środa, 10 października 2012

NALEŚNIKI Z KASZY JAGLANEJ

Wygląda na to, że z kaszy jaglanej potrafimy zrobić już wszystko
za wyjątkiem "kiełbasy" ;) .....
choć  i to wydaje się być jedynie kwestią czasu. ;)))
Zapraszam na bezglutenowe, bezmleczne naleśniki.
Wersja wegańska lub z jajkiem.
Voila:


Składniki:
ugotowana kasza jaglana (ok 10 sporych łyżek)
mleko ryżowe (1 szklanka)
skrobia kukurydziana (ok. 7-8 łyżek)
jajo (niekoniecznie)
nierafinowany olej kokosowy lub inny tluszcz (3-4 łyżki)

Wykonanie:
Kaszę jaglaną ugotuj wg. przepisu a najlepiej zawsze "posiadaj" ugotowaną w lodówce 
(przepis na gotowanie). Wykorzystasz ją na śniadania (mus z jaglanej - przepis
lub na pyszne pito-placki (przepis) albo racuchy (przepis). 
Wróćmy do naleśników. 
Ostudzoną kaszę zmiksuj w towarzystwie mleka, skrobi, oleju i jajka (niekonieczne).
Masa powinna być bardzo gładka, dość płynna ale gęściejsza nieco od "zwykłej" naleśnikowej.
Oleju do smażenia użyj tylko do pierwszego naleśnika (jedynie lekko "spryskana" patelnia). Resztę usmaż bez tłuszczu. Wylewaj niewielką ilość masy na patelnię i rozprowadzaj ruszając naczyniem na boki. Odczekaj aż placek "podeschnie", następnie lekko podważaj "boczki" placka i z wyczuciem obracaj na drugą stronę (jeśli naleśniki, mimo przyrumienienia, rozpadają się, należy do pozostałego ciasta dodać więcej skrobi. 
Z tej porcji usmażysz około 10-12 naleśników.
Podawaj z czym lubisz. Pamiętaj by nie używać w ogóle cukru.
:)

Naleśniki z syropem daktylowym ze świeżymi malinami.

Smacznego!
Ciao!
:)

121 komentarzy:

  1. Super! Akurat mam ugotowaną kaszę:)
    A przede mną stoi pusty pucharek po kremie czekoladowym bez czekolady:)Cóż, czekam w takim razie czekam jeszcze na "kiełbasę jaglaną" hi hi:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaaaaa! Heheheh! Wychodzi na to, że teraz będę już musiała ją wymyślić... ;))) Uściski!

      Usuń
    2. Zamiast skrobii kukurydzianej dałam skrobii z tapioki i wyszedł jeden wielki glut na patelni. Nie moge dać jajka, ani kukurydzy, bo mam nietolerancję, takzę ziemniak odpada i skrobia z ziemniaka, jakby chciec czymś zastąpić. Siemię nie dało rady. Nie dla mnie naleśniki, jakby chcieć zachować zasady nie jedzenia tego, co mi szkodzi... :(

      Usuń
  2. ha ha , a ja nie jestem pewna z tą kiełbasą:D pewnie da się :D u Iw i takie coś :D
    a te naleśniki muszę zrobić tzn. ja je bardzo chce zrobić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihi! Margot... zrób i opowiedz jak było. Całus :*

      Usuń
    2. Ha ha , Iwona to teraz kiełbasa jaglana na bank musi być , bo na Smakoterapi nie ma rzeczy niemożliwych*

      Usuń
    3. Już się głowię... ;))) Causss Kochana! :)

      Usuń
    4. kiełbasa może nie, ale może jakaś pseudo kaszanka ?? Już mam plan :)

      Usuń
  3. piękne zdjęcia. i pyszne naleśniki. ach, zjadłabym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Odpowiedzi
    1. Są niezłe. Polecam. I pozdrawiam. :))

      Usuń
  5. Ale mi się podoba ten przepis! Naleśniki z jaglanki na pewno są zdrowe i smaczne :) Zapisuję do zrobienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. o ciekawe, ja robie ciut inaczej, po prostu dodaje zmieloną na mąkę jaglankę. Ale muszę i tak spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marianna, ja też tak czasem robię, ale nie przepadam za tą "proszkową" strukturą i smakiem surowej kaszy. Jakoś wyczuwalna dla mnie jest.... :/ pozdrawiam! :)))

      Usuń
  7. Ale pysznie wyglądają te Twoje naleśniczki! :) Muszę wypróbować przepis:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Wyglądają przepysznie :) Chyba się na nie skuszę, bo moja Mała wyjątkowo nie lubi kaszy jaglanej i ciągle muszę ją gdzieś przemycać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Toż to przecie jest właśnie przemyt! Konia z rzędem temu kto rozpozna w nich jaglankę. ;) Mój syn też nie lubił jaglanki (teraz niechętnie je saute), ale odkąd lekarz nakazał nam porcję jaglanki dziennie a ja dwoję się i troję by tak właśnie było, to jest naprawdę zdrowotnie inne dziecko. :) Polecam.

      Usuń
  9. Ale mnie dziś szczęście spotyka :) Pierwszy raz tu trafiłam i już jestem zakochana w tym blogu. Na pewno zagoszczę tu na stałe. Obejrzałam tylko trochę przepisów i aż mnie wyrywa do działania. Już jest ciemno, ale jutro z samego rana wykopuję marchewkę i robię taką macerowaną, to będzie hit mojej kuchni. A jak córka przyjedzie, to zrobię te zawijaski bakłażanowe :)
    Bardzo lubię jaglaną, dziś na obiad jadłam w wersji z dynią, z własnego ogrodu, było bardzo smaczne, ale wypróbuję inne zastosowania jaglanej, których widzę tutaj bez liku.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ale mnie dziś szczęście spotyka :) Pierwszy raz tu trafiłam i już jestem zakochana w tym blogu. Na pewno zagoszczę tu na stałe. Obejrzałam tylko trochę przepisów i aż mnie wyrywa do działania. Już jest ciemno, ale jutro z samego rana wykopuję marchewkę i robię taką macerowaną, to będzie hit mojej kuchni. A jak córka przyjedzie, to zrobię te zawijaski bakłażanowe :)
    Bardzo lubię jaglaną, dziś na obiad jadłam w wersji z dynią, z własnego ogrodu, było bardzo smaczne, ale wypróbuję inne zastosowania jaglanej, których widzę tutaj bez liku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Lila :)))
      Dziękuję że chciałaś się podzielić ze mną swoim szczęściem. :*
      Heheheh! Zostaw tę marchewkę do jutra! Uściski ślę! I witam na pokładzie. :))

      Usuń
  11. mają bardzo śliczną strukturę, te pęcherzyki są urocze ;]
    a ja się niedawno zastanawiałam, cóż począć z kaszy tejże nadmiarem. z nieba mi spadasz!

    OdpowiedzUsuń
  12. pożywne , zdrowe - uwielbiam takie przepisy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to i ja mrugnę... ;)) pozdrawiam! :)

      Usuń
  13. Mmmmniam,ale smakolyki.Szkoda,ze ja kaszy jaglanej nie toleruje:(
    Iwonko myslisz,ze jak zastapie ja gryczana to wyjdzie cos z tego.Pozdrawiam.Sylvia ze Szwecji

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ? Sylvia, masz alergię na jaglankę? Wypróbuj te, z gryczaną mąką i quinoa: http://smakoterapia.blogspot.com/2012/03/nalesniki-gryczane-z-quinoa.html
      Całus!

      Usuń
  14. świetne , są , mi ciut za grube wyszły ,ale następne będą cienkie jak twoje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rób jakie lubisz Margot. :) Uściski! :*

      Usuń
  15. Twoja kreatywność w tworzeniu dań z jaglanki mi imponuje. Czekam na kiełbasę, a w między czasie też robię naleśniki ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihihihi! ;)) Smacznego! :) Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Ach, jak widzę te Twoje smakowicie pozwijane rolki, to apetytu coraz większego nabieram :-)

    OdpowiedzUsuń
  17. Pomysł super! Ja z kolei nie toleruję nic z kukurydzy no i mam pytanie czym zastąpić skrobie kuk. dodam, że powinno to być bezglutenowa skrobia :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Karolcia@, możesz wypróbować skrobię ziemniaczanej lub mąkę z tapioki. Nie podpowiem czy proporcje należy zmienić, bo nie próbowałam jeszcze takiej wersji. Daj znak jak poszło. :) Uściski!

      Usuń
  18. wydawać by się mogło, że naleśniki są dobre tylko te z mąki pszennej. Twoje wyglądają tak, że mam ochotę je natychmiast zjeść! Świetny przepis! Świetne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Asiu. Wiele rzeczy nam się wydaje z przyzwyczajenia. a świat jest tak fantastycznie różnorodny że nie ma potrzeby do każdego niemal posiłku dodawać pszenicę... (chleb, makarony, panierki, pieczenie i pasztety, naleśniki, placki, kluski, ciasta i ciasteczka itp...). Uściski! :)

      Usuń
  19. Zrobiłam! Tylko nie znalazłam mleka ryżowego (to nie chodzi o rice drink, prawda?) więc użyłam kokosowego i wyszło pysznie :) Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, to jest właśnie to. Nie wiem czy masz świadomość ale producenci mleka odzwierzęcego mają wyłączność na używanie tej nazwy. Stąd producenci mleka z nasion muszą się posiłkować nazwami typu "napój", "drink" itp... Polityka. Całusy!! :))))

      Usuń
  20. Witam serdecznie! Bardzo się cieszę, że trafiłam na Twojego bloga. Naleśniki są genialne! Moja córcia jest teraz na diecie przeciwgrzybicznej i wszyscy staramy się jeść jak ona. Na początku człowiek czuje się zagubiony...co tu zrobić bez mąki pszennej..A jednak można! I to jak smacznie! Ten przepis ( no i jeszcze na racuszki jaglane ) na pewno wejdzie na stałe do naszej kuchni. Pozdrawiam serdecznie! Ula

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam Cię Ula, cieszę się że Wam smakuje. :))) Uściski i całus dla córci! :*

      Usuń
  21. naczytałam się Twoich przepisów i... jutro biegnę po jaglaną :)

    OdpowiedzUsuń
  22. hej hej czy można samemu zrobić mleko ryżowe??;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, można. Z gotowanego ryżu. Proporcje ryżu do wody 1/4 ale nie smakuje tak jak to sklepowe. ;)))

      Usuń
  23. hej,a czym można zastąpić mleko, czy może być zwykła woda (albo gazowana), mój synek jest bez mleka, glutenu i jaj. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Agnieszko, mój syn też bezmleczny. W przepisie jest mleko ryżowe. Mozesz dodać domowe mleko ze słonecznika lub migdałów http://smakoterapia.blogspot.com/2012/10/mleko-sonecznikowe-i-weganski-twarozek.html
      lub też użyć wody. Nie musi być gazowana. Uściski! :))))

      Usuń
  24. Pyszne naleśniki! Następnym razem zrobię z podwójnej porcji bo mimo, ze wyszło ich sporo to jednak za mało na ilość chętnych do jedzenia :))) No i te miny ( zwłaszcza mina sąsiadki) gdy powiedziałam, ze zrobione z kaszy jaglanej - bezcenne! :))) Pozdrawiam ciepło, Ewa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Heheheheheh! ;) Znamy te miny, znamy.... ;) Ucałowania Ebe. :***

      Usuń
  25. Zrobiłam po raz pierwszy :)
    Miałam problemy z konsystencją, co chwila coś dosypywałam, dolewałam. Miałam wrażenie, że bardzo szybko zastygają na patelni, ciężko było mi rozlać je w idealne kółka.
    Po przełożeniu na talerz sklejały się ze sobą, ale córka nie protestowała gdy dawałam jej 2 naleśniki zamiast 1 ;)

    Reasumując - tak czy siak są cudowne! :)

    Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magda, Dzięki ze piszesz. Trening czyni mistrza. Szczerze Ci powiem że zanim doszłam do wprawy (proporcje, "wielkość ognia", odwracanie) trochę "egzemplarzy trafiło do kosza... Uściski ślę! :)

      Usuń
    2. Jadłam w restauracji jako przekąskę coś w stylu roladki, była tam właśnie kasza drobna i szpinak oraz coś jeszcze było dodane, ale nie wiem co. Przypominało mi to jakbym jadła wegetariańską kaszankę. Niestety przepisu nie znam.

      Usuń
    3. U mnie 2 z 8 wylądowały w koszu. No dobra, 1 w koszu, a drugi u mnie w brzuchu ;)

      Magda

      Usuń
    4. ;))) Eh! No nie jest źle!

      Usuń
  26. ja robię je już drugi raz i nie wychodzą :/:/:/
    nie chcą się wogóle przekręcać :/
    Nie wiem gdzie tkwi problem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No kurka! Może patelnia niedobra? Bo normalnie video nakręcę.... ;)
      Cierpliwości i wiary, moze następnym razem? Uściski! :)))

      Usuń
  27. ja się tak łatwo nie poddam :)
    Jutro idę włąsnie po patelnie nowa :)
    i będe próbować do skutku :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Niesamowite :) koniecznie zrobię :D jesteś wielka :)
    Belcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypróbuj koniecznie, Belciu i daj znak jak poszło. Uściski! :)))

      Usuń
  29. Wczoraj znalazłąm Pani bloga i przepis na naleśniki, które uwielbiamy (w tradycyjnej wersji). Chciałabym spróbować je zrobić, ale w czy mleko ryżowe mogę zastąpić kozim albo zwykłym? Mleko ryżowe musiałabym zamawiać on-line, a tyle czasu chyba nie wytrzymamy bez naleśników :)
    Przy okazji zapytam, czy kasza jaglana powinna pomóc podnieść odporność? Moje dziecko nie jest alergikiem, ale ciągle "przynosi" drobne infekcje z przedszkola.
    Pozdrawiam,

    Paulina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paulina, witaj. Ja bym raczej spróbowała ograniczyć dziecku mleko, zwłaszcza zimą, oraz cukier, słodycze wysoko przetworzone (ze sklepu) i wszystkie gotowne produkty ze sklepu... Dostarczyłabym dużo naturalnej zdrowej żywności (w zimie dużo kasz wszelakich, zup warzywnych bez kostek rosołowych i gutaminianu), warzyw korzennych i zielonych (jarmuż) głownie na ciepło, kiszonek i zdrowych napojów - domowe kompoty bez cukru). U większości dzieci odpowiednia dieta z naturalnych produktów przynosi niespodziewanie szybko efekty w postaci większej odporności. proponuję zrobić naleśniki z mleczkiem domowym np kokosowym lub migdałowym albo słonecznikowym. Przepisy na blogu. :)))) Uściski ślę! :)

      Usuń
  30. Czy zamiast skrobi kukurydzianej może być ziemniaczana? Kukurydza w mojej diecie jest również zakazana, jaja też nie mogę dodać.
    pozdrawiam
    Danuta

    OdpowiedzUsuń
  31. czy zamiast skrobi kukurydzianej można użyć mąki kukurydzianej? podobno to nie jest to samo, więc mam wątpliwości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mąka to inny produkt niż skrobia. Mozna użyć każdej skrobi (kukurydziana, ziemniaczana, z tapioki) ale nie mąki. Pozdrawiam! :)))

      Usuń
  32. SMAKOTERAPIA już w ulubionych:) zwykłe naleśniki już mi nie smakują, teraz tylko takie z jakąś "kaszankową" wkładką, dzisiaj ze zmiksowanym pęczakiem:) Dobra, przyznam się, że nieco je profanuje krowim mlekiem, ale myślę, że z czasem ze strefy profanum przejdę do sakrum:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ahahahah! Sakrum! Ubawiłam się. Dziękuję! :)))))) Zyczę smacznego i przesyłam uściski! :)

      Usuń
  33. Ojej jaka pychota! Normalnie podziwiam, rozsmakowałam się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i zapraszam! :) Uściski! :)))

      Usuń
  34. Zaglądam na smakoterapię od jakiegoś czasu. Jestem pod wrażeniem konsekwencji w stosowaniu zdrowej diety i oryginalnych przepisów. Z kilku już skorzystałam wcześniej, a dziś po raz pierwszy z tego przepisu. Fantastyczne naleśniki!:) Niektóre się porwały, ale większość wyszła bardzo zgrabnie:) Z przepisu jestem dodatkowo zadowolona z tego względu, że jestem na diecie bezglutenowej i do tej pory nie miałam sprawdzonego przepisu na w miarę cienkie, nie rwące się naleśniki. A te są prawie, prawie...:) Dodam, że bardzo lubię kaszę jaglaną, ale dopiero tu nauczyłam się jak ją prawidłowo gotować. Dziękuję za bloga:)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pysznie, beda dziś na obiad :) pytanie tylko brzmi czy mąka ziemniaczana i skrobia ziemniaczana to to samo? Bo widzę powyżej, ze kukurydziana sie różni...
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  36. Ten przepis już jest mój :)
    A co do kiełbasy jaglanej, której wynalezienia tu wszyscy tak Tobie życzą, to ja proponuję - wiedząc, że lubisz wyzwania - podnieść poprzeczkę i powiedzieć: salceson. Jaglany ofkors ;)))

    Mag+

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O przepraszam. Fuuuuu! Żadnych nazw mieszano-podrobowych nie zdzierżę. ;)

      Usuń
  37. A gdyby do jaglanki dodać wody, mleka kokosowego i ewentualnie zmielonego siemienia lnianego (żeby skleić - genialnie tak działa w pasztecie z jaglanki, pora, selera i pestek z dyni) - myślisz, że jest szansa na powodzenie, czy raczej nie bardzo (chcę ominąć mąki, jajka i nabiał).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Perro@ trzeba by wypróbować. Placuszki wyjdą na pewno, naleśniki, zwłaszcza cienkie, troszkę trudniej. Wszystko zależy od proporcji siemienia do kaszy. Nabiału nie ma w przepisie (jajo tez niekonieczne). Powodzenia! :)))

      Usuń
  38. Czy orientujesz się w kaloryczności takiego dania? np. ile kalorii miałby 1 średni naleśnik?
    wiem pytanie z kosmosu ale potrzebuję tej informacji:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, niestety nie. Odkąd przeczytałam Udo Polmera kalorie dla mnie nie istnieją. ;)))

      Usuń
  39. Właśnie upiekłam, dałam 6 łyżek skrobi ziemn. i 3 łyżki mąki ryżowej+jajko.
    Przy smażeniu smarowałam patelnię pędzlem (czyli parę kropel tłuszczu za każdym razem), wyszły wyśmienite, dość cienkie smażīłam, super się smażyły nic się nie sklejało, przewracało się bez problemu, jak przy klasycznych.
    Jestem w nich zakochana!:)dziękuję za przepis

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yuhuuuuu! Lubię to... :D
      Całusy ślę!
      :)))

      Usuń
  40. Powrócę do tematu skrobi, której mam unikać jak ognia :) - jak również pszenicy, mleka ..
    Czy da się ją jakoś zastąpić w przepisach?
    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siemię lniane, gotowane, zmiksowane na "glut". :)
      Pozdrawiam!

      Usuń
  41. Witaj! Bardzo lubię kaszę jaglaną i również lubię eksperymentować w kuchni:). A dziś zrobiłam Twoje naleśniki, wyszły bardzo dobre. Dziecko się nimi zajada i my również;) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och! Cieszę się bardzo! :D
      Dziękuję!
      Przesyłam usciski!
      :)

      Usuń
  42. Pyszne nalesniki.Szkoda tylko,ze moje Dziecie nie chce ani nalesnikiow ani racuchow ani zadnych tego typu rzeczy.Nie rozumiem.Jak mozna nie lubic nalesnikow????
    Najbardziej,to jej smakuja oliwki.Gdybym Jez pozawolila,to by pozarla caly ich sloik.
    Dwoje sie i troje i wymyslam,a Dziad nie chce.
    Z sil opadlam.



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może czas odpuścić? :)
      A co "Dziad" je? ;)))
      Caus!

      Usuń
  43. Nie wiem czemu, ale u mnie te naleśniki nie są w ogóle kruche, tak żeby miały się rozpadać na patelni, są bardzo elastyczne i miękkie (to dobrze) może za dużo skrobi dałam?, a jednocześnie dziwna sprawa: nie chcą się przyrumieniać (to kiepsko). Są bardzo długo blade i potem od razu się przypalają. Musiałam dodać zwykłej mąki, żeby choć lekko dały się zezłocić. Niemniej, świetny sposob na nadmiarową kaszę, lub rozgotowaną (czasem mi nie wychodzi sypka). Moja Mama zaskoczona totalnie, że to z kaszy; stwierdziła, że są lepsze od 'normalnych' (czyt. z mąki i jajka) naleśników :)
    aha, nie miałam skrobi kukurydzianej, tylko dałam ziemniaczanej. Czy to miałoby być powodem nierumienienia się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno stwierdzić, nigdy nie robiłam z dodatkiem samej skrobii, zapewne tak. Dziś mąkę kukurydzianą zastąpiłabym ryżową, cieciorkową... skrobi na pewno nie tyle ile w sumie byłoby obu mąk. Nie przejmowałabym się tak rumienieniem... ;)
      Cieszę się że smakują!
      Uściski!

      Usuń
  44. Witaj, mam zamiar zrobić takie naleśniki z produktów, które akurat mam pod ręką. Kaszy jaglanej u mnie dostatek,
    brakuje natomiast skrobi kukurydzianej, mleka ryżowego i jajek. Zamiast skrobi mam następujące mąki:
    - kukurydzianą,
    - pszenną graham oraz
    - orkiszową razową.
    Nie jestem pewna czy owe mąki to dobre zamienniki?
    Nie wiem też czy gdy użyję wody zamiast mleka ryżowego naleśniki nie będą odpowiednio słodkie?

    Pozdrawiam i dziękuję za inspirujące przepisy:)
    Kagrynka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmhmhmhmhmmmm... czeka Cię zatem eksperyment bo z mąkami jest tak że nie ma zastępników jeden do jednego. Innymi słowy nigdy nie wiadomo co wyjdzie, dopóki się nie spróbuje. ;)
      Skrobia to skrobia (kukurydziana, ziemniaczana, arrowroot), można ją zastąpić siemieniem gotowanym (ma funkcję kleju) albo jajem w wersji wegetariańskiej. Kukrydziana odpada bo nie klei, tak samo pszenn graham (trochę klei bo ma gluten). Orkiszowa razowa trochę klei również ale gwarancji ze się wszystko rozpadnie - nie dam.
      Powodzenia!
      :))))

      Usuń
    2. a, zawsze możesz dosłodzić. :)

      Usuń
  45. Fantastyczne! zupełnie jak "prawdziwe" naleśniki :) Robiłam na mleku ryżowym w proszku (trzeba je zblendować z wodą), 4 jajkach przepiórki zamiast 1 kurzego i mące ziemniaczanej. Nie udał się tylko jeden, bo próbowałam zrobić za cienki i się porwał, zostały 4 spore naleśniki. W każdym razie - pycha!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D cieszę się!
      Polecam stopniowo rezygnować z produktów mocno przetworzonych typu mleko w proszku. Domowe mleczko migdałowe albo słonecznikowe też dałoby radę. :)

      Usuń
  46. Witam. Jestem, pod ogromnym wrażeniem Pani przepisów! takie pomysły czerpać z głowy to skarp! powinna Pani wydać taką książkę z tymi przepisami, zasługuje Pani na medal! Może uda się Pani wymyśleć przepis na tortille z kaszy jaglanej? serdecznie pozdrawiam i czekamy na więcej tak wspaniałych przepisów.

    OdpowiedzUsuń
  47. Naleśniki wyszły przepyszne! :) Dziękuję za przepis. pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  48. Dziś tu trafiłam szukając wskazówek, jak ugotować kaszę (miałam problem - dodawać sól czy nie:) i usiadłam z wrażenia! Tyle pyszności i różności! A te naleśniki.....cud!

    W nadchodzącym tygodniu bardzo chciałabym spróbować, bo w diecie mam naleśniki i jako, że to dieta, chciałabym zrezygnować z mąki. Ale są to naleśniki ze szpinakiem... czy ten przepis sprawdzi się ze szpinakowym nadzieniem? Może jakaś alternatywa?

    Pozdrowienia (i ukłony z uwielbienia;), Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Olu, dziękuję za tyle serdeczności.... :***
      Naleśniki świetne w wersji słodkiej i wytrawnej.
      Smacznego!
      :)

      Usuń
  49. Iw, a tę kaszę miksujemy mikserem czy blenderem? Bo jak na gładko to chyba mikserem? Chyba. Ech. Kotleciki gryczane w piekarniku. Ściskam Cię, moja inspiratorko!

    OdpowiedzUsuń
  50. Wczoraj wykonałam naleśniki z kaszy jaglanej! PYCHOTA! :) A wyglądają jeszcze ładniej, niż te tradycyjne. Córcia Martynka zjadła z apetytem, a ja zatańczyłam z radości:):):) Wieczorem spałaszowałam na zimno ostatnie dwa ( nawet po ostygnięciu są miękkie ). Rewelacja! Dziękuję! Ewa K.

    OdpowiedzUsuń
  51. świetny blog :) będę zaglądać, muszę wypróbować te naleśniki tylko muszę zastąpić czymś skrobię, myślisz, że inulina da radę?

    OdpowiedzUsuń
  52. dzisiaj niechybnie przetestuję, ale nie mam napoju ryżowego-dam sojowy. Planuję zrobić na wytrawnie. Dam znać jaki efekt wyszedł ;) ścisk!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. z małą obsuwą donoszę, że naleśniki wyszły idealnie naleśnikowe! napój sojowy sprawdził się doskonale :) co prawda nie wyszło mi ich 10-12 sztuk, jak podałaś, tylko 5, ale pewnie to kwestia mojej wprawy [bo nie umiem smażyć supercienkich placuszków..] albo patelni ;) tak czy siak, przepis jest bomba i przepisuję go do zeszyciku! dzięki! :)

      Usuń
  53. Czy zamiast skrobi może być mąka kukurydziana

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, mąka to zupełnie inny produkt. moze być każda inna skrobia. :)

      Usuń
  54. Witam,
    podczytuję Pani blog już od dłuższego czasu i nie tylko, bo na koncie mam już kilka przetestowanych przepisów, które zagościły w naszym domu na dobre, np. placki jaglane wytrawne (mniam!!!).
    Jestem pod ogromnym wrażeniem Pani inwencji i kulinarnego polotu.
    Jutro zamierzam sięgnąć po przepis na naleśniki z kaszy jaglanej i moje pytanie jest takie czy zamiast mleka ryżowego mogę użyć sojowego?
    Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów kulinarnych i nie tylko :)
    Czy na jakieś warsztaty we Wrocławiu można liczyć w najbliższym czasie?

    OdpowiedzUsuń
  55. Naleśniki fan-tas-tyczne:))) a blog cudowny - dzięki niemu mogę w kuchni czynić cuda! Jaka to wielka radość tworzyć takie zdrowe posiłki i patrzeć jak dziecko je zjada. Mój bezglutenowy niejadek zjadł wczoraj w szkole CAŁĄ porcję chlebka jaglanego, a drugi z apetytem pochłonął naleśniki z domowym "dżemem" figowym. Dziękuję!!! i pozdrawiam cieplutko:)))
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  56. W końcu spontanicznie sięgnęłam po ten przepis i jakież było moje zadowolenie gdy wyszły naleśniki za pierwszym razem!!! ( zamieniłam tylko skrobię na ziemniaczaną i dodałam jajko ) Uwielbiam naleśniki i cieszę się, że mogę zrobić ich tak zdrową wersję :) Dziękuję serdecznie za przepis!!! Od dłuższego czasu próbuję zminimalizować spożywanie pszenicy ( w szczególności chleba ) zatem zaprzyjaźniam się powoli za kaszą jaglaną. Pozdrawiam serdecznie i życzę nieustającej kreatywności kuchennej :)
    Śledząca systematycznie ten cudowny blog Agnieszka

    OdpowiedzUsuń
  57. Znam wlasciwosci kaszy jaglanej od dawna tylko gotowanie mi nie wychodzilo. Twoj sposob gotowania na sypko rewelacja i zero mieszania. Ugotowalam paczke kaszy. Czesc do lodowki, reszta do nalesnikow. Zaraz po ugotowaniu kaszy dzieci glodne a nalesniki jeszcze nie gotowe. Syn 5 lat przyszedl do kuchni i glodny. Pokazalam mu kasze w garnku, sprobowal, zasmakowalo, dalam mu samej cieplej do kokilki, do tego lyzeczka. Zniknal w pokoju a za chwile przyszedl po dokladke :) Corka 10 lat to samo. Jedli sama kasze na sypko bez przypraw. Sama probowalam ta kasze prosto z garnka i ona jest pyszna sama w sobie. Potem nalesniki, wyszly pyszne. Zajadalismy sie wszyscy. Wiecej kaszy w lodowce to swietny pomysl. Wczoraj znowu byly nalesniki. Dzisiaj kasza juz ugotowana stygnie w garnku. Po szkole i przedszkolu bedzie budyn jaglany. Jeszcze mysle jaki smak. Dziekuje za przepisy. Czekam na kielbase jaglana :D

    OdpowiedzUsuń
  58. Rewelacyjne Osobiscie sprawdzone...:)

    OdpowiedzUsuń
  59. Naleśniki bomba! Nigdy więcej glutenowej klasyki! Dziękujemy całą rodzinką!

    OdpowiedzUsuń
  60. Ja też jestem pod wrażeniem pomysłowości kulinarnej, jutro zaczynam przepisy wprowadzać w życie, mam nadzieję, że i moja Mała do tego się przekona. Wykonanie jest opisane krok po kroku, a zdjęcia tak zachęcają, że ślinka cieknie ...Pozdrawiam Autorkę
    Beata

    OdpowiedzUsuń
  61. Bloga odkryłam wczoraj w nocy i jestem ZACHWYCONA! Na śniadanie już są naleśniki! Dziękuję za tę magię kulinarną tutaj wszechobecną! Ewa

    OdpowiedzUsuń
  62. Musze sie podzielic na biezaco, wlasnie zrobilam po raz pierwszy jaglane nalesniki. Wersja obiadowa-wytrawna.Smakowo wyszlo danie SUPER! Nadzienie/farsz zrobilam z gotowanych brokulow i smazonych pieczrek, zmiksowanych, taka pasta. Zwiniete ruloniki nalesnikowe polane sosem pomidorowym z cebula, czosnkiem i natka, taka salsa. Wszystkim bardzo smakowalo. Dziekuje Smakoterapio ze jestes. Naleze do grona Twoich wiernych fanow. Pozdrawiam
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  63. Rewelacja, już nigdy nie zrobię "normalnych" ;) naleśników. Dzięki Iwonko. :)

    OdpowiedzUsuń
  64. Draga Pani:) czy można po prostu z premedytacją, ominąć skrobie? cudowny blog i kraków domaga się warsztatów, pozdrawiam:) Justyna

    OdpowiedzUsuń