
    Miloma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Miloma, miło mi Cie gościć. :))
      Mleko kokosowe powinno stać w lodówce nie dłużej niż 3 dni. :)
      Wiórki nadają się do ciasteczek, ciast, pralinek itd.
      Dziekuję, zajrzę chętnie. Pozdrawiam!

      Usuń
  6. zrobione...pychotki..tylko moje nie wygladaja jakos tak pieknie jak te co Ty zrobilas :)) farsz urozmaicilam jeszcze kawaleczkami pomidorka suszonego (kocham go:)) i oregano ...niam niam ...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zrobiłam i wyszły pyszne, chociaż coś mi się pomerdało na zakupach i kupiłam kapustę kiszoną :-) Do tego nie wyszły takie ładne jak twoje tylko "słusznej" wielkości (jakieś 7-8 cm średnicy). Mimo to, mój 4,5 letni synek wcisnął ich aż 6! W ogóle od czasu jak zaprzyjaźniłam się z Twoim blogiem, zaczął jeść jak smok! :-))

    OdpowiedzUsuń
  8. mam pytanie ad. ciasta, bo dziś robiłam i musiałam ratować się mąką gryczaną, czy może mielenie ziemniaków ma znaczenie?
    Bo przepuściłam je przez maszynkę i tak się lepiło, że nic nie dało się zrobić bez dodania mąki... ;/

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.