strona główna

niedziela, 6 stycznia 2013

GENIALNY BANALNY KREM SERNIKOWO - CYTRYNOWY bez sera i cukru

Ostatnia podróż do Wrocławia i serniczek z zakwasem gryczanym 
zjedzony w Machinie Organice przypomniał mi, 
że orzeszki - nerkowce wciąż czekają w mojej kuchni na swoją kolej!
Uwielbiam takie proste domowe eksperymenta, które skutkują smakowitymi wynalazkami.
Twarożek wegański z migdałów? Cudo! (przepis)
Kuleczki serowe bez sera? Rewelacja... (przepis)
Dziś czas na masę sernikową która idealnie sprawdziła się jako nadzienie do tartaletek.
Cudownie smakuje również w pucharku z owocami i myślę że w odpowiednio dopracowana posłuży mi jako masa na PRAWIE PRAWDZIWY SERNIK!!!
Juhuuuuuu! :)
Aksamitna konsystencja to zasługa nerkowców, zaś aromat i smak podkręcają sok i skórka z cytryny.
Znakomite i proste!
Polecam.
:)



Składniki:
nerkowce (150 g.)
cytryna eko (!) (sok z 1/2 niedużej sztuki oraz 3cm skórki cytrynowej)
ksylitol (2 łyżki, bądź syrop z agawy 1-2 łyżki lub do smaku)



Wykonanie:
Nerkowce namocz na noc. Odsącz z wody, dodaj sok i skórkę z cytryny, posłódź tyle ile lubisz (próbuj w trakcie) i zmiksuj na gładką masę. Możesz dodać odrobinę wody lub mleka ryżowego by osiągnąć pożądaną konsystencję.
Gotowe!
:)

Ciao!
:)

23 komentarze:

  1. Musi być pyszny! Niestety mam alergię na te orzechy (na brazylijskie i ziemne niestety też). Myślisz, że z innymi warto spróbować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arnika, próbuj, choć nerkowce są wybitnie kremowe po zmiksowaniu. Uściski! :)

      Usuń
  2. genialne!
    robiłam taki krem z migdałów. uwiebiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)))) Migdałowy też pyszny! Choć troszkę mniej kremowy. :)) Uściski!

      Usuń
  3. To musi być pyszne! Na pewno do wypróbowania! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Czegoś takiego mi trzeba ;-) Już widzę pyszne naleśniki razowe z tym musem - sernikowym ;-) a ja dodałabym jeszcze trochę wanilii naturalnej, aby było "cieplejsze" termicznie - nie tak wychładzające i prawie, prawie serek homogenizowany się zrobi ;-) zrobię na pewno ;-) dziękuję za przypomnienie o możliwości miksowania nerkowców, zapomniało mi się przez jakiś czas o tym ;-) a nerkowce kocham :-) Całuję Cię / Ania
    P.S Z pomarańczą też wyjdzie boskie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wanilia, jak najbardziej. Chwilowo brak na stanie. A i w konkurencji ze skórką cytrynową pewnie nie miała by szczególnych szans... Dzięki! Uściski! Iw :)))

      Usuń
  5. To już nawet brzmi genialnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) Smakuje idealnie, to najważniejsze. :) Causss! :))))

      Usuń
  6. rewelacyjny przepis! na pewno wyprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Daj znaki jak Ci przypasował. Uściski! :)))

      Usuń
  7. Witam,
    na wstępie nie omieszkam się napisać, że bardzo, bardzo lubię Twój blog. Podziwiam Cię zarówno ze względu na umiejętność łączenia smaków, jak i łączenia różnych dziedzin życia- macierzyństwo, kariera, blog. Dopiero zaczynam przygodę z gotowaniem, ale już wiem, że wiele przepisów które wypróbuję, będzie pochodzić właśnie stąd.
    Mam jeszcze pytanie, które mnie nurtuje. Szukam w całym internecie i nie mogę znaleźć rzetelnego źródła informacji, myślę, że Ty się na tym doskonale znasz. Czym się różni skrobia kukurydziana od mąki kukurydzianej oraz które z nich to maizena? A może to jeszcze coś innego? Bardzo ładnie proszę o odpowiedź i z góry dziękuję:)

    Pozdrawiam,
    Olimpia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Olimpia, Kochana, bardzo mi miło słysząc takie słowa nawet jeśli większość na wyrost. Dziękuję! :)))
      Co do kukurydzy: mąka to mąka (żółta), skrobia=maizena jest ekstrahowana z ziaren lub bulw roślin ( np w przypadku kukurydzy nie jest to całe mielone ziarno tylko biała substancja, "część składowa" tego ziarna). Połączona z gorącą wodą daje przezroczysty kleik, w przeciwieństwie do mąki, która tworzy białawą zawiesinę.
      Pozdrawiam! :)))

      Usuń
    2. Się wtrącę, gwoli uzupełnienia ;) Skrobia kukurydziana ma taka konsystencję, jak skrobia ziemniaczana (popularnie zwana u nas "mąką ziemniaczaną"). A maizena (słyszałam tez nazwę "mazeina"), to właśnie skrobia kukurydziana. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Małgosiu, tak właśnie wyżej napisałam. Skrobia = maizena. ;)
      I zaręczam że każda skrobia, obojętnie czy z bulw (jak napisałam wyzej), np ziemniaka, czy też manioku czy kukurydzy, zawsze wygląda bardzo podobnie i ma kleistą konsystencję po zalaniu wrzątkiem. Pozdrawiam! :)

      Usuń
    4. Bardzo dziękuję za odpowiedź, a nawet za odpowiedzi!:)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    5. ojej, przepraszam, nie zauważyłam, ze o tej maizenie napisałaś, wydawało mi się, że zapomniałaś to wyjasnić i dlatego dopisałam, ślepota jedna!
      Sciskam :)

      Usuń
  8. Jak ja sie cieszę, ze znalazłam twoj blog! tak mnie wciągnęło, że siedzę tu juz od ponad godziny. A zważywszy, że zazwyczaj nie poświęcam bieganiu po blogach wiecej niz 15 min, to możesz sobie order przypiąć :)))
    Ja tez bardzo lubie, żeby było zdrowo, chociaz - na szczęście - nie musze myśleć o alergiach.
    Tak mnie zainspirowałas, że z pewnością parę rzeczy z twojego bloga zgapię. Oczywiście jeśli coś sobie pożyczę, z przyjemnością (i wdzięcznością) zalinkuję :)
    To najfajniejszy blog, na jaki ostatnio trafiłam.
    Serdecznie cie pozdrawiam zdolna kobieto :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za order. ;)
      Bardzo jestem Ci wdzięczna za przemiły wpis. Zapraszam do stołu, a w zasadzie do kuchni. :) Powodzenia w eksperymentach. Uściski! :))))

      Usuń
  9. o Boże! niebo w gębie!! serek z nerkowców..........jaki delikatny, puszysty, przypomina mi serek almete , juz sie uzależniłam od niego hehe. Niestety mój synek nadal nie chce spróbować nawet ale mam nadzieje ze w końcu sie przekona......oh Natalia M.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D Ja też uzależniona... :)))) I synek mój też jakoś nie bardzo chce konsumować. Nie szkodzi! Więcej dla Matki zostaje. ;)))

      Usuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.