Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza gyczana. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasza gyczana. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 stycznia 2017

JUŻ W WEEKEND 21/22.01 OTWIERAMY WARSZTATY 2017! WARSZAWA!

Styczeń! Nowa szansa na zdrowsze, lepsze życie!
Z Waszych maili na przestrzeni całego minionego roku wiem, że to właśnie spotkania twarzą w twarz, wspólne gotowanie, nasze rozmowy, dzielenie się doświadczeniem i wiedzą dają Wam bardzo dużo energii i siły na wytrwanie w swoich prozdrowotnych postanowieniach. Małgosia, którą poznałam rok temu, nie bacząc na swój status babci, powzięła silne postanowienie i od naszego ostatniego spotkania schudła już … 45kg (!!!!) i czuje się coraz lepiej! Zmiana nawyków to podstawa, wiemy to wszyscy, choć w praktyce nie jest to droga usłana różami. Zatem zapraszam - czekam na Was w przedostatni weekend stycznia w Warszawie, a już za moment również w Poznaniu!
Widzimy się aż na dwóch warsztatach kulinarnych oraz na warsztacie wiedzy/teoretycznym ŻYJ ZDROWO - EDUKUJ SIĘ! Jak ważna jest świadomość tego co jemy z pewnością Czytelnikom Smakoterapii tłumaczyć nie trzeba, bo właśnie od tej świadomości, od edukacji żywieniowej, wszystko co zdrowe się w kuchni zaczyna.
A co się wydarzy na kuchennym stole?
Sobota to DZIEŃ CHLEBA. Bazujemy tylko na wysokiej jakości naturalnych składnikach, wypróbujemy różne opcje i alternatywy „chlebowe” dla osób na zdrowej, naturalnej diecie bez glutenu. Niedziela to dzień przede wszystkim jaglany oraz gryczany. Warsztat opiera się na nieprzetworzonych naturalnych składnikach, bez cukru, glutenu i nabiału - wegański. Zajrzyjcie poniżej we wszystkie szczegóły! :D

ŻYJ ZDROWO - warsztat wiedzy
SOBOTA 21.01 godz. 9 - 10.45
(koszt indywidualny, bez karnetu - 75zl)

Czy wiadomo co jest naprawdę zdrowe a co nam szkodzi?
Dlaczego odżywiam się zdrowo a i tak choruję?
Co robię nie tak?
Dlaczego moje dzieci ciągle się przeziębiają?
Dlaczego boli mnie głowa, kręgosłup, dlaczego źle trawię?
Jak to jest, że im dalej w las tym więcej pytań?


1. Skąd czerpać wiedzę? Przegląd pomocnych książek.
2. Nietolerancje czy alergie? Z doświadczeń Matki "Alergika".
3. Jelito - źródło odporności i... drugi mózg? Mikrobiom, dysbioza, leaky gut, diagnostyka, leczenie.
4. Profilaktyka zdrowia - jak to robimy że nie chorujemy?
Medycyna alternatywna czyli zdrowe żywienie z perspektywy TMC (tabele żywienia - termika produktów)
Ajurweda - założenia, podstawowe różnice w podejściu do odżywiania. Odmienna diagnostyka i podejście do pacjenta czyli przychodzi Matka Smako do ajudoktora. ;)
5. Od czego zacząć przygodę ze zdrowym żywieniem? Podpowiedzi praktyczne (z czego zrezygnować, czego spróbować). Życie na diecie eliminacyjnej w praktyce: bez kazeiny (mleka), cukru i glutenu, kukurydzy, soi, GMO oraz inne diety wykluczeniowe. Podpowiedzi m.in dla alergików, osób na dietach wykluczeniowych, osób z przeklekłymi chorobami, osób poszukujących podpowiedzi dotyczących zdrowego odżywiania
6. Dieta jako jeden z kluczowych elementów interwencji w zaburzeniach zachowania u dzieci (ADHD, autyzm, ZA, "niegrzeczne dzieci").

Co ugotujemy?

WARSZTATY PRAKTYCZNE (GOTOWANIE)
SOBOTA 21.01 GODZ. 11 - 15.30
koszt bez karnetu 215zł

ROZMOWY O CHLEBIE




Czy chleb to pierwszy fast food?
Jak wyglądały pierwsze prawdziwe chleby a jak piecze się chleb dzisiaj? Jak znaleźć „swój chleb” na diecie bez glutenu i nie zbankrutować?
W naszej codziennej diecie chleb nie zajmuje już ważnej wysokiej pozycji. Jednak zanim tak się stało, ciężko było wyobrazić sobie codzienne życie bez chleba. Wtedy, zamiast kupować bardzo drogie gluten free chleby o fatalnym dla naszego zdrowia składzie, tworzyliśmy własne koncepcje na domowe pieczywo w wersjach „błyskawicznych” i wymagających cierpliwości.
Ten warsztat jest dla Ciebie jeśli potrzebujesz innego niż pszenne czy żytnie pieczywo, nie wyobrażasz sobie na razie życia bez kanapki, albo potrzebujesz od czasu do czasu takiej alternatywy (wycieczki, drugie śniadanie w szkole lub w pracy itp).
Podzielimy się z Wami naszymi ulubionymi chlebkami lub ich ciekawymi zamiennikami:

Chleby, chlebki, chlebusie!

*Chleb dla niecierpliwych z gryki z suszonymi pomidorami i czarnuszką
*Chleb dla niecierpliwych z ryżu z żurawiną
*Chlebek z ziarnami i jagłą - nie na co dzień
*Płaski chlebek jaglany ze śliwką i cynamonem
*Płaski chlebek z suszonymi pomidorami i bazylią
*Chlebek jaglano-gryczany z rozmarynem
*Nachosy z wędzoną papryką z domowym ajwarem
*Gryczane „rolki” kanapkowe z pysznym nadzieniem a na deser
*Czekolada na gorąco z gryki z frużeliną wiśniową oraz
*Zimowa Herbata z ziołami i owocami a do chlebków będzie dodatkowo
*ziołowe „masełko” oraz wegańska pasta

WARSZTATY PRAKTYCZNE (GOTOWANIE)
NIEDZIELA GODZ. 15 - 19.30
Ulubione potrawy Z KASZĄ JAGLANĄ ORAZ GRYCZANĄ i nie tylko
wytrawnie i na słodko



*pizza z gryki - (najlepsze bezglutenowe, zdrowe ciasto jakie „wyrosło” na moim blacie kuchennym!)
*wybitnie pyszne pierogi ruskie bez nabiału i glutenu!
*zupa krem orientalna z jaglanką (mój hit na jesień i zimę)
*złocisty mus kurkumowy na zimę - na słodko (złociste cudo które otworzysz w zimie i od razu zaświeci słońce!
*praliny z fasoli (skład nie do pokonania ani odkrycia za pomocą samych kubków smakowych! Tylko 3 bazowe składniki!)
*wegańskie mascarpone z gorącą pomarańczą (wspaniały deser serowy bez sera)
*jaglane kokosanki (zdrowe przekąski w domu, do szkoły i w drogę)
*jaglane mleko (i opowieści o tym dlaczego napoje roślinne sklepowe omijamy szerokim łukiem)
*jaglana czekolada (zawsze ulubiony punkt programu)
*gorące słodkie kakao (bez kakao, bez cukru i bez mleka (a co! :P)

zapisy: smakoterapia.warsztaty@wp.pl

Skrypt z przepisami dla każdego uczestnika. Kilka niepublikowanych dotąd przepisów. Czeka nas nieustające smakowanie przygotowywanych potraw. Gotowi?

*Weźcie ze sobą:
uśmiech i dobry humor :)))))
nóż, ulubioną obieraczkę, fartuszek ;), pojemniczek/słoiczek jeśli zechcesz zabrać coś smacznego ze sobą.
*adres - będzie podany mailowo
*koszt 215 od osoby za 1 warsztat praktyczny
koszt 75 zł od osoby za warsztat wiedzy
lub karnety:
warsztat wiedzy + 1 warsztat gotowania 260zł
warsztat wiedzy + 2 warsztaty gotowania 460zł
2 warsztaty gotowania, bez warsztatu wiedzy - 405zł
(Koszt całości bez zniżek 505zł)
*Ilość uczestników ograniczona, o kolejności zdecyduje zgłoszenie oraz mailowe potwierdzenie wpłaty.

* możliwe drobne korekcje menu (w zależności od dostępności lokalnych produktów)
WSZYSTKIE POTRAWY SĄ WEGAŃSKIE, PRZYGOTOWANE BEZ NABIAŁU, CUKRU I GLUTENU.

Zapisy: smakoterapia.warsztaty@wp.pl
Zaprasza Iwona Zasuwa, autorka bloga Smakoterapia, muzyk i pedagog, niestrudzona propagatorka zdrowego gotowania (również dla dzieci i z dziećmi, Matka Prowadząca program tv "Ugotuj mi mamo" oraz Ugotuj mi mamo 2" (dwie pierwsze serie na antenie kuchni +).


W lutym 25/26 POZNAŃ!
:D

Uściski!
Iw Matka Smakoterapia

wtorek, 23 lutego 2016

KROKIETY GRYCZANE Z QUINOA (bezglutenowe, bez nabiału)

W sumie to się świetnie składa,
 bo nadzienie skądinąd znakomite, soczewicowe, już nam się trochę znudziło...
a i na quinoa trochę nie było pomysłu.
Znacie pyszne naleśniki z jednego składnika?
Czysta, biała, niepalona gryka i trochę czasu by się namoczyła (albo wysokoobrotowy sprzęt).
Pomysł na nadzienie przywiozła ze sobą Natalia w naszej koncertowej trasie. Przygotowała znakomitą quinoa z ... marchwią! 
Tak, brzmi banalnie i prosto, ale smakuje naprawdę w punkt!
Wróciłam zatem do domu i się zaczęło.
Najpierw z marchwią
potem z grzybami (różne rodzaje)
potem z dynią
i wszystkie nadzienia były smakowite!
Próbujcie swoich własnych pysznych kombinacji.
Quinoa niewiele trzeba, żeby była smaczna.
Z warzywami komponuje się doskonale. Do tego ulubione zioła, gryczane placki, "błyskawiczny" domowy barszcz czerwony i ...
uch!
Życie pięknym JEST!
:D



SKŁADNIKI:

Naleśniki:
mozesz skorzystać z przepisu nr 1 przyprawami: KLIK!
lub z przepisu nr 2 (saute): KLIK!
Osobiście pałam miłością do tych przyprawionych...
;)

Farsz ulubiony (10-12 sztuk):

grzyby boczniaki, pieczarki lub shitake - spora garść
quinoa lub kasza jaglana - pół garnuszka po ugotowaniu (półtoralitrowego, możesz użyć quinoa która została z innego dania lub też kaszy jaglanej)
dynia hokkaido lub inny gatunek o twardym miąższu - niewielki kawałek (przemytniczy) ;)
lub marchew - 1 szt.
masło klarowane lub olej kokosowy - 2 łyżki
sól i pieprz do smaku
kozieradka - 2 szczypty (nie jest konieczna, nadaje bogatego aromatu „rosołkowego”
ziele angielskie mielone - 2-3 szczypty
majeranek - 1 łyżeczka
papryka wędzona (niekoniecznie) - 1/2 łyżeczki


WYKONANIE:

Quinoa porządnie przepłucz, następnie ugotuj w 2x większej ilości wody (dojewaj w razie potrzeby by ziarna ugotować do miękkości ale nie rozgotować). Wybrane grzyby (shitake są niezwykle aromatyczne, boczniaki bardzo neutralne, pieczarki - wiadomo! weź pod uwagę doprawiając wedle gustu farsz) pokrój dość drobno i uduś w garnuszku podlewając tłuszcz niewielką ilością wody (tzw emulsja wodno - tłuszczowa), z dodatkiem przypraw: majeranku, mielonego ziela, soli i pieprzu (ewentualnie papryki wędzonej) oraz startej na drobnych oczkach dyni (u nas w niektórych okresach diety Małoletniego taka przemytnicza forma serwowania niewielkich ilości dyni była jedyną skuteczną) lub startej marchwi . Następnie, kiedy woda odparuje a grzyby i dynia są już podduszone, dodaj do całości quinoa i dokładnie wymieszaj. Farsz powinien być dość zwarty i niezbyt mokry, dlatego ważne by dynia NIE była z odmian typowo makaronowych (mokrych). 


Placki gryczane nadziewaj niezbyt dużą ilością masy i zawijaj jak zwykłe krokiety.
Przed podaniem możesz je podsmażyć na patelni w niewielkiej ilości tłuszczu, lub posmarować każdego krokieta natłuszczonym pędzelkiem i zapiec w piekarniku. 
GOTOWE!

Smacznego!


Barszcz czerwony naturalnie błyskawiczny ;)  
znajdziesz tutaj: KLIK!
:D


Uściski!
Matka Smakoterapia




poniedziałek, 15 lutego 2016

RACUCHY ZE SKIEŁKOWANEJ GRYKI - TYLKO DWA SKŁADNIKI! :D

Gryczane placki w wielu zaskakujących postaciach to u nas hit!
Od długiego czasu zamiast mąki używamy nasion białej gryki (niepalonej), 
którą delikatnie skiełkowujemy przed użyciem (nie jest to konieczność ale znacznie pomaga w procesie trawienia i przyswajania składników pokarmowych z gryki). 
Jeżeli nie masz cierpliwości do kiełkowania nasionek gryki, 
po prostu namocz ją na noc i użyj do ciasta miękkich nasion przepłukanych wodą.
Jeśli w ogóle nie masz czasu a dysponujesz wysokoobrotowym sprzętem 
- przepłucz porządnie grykę  na sitku i zmiksuj ją z wodą. 
Jak smakują placki? 
Nie jest to wersja dla miłośników puszystych racuchów napompowanych proszkiem do pieczenia i cukrem. Są elastyczne, płaskie, niezbyt słodkie (zależy od słodkości jabłek) i całkiem smakowite! Zważywszy że nie zawierają ani jaj, ani mąki pszennej, ani glutenu, ani cukru, ani żadnej dodanej skrobi jest to naprawdę niezłe rozwiązanie!
A poniżej wersja dla najbardziej cierpliwych.
:D


Składniki
gryka niepalona - 3/4 szklanki (po namoczeniu)
jabłka - bardzo słodkie, ok 2 sztuk
cynamon cejloński - 2 płaskie łyżeczki lub do smaku
kurkuma - szczypta



Proporcje składników zależą w dużym stopniu od świeżości gryki. Jeśli jest mało wysuszona, wówczas chłonie mniej wody -  dlatego trudno określić bardzo precyzyjnie jaką ilość gryki użyć. Porcję jabłek należy zatem dodawać sukcesywnie w zależności od pożądanego efektu (bardziej lub mniej owocowe placki)

Wykonanie:
Grykę zmiksuj z niewielką ilością wody na masę o konsystencji gęstej śmietany, dodaj przyprawy, a następnie starte na tarce o dużych oczkach jabłka. Wymieszaj całość. Jeśli masa nie wydaje Ci się wystarczająco słodka możesz ją dosłodzić dowolną substancją (syropem klonowym - uwaga, wówczas placki łatwiej się przypalają; ksylitolem itd) lub przyrządzić sos (polewę) do placków i zbalansować smak wedle upodobania już na talerzu. Smaż placki na niewielkim ogniu, na tłuszczu kokosowym lub maśle klarowanym, lub,  na odpowiedniej patelni, zupełnie bez tłuszczu, nie rumieniąc ich zanadto (akrylamid).
Podawaj saute, z dodatkowymi owocami lub z czymkolwiek lubisz. 
Nasza "grzeszna" wersja to racuchy z jabłkami z dodatkiem aronią w miodzie.

;)

Uściski!
Smacznego!


środa, 24 września 2014

MIGAWKI Z "NALESNIKOWANIA" W MIELE! :)

Nie jest wcale łatwo żyć na co dzień z menu bez glutenu.
W zasadzie nie jest łatwo.... do czasu.
Kiedy już znajdzie się swoje smakowite "patenty", życie znowu zaczyna być proste i smaczne!
:D
O mąkach bez glutenu, robionych z zaskakujących produktów, z kasz, ryżu, soczewicy, ciecierzycy, migdałów i orzechów zapewne już wiele wiecie, podobnie jak Uczestnicy naszych ostatnich warsztatów.
Dziś zapraszam Was na garść migawek ze spotkania poświęconego tym daniom, które zazwyczaj robi sie z pszennej mąki. Naleśniki na słodko i słono oraz placki wszelkiej maści a także jesienne pyszne warzywa: dynia i cukinia.
Dziękuję Wam, Drodzy uczestnicy!
Za Was entuzjazm, serdeczność, pomysły, pytania i odpowiedzi oraz za smaczny finał!
Było pysznie!
:)


Praca na wszystkie patelnie w salonie. ;)

Podglądanie "prawie" przez ramię. 

Placki jesienne z cukini i dyni z ciecierzycą

Fajnie jest gotować w dobrym towarzystwie! :)

Placki i nalesniki - mała manufakturka 

Makaron spagetti z pieczonej dyni.

Pity z gryki nadziewane mężową potrawką indyjską z kaszą jaglaną

Naleśniki z gryki z twarogiem wegańskim

Będą naleśniki na słodko z jabłkowym puree z kurkumą, z dodatkiem borówek i melona

Już są! :)

Placki jaglane 

Makaron z cukini raw :)

Placki bananowe z gryką

Wegański twarożek - mój ukochany <3

Dynia się nam zapiekła :)

I ostatnie spojrzenie na placki jaglane z truskawkami i płatkami migdałów....

Dziękuję Wam i do zobaczenia na kolejnych spotkaniach!




*najbliższe warsztaty to spotkanie słodkościowe. Zapisy na stronie organizatora: 

wtorek, 26 sierpnia 2014

NALEŚNIKI Z SAMEJ GRYKI A LA PITY do WYTRAWNEGO NADZIENIA

Jako antysmakosz słodkości musiałam znaleźć swoją wersję naleśników gryczanych publikowanych ostatnio na naszej stronie. Oczywiscie są one wytrawne, z aromatycznymi dodatkami: z kurkumą, kminem rzymskim i czarnuszką.
Wygląda na to, że "niepalona gryka przyjmie wszystko" ;) !
Zatem doprawiajcie według uznania i cieszcie się naleśnikami bez mleka, jaj i skrobi.
Kolor i smak - też bardziej atrakcyjny niż w typowych plackach z burej gryki.
Ale, jak wiadomo, wszystko jest kwestią gustu.
:)


Składniki:
kasza gryczana niepalona - 300g
kmin rzymski mielony - do smaku (u mnie 1 płaska łyżeczka)
kurkuma - do smaku (u mnie 1 łyzeczka)
papryka czerwona - 1 łyżeczka
czarnuszka - u mnie 2 łyżeczki
sól - do smaku
pieprz - opcjonalnie (szczypta)

woda
odrobina tłuszczu do smażenia (u nas -olej kokosowy lub masło klarowane)


Wykonanie:
Kaszę namocz na noc albo przynajmniej na kilka godzin. Odej wodę, dodaj świeżą wodę poczynając od niewielkiej ilości i stopniowo dolewaj miksując całość na jednolitą dość rzadką masę naleśnikową. Dodaj przyprawy i wymieszaj (nie miksuj czarnuszki).
Smaż na niezbyt gorącej patelni (możesz posmarować niewielką ilością tłuszczu patelni tylko przed pierwszym naleśnikiem (zależy to od jakości i użycia patelni) lub za każdym razem kiedy wylewasz nowe ciasto. 
Nadziewaj dowolnymi warzywami na ciepło lub tym czym lubisz.
Smacznego!
:D

Ciao!


ps. odpowiadając na Wasze pytania, do smażenia tych placków używam patelni z powłoką ceramiczną. :)

sobota, 16 sierpnia 2014

PLACKI GRYCZANE Z BANANEM :)

Gryczane szaleństwo trwa. ;)
Tym razem na słodko.
Bananowe placki z kurkumą,
bez glutenu, nabiału i cukru, wegańskie.
Całkiem smaczne!
Są bezpośrednią konsekwencją odkrycia niesamowitych właściwości niepalonej gryki 
(patrz - przepis na naleśniki z gryki - klik!).
Smaczna, banalna w działaniach kuchennych i niezwykle inspirująca nasza swojska gryka!
Wkrótce kolejne przepisy.
:)


Składniki:
kasza gryczana niepalona - 300g (namoczona min na noc)
banany (przejrzałe) 2 szt.
kurkuma - 1 płaska łyżeczka lub do smaku
dobry tluszcz do usmażenia pierwszych placków (np olej kokosowy)

Wykonanie:
Kaszę zalej na noc wodą (ok 2x więcej wody). Następnego dnia przepłucz i odlej wodę. Zmiksuj z bananami i ze świeżą wodą (wodę dolewaj stopniowo, aż do konsystencji typowo naleśnikowej - dość rzadkiej jeśli chcesz by placki były cieniutkie). Placki są dla nas wystarczająco słodkie jeśli dodamy banany o przebarwionej na brązowo skórce (najlepsze są banany w brązowe plamki!). :)
Usmaż placki na niezbyt gorącej patelni (u mnie na tłuszczu tylko pierwsza partia placków) i podawaj z czym lubisz.



Gotowe!
Smacznego!
:)

środa, 13 sierpnia 2014

NIEBYWAŁE.... NALEŚNIKI Z SAMEJ GRYKI! ;)

Nie można się nie uśmiechać do tych naleśników!
Są po prostu fenomenalne! Proste, najprostsze, banalne w przygotowaniu, bezglutenowe, beznabiałowe, zdrowe i pyszne!
Czy to jest w ogóle możliwe? Naleśniki, placki, pity... moja wyobraźnia kulinarna oszalała od nowych idei kulinarnych do testów..!
Twórca tego pomysłu bezapelacyjnie zasłużył na KULINARNEGO NOBLA!
Co to za pomysł? Zalanie gryki wodą i odstawienie jej na wiele godzin by potem zmiksować LUB zalanie mąki z gryki gorącą wodą a następnie miksowanie... efekt podobny. Wypróbowaliśmy oba.
Kto jest twórcą tak fajnych gryczanych przepisów? Nie wiemy niestety. W gronie naszych dalszych znajomych, jak się okazuje, eksperymenty z gryką znane są od dawna. Tylko u nas takie zacofanie!
Nadrabiamy już od miesiąca. 
Wprawę mamy, zatem...
Zapraszamy. 
:)
Oto naleśniki z jednego składnika...
(woda się nie liczy ;) )
Ukłony dla Autora.
:D


Składniki:
 kasza gryczana niepalona (300g)
woda
odrobina tłuszczu (do smażenia pierwszego placka, u mnie kokosowy) 


Wykonanie:
Kaszę namocz na noc. Następnie odlej wodę (będzie lekko "śluzowata") i dodaj doń świeżą wodę i zmiksuj na gładką masę, do konsystencji ciasta naleśnikowego (u mnie dość płynne, bo lubię cienkie placki naleśnikowe). ;)
Smaż placki na dobrze nagrzanej patelni (pierwszy na niewielkiej ilosci tłuszczu (u mnie olej kokosowy) zaś resztę już zupełnie bez tłuszczu. Odczekuj aż placek będzie łatwo "odwracalny" na drugą stronę (w praktyce jest to bardziej podsuszanie niż smażenie). Tak uzyskane naleśniki są bardzo elastyczne, smaczne i pożywne.
Pycha!
Nadzienie dowolne.
Smacznego!
Ciao!
:)




niedziela, 15 grudnia 2013

PIERNICZKI WEGAŃSKIE JAGLANE / BEZGUTENOWE / BEZ CUKRU - kolejna wersja

Bazując na naszym przepisie z ostatniego roku podjęliśmy nowe wyzwanie.
Tym razem pierniczki miały dodatkowo NIE zawierać żadnej dodanej skrobi.
Eksperyment okazał się być na tyle udany, że dziś zabieramy się za pieczenie od nowa!
Pierniczki zostały pożarte przez Dziecię! ;)
Są przyzwoite w smaku i pięknie wyglądają powieszone na tasiemkach!
Zapraszamy na bardzo twarde, cieniutkie, aromatyczne pierniczki świąteczne. Jeśli wystarczy Wam cierpliwości i nie zjecie ich od razu - po ok. 2 tygodniach będą bardziej miękkie jeśli włożycie je do pojemnika z kawałkiem świeżego jabłka (wymienianego codziennie na świeże!).


Składniki:
kasza jaglana do zmielenia na mąkę (350g)
ryż pełnoziarnisty (lub gryka, ciecierzyca, migdały) do zmielenia na mąkę (150g)
len złocisty do zmielenia na mąkę (60g)
tłuszcz kokosowy eko/nierafinowany (70g)
melasa z karobu lub miód lub syrop daktylowy (do smaku, u nas 100g)
domowa przyprawa piernikowa --->przepis
karob (1-2  łyżki)


Wykonanie (w nawiasach info dotyczące urządzenia thermomix):
Kaszę i ryż zmiel na mąkę (jaglankę 1min/obroty 10, ryż 45s/10). Zmiel również len złocisty (15-20s/obroty 10). Połącz wszystkie "mąki" (ok 100g mąki jaglanej zostaw do podsypywania podczas wałkowania ciasta), dodaj całą domową przyprawę do pierników, karob, syrop (miód) oraz olej kokosowy w postaci miękkiej masy. Wymieszaj ręką całość, podlewając ODROBINĄ wody i pozostaw ciasto na pół godzniny "odpoczynku. Ciasto na początku nie chce się kleić, nie zrażaj się. Len wkrótce "naciągnie" wilgoci i ciasto stanie się wystarczająco elastyczne. Rozwałkuj ciasto delikatnie na stolnicy podsypywanej mąką jaglaną na grubość max 0.5 cm. Wykrawaj kształty, podważaj delikatnie nożem (ciasto jest miękkie) i przenoś na papier do pieczenia natłuszczony olejem kokosowym. Piecz, w zależności od grubości, 10-15 minut w temperaturze 160 stopni.
Smacznego!
:)





poniedziałek, 11 listopada 2013

ZNAKOMITY CHLEB (NIE?) ZMIENIAJĄCY ŻYCIE/A - BEZGLUTENOWY

Nie dlatego, że nieudany, trudny do wykonania czy też niesmaczny.
Oto najwyraźniej udało się TO, co nam się wydawało niemożliwe:
my już chleba NIE POTRZEBUJEMY!
To cudowne odkrycie, do jakiego doszłam podczas pieczenia chleba,
jest zwieńczeniem długiej drogi rozpoczętej od słów Pani Dr :
chleb to pierwszy fast food! 
Jedzenie go na co dzień NIKOMU nie służy!
No jakże to!
Jak żyć bez chleba, Panie Premierze???

A jednak.
Da się.
A nawet więcej:
WCALE SIĘ NIE TĘSKNI!
Zabrałam się więc do pieczenia tego jedynego, 
który miał ewentualnie coś jeszcze przewartościować w naszym podejściu
i... nic.
Młody kanapek nie chce.
Mnie też nie kuszą. najbardziej cieszy mnie sam proces pieczenia i nowe doświadczenie.
SmakoMąż na pytanie, czy zje kanapkę na śniadanie,
 odpowiada, że "dziękuje, ale właśnie zrobił jaglankę z dynią po tajsku"...
hmmmm...

Ale jeśli Was skuszą, zapraszam. 
Cóż ja mogłam, jakem Matka Smakoterapia, 
dodać do tego chleba, by był bezglutenowy???
A jakże.  Jaglankę! ;)
Sprawdziła się jak zawsze.
Polecam chlebożercom na odwyku.
Będziecie zadowoleni.
Ale pamiętajcie: kanapki nie służą zdrowiu.
;)
Zalety tego chleba (ważne w profilaktyce zdrowia, leczeniu candidy, alergiach, nietolerancjach, problemach jelitowych):
1. W 100% naturalne zdrowe składniki: nasiona, orzechy, ziarna, pełna kasza, pełnoziarniste płatki.
2. Zero "gum ksantanowych", ulepszaczy, polepszaczy, zastępników itd.
3. Zero przetworzonych produktów typu skrobia, mąka oczyszczona ze wszelkich dóbr itd
4. Zero drożdży a nawet zero dzikich drożdży (zakwasu)

Psylium (babkę płesznik, psylli semen), można zastapić preparatem Colon C (wówczas dodajemy o jedną łyżeczkę 
mniej preparatu).
UWAGA - ze względu na brak danych nie zaleca się podawania babki płesznik dzieciom poniżej 6r.ż. Nasiona płesznik mogą obniżyć wchłanianie leków, minerałów, witamin (B12), glikozyków nasercowych, pochodnych kumaryny, karbamazepiny i innych. Nie stosować w ciągu 1/2 -1 godziny przed lub po zażyciu leków. Jeśli produkt jest przyjmowany przez osoby z cukrzycą insulinozależną, może to powodować konieczność obniżenia dawki insuliny. Używanie równocześnie z hormonami tarczycy lub lekami hamującymi perystaltykę jelit wymaga nadzoru lekarskiego. Dawkowanie: dorośli max 3x3 łyżeczki dziennie, dzieci 3x 2 łyzeczki dziennie.
(na podstawie ulotki, Krakowskie Zakłady Zielarskie "Herbapol")


Składniki:
1 szklanka pestek słonecznika
1/2 szklanki pestek dyni
1/3 szklanki lnu złocistego
3/4 szklanki orzechów (u mnie laskowe)
3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej lub płatków jaglanych
3/4 szklanki płatków gryczanych (następnym razem wypróbuję pełną kaszę gryczaną, ugotowaną)
1 1/2 szklanki przegotowanej wody
1 1/2 łyżeczki soli kamiennej (lub do smaku)
2 -3  łyżeczki ksylitolu lub 2 - miodu albo słodu (lub do smaku)
2 łyżeczki nasion chia
4 łyzeczki nasion babki płesznik lub 3 łyżeczki Colon C (do nabycia w aptece, płesznik możesz zastąpić dodatkową ilością lnu złocistego 1/3 szklanki - zmielonego na mąkę)
tłuszcz jedynie do natłuszczenia papieru do pieczenia


Wykonanie:
Wymieszaj w misce wszystkie suche składniki, dodaj składniki płynne, wymieszaj całość, spróbuj czy słoność/słodkość jest dla Ciebie akceptowalna i pozostaw do "nasiąkniecia" na 1-2 godziny. Przełóż masę do formy (nie polecam pieczenia w silikonie) wyłożonej papierem nasmarowanym tłuszczem (dociśnij ciasto w formie za pomocą łyżki).
 W przeciwnym razie możesz mieć problem z wyjęciem chleba po upieczeniu. Piecz 50 minut w temperaturze 175 stopni (termoobieg), następnie wyjmij chleb z formy, odwróć do góry dnem i zapiecz jeszcze przez 15 minut.
Studzenie chleba powinno trwać jak najdłużej, więc najwygodniej upiec go wieczorem i pokroić dopiero rano. Jeśli się pospieszymy, chlebek może się rozpadać. Oczywiście my nie wytrzymaliśmy ;) i kroiliśmy chleb chwilę po wystudzeniu BAAAARDZO ostrym nożem. Udało się, jednak następnego dnia krojenie było łatwiejsze a kawałki chleba bardziej estetyczne.
Smacznego!
Ciao!
:)

Przepis pochodzi z bloga "My new roots" ( klik) i został zmodyfikowany do postaci bezglutenowej, pozbawiony tłuszczu, zaś słód zastąpiony ksylitolem.

poniedziałek, 25 marca 2013

KOTLETY GRYCZANE (WEGAŃSKIE BURGERY) bez mąki i nabiału / bezglutenowe

Dziś bez wstępu. ;)
Że kasza gryczana zdrowa jest każdy wie, choć nie każdy lubi. ;)
Zapraszam dziś do testowania jej w nowej smakowitej odsłonie.
Gryczane kotlety z dodatkiem warzyw, ziaren i ziół, za to bez nabiału, mąki i glutenu.
Do ich wykonania potrzebujesz niewiele składników, zaś przepis nie jest skomplikowany.
Grillowane, chrupiące, wegańskie kotleciki zwane ostatnio w naszym pięknym kraju "burgerami wegańskimi" kłaniają się państwu.
;)




Składniki
ugotowana (dość kleiście) kasza gryczana (po ugotowaniu - 2 szklanki)
ugotowana kasza jaglana (po ugotowaniu ok. 3/4 szklanki)
marchew (1 nieduża) cebula lub por (duszone, siekane lub starte na tarce - 1/2 szklanki warzyw w sumie)
len złocisty (1/2 szklanki)
czosnek (2-3 ząbki lub do smaku)
sól i pieprz do smaku
majeranek (kilka szczypt, do smaku)
lubczyk suszony (liście, kilka szczypt, do smaku)
nasiona słonecznika (w roli panierki)

Wykonanie:
Kaszę gryczaną i jaglaną ugotuj w osobnych garnkach. A najlepiej zastosuj to co pozostanie Ci po jakimś obiedzie z gryczanką i śniadaniu z jaglanką w roli głównej ;). Odmierz dwie szklanki gryczanej i wsyp do miski. Jaglaną wymieszaj z warzywami i siemieniem lnianym i zmiksuj na klejącą masę. Dołóż ją do kaszy, dodaj przyprawy, czosnek, sól i pieprz, spróbuj czy Ci smakuje w takich proporcjach i zabierz się za lepienie niewielkich kotlecików, następnie obtocz je w ziarnach słonecznika i ułóż na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz w temperaturze 180 stopni przez minimum 30 minut (my pieczemy dużo dłużej bo lubimy chrupiące kotleciki! ;) )
Gotowe!
Podawaj z ulubionymi sosami i warzywami.
Smacznego!
Ciao!
:)