środa, 14 sierpnia 2013

POMIDORY NA ZIMĘ - DOSKONAŁE

Ten przepis, nieszczególnie wymyślny,
 towarzyszy mi w kuchni od wielu lat.
Pomidory w słoiku na zimę to prawdziwy rarytas kiedy za oknem hula mróź i śnieg, 
a te są wyjątkowo wyśmienite i proste w wykonaniu.
Najsmaczniejsze pomidory (prócz suszonych, w oliwie) jakie w życiu jadłam.
Znakomite jako pomidorowy dodatek do obiadu, idealne na sos, zupę a nawet ... na kanapkę!
Wypróbujcie.
Nie będziecie żałować.
:)


STRONA SMAKOTERAPIA.PL - PRZENIESIONA
http://www.smakoterapia.pl/2013/08/pomidory-na-zime-doskonale/

46 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda najprawdziwsza....
      :D
      Caus
      :)))

      Usuń
  2. WIELKIE OGROMNE DZIĘĸI ZA PROSTOTĘ SPRAWY POMIDOROWEJ :)
    po niedzieli biorę się za wekowanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. oj tak prezentują się doskonale

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę zrobić coś takiego w tym roku! Zapraszam do udziału w mojej akcji Warzywa psiankowate 2013 :)

    OdpowiedzUsuń
  5. wyglądają smakowicie. niestety u mnie w mieście mam problem z dostaniem lubczyku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozesz pominąć go Joasiu.
      Polecam hodowlę domową na parapecie, z nasion. Udaje się znakomicie.
      Uściski!
      :)

      Usuń
  6. Pomidory w ilości hurtowej popełniam we wrześniu :) Uwielbiam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznaję, że prostota przepisu mnie ujęła. Niepokoją mnie tylko te skórki, choć jednocześnie cieszą, że nie trzeba się męczyć z ich obieraniem ;)
    Zrobię na pewno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli zdejmiesz skórki, pomidory się szybciej rozpadną. :)
      Uściski!
      :)))

      Usuń
  8. Coś się boję że zimy nie doczekają ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. pytanie techniczne - pestki usuwamy ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedle życzenia. Ja nie usuwam. :)
      Uściski!
      :)))

      Usuń
  10. A z pestkami nie sa gorzkie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomidory gorzkie?
      Pierwsze słyszę. Są słodkie raczej!
      Uściski!
      :)))

      Usuń
    2. Mama mi zawsze mowila ze nie mozna robic pomidorow z pestkami bo przecier bedIw gorzki... no i juz widze ze racji nie miala :-)

      Usuń
  11. Super proste! Na pewno w tym roku zrobię kilka słoików wg Twojego przepisu! Uwielbiam pomidory i przetwory z nich.
    Ja robię od kilku lat pieczone -też prosto ale jednak trochę inaczej :)
    (Niedługo wrzucę przepis na swojego bloga.)

    OdpowiedzUsuń
  12. Od trzech dni gar z kolejnymi pomidorami stoi non-stop na kuchence. Jeden słoik został pożarty jeszcze przed zakręceniem :) Pyszności nieziemskie, chociaż czasem budzi się we mnie nienawiść, bo nie znoszę gotować!!! A od tygodni nic innego nie robię, szał przetworowy trwa :) Półki się uginają, miejsca już brakuje, a tu kolejne przepisy...

    OdpowiedzUsuń
  13. Zrobiłam je tydzień temu z zamiarem zachowania na zimę. Z tej ilości pomidorów, jakie akurat mieliśmy wyszły dwa spore słoiki. Trochę mało, więc już wiedziałam, że muszę zrobić jeszcze wiele kolejnych.
    Problem w tym, że już oba zjedliśmy :-) Są przepyszne!!! Nie mogę uwierzyć, że z tak prostego przepisu, niby nie różniącego się wiele od innych przepisów na pomidory, może wyjść coś tak wspaniałego!
    Właśnie gotują się kolejne :-)
    pozdrawiam gorąco,
    Ewa
    PS. a jutro biorę się za maliny z daktylami!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo! Też je uwielbiam...
      Usciski!
      :))))

      Usuń
  14. 3,5 kg pomidorków właśnie się robi :) :) :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak to dobrze,że ja tutaj zajrzałam - już zgarnęłam przepis na sezamki i do kompletu na te pomidorki.Pozdrawiam i buziaczki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Dziękuję za fantastyczny przepis!!! Objadamy się tymi pomidorami co dzień słoików pilnuję jak lew a robię pomidorki do jedzenia na razie na bieżąco :))

    OdpowiedzUsuń
  17. A mi się z tego zupa zrobiła...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszytsko zależy od jakości pomidora. Jeśli był wodnisty i przejrzały, nadaje się bardziej na przecier. Mięsiste pomidory łatwiej odparować i zupy nie ma. :)
      Uściski.
      :)))

      Usuń
  18. Wyszły rzeczywiście pyszne! Gotowała 3 dni włączając na ok 30 min 2 razy dziennie (ciagle musiałam zajmować się czymś innym i tak wyszło). Ja jednak miałam kłopot z tymi skórkami. Po moich doświadczeniach polecam obrać jednak ze skórek, a następnie te skórki zmiksować na gładką masę i dołożyć do gotujących się pomidorów. Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  19. Oświeć proszę w temacie oleju kokosowego:))
    ,czy to dobro jest do kupienia czy może można zrobić go samemu?
    chyba źle szukam ze nie znalazłam u Ciebie info na ten temat.pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. a te słoiki do piekarnika to rozumiem,że po ostudzeniu wkładać? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, po co czekać?
      Uściski!
      :)))

      Usuń
  21. a z jakiej odmiany robilas, bo ja to uwielbiam malinowe, nadadzą się? (:
    A, i jak to ostatecznie wychodzi objetosciowo, ile kg kupilas, i ile z tego wyszlo sloikow? :> :>
    Przepraszam za taki wylew pytan, ale 1szy raz bede robila cos takiego, i martwie się, coby czegos nie sknocic :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinowych nie polecam, są zbyt soczyste i będzie za duzo "wody".
      Lepsze mięsiste odmiany, jajowate, rzymskie itp. Ile słoików zależy od tego na ile odparujesz masę... Za każdym razem trochę inaczej.
      Uściski!
      :)))

      Usuń
  22. Rewelacja! Tak proste i tak pyszne! Ja robiłam z mieszanki zwykłych i malinowych - wyszły boskie:).
    Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  23. a mi sie zrobiła zupa :( zmarnowałam 3 kg pomidorów malinowych, z działki,niepryskanych... Może warto napisac w przepisie z jakiej odmiany najlepiej wychodzi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto czytać również komentarze, są tam doświadczenia innych osób i podpowiedzi moje w odpowiedzi na owe doświadczenia. :)
      Malinówki są bardzo soczyste, szkoda ich na przetwory. Lepiej po prostu zjeść. :)
      Ogólnie dostępną informacją jest taka, że na przetwory używamy pomidorów bardzo mięsistych, z minimalną ilością wody, maksymalną - miąższu. Logiczne: jeśli coś jest soczyste, wymaga długiego czasu obróbki na odparowanie wody. Jeśli już eksperymentujemy i coś nie wyjdzie, można zawsze zmiksować pomidory i zrobić pyszny sok z malinówek na zimę albo go odparować na "koncentrat". Gdzie tu zmarnowanie? :D Pyszności!
      Uściski!
      :)))

      Usuń
    2. Dziś gotuję po raz drugi. Ostatnio zrobiłem 5 kg, niewiele już zostało. Dziś nastawiłem 15 kg na zimę. Gotuję ok. 2 do 3 dni na wolnym ogniu. Do smaku dodaję paprykę ostrą i słodką, mód, listki laurowe, ziele angielskie zmiażdżone w moździerzu z pieprzem. Smak jest super, a w razie czego gotowy sos do makaronu. Moja rodzinka uwielbia. Dzięki za podpowiedź tego dania. Pozdrawiam

      Usuń
  24. z pierwszych 20 kg mam sos, z kolejnej partii 20 kg wyszedł sos, z 3 podejścia 20 kg wychodzi pasta, po tym jak zaczęłam cedzić przez sitko. Mam pastę i zupę pomidorową:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Dziś zrobiłem ten przepis i jak mówią babcie prostota przepisu to najlepsza rzecz

    OdpowiedzUsuń
  26. Zrobiłam pycha...ale muszę robić kolejne bo zjadam na bieżąco :P. i zimy nie doczekają.

    OdpowiedzUsuń
  27. Witam. Proszę o mala podpowiedz w kwestii proporcji, tzn. ilu użyłyście kg pomidorow i ile z tego wyszlo sloikow, bo nie wiem ile zamowic pomidorków. plisss.

    OdpowiedzUsuń

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.