strona główna

piątek, 11 kwietnia 2014

WARSZTATY JAGLANE - MATKA SMAKOTERAPIA RUSZA W POLSKĘ - SZCZECIN! :)

W najśmielszych snach nie podejrzewałam, 
że kolejnym miastem, 
które stanie na Drodze Matczynej, Smakoterapiowej wędrówki po Polsce, 
będzie Szczecin! 
SZCZECIN???
AAAAAAAAAAA!
Przecież to strasznie daleko!
Ekhm...
My nie damy rady?
Proszzzzz. 
;)

Szczecin cudny jak zawsze, 
a ludzie...?
Ja nie wiem czemem zasłużyłam na takie spotkania...
Serdeczni, mili, piękni i mądrzy...
Fajnie być z Wami!
Wiele się uczę od Was i dzięki Wam.
Dziękuję! 
:))))))))))))))))))))))))))))))

*Wielkie dzięki dla gościnnego Salonu Vorwerk oraz dwóch fantastycznych Dam - Gospodyń salonu, które nas wspierały swoją wiedzą na temat sprzętu: Jolanty oraz Elżbiety. Wszystkich chętnych do zgłębiania wiedzy na temat używanego przez nas sprzętu odsyłam tu: kontakt@vorwerk.pl.

*Dziękuję również wszystkim, którym się, prócz gotowania, chciało robić ze mną zdjęcia. Nie mam pojęcia o co chodzi na niektórych, ale odkrywanie ich sprawiło mi dużo radości. Z powodów oczywistych zamieszczam jedynie fragment obszernej galerii.  ;) :D
Powspominajmy zatem! Uściski Kochani! :******

Zaczynamy z pomocą Joli. :)

Chlebek jaglany o nieznanym mi składzie. :D Inwencja twórcza - surowo nakazana. ;)

W fazie rozruchu. ;)

j.w - jak sądzę... ;)

Pytania i odpowiedzi szczegółowe. Co my tu lepimy?? Nie mam pojecia. ;)

Dobry patent na estetyczne krawędzie chlebka. :)

O właśnie! ;) Nie mogłam się powstrzymać. :D Uściski! :D

Ciacha jaglane. 

Będziemy konsumować. :)

Chlebki w trakcie krojenia.

Warzywa na parze w sezamowym sosie - na pierwszym planie.

Smacznego! :)

W dzbanie gęsty mus z sycylijskich pomarańczy z owocami goji - pomysł Uczestniczki. :)

Kolejna grupa. Poznajemy nowe produkty, smaki, przyprawy...

Start! :D

I znów rzut oka na grupę. :)

Dywagacje przy degustacji mleka jaglanego...

...jak widać niekończące się... ;)

:D

Zielona lemoniada

Niezrównana dynia w postaci aromatycznej zupy z domowym curry.

Chlebek jaglany - wersja milion pięcset sto dziewięćset. ;)

Warzywa w sosie z czarnuszką


Do zobaczenia!
I smacznego!
:D

3 komentarze:

  1. O jak Wam fajnie było!!! okrutnie zazdroszczę, i żałuję że mnie tam nie było :(
    w czerwcu już będę na chodzi to może w wakacje znów dowiedziecie Matko Smakoteriapio koniec Polski?? :D

    OdpowiedzUsuń
  2. ..ależ smakowicie!!!:) ..aż tutaj doleciały te wspaniałe aromaty chlebków...zupy z dyni....ojjjj pyszności!!!!!!
    Życzę kolejnych tak udanych warsztatów!!!:)
    Serdeczności ślę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. wszystko tak smakowicie wygląda...a co ja mam powiedzieć z Anglii to jeszcze dalej do Szczecina:(

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.