poniedziałek, 14 kwietnia 2014

JAGLANE PLACKI BEZ SKROBI - 3 SKŁADNIKI! :)

Dziś placki w kolejnej odsłonie,
tym razem dla tych, którzy unikają dodanej skrobi, 
chętnie zaś zjedzą jaglankę, jajo i kokos, w innej niż podstawowa postaci.
Bo właśnie te trzy składniki stanowią bazę na ciasto.
W wersji dla dzieci - wystarczy dodać do ciasta odrobinę kurkumy (niezwykłe właściwości prozdrowotne) i podać je po usmażeniu z dodatkiem ulubionych owoców, syropu daktylowego czy miodu. 
Są delikatne, z nieśmiałą nutą kokosa w tle.
Smaczne, zdrowe i szybkie w przygotowaniu.
Prawdziwy slow fast food.
;)

Zapraszam.



Składniki (najlepiej eko) na 12-14szt.:
1/2 - 3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
2 kopiaste łyżki mąki kokosowej
3 jajka
szczypta kurkumy
ok. 3 łyżki wody
tłuszcz kokosowy do smarowania patelni

Wykonanie:

Ugotowaną kaszę jaglaną połącz z jajkami, mąką kokosową, kurkumą i zmiksuj na gładko dodając stopniowo wodę, do osiągnięcia konsystencji gęstej śmietany.
Smaż placki niezbyt grube o średnicy ok. 8 cm na niezbyt gorącej patelni posmarowanej niewielką ilością tłuszczu koksowego, dość krótko (rumiane placki są mniej zdrowe). Uwaga przy odwracaniu na drugą stronę (są delikatne).
Podawaj z owocami świeżymi lu z kompotu,z syropami lub miodem.
W wersji rodzicielskiej (u mnie - wytrawna), dodaj ulubione zioła świeże lub suszone.


Smacznego!
Ciao!
:)




piątek, 11 kwietnia 2014

WARSZTATY JAGLANE - MATKA SMAKOTERAPIA RUSZA W POLSKĘ - SZCZECIN! :)

W najśmielszych snach nie podejrzewałam, 
że kolejnym miastem, 
które stanie na Drodze Matczynej, Smakoterapiowej wędrówki po Polsce, 
będzie Szczecin! 
SZCZECIN???
AAAAAAAAAAA!
Przecież to strasznie daleko!
Ekhm...
My nie damy rady?
Proszzzzz. 
;)

Szczecin cudny jak zawsze, 
a ludzie...?
Ja nie wiem czemem zasłużyłam na takie spotkania...
Serdeczni, mili, piękni i mądrzy...
Fajnie być z Wami!
Wiele się uczę od Was i dzięki Wam.
Dziękuję! 
:))))))))))))))))))))))))))))))

*Wielkie dzięki dla gościnnego Salonu Vorwerk oraz dwóch fantastycznych Dam - Gospodyń salonu, które nas wspierały swoją wiedzą na temat sprzętu: Jolanty oraz Elżbiety. Wszystkich chętnych do zgłębiania wiedzy na temat używanego przez nas sprzętu odsyłam tu: kontakt@vorwerk.pl.

*Dziękuję również wszystkim, którym się, prócz gotowania, chciało robić ze mną zdjęcia. Nie mam pojęcia o co chodzi na niektórych, ale odkrywanie ich sprawiło mi dużo radości. Z powodów oczywistych zamieszczam jedynie fragment obszernej galerii.  ;) :D
Powspominajmy zatem! Uściski Kochani! :******

Zaczynamy z pomocą Joli. :)

Chlebek jaglany o nieznanym mi składzie. :D Inwencja twórcza - surowo nakazana. ;)

W fazie rozruchu. ;)

j.w - jak sądzę... ;)

Pytania i odpowiedzi szczegółowe. Co my tu lepimy?? Nie mam pojecia. ;)

Dobry patent na estetyczne krawędzie chlebka. :)

O właśnie! ;) Nie mogłam się powstrzymać. :D Uściski! :D

Ciacha jaglane. 

Będziemy konsumować. :)

Chlebki w trakcie krojenia.

Warzywa na parze w sezamowym sosie - na pierwszym planie.

Smacznego! :)

W dzbanie gęsty mus z sycylijskich pomarańczy z owocami goji - pomysł Uczestniczki. :)

Kolejna grupa. Poznajemy nowe produkty, smaki, przyprawy...

Start! :D

I znów rzut oka na grupę. :)

Dywagacje przy degustacji mleka jaglanego...

...jak widać niekończące się... ;)

:D

Zielona lemoniada

Niezrównana dynia w postaci aromatycznej zupy z domowym curry.

Chlebek jaglany - wersja milion pięcset sto dziewięćset. ;)

Warzywa w sosie z czarnuszką


Do zobaczenia!
I smacznego!
:D

niedziela, 6 kwietnia 2014

CIASTECZKA "WIELKANOCNE" NADZIEWANE DAKTYLAMI bez cukru, mąki i mleka (bezglutenowe)

Ale super!
Niby nic u nas nowego, 
ale nowa forma bardzo spodobała się Pierworodnemu!
:D
Na cześć zbliżających się Świąt i adekwatnie do ich jajowatego kształtu nazwaliśmy je Wielkanocnymi.
Są proste w wykonaniu, idealne dla wegan (w wersji bez jaj), dla unikającyhc nabiału lub kazeiny albo cukru, dla bezglutenowców oraz wszytskich miłośników pełnowartościowych słodyczy bez chemii i zapychaczy.
Gotowi?

Jeszcze gorące. z miękkimi daktylami w środku
Składniki:
migdały (ok 300g) zmielone na "mąkę"
jajko (lub 2 płaskie łyżki zmielonego lnu złocistego)
kamień winny (proszek bezglutenowy, wskazany w wersji bez jajek, w wersji jajecznej zbędny, 2 łyżeczki kopiaste)
prawdziwa wanilia (do smaku, 1-2 cm laski, bądź w proszku - kilka szczypt)
można ale NIE TRZEBA dosłodzić masę ksylitolem (będzie słodkie nadzienie daktylowe) - do smaku (u mnie, jeśli już, 2-3 łyżeczki)
tłuszcz kokosowy 2 łyżki (niekoniecznie)
oraz do wysmarowania papieru do pieczenia
daktyle bez pestek pojedyncze lub zmielone na masę w wyciskarce ślimakowej bądź innym miażdżącym urządzeniu.

Przekrój. Już "na zimno". ;) 
Wykonanie:
zmiel migdały  na mąkę (u mnie dość "gruboziarnista" ;) ) lub użyj gotowej mąki migdałowej, dodaj kamień winny (patrz wskazania powyżej), wanilię, jajko (ubite mikserem) lub len złocisty, odrobinę upłynnionego oleju (nie jest niezbędny), ksylitol - jeśli chcesz dosłodzić masę (patrz wskazania powyżej). Zagnieć ciasto lub wymieszaj w blenderze z dużym kielichem (thermomix). Pojedyncze daktyle (lub kulki masy - lepsze dla małych dzieci) oblepiaj niezbyt grubą warstwą ciasta, wałkuj w dłoniach by były gładkie i układaj na wysmarowany tłuszczem papier do pieczenia. Zapiekaj ok. 15-25 minut w temperaturze 150 stopni (postaraj się nie rumienić zbytnio - akrylamid). 
Ciasteczka - jajeczka upiecz "na miękko" lub bardziej podsusz w piekarniku (jak lubisz).
Smakowite są jeszcze ciepłe ale dla nas najbardziej pyszne okazały się dla nas następnego dnia. 
Były twardsze i bardziej spoiste.
Smacznego!
:)

Ciao!

czwartek, 27 marca 2014

BEZY BEZ CUKRU :)

Nie było jeszcze u nas BEZ - bez bez ;)
No to są!
Coś dla tych, którzy mogą jeść białko ale nie jedzą cukru i skrobi.
Przyznajcie się, kto z Was robi piecze bezy z ksylitolem?
Jakie macie doświadczenia?
Moje pierwsze podejście było kompletnie nieudane.
Wszystkie moje "kuchenne przyjaciółki" pieką bezy, albo jeszcze gorzej - Pavlovą i nie mogą się nachwalić smakiem i urodą tychże. Musiałam spróbować! 
Niestety.
Bezy bez cukru (i skrobi) były dziwne: ażurowe o niezbyt atrakcyjnej, proszkowatej konsysytencji...
Drugie podejście - zwycięstwo!
Co prawda nie pamiętam już jak smakuje oryginalna, bielusieńka cukrowa beza, więc nie wypowiem się w temacie podobieństwa do pierwowzoru.
;)
Jeśli macie ochotę na bezę bez cukru, uzbrójcie się w sprzęt porządnie miksujący a następnie w .... cierpliwość. Moje bezy suszyły się 5 godzin i nadal wydawały mi się mokre. W końcu poddałam się i zostawiłam je na tacy na noc. Rano były genialne! Chrupiące, kruchutkie i smaczne.
Bezy ksylitolowe są "chłodne" w smaku.
Nie można ich zjeść zbyt dużo, co uważam za ich wielką zaletę.
Próbujemy?
:)


Składniki:
5 białek (jaj kurzych)
150g ksylitolu 
szczypta soli
tłuszcz kokosowy



Wykonanie: 
Zmiel ksylitol na puder. Dodaj białko i miksuj urządzeniem do ubijania białek aż do uzyskania BARDZO GĘSTEJ, WRĘCZ TWARDEJ BIAŁEJ MASY, nie odrywającej się od ścianek naczynia niczym gęsta wapniowa zaprawa. ;) ;) ;)
Przygotuj papier do pieczenia, natłuść go niewielką ilością oleju kokosowego, i kładź delikatnie łyżeczką niewielkie beziki.


Włóż do piekarnika i piecz ok 45 minut w temperaturze 130 stopni (termoobieg). Następnie zmniejsz temperaturę do 80 stopni i susz bezy... aż do skutku. Bezy będą miały beżowy odcień.
Gotowe!
Smacznego!
:)

Ciao!


środa, 19 marca 2014

WARSZTATY JAGLANE - MATKA SMAKOTERAPIA RUSZA W POLSKĘ :)

Stało się. Matka Smakoterapia ruszyła w drogę.
Na pierwszy ogień - ukochany Wrocław. 
Przyjęto nas serdecznie w gościnnym, przyjaznym salonie pokazowym.
I....................?
:)))
Jak było? Co się jadło, co się piło?
Zapraszam do krótkiej galerii!

W programie:
kuchnia naturalna
roślinna
bez cukru
bez nabiału
bez glutenu
barwna 
smaczna
i aromatyczna
niezmiennie na bazie
KASZY JAGLANEJ
:)

***
A tuż po, kilka Szalonych Uczestniczek założyło grupę:
"wrocławskie córki Matki Smakoterapii"...
I jak tu Was nie kochać, Ludzie?
:D

Wroclove!


Produkty już czekają. 

Miksujemy len na mąkę. 

Dziewczyny przygotują chlebek orientalny z pomarańczą.

Chlebek gryczany tuż przed "wejściem" do pieca. ;)



Mleka jaglanego? Kto chce? :)

Po lewej gospodyni salonu (Aniu! Gorące uściski!!!) czuwa nad prawidłowym użyciem sprzętu.
Będzie błyskawiczny pasztet z soczewicy!

Pieczemy! :)

Smalczyk wegański się robi. :)

Dywagacje nad znanymi i mniej znanymi przyprawami i dodatkami do potraw.

Karob?


Lemoniada imbirowa bez cukru.

Uczta roślinna gotowa! :D

Kilka rodzajów chlebków jaglanych. 

Zupa krem - orientalna. 

Próbujemy, smakujemy. :)

I kolejni Smakoterapiowi Goście! :)

Przepisy w dłoń i do pracy! :)

:*****

Ta zielona lemoniada... pyszna!

Stół "po robocie". Dzień drugi!

Chlebki jaglane. 

Zupa krem z marchwi - orientalna. 


Gorące uściski, Kochani! Do zobaczenia!
:)))


Interesują Cię warsztaty Matki Smakoterapii? Napisz: smakoterapia.warsztaty@wp.pl.
Zajrzyj na fb Smakoterapia, gdzie znajdziesz aktualne terminy warsztatów.