poniedziałek, 9 września 2013

ZUPA MOCY WEDŁUG PIĘCIU PRZEMIAN

Jak tam Kochani?
Pierwsze zimne noce za nami i już słyszę,
że znajome dzieciaki łapią pierwsze infekcje. Z dorosłymi nie lepiej...
Rzeczywiście wygląda na to, że jeśli niezbyt fortunnie "prowadziliśmy się" latem
(wychładzaliśmy żołądek lodowatymi napojami, lodami, zimnymi potrawami, chłodzącymi, surowymi pokarmami), nasze ciało ciężko znosi szybkie cięcie, jakie serwuje nam aura w naszej strefie klimatycznej. Do tego początek roku szkolnego, pierwsze stresy, wyzwania....
Czy wiecie, że:

Ludzie Zachodu mówią: zaraziłem się od Ciebie!
Ludzie Wschodu: nie zamknąłem drzwi (nie zadbałem o odporność).

Zatem bierzemy odpowedzialność na siebie.
O zmianach letnich, przyszłorocznych, pomyślimy później.
Teraz przygotujemy coś na ratunek:
zupę mocy.
 Tę niezwykłą potrawę gotuje się w kuchni Pięciu Przemian na specjalne okazje albo raczej na specjalne potrzeby.
Wg Medycyny Chińskiej trudno zastąpić  w niej mięso, gdyż pełni ono wyjątkową rolę, jest "lekarstwem" i tak jak lekarstwo powinno być dozowane. Wywar mięsny gotowany jest przez wiele godzin, czasem przez kilka dni (w historii TMC mówi się nawet o 28 dniach!) i podawany kobietom w połogu, chorym, dzieciom z potrzebami zdrowotnymi oraz w profilaktyce przeziębień.
Wersja wegańska istnieje również, choć jej skuteczność nie jest już ponoć tak spektakularna (działa bardziej stopniowo).
Na tejże właśnie wersji się dziś skupimy.
Zapraszam.
:)




Składniki, wg Pięciu Przemian (w kolejności dodawania do potrawy) oraz wykonanie:

O (ogień): gorąca woda (3-4litry), 
Z (ziemia): marchew (3 szt), 
M (metal): ziele angielskie, liść laurowy, por (1 szt) cebula, plaster świeżego imbiru
W (woda): sól
D (drzewo): nać pietruszki (część, jeśli nie zamierzamy użyć natki kolendry)

O: lubczyk świeży (kilka łodyg), majeranek, oregano, tymianek (najlepiej świeże gałązki)
Z: seler (korzeń, 1 nieduży lub połowa większego), korzeń pietruszki (3 szt), (ewentualnie 1 suszony grzyb)
M: czosnek z łupiną, rozgnieciony kwadrans wcześniej, seler naciowy (opcjonalnie)

gotujemy całość max 2 godziny, następnie dodajemy:

W: odrobina szlachetnego sosu sojowego (lub sól)
D: zielona kolendra lub kolejna partia natki pietruszki

O: sok z cytryny (łyżka), kurkuma (spora szczypta)
Z: szczypta suszonej lukrecji lub daktyl suszony (1 szt.), łyżka oleju kokosowego extra vergine
M: pieprz do smaku
W: ostatnie przyprawienie solą

Gotujemy jeszcze około godziny, odcedzamy wywar, dosalamy jeśli jest taka potrzeba.
i jeśli mamy ochotę, posypujemy całość świeżą natką pietruszki.

D: posypujemy świeżą zieloną pietruszką po ugotowaniu

Pijemy codziennie mniej więcej jeden litr ciepłej zupy.
Zgodnie z założeniami dietetyki TMC, im dłużej gotujemy wywar tym ma on większą moc.
Wywar jest bardzo smaczny, aromatyczny z pięknym, głęboko piaskowym kolorem.


Smacznego i na zdrowie.
:)

Ciao!



ps. zwróćcie uwagę jak wielka jest mądrość ludowej "medycyny". Naszą polską zupą mocy, choć opartą na mniej konkretnych zasadach, był i jest rosół, nazywany żydowską penicyliną, stosowany w chorobie i w czasie rekonwalescencji. Podobnie długo gotowany, w podobnych celach serwowany...

ps2. jeśli chcesz zrobić zupę mocy z dodatkiem mięsa, dodaj kurczaka w pierwszym obrocie, w przemianie drzewa (D, wraz z nacią pietruszki), albo indyka w pierwszej przemianie metalu (M).



36 komentarzy:

  1. Może zadam głupie pytanie ale co oznaczają literki: O, Z, M, W D...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już uzupełniam w opisie.
      Uściski!
      :)))

      Usuń
  2. Ja nie wychładzałam się latem, nie jadłam lodów i prawie co dzień był ciepły obiad a choróbsko mnie złapało :( ale już jest lepiej :)
    Super zupka chyba wypróbuję :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Zupa super , jak z miesem to bym polecila kosci wolowe szpikowe . w przemianie ziemi. Sa rozgrzewajace .
    Kurczak dziala wychladzajaco i na jesien nie jest polecany.
    Kosci trzeba gotowac dlugo , co najmniej 2 godziny.

    OdpowiedzUsuń
  4. rosół na drobiowy ma naukowo udowodnione działanie lecznicze:
    jest w nim dużo cysteiny, która ma działanie podobne do leku acetylcysteiny, której działanie polega na rozrzedaniu i odkrztuszaniu śluzu w drogach oddechowych. Laboratoryjnie potwierdzono także jego działanie przeiwzapalne.

    dietetyczka i technolożka żywności pozdrawia.

    OdpowiedzUsuń
  5. taki aromatyczny bulion, prawda? to już kilka lat, od kiedy obiecuję sobie zastosowanie zasad KPC - ale ze mnie leń. zerwę w ogrodzie lubczyk i może uda się z zupą mocy. przyda się, bo coś podejrzanie marznę, gdy inni domownicy całkiem rozgrzani... pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  6. z mięs również polecam wołowinę

    OdpowiedzUsuń
  7. Kuchnia Pięciu Przemian to moja codzienność od ok. 19 a może i 20 lat Zaczynałam z książką -CHINY KUCHNIA TAJEMNICE MEDYCYNY- Diolosa Claude, tłum.Marek Kamus i Anny Czelej tą pierwsza wegetariańską,a przede wszystkim byłam w Tęczowej dolinie i zobaczyłam na żywo Tadzia i Tomka jak gotują

    OdpowiedzUsuń
  8. czy tą zupę gotuje się codziennie od nowa czy też dorzucamy do niej składniki ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gotujemy raz i pijemy codziennie po 1 litrze. :)

      Usuń
  9. a jakiś czas zachować między tym kolejnym wrzucaniem składników?

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam,

    Czy ważna jest kolejność dodawania składników? Czy jeśli jej nie przestrzegamy to zupa nie ma mocy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak wygląda kuchnia PP. Kolejność jest clou. Wypróbuj. Znawcy twierdzą, że tak przygotowane potrawy naprawdę różnią się smakiem i są wyśmienite.
      Uściski!
      :))

      Usuń
  11. Brzmi fascynująco, a że ja cały czas jestem zmarznięta, to jak tylko odzyskam kuchnię, to włączam mały płomyk i gotuję:)

    OdpowiedzUsuń
  12. 28 dni? Oj, nie tyle bym nie wytrzymała na pewno. Jeśli już to tylko wersja 'z uszczuploną mocą' ;p

    OdpowiedzUsuń
  13. U nas zupa b.na czasie, bo akurat mamy pierwszą infekcję przedszkolną.Podchodzę do produkcji pierwszy raz i ciężko mi dociec właściwych proporcji. Takiego oleju kokosowego np.trzeba dodać łyżkę czy pół litra? ;) To samo z innymi nieokreślonymi ilościowo składnikami. Pomożesz?

    OdpowiedzUsuń
  14. Iw, jakieś fajne pomysły na zagospodarowanie warzyw z zupy?

    OdpowiedzUsuń
  15. Iw, jakieś fajne pomysły na zagospodarowanie warzyw z zupy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im dłużej gotujemy warzywa, tym mniej z nich samych pożytku. To co dla nas ważne jest w wywarze. :)
      Uściski!
      :)))

      Usuń
  16. W kuchni 5 przemian kolejność dodawania składników jest ważna, medycyna chińska zaleca gotowania z wykorzystaniem 5 smaków podporządkowanym kolejnym przemianom. Smaki:kwaśny (przemiana drzewa), gorzki (ognia),słodki (ziemi), ostry(metalu) i słony (wody). Przemiany przechodzą jedna w drugą, podobnie przepływa też energia w narządach, które są również przyporządkowany kolejnym przemianom. Dodając w kolejności składniki sprawiamy,że potrawy są zrównoważone, a równowaga jest bardzo ważna dla prawidłowego funkcjonowania organizmu.Warto wspomnieć,że przemianom odpowiadają poszczególne narządy, np. ogień (serce,jelito cienkie). Polecam książkę: Odżywianie według Pięciu Przemian Barbary Temelie.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Zupka obłędnie pyszna !

    OdpowiedzUsuń
  18. Dziś mam w planie gotować, kupiłam wszystkie składniki i niedługo działam :D

    OdpowiedzUsuń
  19. Zrobiłam i cała rodzina zajada się bezopamiętania, łącznie z 2latkiem. Dodałam kawałek wołowego z kością, ale myślę, że te wszystkie dodatki typu imbir, kurkuma, zioła...swoje robią.
    Bez dwóch zdań zupa mocy u nas od wczoraj wypiera klasyczny rosół z kury.
    Dzięki! Aga

    OdpowiedzUsuń
  20. indyka w pierwszej przemianie metalu (M, wraz z selerem, pietruszką i suszonym grzybem). Czegoś tu nie rozumiem: pierwsza przemiana metalu nie ma takich składników. Składniki te są w drugiej przemianie ziemi więc nie wiem kiedy dodać tego indyka?
    Pozdr Beata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już poprawiłam! Błąd z powodu usunięcia innej informacji.
      Uściski!
      :)

      Usuń
  21. witam :-)
    Własnie ugotowałam zupe mocy! Wyszła cudnie aromatyczna i baaaardzo smaczna :-) Podam oczywiście z kasza jaglaną, pokrojoną marcheweczką z zupy i natką!
    Dziękuję za przepis, teraz to żadno przeziębienie nas nie dopadnie :)
    Pozdrawiam
    Olga

    OdpowiedzUsuń
  22. Do mama Misi i Lucusia:
    czas pomiędzy dodaniem składników w poszczególnych smakach powinien wynosić ok. 2 minut, tzn. dodajesz np. marchewkę w przemianie Ziemi, mieszasz zupę i za 2 minuty dodajesz produkty w przemianie Metalu

    Domi

    OdpowiedzUsuń
  23. Witam, trudno mi znaleść świeży lubczyk i inne zioła, można suszone dodać?

    OdpowiedzUsuń
  24. czy jezeli dziecko ma uczulenie na seler to mozna go poprostu nie dodac do tej zupy czy nalezy cos w zamian dołozyc ?

    OdpowiedzUsuń
  25. Zupa cud, miód :) Podeszłam do gotowania trochę bardziej na luzie niż sugeruje to rygor pięciu przemian - może dlatego, że pierwszy raz robiłam coś w tym klimacie. Nie miałam daktyli i lukrecji, użyłam tylko suszonych ziół. Trzymałam się jednak kolejności dodawania składników (pomijając tylko brakujące produkty) i braku pośpiechu w gotowaniu - pozwoliłam zupie dojrzeć przez ponad 4 godziny. Efekt zniewalający :) Będę z radością wracała do tego przepisu...

    OdpowiedzUsuń
  26. A czy można krótko dla kompletnego laika w kwestiach pięciu przemian wyjaśnić: kurczaka (chciałabym jednak wersję mięsną) dodać w pierwszym obrocie, to znaczy kiedy? Czy bez kursu nie da rady? ;) Brak mi teraz czasu na dokształcanie, a taka zupka bardzo by się przydała, dziecię od paru tygodni walczy z wirusami...

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo smaczna. Wczoraj ugotowałam. Wszystkim smakuje (prosili: jeszcze):)

    OdpowiedzUsuń
  28. Wielkie dzięki za przepis, z kuchnią 5 przemian stawiam dopiero pierwsze kroki, ale specjalista TCM pomógł mi nadzwyczajnie w problemach hormonalnych, więc jestem niezwykle zmotywowana:-) Będę do Ciebie zaglądać!

    OdpowiedzUsuń
  29. ojj smakowitość, właśnie ugotowałam po raz pierwszy ( u nas z indykiem) i to jest najlepszy "rosół" jaki jadłam/piłam :) a jeśli dodatkowo ma takie walory zdrowotne to suuuper :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Witam. A czy taki "rosół" można ugotować na kaczce wiejskiej "od baby" zamiast na kurczaku albo indyku?
    S.Korżawska z kolei podaje przepis na rosół energetyczny nasz staropolski jaki gotowały nasze prababcie - gotowany na kogucie kapłonie. Jak to się ma do tej zupy w/g pięciu przemian?
    Pozdrawiam
    Penelopa
    mama dwójeczki alergików

    OdpowiedzUsuń