poniedziałek, 18 lutego 2013

PIZZA GRYCZANA, bez nabiału, cukru, glutenu, wegańska

Rewelacja!
Przepis bardzo prosty. Tylko jedna, zdrowa mąka i drożdże!
Żadnego ugniatania, długiego czekania.
Po prostu doskonałe ciasto bezglutenowe na pizzę!
Przepis znaleziony wczoraj na zdrowym talerzu, delikatnie zmodyfikowany na naszą modłę.
Zapraszam w imieniu autorki i swoim!
:)


Składniki  (na 1 okrągły blat o średnicy 30 cm, wysokość ciasta 1 cm.):
mąka gryczana (lub mielona drobno gryka, 1 szklanka)
drożdże (świeże, ok. 20g )
sól (szczypta)
syrop daktylowy ( 1 łyżka)
lubczyk (kilka szczypt)
oregano (kilka szczypt)
czosnek (1 -2 ząbki przeciśnięte przez praskę)
ciepła woda (1 i 1/2 szklanki)

Wersja rodzicielska ;)
Wykonanie:
drożdże rozpuść w 1/2 szklanki ciepłej (nie gorącej!) wody, dodaj syrop daktylowy, dosyp 2 łyżki mąki gryczanej i odstaw w ciepłe miejsce do wyrośnięcia.
Resztę mąki gryczanej przesyp do miski, dodaj sól, zioła, i zaczyn drożdżowy oraz wodę. Wymieszaj ciasto łyżką (jest dość płynne, ma konsystencję gęstej śmietany) i pozostaw w cieple aż do podwojenia objętości. Następnie wylej ciasto na blaszkę ( u mnie okrągła o średnicy 30 cm), rozłóż dokładnie (ciasto oczywiście opadnie) i daj mu jeszcze chwilę by ruszyło znów w górę. Wstaw do piekarnika nagrzanego do 175 stopni i zwiększ temperaturę do 200. Mniej więcej po kwadransie mozesz wyjąć placek z pieca (powinien mieć wysokość ok 1 cm) i obłożyć ulubionymi składnikami na pizzę.
Ulubione składniki mojego syna NIE obejmują sosu pomidorowego ani sera (za mokre, miękkie i za ciągnące ;) ), dlatego część pizzy "młodzieżowej" okrasiłam grzybami mun uduszonymi z posiekaną drobno cebulą, kurkumą i czosnkiem. Na "rodzicielskiej części" znalazł się domowy sos pomidorowy, duszony por, oliwki, czosnek oraz irański sos z orzechów i melasy z granatu (fesenjoon).
Pizzę ze składnikami możesz ponownie zapiec w piekarniku. U nas ie było takiej potrzeby.
Znakomitość!
Smacznego!
:)


33 komentarze:

  1. Super! My niestety musimy unikać drożdży. Już się zastanawiam czy wyszłaby na kamieniu winnym:)Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przed nami też unikanie drożdży ze ze względu na kandydozę. Trzeba będzie "przećwiczyć" kamień winny. :)
      Uściski!

      Usuń
    2. Robiłyście może wersje bez drożdży?

      Usuń
  2. Kochana Iwonko, a czy te drożdże to suszone czy świeże? Bo mam akurat suszone ekologiczne ;-) bez żadnych "E" :-) i się zastanawiam ;-) Pozdrawiam / Ania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kurczę, nie napisałam, świeże. Zaraz poprawię. :) Dzięki! :)))

      Usuń
  3. robię jutro <3
    do tej pory robiłam tylko z mąki orkiszowej zmieszanej z ryżową, opcji 100% gryczanej nigdy nie próbowałam.
    jutro zrobię i napiszę czy smakowało, a smakować będzie na pewno, czuję to ;D
    jesteś boska! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie mój przepis, ale to że jestem boska bardzo mi się podoba. ;) Uściski! Daj znać jak poszło. :))))

      Usuń
  4. Już się ucieszyłam i zęby ostrzyłam, a tu drożdże;(
    Jaka szkoda, ale przepis fajny:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na czymś musi urosnąć... niestety. Przy unikaniu żywych organizmów "rosnących" w diecie (np antycandida) ogóle unikamy jakichkolwiek przepisów na ciasta z jakąkolwiek mąką. I chlebów na zakwasie też... Chyba że wiemy że jednorazowy "wybryk" nas nie powali, to troszkę łamiemy zasadę. Pozdrawiam. :)

      Usuń
    2. A czy zakwas to nie żywe kultury bakterii pomocne właśnie w walce z candida?

      Usuń
  5. A czy można użyć syropu z agawy zamiast daktylowego?

    OdpowiedzUsuń
  6. Ojej, to jest myśl!! Musisz zacząć ją sprzedawać na LeTargu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. super wyszła :) jestem mile zaskoczona, że taka smaczna :)
    nie miałam syropu daktylowego, więc dałam syrop z buraków cukrowych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę! Całusy! :)))

      Usuń
  8. A moja się rozpada i nie bardzo wiem czemu... może chodzi o to, że obłożyłam ją warzywami po 10 a nie 15 minutach? Samo ciasto jest bardzo smaczne, tylko ma bardzo miękką strukturę, jakby było nieco za wilgotne. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmmm, może rzeczywiście za wcześnie. Nie zdążyła odparować z wilgoci. Next time będzie z pewnością lepsza. :) Uściski przesyłam.

      Usuń
  9. Wreszcie mam jak się "pozbyć" grzybow mun, które u mnie czekaja na swoje kulinarne show juz od dawna :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ten przepis wraz ze zdjęciem jest skopiowany tutaj:
    https://www.facebook.com/JemZGlowa
    pod datą 25 sierpień. Jest tam więcej takich skopiowanych przepisów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kilka osób, w tym ja, zgłosiło do FB naruszenie praw autorskich - dziewczyna najwyraźniej sobie z nas kpi:(
      Pozdrawiam:)

      Usuń
  11. czy to ciasto jest chrupiące? przepis świetny. Czy mąkę gryczaną lepiej zrobić ze zwykłej prażonej kaszy czy z takiej wersji bladej. Dziękuję za opdowiedź. Pozdrawiam Monika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko, to jest wszystko kwestia gustu. Ja lubię kaszę prażoną, ale nieprażona jest "mniej gryczana", czyli jeśli chcesz mieć mniej aromatyczny blat, wybierz tę drugą. Ciasto jest chrupiące jeśli spędzi troszkę więcej czasu w piekarniku (sprawdzaj organoleptycznie) ;)
      Uściski!
      :)))

      Usuń
  12. dziś zrobiłam drugie podejście i wyszło wspaniale!! :) najlepsza jaka ostatnio jadłam :)
    a jako że rodzinka nie tolaruje pizzy bez sera wykorzystałam ser kozi :) nie wyczuli różnicy :)

    OdpowiedzUsuń
  13. A jak zrobiła pani sos fesenjoon .Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  14. a soda bądź proszek do pieczenia DA radę?
    nie mam nic innego 'pod reką'

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. Robiłam bułeczki gryczane z tej mąki, bardzo mi smakowały, jako spód do pizzy pewnie też się nada! Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  17. Moja mama robiła spód ze startych ziemniaków i nie dawała drożdży,pewnie jajka, ale wtedy tylko zjadałam.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dobry wieczor, Takie male pytanko. Czy nie za duzo drozdzy? Nie czuc ich za bardzo? Gdybym dodala mniej tez daloby rade troszke podrosnac? Z gory dziekuje za odpowiedz i gratuluje bardzo interesujacego bloga.
    Pozdrawiam

    Aga

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.