Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na obiad. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na obiad. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 stycznia 2017

JUŻ W WEEKEND 21/22.01 OTWIERAMY WARSZTATY 2017! WARSZAWA!

Styczeń! Nowa szansa na zdrowsze, lepsze życie!
Z Waszych maili na przestrzeni całego minionego roku wiem, że to właśnie spotkania twarzą w twarz, wspólne gotowanie, nasze rozmowy, dzielenie się doświadczeniem i wiedzą dają Wam bardzo dużo energii i siły na wytrwanie w swoich prozdrowotnych postanowieniach. Małgosia, którą poznałam rok temu, nie bacząc na swój status babci, powzięła silne postanowienie i od naszego ostatniego spotkania schudła już … 45kg (!!!!) i czuje się coraz lepiej! Zmiana nawyków to podstawa, wiemy to wszyscy, choć w praktyce nie jest to droga usłana różami. Zatem zapraszam - czekam na Was w przedostatni weekend stycznia w Warszawie, a już za moment również w Poznaniu!
Widzimy się aż na dwóch warsztatach kulinarnych oraz na warsztacie wiedzy/teoretycznym ŻYJ ZDROWO - EDUKUJ SIĘ! Jak ważna jest świadomość tego co jemy z pewnością Czytelnikom Smakoterapii tłumaczyć nie trzeba, bo właśnie od tej świadomości, od edukacji żywieniowej, wszystko co zdrowe się w kuchni zaczyna.
A co się wydarzy na kuchennym stole?
Sobota to DZIEŃ CHLEBA. Bazujemy tylko na wysokiej jakości naturalnych składnikach, wypróbujemy różne opcje i alternatywy „chlebowe” dla osób na zdrowej, naturalnej diecie bez glutenu. Niedziela to dzień przede wszystkim jaglany oraz gryczany. Warsztat opiera się na nieprzetworzonych naturalnych składnikach, bez cukru, glutenu i nabiału - wegański. Zajrzyjcie poniżej we wszystkie szczegóły! :D

ŻYJ ZDROWO - warsztat wiedzy
SOBOTA 21.01 godz. 9 - 10.45
(koszt indywidualny, bez karnetu - 75zl)

Czy wiadomo co jest naprawdę zdrowe a co nam szkodzi?
Dlaczego odżywiam się zdrowo a i tak choruję?
Co robię nie tak?
Dlaczego moje dzieci ciągle się przeziębiają?
Dlaczego boli mnie głowa, kręgosłup, dlaczego źle trawię?
Jak to jest, że im dalej w las tym więcej pytań?


1. Skąd czerpać wiedzę? Przegląd pomocnych książek.
2. Nietolerancje czy alergie? Z doświadczeń Matki "Alergika".
3. Jelito - źródło odporności i... drugi mózg? Mikrobiom, dysbioza, leaky gut, diagnostyka, leczenie.
4. Profilaktyka zdrowia - jak to robimy że nie chorujemy?
Medycyna alternatywna czyli zdrowe żywienie z perspektywy TMC (tabele żywienia - termika produktów)
Ajurweda - założenia, podstawowe różnice w podejściu do odżywiania. Odmienna diagnostyka i podejście do pacjenta czyli przychodzi Matka Smako do ajudoktora. ;)
5. Od czego zacząć przygodę ze zdrowym żywieniem? Podpowiedzi praktyczne (z czego zrezygnować, czego spróbować). Życie na diecie eliminacyjnej w praktyce: bez kazeiny (mleka), cukru i glutenu, kukurydzy, soi, GMO oraz inne diety wykluczeniowe. Podpowiedzi m.in dla alergików, osób na dietach wykluczeniowych, osób z przeklekłymi chorobami, osób poszukujących podpowiedzi dotyczących zdrowego odżywiania
6. Dieta jako jeden z kluczowych elementów interwencji w zaburzeniach zachowania u dzieci (ADHD, autyzm, ZA, "niegrzeczne dzieci").

Co ugotujemy?

WARSZTATY PRAKTYCZNE (GOTOWANIE)
SOBOTA 21.01 GODZ. 11 - 15.30
koszt bez karnetu 215zł

ROZMOWY O CHLEBIE




Czy chleb to pierwszy fast food?
Jak wyglądały pierwsze prawdziwe chleby a jak piecze się chleb dzisiaj? Jak znaleźć „swój chleb” na diecie bez glutenu i nie zbankrutować?
W naszej codziennej diecie chleb nie zajmuje już ważnej wysokiej pozycji. Jednak zanim tak się stało, ciężko było wyobrazić sobie codzienne życie bez chleba. Wtedy, zamiast kupować bardzo drogie gluten free chleby o fatalnym dla naszego zdrowia składzie, tworzyliśmy własne koncepcje na domowe pieczywo w wersjach „błyskawicznych” i wymagających cierpliwości.
Ten warsztat jest dla Ciebie jeśli potrzebujesz innego niż pszenne czy żytnie pieczywo, nie wyobrażasz sobie na razie życia bez kanapki, albo potrzebujesz od czasu do czasu takiej alternatywy (wycieczki, drugie śniadanie w szkole lub w pracy itp).
Podzielimy się z Wami naszymi ulubionymi chlebkami lub ich ciekawymi zamiennikami:

Chleby, chlebki, chlebusie!

*Chleb dla niecierpliwych z gryki z suszonymi pomidorami i czarnuszką
*Chleb dla niecierpliwych z ryżu z żurawiną
*Chlebek z ziarnami i jagłą - nie na co dzień
*Płaski chlebek jaglany ze śliwką i cynamonem
*Płaski chlebek z suszonymi pomidorami i bazylią
*Chlebek jaglano-gryczany z rozmarynem
*Nachosy z wędzoną papryką z domowym ajwarem
*Gryczane „rolki” kanapkowe z pysznym nadzieniem a na deser
*Czekolada na gorąco z gryki z frużeliną wiśniową oraz
*Zimowa Herbata z ziołami i owocami a do chlebków będzie dodatkowo
*ziołowe „masełko” oraz wegańska pasta

WARSZTATY PRAKTYCZNE (GOTOWANIE)
NIEDZIELA GODZ. 15 - 19.30
Ulubione potrawy Z KASZĄ JAGLANĄ ORAZ GRYCZANĄ i nie tylko
wytrawnie i na słodko



*pizza z gryki - (najlepsze bezglutenowe, zdrowe ciasto jakie „wyrosło” na moim blacie kuchennym!)
*wybitnie pyszne pierogi ruskie bez nabiału i glutenu!
*zupa krem orientalna z jaglanką (mój hit na jesień i zimę)
*złocisty mus kurkumowy na zimę - na słodko (złociste cudo które otworzysz w zimie i od razu zaświeci słońce!
*praliny z fasoli (skład nie do pokonania ani odkrycia za pomocą samych kubków smakowych! Tylko 3 bazowe składniki!)
*wegańskie mascarpone z gorącą pomarańczą (wspaniały deser serowy bez sera)
*jaglane kokosanki (zdrowe przekąski w domu, do szkoły i w drogę)
*jaglane mleko (i opowieści o tym dlaczego napoje roślinne sklepowe omijamy szerokim łukiem)
*jaglana czekolada (zawsze ulubiony punkt programu)
*gorące słodkie kakao (bez kakao, bez cukru i bez mleka (a co! :P)

zapisy: smakoterapia.warsztaty@wp.pl

Skrypt z przepisami dla każdego uczestnika. Kilka niepublikowanych dotąd przepisów. Czeka nas nieustające smakowanie przygotowywanych potraw. Gotowi?

*Weźcie ze sobą:
uśmiech i dobry humor :)))))
nóż, ulubioną obieraczkę, fartuszek ;), pojemniczek/słoiczek jeśli zechcesz zabrać coś smacznego ze sobą.
*adres - będzie podany mailowo
*koszt 215 od osoby za 1 warsztat praktyczny
koszt 75 zł od osoby za warsztat wiedzy
lub karnety:
warsztat wiedzy + 1 warsztat gotowania 260zł
warsztat wiedzy + 2 warsztaty gotowania 460zł
2 warsztaty gotowania, bez warsztatu wiedzy - 405zł
(Koszt całości bez zniżek 505zł)
*Ilość uczestników ograniczona, o kolejności zdecyduje zgłoszenie oraz mailowe potwierdzenie wpłaty.

* możliwe drobne korekcje menu (w zależności od dostępności lokalnych produktów)
WSZYSTKIE POTRAWY SĄ WEGAŃSKIE, PRZYGOTOWANE BEZ NABIAŁU, CUKRU I GLUTENU.

Zapisy: smakoterapia.warsztaty@wp.pl
Zaprasza Iwona Zasuwa, autorka bloga Smakoterapia, muzyk i pedagog, niestrudzona propagatorka zdrowego gotowania (również dla dzieci i z dziećmi, Matka Prowadząca program tv "Ugotuj mi mamo" oraz Ugotuj mi mamo 2" (dwie pierwsze serie na antenie kuchni +).


W lutym 25/26 POZNAŃ!
:D

Uściski!
Iw Matka Smakoterapia

sobota, 27 sierpnia 2016

PIECZARKI PORTOBELLO NADZIEWANE PYSZNOŚCIAMI

Lubicie pieczarki?
Ciekawe, że w naszej szerokości geograficznej nie cieszą się poważaniem. Mają opinię "pseudogrzyba dla ubogich" z zerowymi wartosci odżywczymi...
O ile mogę się zgodzić, że do borowikowego aromatu i bogactwa smaku im daleko, a tyle z drugą tezą w ogóle! Pieczarki, podobnie jak inne grzyby mają sporo wartości odżywczych, do tego są lżej strawne od grzybów leśnych (ważne w diecie dzieci) a do tego w medycynie chińskiej podkreśla się ich "antybiotyczne" działanie (P. Pitchford, Odżywianie dla zdrowia).
Dla mnie ważne by pieczarki pochodziły z naprawdę dobrego źródła (uprawa naturalna) bo je lubię i chętnie stosuję w kuchni zwłaszcza wtedy kiedy nie mamy dostępu do świeżych grzybów leśnych.
Zapraszam na pieczary nadziewane pysznościami.
:)


Składniki:
6 kapeluszy pieczarek portobello lub zwyczajnych (bardzo dużych)
oliwa i cytryna do zmacerowania pieczarek
300 gramów ugotowanej kaszy jaglanej (ok 1,5 szklanki, czyli ok 0,75 przed gotowaniem)
100 g orzechów laskowych
1/3 pęczka bazylii
150g pomidorów suszonych z zalewy w oliwie
3 łyżki oliwy z oliwek
1/2 cebuli
1/2 pok choi lub innej "kapusty" (może być zwykła, biała kapusta młoda, 3-4 liście)
 1/2 łyżeczki (lub do smaku) soli wędzonej
pieprz do smaku
1 łyzeczka papryki czerwonej

Przyprawy opcjonalne:
dodatek nasion czarnuszki do farszu
dodatek czosnku

Wykonanie:
Pieczarki oczyść, oddziel kapelusze od nóżek. W misce umieść kilka łyżek oliwy z oliwek dobrej jakości, kilka kropel (do smaku) soku z cytryny oraz szczyptę dobrej soli i pieprzu świeżo zmielonego. Włóż kapelusze pieczarek do miski  i porządnie "wynurzaj" w sosie. Pozostawe je tak na 15 min. Orzechy laskowe zmiel na grubą mąkę (np w młynku do kawy, jeżeli nie posiadasz urządzenia wyokoobrotowego; możesz je też rozdrobnić w moździerzu). Umieść orzechy w misce, dodaj posiekaną bazylię, posiekane suszone pomidory, dołóż ugotowaną kaszę oraz przyprawy. Cebulę poszatkuj i uduś na oliwie w niskiej temperaturze, dodaj przyprawy, dołóż pokrojone nóżki pieczarek oraz liście dowolnej kapusty poszatkuj. Ostudzone lekko dołóż do miski z farszem i wymieszaj.
Nadziewaj kapelusze farszem i zapiekaj w piekarniku przez ok 30 min (temp 180).

Zjadacze nabiału mogą okrasić każdą pieczarę plasterkiem dobrego sera (albo wiórkami parmezanu lub pecorino) ale i bez niego pieczarki bardzo nam smakują.

Gotowe!
Smacznego!


Uściski!
Matka Smakoterapia



piątek, 26 lutego 2016

BŁYSKAWICZNY DOMOWY BARSZCZ CZERWONY

Lubicie barszcz czerwony?
Ja uwielbiam... i bardzo często mam wielką ochotę wypić kubek owego smakołyku, 
znacznie częściej niż go robić! ;)
Ratuję się wówczas wersją błyskawiczną, którą wymyśliłam na potrzeby własnych kulinarnych zachcianek spełnianych bez wysiłku i wielkiego nakładu czasu.
Zatem jeśli nie masz ochoty gotować tej pysznej buraczanej zupy (co zresztą polecam),
użyj tego pomysłu. Wystarczy sok z buraka, sok z jabłek i cytryna (lub żywy ocet) oraz przyprawy.
A jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem tego znakomitego zakwasu buraczanego (PRZEPIS: KLIK!)
to już jesteś w buraczanej bajce...



Składniki:
surowe buraki (4 -5 sztuk)
jabłka (3-4 sztuki)
majeranek (łyżka)
pieprz czarny/sól - do smaku
czosnek (1 ząbek)
wybrany olej roślinny (opcjonalnie) - np lniany, oliwa z oliwek, lub maslo klarowane
kminek mielony (opcjonalnie)
kozieradka (szczypta)
cytryna lub ocet żywy - winny (nie spirytusowy) lub domowy sok z kiszonych buraków (vel zakwas na barszcz czerwony) - kilka łyżek - do smaku
woda

Wykonanie:
Z buraków i jabłek wyciśnij sok w dowolnym urządzeniu. Podgrzej całość z dodatkiem przypraw i czosnku. Dodaj dowolną ilość wody, tak by barszczyk nie był dla Ciebie zbyt mocno skondensowany. Podawaj ciepły (zakwas dodaj dopiero po zdjęciu barszczyku z ognia i delikatnym przestudzeniu, żeby "nie zamordować" dobroczynnych bakterii), polany odrobiną tłuszczu. Dla zachowania pięknego burgundowego koloru barszczu, możesz do całości dodać odrobinę swieżego soku z buraka (bez gotowania). Dodatek jabłka nada zupie słodkości. Jeśli chcesz by barszcz był mniej słodki - ujmij nieco soku jabłkowego z przepisu. 

Gotowe!
Smacznego!

Uściski!
Matka Smako
:)

poniedziałek, 11 maja 2015

JAGLANE KLUSECZKI A LA KOPYTKA

W zasadzie nigdy nie lubiłam kopytek i do głowy by mi nie przyszło żeby się starać o ich przystępną wersję. Przystępną w diecie Młodego mego. Ale cóż, mnie by nie przyszło a jemy i owszem. 
KLUSKI! Mają być i już. No dobrze Dzieciątko, ale jeśli się może jeść nabiał w dowolnej postaci i ilości, oraz podsypywac całość mąką pszenną to kopytka wyzwaniem żadnym. Gorzej jeśli trzeba coś wykombinować z tego co jeść póki co wolno. ;)
A że kluski śląskie z jagły już przetesotwaliśmy, nadszedł czas na coś a la kopytka.
i voila!
Są.
Nie pytajcie czy pyszne, bo porówniania z oryginałem nie mam.
Cieższe, bardziej twarde ale niezłe.
Młode twierdzi że "pycha!".
Niech mu zatem będzie.
Zaczynamy!



Składniki (ok 20 szt. - małe)
kasza jaglana, ok 250 g po ugotowaniu na sypko (duża szklanka)
skrobia np ziemniaczana lub tapioka - ok 1/4 całej masy z kaszy jaglanej
2-3 łyżki mąki migdałowej lub mielonych migdałów blanszowanych

Wykonanie:
Kaszę ugotuj, ostudź i zmiksuj. Wyjmij 1/4 części i dodaj skrobię. Następnie włóż z powrotem czwartą cześć kaszy, dołóż mąkę lub masę migdałową i zagnieć ciasto. Ulep zgrabne "węże" rękoma posypanymi skrobią, pokrój na zgrabne romby (możesz odcisnąć ślad widelcem) i gotuj kilka minut we wrzątku (3-5 minut od wypłynięcia na powierzchnię, w zależności od wielkości kluseczek). 
Gotowe!
Podawaj z czym lubisz. Na słodko lub wytrawnie. 
Smacznego!
:)


poniedziałek, 23 lutego 2015

ROSOŁEK WARZYWNY NA FIOLETOWO

Niby nic a jednak… 
Czasem naszą młodą "młodzież" trudno namówić do zjedzenia miski ciepłej zupy na bazie prostych polskich jarzyn. Czasem kolor bywa bardzo kuszący!
Czasem…, zwłaszcza ze smak naprawdę niezły.
Komu komu?
:)

Fioletowy rosołek do usług!



Składniki:
fioletowe marchewki - 3 szt
korzenie pietruszki - 2 szt
seler - niewielki - 1/2 szt.
czosnek - 1 ząbek
por - 1 szt
ziele angielskie - kilka sztuk
liść laurowy - kilka sztuk
kozieradka - szczypta
lubczyk (świeży - kilka łodyżek lub suszony - łyżeczka) 
masło klarowane lub inny tłuszcz - 2 łyżki
sól/pieprz do smaku
śliwki suszone - 2 szt.
daktyle - 2 szt.
2-3 litry wody

Wykonanie:
Warzywa przygotuj i pokrój na części takiej wielkości, jakie lubisz w zupie.
Por i czosnek podduś z przyprawami na tłuszczu, następnie podlej wodą, dołóż resztę składników, prócz soli. Gotuj ok 1 godziny. Dopraw solą i pieprzem.
Podawaj z wkładką, np z kaszy jaglanej.
Smacznego!
:)


Ciao!









środa, 24 września 2014

MIGAWKI Z "NALESNIKOWANIA" W MIELE! :)

Nie jest wcale łatwo żyć na co dzień z menu bez glutenu.
W zasadzie nie jest łatwo.... do czasu.
Kiedy już znajdzie się swoje smakowite "patenty", życie znowu zaczyna być proste i smaczne!
:D
O mąkach bez glutenu, robionych z zaskakujących produktów, z kasz, ryżu, soczewicy, ciecierzycy, migdałów i orzechów zapewne już wiele wiecie, podobnie jak Uczestnicy naszych ostatnich warsztatów.
Dziś zapraszam Was na garść migawek ze spotkania poświęconego tym daniom, które zazwyczaj robi sie z pszennej mąki. Naleśniki na słodko i słono oraz placki wszelkiej maści a także jesienne pyszne warzywa: dynia i cukinia.
Dziękuję Wam, Drodzy uczestnicy!
Za Was entuzjazm, serdeczność, pomysły, pytania i odpowiedzi oraz za smaczny finał!
Było pysznie!
:)


Praca na wszystkie patelnie w salonie. ;)

Podglądanie "prawie" przez ramię. 

Placki jesienne z cukini i dyni z ciecierzycą

Fajnie jest gotować w dobrym towarzystwie! :)

Placki i nalesniki - mała manufakturka 

Makaron spagetti z pieczonej dyni.

Pity z gryki nadziewane mężową potrawką indyjską z kaszą jaglaną

Naleśniki z gryki z twarogiem wegańskim

Będą naleśniki na słodko z jabłkowym puree z kurkumą, z dodatkiem borówek i melona

Już są! :)

Placki jaglane 

Makaron z cukini raw :)

Placki bananowe z gryką

Wegański twarożek - mój ukochany <3

Dynia się nam zapiekła :)

I ostatnie spojrzenie na placki jaglane z truskawkami i płatkami migdałów....

Dziękuję Wam i do zobaczenia na kolejnych spotkaniach!




*najbliższe warsztaty to spotkanie słodkościowe. Zapisy na stronie organizatora: 

wtorek, 26 sierpnia 2014

NALEŚNIKI Z SAMEJ GRYKI A LA PITY do WYTRAWNEGO NADZIENIA

Jako antysmakosz słodkości musiałam znaleźć swoją wersję naleśników gryczanych publikowanych ostatnio na naszej stronie. Oczywiscie są one wytrawne, z aromatycznymi dodatkami: z kurkumą, kminem rzymskim i czarnuszką.
Wygląda na to, że "niepalona gryka przyjmie wszystko" ;) !
Zatem doprawiajcie według uznania i cieszcie się naleśnikami bez mleka, jaj i skrobi.
Kolor i smak - też bardziej atrakcyjny niż w typowych plackach z burej gryki.
Ale, jak wiadomo, wszystko jest kwestią gustu.
:)


Składniki:
kasza gryczana niepalona - 300g
kmin rzymski mielony - do smaku (u mnie 1 płaska łyżeczka)
kurkuma - do smaku (u mnie 1 łyzeczka)
papryka czerwona - 1 łyżeczka
czarnuszka - u mnie 2 łyżeczki
sól - do smaku
pieprz - opcjonalnie (szczypta)

woda
odrobina tłuszczu do smażenia (u nas -olej kokosowy lub masło klarowane)


Wykonanie:
Kaszę namocz na noc albo przynajmniej na kilka godzin. Odej wodę, dodaj świeżą wodę poczynając od niewielkiej ilości i stopniowo dolewaj miksując całość na jednolitą dość rzadką masę naleśnikową. Dodaj przyprawy i wymieszaj (nie miksuj czarnuszki).
Smaż na niezbyt gorącej patelni (możesz posmarować niewielką ilością tłuszczu patelni tylko przed pierwszym naleśnikiem (zależy to od jakości i użycia patelni) lub za każdym razem kiedy wylewasz nowe ciasto. 
Nadziewaj dowolnymi warzywami na ciepło lub tym czym lubisz.
Smacznego!
:D

Ciao!


ps. odpowiadając na Wasze pytania, do smażenia tych placków używam patelni z powłoką ceramiczną. :)

środa, 13 sierpnia 2014

NIEBYWAŁE.... NALEŚNIKI Z SAMEJ GRYKI! ;)

Nie można się nie uśmiechać do tych naleśników!
Są po prostu fenomenalne! Proste, najprostsze, banalne w przygotowaniu, bezglutenowe, beznabiałowe, zdrowe i pyszne!
Czy to jest w ogóle możliwe? Naleśniki, placki, pity... moja wyobraźnia kulinarna oszalała od nowych idei kulinarnych do testów..!
Twórca tego pomysłu bezapelacyjnie zasłużył na KULINARNEGO NOBLA!
Co to za pomysł? Zalanie gryki wodą i odstawienie jej na wiele godzin by potem zmiksować LUB zalanie mąki z gryki gorącą wodą a następnie miksowanie... efekt podobny. Wypróbowaliśmy oba.
Kto jest twórcą tak fajnych gryczanych przepisów? Nie wiemy niestety. W gronie naszych dalszych znajomych, jak się okazuje, eksperymenty z gryką znane są od dawna. Tylko u nas takie zacofanie!
Nadrabiamy już od miesiąca. 
Wprawę mamy, zatem...
Zapraszamy. 
:)
Oto naleśniki z jednego składnika...
(woda się nie liczy ;) )
Ukłony dla Autora.
:D


Składniki:
 kasza gryczana niepalona (300g)
woda
odrobina tłuszczu (do smażenia pierwszego placka, u mnie kokosowy) 


Wykonanie:
Kaszę namocz na noc. Następnie odlej wodę (będzie lekko "śluzowata") i dodaj doń świeżą wodę i zmiksuj na gładką masę, do konsystencji ciasta naleśnikowego (u mnie dość płynne, bo lubię cienkie placki naleśnikowe). ;)
Smaż placki na dobrze nagrzanej patelni (pierwszy na niewielkiej ilosci tłuszczu (u mnie olej kokosowy) zaś resztę już zupełnie bez tłuszczu. Odczekuj aż placek będzie łatwo "odwracalny" na drugą stronę (w praktyce jest to bardziej podsuszanie niż smażenie). Tak uzyskane naleśniki są bardzo elastyczne, smaczne i pożywne.
Pycha!
Nadzienie dowolne.
Smacznego!
Ciao!
:)




poniedziałek, 4 sierpnia 2014

PROSTA POTRAWKA ZE ŚWIEŻEGO OGÓRKA I KALAREPKI Z CZARNUSZKĄ

Dziś ogórek świeży w nowej roli. Na ciepło. Z dodatkiem orientalnych przypraw: niezwykłej kurkumy, aromatycznej czarnuszki i kuminu (kminu rzymskiego).
Moje ulubione połaczenia smakowe!
Dodaj do potrawki kaszę jaglaną lub ryż i danie obiadowe gotowe!
:)


Składniki (na 2 osoby):
ogórki świeże gruntowe - 3/4 sztuki
kalarepka lub rzepa - 1 szt. duza lub 1 szt. małe
cebula - 1 szt.
kurkuma - ok 1 łyżeczki
kmin rzymski (kumin) - ok 1/2 łyżeczki
czarnuszka - ok. 1 łyżki
czosnek -1/2 ząbki
chili - odrobina ( nie w daniu dla dzieci)
Zielenina w zasadzie dowolna, u mnie:
lubczyk/liscie - kilka gałązek
zielona pietruszka - mały pęczek
zielony seler - gałązka
dobry tłuszcz do smażenia (najlepiej ghee lub olej kokosowy)
sól/pieprz/miód lub słód (max 1 łyżka) do smaku


Wykonanie:

Cebulę poszatkuj, czosnek zgnieć i pokrój, następnie warzywa podduś razem w niewielkiej ilości oleju z dodatkiem kurkumy i kminu.
Kalarepkę pokrój w grabną kostkę, dodaj do cebuli podlej niewielką ilością wody. Zanim kalarepka delikatnie zmięknie (nasza ulubiona jest al dente) pokrój w kostkę obrane ze skórki ogórki i dołóż do kalarepki wraz z poszatkową zieleniną, dopraw solą, pieprzem i słodem (miodem). Zamieszaj, podduś 1-2 minuty, posyp czarnuszką i podawaj z dodatkiem ryżu lub jaglanki.
Gotowe!



Smacznego!

Ciao!
:)




sobota, 2 sierpnia 2014

PROSTA POTRAWKA Z CUKINII I KALAREPKI Z ZIOŁAMI / wegańska

W lecie niekoniecznie mamy ochotę spędzać długie godziny nad kuchennym blatem.
Jednakowoż w niektórych przypadkach "zdrowotnych" zaleca się spożywanie również ciepłych posiłków latem. Co zatem ugotować w upał? :)
Takie potrawy jak ta z pewnością goszczą w Waszych domach, bo są sezonowe, zdrowe, pożywne, tanie i błyskawiczne w wykonaniu. Jeżeli jeszcze nie próbowaliście - spróbujcie. Możliwości kombinacji smakowych - nieograniczone!
Lato na talerzu!

:)


Składniki (na 2-2,5 osoby ;)))))):
cukinia mała ze skórką (2 szt)
kalarepka lub rzepa (1szt)
pomidory (3 szt.)
cebula (lub, w mojej wersji, zamiast czosnku i cebuli, asafetyda - przyprawa)*
kurkuma
sól/pieprz
garść świeżych ziół (u mnie majeranek, oregano, cząber, bazylia, koper)
tłuszcz do duszenia (kokosowy, ryżowy lub oliwa z oliwek bądź ghee)



Wykonanie:
Na patelnię wlej niedużą ilość tłuszczu, dodaj kilka szczypt kurkumy i zeszklij pokrojoną grubo cebulę.
Dorzuć pokrojoną we "frytki" lub w kostkę kalarepkę (u mnie to warzywo będzie w potrawie al dente ale mozesz je poddusić, z dodatkiem niewielkiej ilości wody, nieco dłużej), następnie dodaj cukinię a na końcu pomidory. Całość warto NIE rozgotować by warzywa przyjemnie stawiały opór zębom ;) i zachowały przynajmniej niektóre z właściwości surowych warzyw.  
Dodpraw do smaku oraz wrzuć świeże zioła i wymieszaj całość.
 Podawaj jako danie jednogarnkowe solo lub w towarzystwie kaszy gryczanej bądź jaglanej.
U nas z dodatkiem mizerii ze śmietaną migdałową.
Smacznego!
:)



*uwaga: asafetyda - proszek z aromatycznej żywicy korzenia lub łodyg rośliny o nazwie Ferula assa-foetida, używany w Indiach oraz przez wegan i wegetarian - nie obciąża wątroby, ma działanie prozdrowotne. Do kupienia w sklepach z żywnością orientalną.

wtorek, 29 lipca 2014

KLUSKI NADZIEWANE JAGODAMI

Fanką jakichkolwiek dań głównych z jagodami nie jestem...
Specjalistką od obadów na słodko - absolutnie nie.
Wszelkiej maści pierogi z truskawkami, kluski ze śliwką, 
racuchy z bananem  - nie dla mnie. Ale czego się nie robi dla dzieci...!
:D
Uwaga!
Nie ma fajnych zdjęć! Wakacje są i małoletni nie dadzą sobie wyrwać z rąk talerza z kluskami.
;) 
Niech im będzie.
Ponoć dobre.
Smacznego!


Składniki:
ziemniaki (ok. 1,5 kg)
skrobia ziemniaczana 

jagody leśne (nie pamiętam ilości - ktoś mi je ciągle podjadał)
syrop klonowy/ksylitol lub miód



Wykonanie:

Ziemniaki ugotuj, ugnieć bardzo dokładnie na puree i lekko ostudź. Podziel je krzyżykiem na cztery części, wyjmij jedną ćwiartkę puree i wsyp w miejsce po niej skrobię ziemniaczaną. Wymieszaj porządnie całość (całe puree + skrobia), przykryj i przygotuj farsz.
Jagody umyj i osusz. Nie słodź, bo puszczą zbyt dużo soku i nie będzie łatwo ich "zawinąć" w kluskę. ;) Z ciasta ziemniaczanego oderwij mały kawałek, ulep kulkę, rozpłaszcz ją dość cienko w dłoni (grubość ok 0,5 cm), uformuj "miseczkę", nałóż łyżeczką jagody. Ciasto jest bardzo łatwe w obróbce i nie klei się do rąk (znaczenie ma z pewnością jakość ziemniaków -  lepsza byłaby odmiana wysokoskrobiowa, zawsze można też dodać odrobinę więcej skrobi).  Niestety nadziewanie jagodami do bardzo prostych nie należy. Możesz również zrobić łatwiejszą opcję a la pierożki (składaj ciasto z nadzieniem na pół i sklejaj jak pierogi. Kluseczki wrzucaj na wrzątek i gotuj w dużej ilości wody, delikatnie mieszając. Po wypłynięciu na powierzchnię gotuj jeszcze 3 minuty na bardzo wolnym ogniu i od razu podawaj. U nas dodatkiem do nadziewanych klusek była polewa z syropu klonowego lub posypka z ksylitolu, albo, dla jagodożerców-maksymalistów, mus ze zmiksowanych jagód które nie zmieściły się do nadzienia.
Smacznego!
Ciao!

:)

środa, 23 lipca 2014

SPAGETTI Z MARCHWI Z DOMOWYM PESTO/TAPENADĄ (SUROWE LUB PIECZONE)

Po makaronie z surowego buraka już nic nas nie zdziwi. ;)
A Was?
:D
A taka drobna zamiana ról... zamiast kaszy z sosem, sos z kaszy? ;)
Przedstawiamy Wam dziś naszą poczciwa marchew, która za pomocą obrotowej tarki (KLIK!) zamienia się w urokliwe spagetti, a następnie, z dodatkiem domowego, genialnego pesto z suszonych pomidorów i oliwek, w arcysmakowite danie z cudownym aromatem bazylii i czosnku.
No i kasza. 
Gotowi?
:)



Makaron z marchwi:

Składniki:
marchew (ok 2 średnie szt. na osobę)
tapenada/pesto z suszonych pomidorów z oliwkami

Wykonanie:
Za pomocą tarki obrotowej przemień marchew w miskę spagetti. Podawaj surową, wymieszaną z tapenadą (przepis poniżej) w ilości takiej jaka Ci odpowiada, lub podgrzej marchew z tapenadą na patelni podlewając niewielką ilością wody (na zdjęciu potrawa na ciepło). Podawaj z bazylią. 

Pesto a la tapenada (KLIK):

Składniki:
oliwki zielone bez pestek (najlepiej eko, solone) - 2 duże garści
pomidory suszone w oliwie z oliwek - garść + oliwa z pomidorów (kilka łyżek)
migdały (nieobowiązkowo) - garść
świeża bazylia - kilka gałązek
czosnek - 1 ząbek (lub do smaku)
syrop klonowy lub miód - 1 łyżeczka
w wersji badziej sycącej dodaj jeszcze 1/2 - 3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej


Wykonanie:
Zblenduj wszystkie składniki (prócz kaszy) w dowolnym urzadzeniu miksującym. Dodaj kaszę ugotowaną na sypko, wymieszaj i gotowe...

Najkrótszy przepis świata!
I znakomity!
Smacznego!


ps. Jeśli masz taką ochotę, możesz nieco zmienić konsystencję sosu miksując również kaszę z pozostałymi składnikami.

:)

Ciao!

niedziela, 20 lipca 2014

WARZYWA W AROMATYCZNEJ MARYNACIE IMBIROWO/CZOSNKOWO - SEZAMOWEJ OPCJA 1.

Obłędnie pyszne...
w dodatku - warzyw mozecie użyć dowolnych. 
Przygotujcie je al dente, niezbyt rozdrabniając, a następnie polejcie tą znakomitą marynatą.
Błyskawicznie!
Pożywnie!
Zdrowo!
Niebo w gębie!
:D


Opcja 1:

Składniki:
marchew 2-3 szt.
seler - nieduży kawałek
pietruszka 2 szt.
ugotowana fasola jaś - 1 szklanka po ugotowaniu
imbir świeży (obowiązkowo nie suszony!) 1-2 plasterki
sezam (1/3 szklanki)
czosnek (2 ząbki)
sos sojowy tamari (bezglutenowy, 1/3 szklanki)
miód lyb syrop klonowy (1 -2 łyżki lub do smaku)
garść dowolnej zieleniny (pietruszka - nać, świeże zioła, np majeranek, lubczyk itd.)

Wykonanie:
Fasolę ugotuj i ostudź, warzywa korzeniowe obierz i pokrój we "frytki".
Ugotuj na parze al dente. Przygotuj marynatę. Posiekaj czosnek, imbir, zalej sosem sojowym, dodaj słód i porządnie wymieszaj. Zalej marynatą warzywa, posyp delikatnie podprażnym sezamem (uwaga! znyt długo prażony gorzknieje! ) oraz posiekanymi ziołami. Możesz podawać na ciepło lub na zimno. Doskonałe następnego dnia po "przegyzieniu się" smaków.
:D
Smacznego!

Ciao!


czwartek, 17 lipca 2014

MAKARON Z BURAKA - SUROWY LUB PIECZONY

Brzmi dziwnie, prawda?
Nie bardzo wiedziałam jak inaczej określić to cudo, które udało się nam oswoić w smakoterapiowej kuchni już jakiś czas temu. Do przygotowania fantastycznych makaronów z warzyw (nie tylko z buraka) potrzebne jest urządzenie a la tarka obrotowa  (nasze wygląda tak: klik), za pomocą którego można twardą buraczaną kulę zamienić w dużą miskę buraczanego, surowego spagetti. Oczywiście pieczony al dente jegomość też będzie doskonały przy zastosowaniu poniższej procedury.
Zapraszam!
Pyszność!
I zdrowość!
;)



Składniki (najlepiej eko) na porcję dla 1 osoby:
burak (surowy lub pieczony al dente) - 1 szt.
ocet balsamiczny (malinowy, jabłkowy etc.) najwyższej jakości (naturalnie fermentowany, nie spirytusowy) - do smaku (u mnie 2-3 łyżki)
oliwa z oliwej extra vergine - do smaku (u mnie ok 6 łyżek)
kolendra - pęczek, nieduży
miód/syrop klonowy - niekoniecznie, do smaku (u mnie 1 łyżeczka)
czosnek - niekoniecznie (u mnie 1 ząbek)
sól  - niekoniecznie, do smaku

Wykonanie:
Obierz buraka, "przekręć" przez urządzenie z wkładką do spagetti z warzyw, zalej marynatą sporządzoną z połączonych ww. składników z dodatkiem posiekanego czosnku. Całość posyp poszatkowaną kolendrą.
Pozostaw do "przegryzienia się" smaków tak długo jak wytrzymasz. ;)
Pół godziny? Całą?
Smacznego!

ps. Chcesz zjeść bardziej pożywnie? Posyp buraczane spagetti kaszą jaglaną ugotowaną na sypko. ;)
Możesz dorzucić delikatnie podprażone pestki dyni.

Ciao!
:D


piątek, 20 czerwca 2014

SAŁATA ZE ŚMIETANĄ MIGDAŁOWĄ

Im bliżej lata, tym więcej na naszym stole surowych, wegańskich potraw.
Bez nabiału, glutenu i cukru, oczywista. ;)
Ten przepis, banalny, powstał z potrzeby połączenia smaków z dzieciństwa (namiętnie kochałam się w zielonej sałacie ze śmietaną i dodatkami) z naszym dzisiejszym, nieco odmiennym spojrzeniem na kuchnię oraz... permanentnym brakiem czasu na wielogodzinne, pełne rytuałów domowych, gotowanie.
Wszak tyle jest do zrobienia po powrocie z pracy!
Dziecię rośnie!
Ogród zarasta!
Poziomki dojrzały! 
i czerwone porzeczki!
I komary tną.
;)
Ale do rzeczy. Zapraszam na zieloną sałatę "wzmocnioną", bardzo ...sycącą.
Idealna na jednodaniowy, domowy posiłek raw. Ze śmietaną wegańską, migdałową.


Składniki:
różne rodzaje sałat i liści, u mnie: rzymska, lodowa, rukola, szpinak
kilka różyczek surowego kalafiora
duży pęczek kopru
cebula
szczypiorek
możesz dołożyć rzodkiewkę lub inne ulubione warzywa, które skomponują się z Twoim smakowym gustem
 :)



Sos śmietanowy wegański:
migdały (dwie garści) - jeśli nie dysponujesz urządzeniem wysokoobrotowym do mielenia, namocz na ok 12-24h
czosnek (ząbek)
sok z cytryny (do smaku, u mnie 1/2 cytryny)
świeży lubczyk (fajnie podkręca smak) - gałązka
woda (ilość - do oczekiwanej gęstości)
sól do smaku

Sałatę umyj i poszarpaną na niezbyt drobne kawałki umieść w misce, dołóż poszatkowaną cebulę i szczypiorek, rzodkiewkę i koper, dodaj niewielkie różyczki kalafiora. Migdały zmiel z wodą i resztą składników na "prawie gładko" albo na gładko. Jeśli nie masz możliwości zmielenia nawet namoczonych migdałów, być może uda Ci się zmielić mąkę migdałową z powyższymi składnikami, jednak będzie to nieco droższa opcja.

Połącz sałatę z sosem, wymieszaj i podawaj.
Gotowe!
Smacznego!
Ciao!
:)



sobota, 31 maja 2014

JAGLANE KLUSKI Z DZIURKĄ czyli JAGLANE ŚLĄSKIE ;)

Mnie tam by się nie dało oszukać, jakem na Śląsku wychowane dziecię ;), 
ale nasz Pierworodny był absolutnie przeszczęśliwy, że kluseczki śląskie są TAKIE JAK U BABCI.
Niech bedzie. 
Heretyckie - jaglane - ślaskie.
Dla tych, co im z ziemniakami, jajkami i skrobią ziemniaczaną nie po drodze.
Wegańskie. Bezglutenowe.
Howgh.
:)


Składniki na 20 szt niedużych kluseczek:
kasza jaglana - 250g po ugotowaniu
mąka z tapioki (prawdopodobnie możesz użyć dowolnej skrobi, w tym kuzu) ok 60g
sól do smaku
dowolne zioła (u mnie odrobina lubczyku)





Wykonanie:
ugotowaną kaszę jaglaną zmiel na pastę w dowolnym urządzeniu miksującym, dodaj sól i zioła (opcja). Dodaj mąkę z tapioki lub inny rodzaj skrobi i wymieszaj. Ulep kluski obtaczając dłonie w mące by ciasto się doń nie przylepiało, odciśnij palcem niewielką dziurkę i wrzucaj na wrzątek (njalepiej przeprowadź próbę na 1 kluseczce, czy się nie rozpada, jeśli tak - dodaj jeszcze odrobinę skrobi). Mieszaj delikatnie. Gotuj ok 3-5 minut od wypłynięcia na powierzchnię gotującej się wody.
Podawaj z ulubionymi dodatkami, ewentualnie polane odrobiną zdrowego tłuszczu. U nas z truskawkami lub wytrawnie, ze świeżymi warzywami.
Gotowe!
Smacznego!
Ciao!
:)




niedziela, 4 maja 2014

ROŚLINNE GRILLOWANIE OD WEGAŃSKICH BURGERÓW PO TZATZIKI, CZYLI KILKA PRZEPISÓW NA NADCHODZĄCY SEZON CZ.1 :)

Grillowanie!

Czy jest to ktoś kto nie lubi tego cudownego sposobu na przygotowywanie potraw na wolnym powietrzu, na majówce, na wakacjach, we własnym ogrodzie?
Grillowanie to wielka przyjemność, jednak pamiętajmy, że taka obróbka potraw do najzdrowszych nie należy, zatem serwujmy sobie tak przygotowane potrawy niezbyt często. 
Co dziś będzie?
Roślinne pyszności a la Matka Smakoterapia.
Dodam, że nie używamy w kuchni soi (prócz nieznacznych ilości prawdziwego tamari), kukurydzy, mleka, glutenu i cukru.
;)
Co znajdziecie na blogu w ciągu najbliższych dni?:

WEGAŃSKIE TZATZIKI NA SZYBKO
WEGAŃSKI AJWAR NA SZYBKO
GRILLOWANE SZPARAGI
CUKINIA Z ROZMARYNEM
WARZYWA "MARYNOWANE" - GRILLOWANE
SZASZŁYKI WARZYWNE - MARYNOWANE
BURGERY Z KASZY JAGLANEJ Z POMIDOREM



Wegańskie tzatziki "na szybko"
oczywiście jedynie w urządzeniu wysokoobrotowym lub...  *
;)

składniki:
nerkowce lub migdały (200g)
woda: 120 - 200g lub według potrzeb (gęstość)
sól do smaku
cytryna (sok z 1 sztuki lub do smaku)
oregano lub zatar (kilka szczypt)
czosnek (1 ząbek lub do smaku)
ogórek świeży starty na tarce i odciśnięty z "wody"


Wykonanie:
Zmiksuj migdały lub nerkowce na pastę z dodatkiem wody i cytryny, dodaj sól, czosnek i przyprawy. Zetrzyj ogórek na tarce i zostaw do odcieknięcia. Wyciśnij jeszcze z niego "wodę" (możesz jej użyć do zrobienia lemoniady ogórkowej z cytryną). Wymieszaj powstały wegański twarożek z ogórkiem i schłodź w lodówce.
Podawaj z grillowanymi potrawami lub tak jak lubisz. :)


Smacznego!
Ciao!
:) 
* jeśli nie dysponujesz urządzeniem wysokoobrotowym możesz namoczyć migdały dzień wcześniej i zmiksować w dowolnym mikserze albo użyć gotowej mąki migdałowej i zmiksować ją w wodą zamiast całych migdałów.