Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zupy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 lutego 2016

BŁYSKAWICZNY DOMOWY BARSZCZ CZERWONY

Lubicie barszcz czerwony?
Ja uwielbiam... i bardzo często mam wielką ochotę wypić kubek owego smakołyku, 
znacznie częściej niż go robić! ;)
Ratuję się wówczas wersją błyskawiczną, którą wymyśliłam na potrzeby własnych kulinarnych zachcianek spełnianych bez wysiłku i wielkiego nakładu czasu.
Zatem jeśli nie masz ochoty gotować tej pysznej buraczanej zupy (co zresztą polecam),
użyj tego pomysłu. Wystarczy sok z buraka, sok z jabłek i cytryna (lub żywy ocet) oraz przyprawy.
A jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem tego znakomitego zakwasu buraczanego (PRZEPIS: KLIK!)
to już jesteś w buraczanej bajce...



Składniki:
surowe buraki (4 -5 sztuk)
jabłka (3-4 sztuki)
majeranek (łyżka)
pieprz czarny/sól - do smaku
czosnek (1 ząbek)
wybrany olej roślinny (opcjonalnie) - np lniany, oliwa z oliwek, lub maslo klarowane
kminek mielony (opcjonalnie)
kozieradka (szczypta)
cytryna lub ocet żywy - winny (nie spirytusowy) lub domowy sok z kiszonych buraków (vel zakwas na barszcz czerwony) - kilka łyżek - do smaku
woda

Wykonanie:
Z buraków i jabłek wyciśnij sok w dowolnym urządzeniu. Podgrzej całość z dodatkiem przypraw i czosnku. Dodaj dowolną ilość wody, tak by barszczyk nie był dla Ciebie zbyt mocno skondensowany. Podawaj ciepły (zakwas dodaj dopiero po zdjęciu barszczyku z ognia i delikatnym przestudzeniu, żeby "nie zamordować" dobroczynnych bakterii), polany odrobiną tłuszczu. Dla zachowania pięknego burgundowego koloru barszczu, możesz do całości dodać odrobinę swieżego soku z buraka (bez gotowania). Dodatek jabłka nada zupie słodkości. Jeśli chcesz by barszcz był mniej słodki - ujmij nieco soku jabłkowego z przepisu. 

Gotowe!
Smacznego!

Uściski!
Matka Smako
:)

poniedziałek, 23 lutego 2015

ROSOŁEK WARZYWNY NA FIOLETOWO

Niby nic a jednak… 
Czasem naszą młodą "młodzież" trudno namówić do zjedzenia miski ciepłej zupy na bazie prostych polskich jarzyn. Czasem kolor bywa bardzo kuszący!
Czasem…, zwłaszcza ze smak naprawdę niezły.
Komu komu?
:)

Fioletowy rosołek do usług!



Składniki:
fioletowe marchewki - 3 szt
korzenie pietruszki - 2 szt
seler - niewielki - 1/2 szt.
czosnek - 1 ząbek
por - 1 szt
ziele angielskie - kilka sztuk
liść laurowy - kilka sztuk
kozieradka - szczypta
lubczyk (świeży - kilka łodyżek lub suszony - łyżeczka) 
masło klarowane lub inny tłuszcz - 2 łyżki
sól/pieprz do smaku
śliwki suszone - 2 szt.
daktyle - 2 szt.
2-3 litry wody

Wykonanie:
Warzywa przygotuj i pokrój na części takiej wielkości, jakie lubisz w zupie.
Por i czosnek podduś z przyprawami na tłuszczu, następnie podlej wodą, dołóż resztę składników, prócz soli. Gotuj ok 1 godziny. Dopraw solą i pieprzem.
Podawaj z wkładką, np z kaszy jaglanej.
Smacznego!
:)


Ciao!









czwartek, 17 kwietnia 2014

ZUPA CEBULOWA - CEBULOŻUR WEGE Z PRZEMYTEM JAGLANYM LUB BEZ. ;)

Na przednówku i wczesną wiosną nie jest najłatwiej lokalnym roślinożercom.
Kiedy zielenina dopiero co wschodzi
a w spiżarni powoli kończą się warzywa korzeniowe, 
których zresztą po zimie mamy serdecznie dość, nadchodzi czas na cebulową.
Nie robię jej często. Obranie niemalże kilograma cebuli to nie lada poświęcenie dla cebulowej płaczki. ;) 
Ale zawsze kiedy już za nami pierwsze łyżki zupy pada to samo pytanie:
dlaczego robimy ją tak rzadko???
Jest znakomita.
Gęsta, aromatyczna, zabielona (bez nabiału) i przede wszystkim pyszna.
Nadajemy jej delikatnie żurkowy posmak.
Jeśli nie lubicie typowej cebulowej zupy - spróbujcie.
Tu cebula nie dość że nie dominuje - stanowi trudny do rozgryzienia składnik potrawy...
Kapusta? - pytają.
Nie.
Cebulożur.
;)
Taki esencjonalny cebulożur doskonale zastępuje typowy żur na kiełbasie dla tych którzy nie jedzą mięsa albo lubią smakowite ekpserymenty.
Również w Święta.
Zapraszam.


Składniki:
cebula 800g
marchew 2-3 sztuki
pietruszka 1 szt.
seler 1 średni lub 1/2 dużej sztuki
kilka grzybów suszonych lub pieczarek (niekoniecznie)
dowolny tłuszcz do podduszenia cebuli (najlepiej nierafinowany) lub masło klarowane

przyprawy:
majeranek (dużo)
pieprz ziołowy (u mnie mieszanka mielonej gorczycy, mielonego chrzanu, pieprzu czarnego i czerwonego, papryki ostrej, kolendry, kminku mielonego i czarnuszki mielonej).
liść laurowy
ziele angielskie
sól
łyżka miodu lub syropu klonowego
cytryna lub ocet jabłkowy (do smaku)

zagęszczacz i zabielacz:
białe warzywa korzeniowe zmiksowane 
z 1/2 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej 
lub z 2 szt. jaj (dla jajożerców).

Wykonanie:
Ugotuj obrane warzywa korzeniowe i grzyby w ok 3,5 litra wody z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego. W międzyczasie obierz i pokrój (chlip!) cebulę w półkrążki a następnie podduś ją na dowolnym tłuszczu (najlepiej na patelni). Cebula powinna się zeszklić ale nie zrumienić. 
Tak przygotowaną cebulę dołóż do garnka i gotuj ok 2 godzin (jeśli uznasz że ilość wody jest niewystarczająca - dolej).
Wyjmij z zupy białe warzywa i zmiksuj je na pastę z dodatkiem wywaru z zupy oraz kaszą (jeśli zamierzasz dodać jajka do miksowania, użyj zimnej wody zamiast wywaru) i wlej do zupy (jeśli używasz jaj - zagotuj mieszając).
Dopraw zupę jak lubisz za pomocą ziół, soli, miodu (słodu) i cytryny bądź dobrego octu (delikatne zakwaszenie). Posyp zupę zieleniną (u mnie czosnek niedźwiedzi i szczypiorek "parapetowy").



Gotowe!

Smacznego!

Ciao!

:)

niedziela, 10 listopada 2013

CONGEE* - ZŁOTO DLA WYBRANYCH

Bo czy dziś, kiedy codziennie nurzamy się w fuzji smaków, 
aromatów, rozmaitych struktur, nie zawsze zresztą wartościowego pożywienia, 
jesteśmy w stanie docenić czystość zwykłego, pełnego ryżu?
Ekhmm...
W dodatku rozgotowanego ryżu... ;)
Bez przypraw... ;)
Bez dodatkowych, podkręcających dodatków i smaczków... ;)
"Czysta czystość"... ;)

Ewidentnie do congee trzeba dorosnąć.
Albo "się nie zepsuć"!
Małe dzieci zazwyczaj jedzą czyste congee bez problemu, 
chyba, że wcześniej jadły już "snikersy"...

Ja,
zepsuta latami nieświadomego jedzenia, 
Matka Smakoterapia, 
powoli dorastam.
Skąd wniosek?
Pierwszy dzień congee - NIE! Tego się po prostu nie da jeść!
Lekcja pokory.
Drugi dzień congee - łatwiej, ale źle.
Trzecia congee - poszło. Może dam radę.
Czwarty dzień congee - uda się...
Piąty....
Nadszedł moment,  w którym zdarza mi się tęsknić za czystością congee.
Witaj ciało.
Chyba jestem w domu.
:)

Congee - kleik ryżowy, zupa od której Chińczycy zaczynają każdy dzień.  
" Najprostsza, najstrawniejsza i najbardziej mdła potrawa świata. (...) Niezwykła popularność tej potrawy jest rzeczywiście zadziwiająca, gdyż w przypadku congee o przyjemności czy smaku nie może być przecież mowy. Samo tłumaczenie tego słowa: "ryżowa woda" wyjaśnia już właściwie wszystko. Dla europejskiego, nawykłego do bułeczek z szynką czy marmoladą podniebienia ten galaretowaty, gotowany godzinami w wodzie bez soli ryż kompletnie nie ma smaku I nieuchronnie wywołuje pytanie dlaczego miliony ludzi codziennie się tak nad sobą znęcają. (...) Trzeba przyznać, że owo ryżowe congee dostarcza organizmowi stosunkowo najwięcej czi i soków oraz że jest ono doskonale wyważone pod względem jin i jang. Dzięki temu strawienie go wymaga niewiele wysiłku i już niewielki nakład energii pozwala na osiągniecie pełnego rezultatu. W naszych szerokościach potrawa ta znana jest pod nazwą "kleiku ryżowego". Może służyć za pokarm osobom, które na skutek choroby albo podeszłego wieku nic nie są w stanie jeść. (...) W warunkach europejskich jest to idealna potrawa dla osób pragnących odciążyć lub odtruć organizm albo tych, które w imię poprawy zdrowia gotowe są na chwilę zrezygnować z przyjemnego smaku."
"Zwolennicy (..) postów, rozumiejący że głodówki dobrze znoszone są tylko przez organizmy obficie zaopatrzone w czi i jang znajdą w congee potrawę, dzięki której mogą osiągnąć podobne uczucie lekkości i otwartości jak w trakcie postu, jednak bez niepotrzebnego osłabiania organizmu całkowitym zaniechaniem jedzenia. 
B. Temelie, B. Trebuth, Gotowanie według Pięciu Przemian, Gdańsk 2007,  Wyd. Czerwony Słoń

Powiem więcej. Ten "smak bez smaku" po pewnym czasie naprawdę "nabiera smaku". ;)
Zapraszam. Najbardziej mdła potrawa i zarazem najprostsza na świecie, czeka.
:D


Składniki:
ryż pełnoziarnisty
woda w proporcjach 1:10 

Wykonanie:
Użyj dużego garnka - ok 4 litrowego (ryż lubi kipieć). Wlej wodę, przepłucz ryż, następnie dodaj odpowiednią jej ilość, doprowadź do wrzenia całość. Zmiejsz ogień na minimalny i gotuj 4 godziny.
Możesz ugotować zapas congee na 3-4 dni.
Powodzenia!
:)

Ciao!

*przepis zgodny z koncepcją na congee wg B. Temelie (z książki cytowanej powyżej)


wtorek, 30 kwietnia 2013

BAJECZNA ZUPA KREM Z JABŁKIEM I CHRZANEM

Niewinna, pastelowa, słoneczna ślicznotka... 
Kusząca dla Malucha....?
Stop Proszę Państwa. 
Przed Wami charakterna i wyrazista zupa krem z chrzanem.
Prawdziwa diablica.
Kto chętny?
Nie podawajcie jej jednak dzieciom. 
Chyba że chrzan zagości w niej jedynie jako delikatny cytat.
Polecam w zdrowiu i w chorobie.
Smacznego!
:)


Składniki:
jabłka (2 - 3 sztuki)
seler (korzeń, 1/2 - niewielki)
pietruszka biała (1 szt.)
por (1/2 niewielki)
marchew (1 szt.)
świeży korzeń chrzanu (ok. 5-10 cm, w zależności od preferowanej ostrości zupy ;) )
estragon francuski
czosnek
pomidory suszone (2-3 sztuki)
ziele angielskie, pieprz, sól do smaku
nerkowce lub migdały (garść, niekoniecznie)

Wykonanie:
Warzywa obierz, pokrój na mniejsze części. Jeśli dysponujesz wysokoobrotowym blenderem dostosowanym do miksowania płynów o wysokiej temperaturze, wlej do pojemnika max 1 litr wrzątku, dodaj warzywa i pozostałe składniki oprócz estragonu i zmiksuj je na gładki krem.
Jeśli dysponujesz zwykłym blenderem, ugotuj w wodzie warzywa (bez chrzanu) al dente, dołóż przyprawy i pozostałe składniki i zmiksuj.
Posyp na talerzu estragonem.
Gotowe!
Smacznego!
:))



niedziela, 7 kwietnia 2013

WŁOSKA CIPOLLATA INACZEJ czyli SMAKOWITA ZUPA CEBULOWA z KASZĄ JAGLANĄ

 Pamiętam że pierwszą cipolattę zrobiłam z przepisu z pierwszej osobiście kupionej książki kucharskiej, która niestety czasów obecnych nie doczekała.
Byłam wówczas bardzo nieletnia i smaków z kuchni świata znałam niewiele. Receptura zawierała niewiarygodnie duże ilości cebuli, trochę pomidorów, jajka i dobry sezonowany ser typu pecorino lub parmezan. Osiągniecie czegoś smakowitego z takiego składu produktów wydawało się wówczas mojej niezbyt rozwiniętnej kulinarnej wyobraźni raczej niemożliwe, jednak zdjęcie pod przepisem było tak sugestywne że nie mogłam się oprzeć... Oczywiście o dodatku takich serów wówczas mogłam jedynie pomarzyć a i tak zupa podbiła serca całej rodziny na długie lata by potem popaść w całkowite zapomnienie.
Zima się nam w tym roku przedłuża, w spiżarce pusto, zapasy warzywne pokończone... tylko cebula została w skrzyni. Tak! Dziś jest ten dzień na odświeżenie cipollaty w wersji wegańskiej a ściślej mówiąc, pozbawionej dodatku nabiału i cukru.
Zapraszam!
:)



Składniki:
cebula biała (1-1,5 kg)
czosnek (4-5ząbków)
pasta pomidorowa lub pomidory wekowane w całości albo przecier pomidorowy (wedle uznania)
oregano (kilka szczypt)
majeranek (kilka szczypt)
bazylia (kilka szczypt)
liść laurowy (3-4 sztuki)
ziele angielskie (kilka ziaren)
sól, pieprz (do smaku)
papryka ostra (niekoniecznie)
ksylitol (lub stewia bądź w ostateczności cukier, do zbalansowania smaku)
oliwa z oliwek (lub inny dobry olej nadający się do podgrzewania)

Wykonanie:
Cebulę obierz i pokrój drobno w półksiężyce, następnie zeszklij na dużej patelni w niewysokiej temperaturze na niewielkiej ilości oliwy. Uważaj by nie zrumienić cebuli. W trakcie podsmażania dodaj sól, mAjeranek, oregano i bazylię, nieustannie mieszając zawartość patelni.
Następnie przełóż cebulę do garnka i zalej wodą kilka centymetrów powyżej powierzchni cebuli. Dołóż liście laurowe i ziele angielskie i duś pod przykryciem około 30-40 minut do rozpływającej się w ustach miękkości cebuli. Uważaj by zupa nie przypaliła się (maleńki ogień, mieszanie). 
Dodaj pomidory lub koncentrat w takiej ilości by osiągnąć kolor i smak delikatnej zupy pomidorowej. Jeśli zupa jest zbyt gęsta możesz dolać doń przegotowanej wody. Jeśli interesuje Cię bliższa oryginału cipollata, w tym momencie dodaj do niej dwa jajka porządnie roztrzepane w 1/2 szklanki wody a na talerzu okraś ją sezonowanym pecorino lub parmezanem. Jeśli próbujesz wegańskiej wersji, odejmij z zupy pół szklanki (lub więcej) ugotowanej cebuli i zmiksuj ją z odrobiną płynnej zupy na gładko i dołóż do całości. Ten zabieg zastąpi nam zagęszczanie zupy za pomocą jajka. Teraz skup się już tylko na idealnym doprawieniu zupy (wciśnij czosnek, dodaj sól i pieprz, zbalansuj smak ksylitolem lub cukrem tak, by zupa była lekko słodkawa i wyostrz ostrą papryką jeśli lubisz lekko pikantne zupy).
Podawaj z ugotowaną osobno kaszą jaglaną. Możesz też dodać do niej bezpośrednio na talerz kilka kropli dobrej oliwy z oliwek i ozdobić zieleniną: szczypiorkiem lub bazylią.
Zimową porą taka zupa idealnie nasyci na śniadanie każdego smakosza wytrawnych smaków
Czyli mnie. ;)
Smacznego!
:)

Ciao!

czwartek, 28 marca 2013

ZAKWAS NA ŻUREK / BIAŁY BARSZCZ BEZGLUTENOWY

Święta na diecie bez glutenu bywają wyzwaniem.
Święta na diecie dodatkowo bez nabiału i cukru mogą trochę przerażać.
Nic to, zabieramy się do roboty.
Ma być żurek? Będzie żurek.
U nas dodatkowo wegański, za to z dodatkiem kiszonego rydza podobnie jak w publikowanym już przepisie Smakoterapii (przepis na żurek rydzowy), z tym że bez rydzowej zalewy a za to na prawdziwym  zakwasie, zabielony miksowanymi warzywami korzeniowymi bez jajek.
Zatem skupmy się na kiszeniu żuru.
Dziś dwie propozycje:
żur gryczany (z charakterem)
i żur ryżowy (delikatniejszy)
Zapraszam!
:)


Składniki:
żur gryczany:
mąka gryczana (zmielona gryka) (1 szklanka)
ciepła przegotowana woda ( 3 szklanki)
ziele angielskie (kilka ziaren)
liść laurowy (3-4 liście)
czosnek (3-4 ząbki, pamiętajcie by czosnek zgnieść na kwadrans przed dodaniem do potrawy)
ulubione zioła "żurkowe" (u nas majeranek, lubczyk, kozieradka - zioła można pominąć, ewentualnie dodać już bezpośrednio do zupy). 

żur z mąki ryżowej (z pełnego przemiału)
skład jak powyżej , wymieniamy mąkę.
Proporcje zrobiłam nieco inne, na trochę mniejszą ilość żurku:
1/2 szklanki mąki
1 szklanka ciepłej wody
+ dodatek ziół jak powyżej w zmniejszonych proporcjach.


Wykonanie:
Wymieszaj składniki i pozostaw w cieple na 3 -5 dni. mieszaj codziennie. Mój żurek już następnego dnia pachniał delikatną kiszonką a po 3 dniach był już w zasadzie gotów. :)
Życzę udanych żurków i białych barszczy oraz cudownie i błogo spędzonych Świąt. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi, Drodzy Smakoterapiowcy!
Przesyłam Uściski z dużej litery. ;)
Iw
:)

wtorek, 19 lutego 2013

ZUPA KREM POROWO - SELEROWA z CYTATEM Z KISZONEGO RYDZA

Ponoć jesteśmy jako naród  w czołówce jako Zupożercy.
Z dużej litery napiszę, bo mnie się ta koncepcja jawi bardzo chwalebnie.
W naszym klimacie ciepła zupa to dla żołądka balsam...
Dziś proponuję "balsamowanie" porem i selerem z maleńką, kiszoną ekstrawagancją.
Z rydzem.
Zapraszam!
:)


Składniki (w miarę możliwości korzystaj w produktów eko lub z zaufanego gospodarstwa):
pory (3 sztuki)
seler korzeniowy (1 szt.)
seler naciowy (kilka "pałek")
pietruszka, korzeń (1 szt.)
marchew (mała, 1 szt. )
imbir świeży (1-2 cm)
czosnek (kilka ząbków)
rydze kiszone (kilka sztuk lub inne kiszone grzyby)
sól, pieprz, liść laurowy
lubczyk (klika szczypt)
majeranek (kilka szczypt)
masło klarowane lub olej nierafinowany

Wykonanie:
Imbir obierz i posiekaj.
Pory oczyść, pokrój w krążki i uduś wraz z imbirem na wybranym tłuszczu z dodatkiem soli.
Selery, pietruszkę obierz, pokrój na mniejsze kawałki, zalej wodą tak by przykryła warzywa, dodaj uduszone pory, liść laurowy i gotuj pod przykryciem do miękkości warzyw. Zmiksuj całość, dołóż czosnek, rydze, sól, pieprz i zmiksuj ponownie.
Zupa powinna być lekko kwaśna (rydze), wyrazista (czosnek i pieprz) i dosyć gęsta.
Smacznego!
:)
Ciao!

niedziela, 3 lutego 2013

SOK Z KISZONYCH BURAKÓW - na zdrowie! :)

Natura jest fenomenalna. Podsuwa nam tyle podpowiedzi... 
Bo czyż fasola kidney nie wygląda dokładnie jak nerka? A orzech tak jak mózg?
Bez względu na to jak odczytujecie te podpowiedzi warto wiedzieć, że gęstniejący z dnia na dzień, głęboko purpurowy buraczany, kiszony sok przypominający krew ma właśnie dla krwi niezwykle cenne właściwości. 
Zima jest idealną porą roku by wspomóc organizm kiszonkami. Polecam picie soku saute bądź do spółki ze świeżo wyciśniętym sokiem z jabłek (wówczas do kiszonki nie dodawajcie czosnku). Każdemu kto lubi barszcz z czerwonych buraków przypadnie do gustu ten z dodatkiem domowego kiszonego soku. Pamiętajcie jedynie by po dodaniu go do zupy już jej nie gotować gdyż pod wpływem zbyt wysokiej temperatury straci część swoich niezwykłych właściwości.
:)



Składniki:
buraki świeże (kilka pokaźnych sztuk)
przegotowana woda
czosnek (wedle gustu, u mnie sporo, mała główka)

Wykonanie:
Buraki oczyść dokładnie, wyszoruj, obierz i pokrój w talarki (im drobniej tym kiszonka "wyciągnie z buraków więcej koloru i właściwości). Czosnek obierz i każdy ząbek przekrój na pół.
Włóż warzywa do kamiennego (lub szklanego) garnka i zalej przegotowaną wodą lekko ponad poziom buraków.
Trzymaj w cieple przykryte ściereczką i codziennie zdejmuj osad jeśli się takowy pojawi. Po kilku dniach, tygodniu (zależnie od temperatury pomieszczenia) sok przyjmie barwę głębokiej purpury i zmieni gęstość. Wówczas przelej odcedzony sok do butelek i przechowuj w lodówce. Pozostałe buraczki możesz jeszcze dwa razy zalać przegotowaną wodą i choć sok z każdego ponownego nastawienia nie jest już tak esencjonalny, nadal ma sporo cennych właściwości.

Barszcz czerwony z sokiem z kiszonych buraków i kaszą jaglaną.
Gotowe!
Jest wspaniały! Jeśli chcecie wzmocnić swoją krew, podwyższyć poziom hemoglobiny, jest niezastąpiony. W przypadku osłabienia, anemii, przy okazji wizyty u lekarza warto zrobić dokładne badanie krwi przed buraczaną kuracją i porównać je z wynikami po tygodniu kuracji. Efekty mogą być spektakularne!

Smacznego!

wtorek, 22 stycznia 2013

FASOLOWA i GROCHOWA zupa z kaszą NIETYPOWA czyli aromatyczne, wegańskie eksperymenty

Nie będę udawać. ;)
To nie mój przepis, nie moje eksperymenta choć w mojej kuchni rzecz się zadziała. :)
Dziś będzie o tym jak męską ręką i męskim smakiem druga połówka Smakoterapii podbiła kulinarnie serca wszystkich domowników.
;)
Zapraszam na arcyciekawą, gęstą, aromatyczną i nieco zaskakującą w smaku zupę z fasoli i groszku z dodatkiem kaszy jaglanej.


Składniki (na wieeeeelki gar zupy):
fasola suszona biała (1/2 kg)
groch suszony (1/2 kg)
liść laurowy (kilka sztuk)
ziele angielskie (kilka sztuk)
majeranek (kilka szczypt)

kolendra (nasiona w proszku, 2-3 łyżeczki)
kolendra (liście suszone, 2-3 łyżeczki lub do smaku)
kmin rzymski (1 duża łyżka lub do smaku)
pasta pomidorowa najlepiej domowa (1-2 łyżki lub do smaku)
papryka słodka (1 łyżka)
świeży imbir (4 cm)
cebula (1 duża)
czosnek (kilka ząbków)
zdrowy nierafinowany olej (np rzepakowy)
sól, pieprz do smaku

Strączki namocz na całą noc lub dłużej, następnie odlej wodę, zalej świeżą wodą i zagotuj. Ponownie odlej wodę i gotuj z dodatkiem liścia laurowego i ziela angielskiego na niewielkim ogniu, do miękkości strączków. Pod koniec gotowania dołóż majeranek.  W międzyczasie pokrój w kosteczkę cebulę, czosnek przeciśnij przez praskę, imbir pokrój drobno, podpraż na patelni z odrobiną nierafinowanego oleju, kminem rzymskim, kolendrą w proszku i w liściach, papryką słodką, solą po czym zmiksuj z dodatkiem pasty pomidorowej na papkę i dodaj do zupy. Wrzuć jeszcze strączek chili (lub więcej, w zależności od smaku), całość zagotuj, zdejmij z ognia i pozostaw do "przegryzienia". Dopraw całość solą, pieprzem i szczyptą ksylitolu (lub kapką syropu z agawy).
Podawaj z ugotowaną kaszą jaglaną (przepis).
Gotowe!
Zupa jeszcze lepsza następnego dnia!
Smacznego!
:)



niedziela, 13 stycznia 2013

ŻUR Z KISZONYMI RYDZAMI

Zaczęło się od ... 200 kg rydzów które pewnego pięknego dnia zajechały
z gór do Warszawy. Tak mogło by się zaczynać opowiadanie o tym
jak powstała Kooperatywa Kup Pan Cegłę,
która rozwija się i coraz prężniej działa na Saskiej Kępie
a swój początek wzięła właśnie od rudego rydza.
Ale tym razem będzie o tym co było dalej,
kiedy już sobie porcyjkę tego zapomnianego nieco grzyba przytaszczyliśmy do domu.
Było smażenie na maśle klarowanym (poezja!),
było marynowanie w zalewie słodko - kwaśnej  (uwielbiam!),
było i kiszenie, które nieco mnie rozczarowało. Do czasu!
Żur na kiszonych rydzach inspirowany przepisem ze strony z regionalnymi potrawami (link) przekonał mnie ostatecznie, że rydze są niezwykłymi, aromatycznymi grzybami i pomysłów na ich wykorzystanie kulinarne nigdy dosyć. 
Zapraszam na smakowity, kwaskowaty, aromatyczny, rydzowy żurek z czosnkiem, zabielony bezmlecznie, jajecznie i bezglutenowo.
Znakomitość!
:)


Składniki:
kiszone rydze wraz z cebulą (słoik 500g)
czosnek w łupinie (5-6 ząbków)
marchew (2 szt.)
korzeń pietruszki (1 szt.)
korzeń selera (1/2 niedużego egzemplarza)
cebula (1 szt.)
ziele angielskie (dodatkowo lub opcjonalnie 2-3ziarnka jałowca)
liść laurowy (3-4 sztuki)
pieprz czarny (do smaku)
sól (do smaku)
majeranek (do smaku)
lubczyk (do smaku)
melasa z karobu lub miód (łyżeczka do zbalansowania smaku)
jajo (do zabielenia, można zamienić na śmietankę roślinną)
mieszanka mąki ryżowej, kukurydzianej, gryczanej i skrobi (2-3 łyżki)

Wykonanie:
Warzywa umyj i obierz ze skórki, pokrój w duże kawałki. Cebulę obierz, podpraż przez chwilę na ogniu i włóż w całości do garnka wraz z resztą warzyw. Gotuj do miękkości w ok.3 litrach wody z dodatkiem ziół i czosnku. Kiszone grzyby wyjmij ze słoja, pokrój je w szerokie paski i dodaj do zupy, wraz ze słoną grzybową zalewą. Przykryj garnek pokrywką i zestaw z ognia. Wrzuć majeranek i lubczyk i wymiejszaj. Wyjmij chochlę płynu z zupy i ostudź. Jajo ubij bardzo dokładnie z ostudzoną chochelką zupy oraz mąką. Jeśli płyn jest zbyt gęsty dolej trochę wody i wlej całość do zupy. Wymieszaj porządnie i podgrzej. Nie gotuj! Dodaj sól, pieprz i wybrane słodzidło do smaku.
Całość skrop dobrym nierafinowanym olejem, rzepakowym lub lnianym, najlepiej dopiero na talerzu. 
Gotowe!
Smacznego!
Ciao!
:)




wtorek, 11 grudnia 2012

WIGILIJNA ZUPA ZAMIAST RYBNEJ wegańska, inspirowana rybą po grecku W CZTERECH ODSŁONACH

"Boszzzze! Klops! Kompletna katastrofa! 
Przecież oni wszyscy Cię zjedzą ZAMIAST TEJ ZUPYYYY!" 
<Szanowny Małżonek> 
Czemuś się na to zgodziła Babo? Bez sensu!"

No tak.
<ja>
Łatwo nie jest. Jest nawet niedobrze. 
Tak pomyślałam w pierwszej chwili kiedy to jedyny mężczyzna z blogerskiej czwórki, 
w ramach świątecznej akcji "Czterech Stron Gotowania", 
rzucił wyzwanie: ZUPA RYBNA...
Uch... cóż ja poczynię?! Cóż zrobię jeśli aktualnie ryb nie jadam??? 
Zaraz zaraz... 
A cóż mają począć Ci którzy nie jedzą mięs?
"Barszcz sobie zrobią!!!"
<mąż>
Grrrr... - kontynuując - ... czyż Wigilia nie jest dniem postnym? Bezmięsnym?
"Ryba nie mięso, Kobieto."
<mąż>
;)
Nie wiem czy wiecie ale dawniej na naszych ziemiach
jadano na Wigilię ogon bobra, 
gdyż uważano że wszystko co żyje w wodzie mięsem nie jest. ;) 
Jak widać częściowo nam tak zostało. 
Ryba to mięso, choć nieco inne. 
Wegetarianie i weganie być może zadowolą się w tym dniu barszczykiem lub grzybową, 
ja tam będę mała swoją "rybną". No i cóż że bez ryby. ;) 
A trudno. Niech mnie zjedzą. 
Ale najpierw ja wszamię moją zupę "zamiast rybnej", "rybną bez ryby", "rybną inaczej"...
Gęstą, aromatyczną, rozgrzewającą i ... z niespodziankami.
Idealna dla wegetarian, wegan, uczulonych na stwory morskie i eksperymentujących smakoszy,
inna niż wszechobecny barszczyk i grzybowa.
Oto moja zupa wigilijna w kilku odsłonach.
Ktoś chętny na spróbowanie???
:D 

Inspiracje: ryba po grecku, rwaki mazowieckie.

Rwaki z czarnuszką wg naszego pomysłu w zupie a la ryba po grecku
Składniki na zupę:
marchew (4 szt. spore)
pietruszka ( 1 duża)
seler (1 średni)
cebula (2 szt.)
czosnek (4 ząbki lub do smaku)
pomidory (szklanka posiekanych, bez skórki, lub średni słoik domowych pomidorów pasteryzowanych)
koncentrat pomidorowy najlepiej eko (kilka łyżek, do smaku)
sól 
pieprz
liść laurowy
ziele angielskie
papryczka ostra (opcjonalnie, do smaku)
słód lub miód (1/2-1 łyżki, do smaku)
olej nierafinowany (najlepiej lniany bądź rzepakowy)

Rwaki tradycyjne w zupie a la ryba po grecku.
Dodatki (do wyboru)
*boczniaki
*rwaki (przepis)
*pulpety migdałowo-jaglane:
migdały (2 garście)
słonecznik (garść)
kasza jaglana (ugotowana, 15 łyżek)
siemię lniane lub len złocisty (1 łyżka)
czosnek 
suszone pomidory (3 sztuki)
sól
pieprz
kozieradka (nasiona w proszku, 3 szczypty, niekonieczne, ale warto, 
dają pyszny "rosołkowy" aromat i są bardzo zdrowe)
majeranek (spora szczypta)
skrobia np ziemniaczana (1/4 objętości całej masy na pulpety)


Wykonanie:
Cebulę obierz, pokrój w cienkie piórka i podduś na patelni w niewielkiej ilości oleju nierafinowanego lub klarowanego masła. Warzywa umyj, obierz, zetrzyj na tarce o dużych oczkach i dorzuć do cebuli. Całość podsmaż chwilkę, następnie przełóż do sporego garnka i zalej wodą. Dołóż ziele angielskie i liść laurowy. Gotuj do miękkości dodając tyle wody by osiągnąć ulubioną gęstość zupy. Pod koniec gotowania dodaj pomidory i koncentrat oraz resztę ziół i przypraw (majeranek, ostrą paprykę, zmiażdżony czosnek, sól, pieprz, słód lub miód).

Wykonanie pulpetów migdałowo - jaglanych
Migdały zmiel w wyciskarce ślimakowej lub rozdrobnij w maszynce do mięsa (i zmiksuj potem), zmiel również kaszę jaglaną i suszone pomidory. Dodaj zmiksowane w młynku siemię lniane, przeciśnięty przez praskę czosnek i resztę przypraw. Całość wymieszaj porządnie i uklep w misce. Podziel krzyżykiem na cztery części i jedną część masy odłóż na bok. Tę odebraną część masy dodaj do zupy i porządnie wmieszaj w całość (zagęści i lekko zabieli zupę). W wolne miejsce wsyp brakującą ilość skrobi i wymieszaj "ciasto". Teraz czeka Cię formowanie kuleczek wielkości małego orzecha włoskiego i gotowanie ich bezpośrednio w zupie. Najpyszniejsze następnego dnia! :)

Jeśli wolisz wersję z boczniakami (ja uwielbiam!), usmaż grzyby bez panierki na patelni z dodatkiem sosu sojowego lub soli i pieprzu, następnie dodaj je do zupy (do ozdoby użyłam cykorii). 

Zupa a la ryba po grecku z boczniakami


Gotowe!
Ciao!





niedziela, 22 lipca 2012

CHŁODNIK HISZPAŃSKI INACZEJ

Gazpacho,
zimna zupa z półwyspu iberyjskiego zawsze była moją ulubioną.
Niestety w jej skład wchodzą głównie warzywa psiankowate (papryka, pomidory)
a takowe w mojej diecie powinny pojawiać się niezwykle rzadko ze względu na zawartość solaniny, która jest inhibitorem wapnia. Zazwyczaj po odstawieniu warzyw psiankowatych ustępują bądź znacznie redukują się dolegliwości bólowe i obrzękowe ze strony stawów (inne psiankowate to ziemniak i bakłażan). Wszystkim, którzy mają problemy z układem kostnym i stawami polecam przyjrzenie się swojej diecie. :)
Moje gazpacho zmieniło nieco swoją postać. Wyeliminowałam paprykę na rzecz świeżej cukinii i serwuję sobie tę zupę niezwykle rzadko, ale za to z niezwykłą przyjemnością.
Pomidory... mój grzeszek... zostają na pokładzie.
Smakowitości na letni lunch bądź lekką kolację.
Zapraszam.
:)


Składniki (na duuużą miskę):
cukinia (nieduża)
pomidory (2-3 szt.)
cebula (1/2)
czosnek (do smaku)
bazylia (świeża, garść)
oliwa z oliwek nierafinowana (kilka łyżek)
sól do smaku


Wykonanie:
Składniki zmiel w wyciskarce ślimakowej bądź zmiksuj w dowolnym urządzeniu. Nie rozdrabniaj na całkowicie gładką masę. Dopraw solą. Polej odrobiną oliwy na talerzu.
Gotowe!
Wielbię...
:)


Ciao!
:)

sobota, 30 czerwca 2012

LEKKA ZUPA SZCZAWIOWA - zabielana bezmleczna ;)

Wspomnienie z dzieciństwa.
Pyszne wspomnienie!
Jak tu odnaleźć tamten delikatnie kwaskowy smak? Jak to zrobić bez użycia śmietany?
Wspomnienia zostały wskrzeszone i okraszone szczyptą "nowości".
Zdrowa? 
Niezdrowa?
Pyszna.
Raz w roku na stole będzie.
:)


Składniki:
szczaw (cała siatka ;))
marchew (1-2 sztuki)
seler (1/2 niewielkiej sztuki)
pietruszka (korzeń, 2 małe sztuki)
ziemniaki (kilka sztuk)
cebula (podpieczona na "ogniu")
szczypiorek
jajka* (w wersji wegańskiej użyjemy ugotowanej kaszy jaglanej - kilka łyżek)
ziele angielskie
liść laurowy
lubczyk (świeże zielone liście)
lubczyk (korzeń sproszkowany, opcjonalnie)
czosnek
kmin rzymski (opcjonalnie)
oliwa z oliwek
sól
pieprz
ksylitol lub słód dla zbalansowania smaku (szczypta)

Wykonanie:
 Warzywa korzeniowe, podprażoną całą cebulę, ziemniaki pokrojone w kostkę z zielem angielskim i liściem laurowym, ugotuj aż do miękkości warzyw. Szczaw przepłucz dokładnie i wrzuć do garnka z zupą (nie bój się ilości szczawiu, gdyż podobnie jak w przypadku szpinaku, jego objętość bardzo się zredukuje w trakcie gotowania). Odlej część płynu w trakcie gotowania a następnie: w wersji beznabiałowej zmiksuj z odlanym płynem wszystkie białe warzywa (seler, pietruszkę, kilka ziemniaków, cebulę) wraz z kilkoma łyżkami ugotowanej kaszy jaglanej i w ten sposób zagęść i delikatnie "wybiel" zupę.
W wersji drugiej (z jajkiem) dodaj całe 2 surowe jajka do odlanego z zupy i przestudzonego płynu a następnie zmiksuj bardzo dokładnie. Wlej do zupy i całość delikatnie mieszając. Następnie dopraw całość czosnkiem, lubczykami (liście i korzeń), kminem, solą i pieprzem. Dodaj oliwę z oliwek. Osobno ugotuj jajka (opcjonalnie), włóż połówki do każdego talerza i posyp całość szczypiorkiem.
Smacznego!


Ciao!
:)







wtorek, 22 maja 2012

LEKKA ZUPA ŁOSOSIOWA - tajskie inspiracje

Uwielbiam tę zupę.
Jest przepyszna!
Łosoś w delikatnej mleczno-kokosowej oprawie, z nutką słodyczy i pikanterii, 
zapachem kolendry i czosnku, wyrazisty i kremowy zarazem.
To moja ulubiona zupa rybna.
:)


Składniki:
2 dzwonka łososia (lub dowolne części ryby)
pomidory domowe pasteryzowane (lub świeże, ostatecznie z puszki)
marchew
korzeń pietruszki
makaron ryżowy
mleko kokosowe bez konserwantów (400 ml)
masło lurpak (sklarowane, 4 łyżki) 
chili
sos rybny
czosnek
imbir świeży
kolendra (liście)
kozieradka (nasiona, opcjonalnie)
liście limety kaffir
liść laurowy
stewia (ksylitol lub cukier)


Wykonanie:
Łososia umyj i ugotuj w ok.1,5 litra wody z marchwią i pietruszką, liściem laurowym, liśćmi limety kaffir i zielem angielskim. Następnie wywar przecedź, oddziel mięso z ryby, pokrój w kostkę marchew, pietruszkę i włóż z powrotem do wywaru, dołóż masło, pomidory (do smaku, mają dodać kwasku), wlej mleko kokosowe, kilka łyżek sosu rybnego (do smaku) oraz uprażony na patelni czosnek z chili i imbirem i zagotuj. Posyp kolendrą, dodaj szczyptę stewii lub dodaj do smaku ksylitolu (cukru), jeśli chcesz by zupa była sycąca dodaj ugotowany oddzielnie makaron ryżowy.
Teraz już tylko przyjemność smakowania.


Ciao!
:)




sobota, 3 marca 2012

ZUPA PHO? MOJA WEGAŃSKA ODPOWIEDŹ. ;-)

No tak...
Zrobienie zupy pho bez wołowiny to kompletne szaleństwo! ;-)
Cóż, skoro dla niektórych to właśnie jedzenie wołowiny raczej nim jest...
Czemuż byśmy się mieli pozbawiać takich kulinarnych ekspedycji?
Voila.
Moja wersja.


Składniki:
zamiast wołowiny grzyby shitake (suszone całe kapelusze) ;-)
grzyby "uszy kota" (suszone)
marchew
por
kapusta pekińska
kiełki fasoli mung
dymka
chili
imbir świeży
anyż w gwiazdkach
cynamon (pałeczki)
świeża kolendra
cytryna
sos rybny (opcjonalnie, nie dla wegan ;-))
sos sojowy
sól pieprz
czosnek
sezam
olej sezamowy


Wykonanie:
Grzyby namocz dzień wcześniej, najlepiej na noc.
Następnie gotuj je  w dużej ilości wody z dodatkiem czosnku w łupinach (4 ząbki), korzenia imbiru (ok.4cm), 2 gwiazdek anyżu i pałeczki cynamonu. Dorzuć też marchew (może być w całości, pokroisz po ugotowaniu). Kiedy grzyby i marchew będą już miękkie, wrzuć pokrojoną dość drobno kapustę pekińską i makaron sojowy lub ryżowy. Po chwili dodaj sos rybny, sos sojowy, dopraw do smaku solą i pierzem, świeżym pokrojonym w plasterki chili. Skrop olejem sezamowym, wlej sok z 1 cytryny.
Włóż do miseczek kiełki i zalej zupą (możesz też ugotować osobno makaron i dodać go do zupy na talerzu zamiast gotować go w zupie, tzn. tak powinno się robić ale ja nie słucham ;-)). Posyp dymką, kolendrą i prażonym sezamem.
Gotowe.
:)


Smacznego!


Ciao!

czwartek, 1 marca 2012

BARSZCZ CZERWONY z kaszą jaglaną :-)

Sposobów na przemycanie kaszy jaglanej w diecie Dziecięcia ciąg dalszy...
;-)
Ta pyszna buraczkowa zupa to wariacja na temat barszczu ukraińskiego.
Możesz dodać do niej swoje własne składniki, nie zapominając o dodatku ugotowanej kaszy jaglanej.


Składniki:
buraki
marchew
por
seler
pietruszka
ziemniaki
ugotowana fasolka (opcjonalnie)
ugotowana kasza jaglana (obowiązkowo ;-))
ziele angielskie
liść laurowy
oliwa nierafinowana ze słonecznika eko
sól, pieprz, sos sojowy (eko)
czosnek
majeranek


Wykonanie:
Założywszy że posiadasz już ugotowaną fasolę i kaszę jaglaną
 (jeśli nie ugotuj kaszę wg tego przepisu klik), 
możesz przystąpić do gotowania zupy. Umyj i obierz warzywa, i pokrój w kostkę (możesz również ugotować warzywa w całości, prócz ziemniaków i pora, a pokroić je po ugotowaniu).

Wrzuć do wody warzywa, ziele, liść laurowy, całe ząbki czosnku.
Ugotuj warzywa do miękkości. Dodaj do zupy majeranek, sól, pieprz, sos sojowy i fasolę.
Nałóż na talerz kaszę jaglaną i wlej nań zupę a całość polej oliwą ze słonecznika.
Gotowe!
:)


UWAGA. 
Jeśli nie chcesz by Twoja zupa była klarowna, tylko lekko zagęszczona, jedną marchew, pietruszkę i seler ugotuj w całości a następnie zmiksuj na gładką masę i dodaj do zupy.
Smacznego!

Ciao!

:-)




piątek, 24 lutego 2012

ŻUREK PYSZNY - beznabiałowy, bezglutenowy (opcjonalnie), wegański (opcjonalnie). :)

Zrobienie smacznego żurku bez użycia gęstej śmietanki było dla mnie wielkim problemem.
Od kiedy stosujemy dietę z ograniczeniem nabiału oraz glutenu nie gościł niestety na naszym stole.
Do czasu.
Jest pomysł - jest żurek.
Zabielony i pyszny.
:)


Składniki:
marchew
seler
pietruszka (biała i zielona)
por
ugotowana kasza jaglana (kilka łyżek do zagęszczenia zupy bądź mąka ryżowa)
jajka (opcjonalnie)
ziele angielskie
liść laurowy
majeranek
czosnek
papryka wędzona (nie jest niezbędna, ale dodaje potrawie fantastycznej nutki wędzonki ;) )
zakwas na żurek (domowy bezglutenowy ---> przepis, lub, w razie braku zakwasu --> żywy ocet jabłkowy lub sok z kiszonej kapusty eko)
mąka ryżowa
szlachetna nierafinowana oliwa
sól, pieprz
sos sojowy tamari lub shoyu


Wykonanie:
Ugotuj rosołek wegetariański na warzywach (bez zielonej pietruszki) z dodatkiem ziela angielskiego i liścia laurowego. Kiedy warzywa będą miękkie wyjmij wszystkie prócz marchwi z zupy i zmiksuj na gładką masę z odrobiną "rosołku". Kiedy masa będzie całkowicie zimna dodaj doń dwa lub trzy jaja ( w zależności od ilości zupy, niekoniecznie) i miksuj długo na jednolitą masę (ma być bardzo płynna). Pod koniec dodaj ugotowaną kaszę jaglaną lub odrobinę mąki ryżowej.
Do zupy dolej zakwas domowy (lub żywy ocet jabłkowy albo sok z kiszonej kapusty), majeranek, kilka ząbków czosnku i zagotuj wywar mieszając.
Następnie wlej mix warzywno-jajeczny i nieustająco mieszając doprowadź do wrzenia.
Dopraw zupę solą, sosem sojowym,
pieprzem i posyp natką pietruszki.
Gotowe.

Ciao!
:)

Ps. Do żurku można oczywiście tradycjnie dodać ugotowane na twardo jajo. Można zjeść z pieczywem. Ale najzdrowsza wersja to przemyt w zupie kaszy jaglanej.
Polecam.
;-)


piątek, 17 lutego 2012

ZIMOWA ZUPA Z SOCZEWICY Z NUTKĄ ORIENTU, vege. :) made by Kris

Esencjonalna, gęsta, rozgrzewająca i sycąca.
W sam raz gdy za oknem śnieg.
:)


Składniki na duży garnek:

Soczewica (namoczona dzień wcześniej, czyli lekko skiełkowana) 400g
marchew 2szt.
pietruszka 1szt.
por
papryczki ostre (dowolnie)
pasta pomidorowa (mały słoiczek lub więcej)
czosnek (wg uznania)
świeży imbir (ok.2cm)
kurkuma
kmin rzymski
zmielone nasiona kozieradki (opcjonalnie, sklepy z ziołami)
sos sojowy tamari lub shoyu
olej słonecznikowy (opcjonalnie, PYCHAA!)
masło klarowane (opcjonalnie)


Wykonanie:

W garnku rozpuść trochę klarowanego masła, wsyp kilka szczyp kurkumy, nieco więcej kminu rzymskiego (zmielonego), pokrojony drobniutko imbir, czosnek i papryczkę. Dodaj pokrojony dość drobno por(y), chwilę podduś. Wlej wodę (na oko ;-))), wrzuć marchew, pietruszkę i soczewicę. Gotuj do miękkości wszystkich składników. Następnie wyjmij z wywaru marchew i pietruszkę i zmiksuj je na gładko, dodaj doń pastę pomidorową wymieszaj i wrzuć do zupy. 
Całość dopraw sosem sojowym tak jak lubisz. Wypróbuj też kozieradkę.
Nasza wersja jest bardzo pikantna.
Na talerzu skrop zupę olejem słonecznikowym (niekoniecznie).
Pysznaaa!
:)