Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do obiadu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą do obiadu. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 22 września 2014

PLACKI DYNIOWO - CUKINIOWE Z CIECIORKĄ - ZNAKOMITE!

Placki warzywne przeszły dzisiaj test bojowy! 
Zwycięstwo!
:D
Posmakowały malkontetntom, zatem z czystym sumieniem polecam je Waszej uwadze.
Są bezglutenowe, bezmleczne, bezjajeczne, bez dodatku skrobi.
Mąka z ciecierzycy nadaje tym warzywnym smakowitościom orzechowego posmaku i ciekawej, zwartej, choć nie twardej konsystencji. Smaczniejsza od mielonego ryżu i delikatniejsza od twardawej i bardzo wyrazistej palonej gryki.
Spróbujcie!
Przy okazji przemycamy nie tylko bardzo wartościowe warzywa jesienne ale i strączki, które są niewyczuwalne w daniu (ważne dla tch którzy są ze strączkami na bakier).


Składniki (na 18-20 cieniutkich placków):
dynia "mączna" typu butternut lub hokkaido - 400g 
cukinia (młoda ze skórką) - 300g
cebula (1/2 sporej sztuki) - ok 100g
marchew (1/2 sporej sztuki) - ok 50g
len złocisty 2 łyżki - świeżo zmiksowany
mąka z ciecierzycy (5 kopiastych łyżek) - 100g
sól - do smaku (kilka szczypt)
zioła dowolne - świeże (u nas majeranek, lubczyk, oregano)
tłuszcz do smażenia (najlepiej olej kokosowy lub masło klarowane)


Wykonanie:
Dynię butternaut i marchew obierz ze skórki (dyni hokkaido nie musisz obierać), zetrzyj na tarce o dużych oczkach. Cukinię młodą użyj ze skórką, zetrzyj i dodaj do pozostałych warzyw. Cebulę pokrój drobno, len zmiksuj na mąkę. Połącz warzywa z lnem i solą i zagnieć by połączyć je w wilgotną, dość zwartą masę. Dodaj mąkę z ciecierzycy i wymieszaj.
Smaż na rumiano na wybranym tłuszczu (placki są dość cienkie, ok 1/2 cm, o średnicy ok 8-9cm)
Podawaj z dowolnym sosem (pomidorowy, śmietana (u nas migdałowa), sos grzybowy, leczo) lub saute. Są wyśmienite!

Smacznego!
Ciao!
:)



poniedziałek, 4 sierpnia 2014

PROSTA POTRAWKA ZE ŚWIEŻEGO OGÓRKA I KALAREPKI Z CZARNUSZKĄ

Dziś ogórek świeży w nowej roli. Na ciepło. Z dodatkiem orientalnych przypraw: niezwykłej kurkumy, aromatycznej czarnuszki i kuminu (kminu rzymskiego).
Moje ulubione połaczenia smakowe!
Dodaj do potrawki kaszę jaglaną lub ryż i danie obiadowe gotowe!
:)


Składniki (na 2 osoby):
ogórki świeże gruntowe - 3/4 sztuki
kalarepka lub rzepa - 1 szt. duza lub 1 szt. małe
cebula - 1 szt.
kurkuma - ok 1 łyżeczki
kmin rzymski (kumin) - ok 1/2 łyżeczki
czarnuszka - ok. 1 łyżki
czosnek -1/2 ząbki
chili - odrobina ( nie w daniu dla dzieci)
Zielenina w zasadzie dowolna, u mnie:
lubczyk/liscie - kilka gałązek
zielona pietruszka - mały pęczek
zielony seler - gałązka
dobry tłuszcz do smażenia (najlepiej ghee lub olej kokosowy)
sól/pieprz/miód lub słód (max 1 łyżka) do smaku


Wykonanie:

Cebulę poszatkuj, czosnek zgnieć i pokrój, następnie warzywa podduś razem w niewielkiej ilości oleju z dodatkiem kurkumy i kminu.
Kalarepkę pokrój w grabną kostkę, dodaj do cebuli podlej niewielką ilością wody. Zanim kalarepka delikatnie zmięknie (nasza ulubiona jest al dente) pokrój w kostkę obrane ze skórki ogórki i dołóż do kalarepki wraz z poszatkową zieleniną, dopraw solą, pieprzem i słodem (miodem). Zamieszaj, podduś 1-2 minuty, posyp czarnuszką i podawaj z dodatkiem ryżu lub jaglanki.
Gotowe!



Smacznego!

Ciao!
:)




sobota, 2 sierpnia 2014

PROSTA POTRAWKA Z CUKINII I KALAREPKI Z ZIOŁAMI / wegańska

W lecie niekoniecznie mamy ochotę spędzać długie godziny nad kuchennym blatem.
Jednakowoż w niektórych przypadkach "zdrowotnych" zaleca się spożywanie również ciepłych posiłków latem. Co zatem ugotować w upał? :)
Takie potrawy jak ta z pewnością goszczą w Waszych domach, bo są sezonowe, zdrowe, pożywne, tanie i błyskawiczne w wykonaniu. Jeżeli jeszcze nie próbowaliście - spróbujcie. Możliwości kombinacji smakowych - nieograniczone!
Lato na talerzu!

:)


Składniki (na 2-2,5 osoby ;)))))):
cukinia mała ze skórką (2 szt)
kalarepka lub rzepa (1szt)
pomidory (3 szt.)
cebula (lub, w mojej wersji, zamiast czosnku i cebuli, asafetyda - przyprawa)*
kurkuma
sól/pieprz
garść świeżych ziół (u mnie majeranek, oregano, cząber, bazylia, koper)
tłuszcz do duszenia (kokosowy, ryżowy lub oliwa z oliwek bądź ghee)



Wykonanie:
Na patelnię wlej niedużą ilość tłuszczu, dodaj kilka szczypt kurkumy i zeszklij pokrojoną grubo cebulę.
Dorzuć pokrojoną we "frytki" lub w kostkę kalarepkę (u mnie to warzywo będzie w potrawie al dente ale mozesz je poddusić, z dodatkiem niewielkiej ilości wody, nieco dłużej), następnie dodaj cukinię a na końcu pomidory. Całość warto NIE rozgotować by warzywa przyjemnie stawiały opór zębom ;) i zachowały przynajmniej niektóre z właściwości surowych warzyw.  
Dodpraw do smaku oraz wrzuć świeże zioła i wymieszaj całość.
 Podawaj jako danie jednogarnkowe solo lub w towarzystwie kaszy gryczanej bądź jaglanej.
U nas z dodatkiem mizerii ze śmietaną migdałową.
Smacznego!
:)



*uwaga: asafetyda - proszek z aromatycznej żywicy korzenia lub łodyg rośliny o nazwie Ferula assa-foetida, używany w Indiach oraz przez wegan i wegetarian - nie obciąża wątroby, ma działanie prozdrowotne. Do kupienia w sklepach z żywnością orientalną.

czwartek, 17 lipca 2014

MAKARON Z BURAKA - SUROWY LUB PIECZONY

Brzmi dziwnie, prawda?
Nie bardzo wiedziałam jak inaczej określić to cudo, które udało się nam oswoić w smakoterapiowej kuchni już jakiś czas temu. Do przygotowania fantastycznych makaronów z warzyw (nie tylko z buraka) potrzebne jest urządzenie a la tarka obrotowa  (nasze wygląda tak: klik), za pomocą którego można twardą buraczaną kulę zamienić w dużą miskę buraczanego, surowego spagetti. Oczywiście pieczony al dente jegomość też będzie doskonały przy zastosowaniu poniższej procedury.
Zapraszam!
Pyszność!
I zdrowość!
;)



Składniki (najlepiej eko) na porcję dla 1 osoby:
burak (surowy lub pieczony al dente) - 1 szt.
ocet balsamiczny (malinowy, jabłkowy etc.) najwyższej jakości (naturalnie fermentowany, nie spirytusowy) - do smaku (u mnie 2-3 łyżki)
oliwa z oliwej extra vergine - do smaku (u mnie ok 6 łyżek)
kolendra - pęczek, nieduży
miód/syrop klonowy - niekoniecznie, do smaku (u mnie 1 łyżeczka)
czosnek - niekoniecznie (u mnie 1 ząbek)
sól  - niekoniecznie, do smaku

Wykonanie:
Obierz buraka, "przekręć" przez urządzenie z wkładką do spagetti z warzyw, zalej marynatą sporządzoną z połączonych ww. składników z dodatkiem posiekanego czosnku. Całość posyp poszatkowaną kolendrą.
Pozostaw do "przegryzienia się" smaków tak długo jak wytrzymasz. ;)
Pół godziny? Całą?
Smacznego!

ps. Chcesz zjeść bardziej pożywnie? Posyp buraczane spagetti kaszą jaglaną ugotowaną na sypko. ;)
Możesz dorzucić delikatnie podprażone pestki dyni.

Ciao!
:D


czwartek, 19 września 2013

PROSTA ZAPIEKANKA Z ZIEMNIACZANO - TWAROŻKOWA / WEGAŃSKA

Proste, pożywne, zaskakująco smaczne, 
zatem - godne polecenia.
Co to takiego?
Zapiekanka ziemniaczana zrobiona z dwóch głównych składników:
puree ziemniaczanego
oraz serka na bazie nerkowców.
Całość, zapieczona po pierzynką cebulowych krążków i przypraw, 
najbardziej zaskoczyła już na zimno, następnego dnia. 
Dała się wyjąć i jeść jak placek na zimno.
Została skonsumowana "w nawynosie" w pracy.
Też pysznie!
Smacznego!
:)

Kremowa konsystencja ciepłej zapiekanki
Składniki:
garnuszek puree ziemniaczanego
1/4 całości to serek nerkowcowy
kminek mielony,
czubryca 
cebula (dowolna ilość, na wierzch zapiekanki)
czosnek do środka zapiekanki lub tylko na wierzch (dowolna ilość, u nas 2-3 ząbki na wierzch, 1 do środka)
majeranek
50ml klarowanego masła w płynie lub oleju nierafinowanego o ulubionym smaku (lub np. ryżowego - jest bez smaku)
sól do smaku


Wykonanie:
Nerkowce namocz na noc i zmiksuj na kremowy serek (jeśli dysponujesz urządzeniem wysokoobrotowym zmiksuj bez namaczania z dodatkiem wody)
Ziemniaki ugotuj, utrzyj na puree, dodaj serek z nerkowców oraz sporo czubrycy do smaku i ząbek czosnku (przeciśnięty przez praskę), sól, olej lub masło. Całość połącz, przełóż do natłuszczonej porządniej formy (u mnie szklana), wyrównaj powierzchnię zwilżonymi dłońmi, obłóż całą zapiekankę krążkami cebuli i plasterkami czosnku (dociśnij lekko), posyp czubrycą, majerankiem i zapiecz (czas pieczenia 30 minut do godziny w temperaturze 175 stopni [termoobieg], w zależności od oczekiwanego efektu. Dłużej pieczona zapiekanka zdehydrowała się znacznie i następnego dnia "wyjęła się" ze szklanego naczynia w całości).
Smacznego!
Ciao!
:)


czwartek, 1 sierpnia 2013

LETNIE JEDNOGARNKOWE WARIACJE ROŚLINNE / WEGAŃSKIE czyli Z CZYM TU JESZCZE ZJEŚĆ BÓB... ;)

Jak to z czym?
Wytęskniony, wyczekiwany, wymarzony, najpyszniejszy jest bób saute!
Pod koniec sezony bobowego dopuszczam już inne aromatyczne możliwości...
;)
Zapraszam na jednogarnkowe, aromatyczne danie które "robi się samo", jest zdrowe, pożywne i znakomicie smakuje.
Gotowi?
:)



Składniki:
bób obgotowany (1/2 kg)
cukinia żółta (możesz użyć każdej, lub kabaczka, 2 niewielkie sztuki)
kapusta słodka (1 ce plastek z główki)
pomidory (ok. 4 szt.)
cebula (1 szt.)
czosnek (1 ząbek)
kurkuma (ok. 1/2 łyżeczki)
papryka słodka (w proszku, 1-2 łyżeczki)
oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
świeże zioła (u mnie po kilka gałązek: tymianek cytrynowy, bazylia, lubczyk, cząber, trawa cytrynowa)
sól
miód lub słód (łyżka)


Wykonanie:
Przygotuj bób (obgotuj wstępnie), cukinię pokrój w grubą kostkę (wielkości bobu), podobnie pomidory i kapustę. Cebulę drobno posiekaj z czosnkiem. Wlej do garnka niewielką ilość oliwy, wsyp kurkumę i paprykę a następnie czosnek i cebulę. Podduś na oliwie mieszając nieustannie, następnie dodaj pomidory i kapustę. Podduś pod przykryciem podlewając wodą całość. Po kilku minutach dołóż bób i cukinię. Duś około kwadransa. Pod koniec wrzuć świeże poszatkowane zioła, sól, słód, wymieszaj i podawaj.
Smacznego!
:)
Ciao!

piątek, 5 lipca 2013

SAŁATKA Z KASZĄ JAGLANĄ I BURAKAMI

Upał.
Nie gotuję.
Piekarnik sam piecze a... no dobrze, kaszę ugotuję.
Raz na 3 dni.
;)
Zapraszam na pyszną sałatkę z pieczonych buraczków z kaszą jaglaną, świeżą kolendrą, pachnącą kminem rzymskim i czosnkiem z pyszną oliwą z oliwek.
Częstujcie się!


Składniki:
pieczone buraki (2-3 sztuki)
kasza jaglana (kilka łyzek gotowanej na sypko)
cebula (mała, 1 szt.)
pęczek kolendry
prażone pestki dyni (1/2  szklanki)
czosnek (1 ząbek)
odrobina miodu lub syropu klonowego dla zbalansowania smaku
ocet balsamiczny (2-3 łyżki lub do smaku)
oliwa z oliwek (6-8 łyżek)
kmin rzymski (do smaku, u mnie ok. 1/2 łyżeczki)
sos sojowy tamari (lub sól do smaku)

Wykonanie:
Buraki upiecz w szklanym zamkniętym naczyniu (ok. 1 - 1. 1/2 godz. w temperaturze 175 stopni) najlepiej dzień wcześniej. Zakładam że kaszę jaglaną masz ugotowaną na stale. ;)
Buraki obierz i pokrój w kostkę. Cebulkę i kolendrę posiekaj.
Wymieszaj wszystkie składniki (prócz pestek dyni) z pokrojonymi warzywami. Odstaw do "przegryzienia się" smaków.
Posyp całość prażonymi pestkami dyni.
Gotowe!
:)
Smacznego!
Ciao!

wtorek, 2 lipca 2013

PROSTA SAŁATKA Z KASZĄ JAGLANĄ

Upajam się ulubioną porą roku... 
zielenią, ciepłem, nasyconymi barwami, mnogością warzyw i owoców.
Mam nadzieję że wybaczycie mi prostotę proponowanych latem dań.
Tak jest najzdrowiej, najprościej i najszybciej.
Żyć nie umierać!
:D
Zapraszam dziś na pyszne śniadanie, proste śniadanie,
 którym pragnę Was zainspirować do poszukiwań własnych sałatkowych smaków.
Jest to również cudowna letnia opcja na wynos do pracy!
Kasza jaglana rulez!
;)


Składniki:
dowolna sałata lub mix sałat (u mnie 1/2 główki rzymskiej i garść rukoli)
świeży koper (1/2 pęczka)
ogórki małosolne lub kiszone (2 szt.)
pomidory (3 szt.)
cebula (1/2 szt.)
czosnek (1 ząbek)
sok z kiszonego ogórka lub cytryna (1/3 objętości sosu)
oliwa z oliwek (2/3 objętości sosu)
ugotowana kasza jaglana (na sypko, kilka łyżek)
opcjonalnie szczypta kurkumy i łyżka sosu sojowego
sól
coś słodkiego: ksylitol, lub miód lub syrop z agawy (klonowy) - 1 łyżeczka

Wykonanie:
Kaszę jaglaną, zakładam, masz ugotowaną, zwłaszcza jeśli jesteś czytelnikiem tego bloga. Jeśli zaczynasz, odsyłam do przepisu na gotowanie rzeczonej ---> TU
Warzywa umyj, sałatę podrzyj na niezbyt małe cząstki, pomidory i ogórki pokrój (również niezbyt drobno), cebulę i czosnek oraz koper posiekaj. Połącz składniki w misce i dodaj sos:
weź 1 część soku z ogórków lub cytryny oraz 2 części oliwy z oliwek, dołóż czosnek i słodki syrop a następnie za pomocą trzepaczki stwórz gęstą emulsję którą wlejesz do sałatki. Wymieszaj całość, posyp kaszą jaglaną ugotowaną na sypko oraz koprem i ...
gotowe.
:)

ps. kaszę możesz delikatnie podprażyć z kurkumą, następnie podlać niewielką ilością sosu sojowego i ciepłą dołożyć do sałatki.
SMACZNEGO!
Ciao!
:))))


sobota, 8 czerwca 2013

POKRZYWA A LA SZPINAK

Wkręciłam się.
Spacer po łące, wąchanie akacji, zbieranie kwiatów na placki, bzu na sok, zbieranie pokrzywy na obiad, szczawiu na zupę, mniszka na miód... 
Łąka jest dalece bardziej fascynująca niż sklep.
Pachnie, zieleni się, nie ma tłumów i hałasu i wszystko daje za darmo...
Dzisiaj będzie bardzo normalnie. ;)
O ile pokrzywa jest dla Was normalnym pokarmem. ;)
Zapraszam na "szpinak".
Reszta już w Waszych rękach.
:)



Składniki:
pokrzywa młoda (górne liście) ok pół standartowej torebki zakupowej, albo więcej (kurczy się)
czosnek (kilka ząbków)
oliwa z oliwek lub masło klarowane (ghee)
sól lub sos sojowy tamari
pieprz świeżo mielony
szczypta ksylitolu lub syropu klonowego

Wykonanie:
Pokrzywę opłucz, pokrój średnio drobno. Na patelni upraż plasterki czosnku, podlej niewielką ilością wody i oliwy oraz sosu sojowego. W tę emulsję włóż pokrzywę i uduś. Czas przygotowania zależy od Twoich preferencji. Osobiście lubię warzywa al dente, zatem gotowanie pokrzywy trwało dosłownie chwilkę. Możesz również pokrzywę zabielić miksturą z dowolnych orzechów lub migdałów lub nasion (słonecznik).



Podawaj posypaną świeżo zmielonym pieprzem z ulubionymi dodatkami: ziemniakami z koprem albo z kaszą (bezglutenowa jest jaglana, gryczana, quinoa, amaratus, ryż, sorgo) oraz sałatką ze świeżych warzyw. 
Smacznego!

piątek, 31 maja 2013

PIECZARKI ZAPIEKANE Z TWAROŻKIEM WEGAŃSKIM I ZIOŁAMI

Pieczarki nie nie cieszą się szczególną estymą zwłaszcza pośród smakoszy "prawdziwych" leśnych grzybów. Mają kilka prozdrowotnych zalet, w tym największą, praktyczną - dostępność bez przedzierania się przez leśne zasieki. ;)
Warto sięgnąć jednak po pieczarki hodowane bez chemii, ekologiczne, co może być już porównywalne w kwestii dostępności z poszukiwaniem leśnego grzyba.
Można również spróbować domowej hodowli doniczkowej pieczarek podobnie jak (już raczej balkonowej)  shitake'a (drewniane pale) albo boczniaka (worki słomiane).
Póki co mamy pieczarkę, nadziejemy ją sobie pysznościami, upieczemy i zjemy ze smakiem.
Zapraszam!
:)


składniki:
kilka pieczarek (stosunkowo duże kapelusze)
pomidorki koktajlowe
świeże zioła (np tymianek, oregano, bazylia)
słonecznik łuskany (kilka garści)
lubczyk 
syrop klonowy (kapka ;) )
oliwa z oliwek z pierwszego tłoczenia
sos sojowy tamari - bezglutenowy
sól 
pieprz

wykonanie:
słonecznik zmiksuj na pastę z lubczykiem (kilka liści), dodaj sól i pieprz, kapkę syropu klonowego. Pieczarki obierz, odetnij u nasady nóżkę tak by został ładny pieczarkowy pojemniczek i w całości wysmaruj dokładnie oliwą z oliwek wymieszaną z niewielką ilością sosu sojowego. Nóżki pieczarkowe pokrój drobno i dodaj do pasty słonecznikowej. Nadziewaj kapelusze pastą, osadź na szczycie pasty połówkę pomidorka koktajlowego, posyp suto ziołami i zapiekaj w piekarniku w temperaturze 160 stopni około pół godz. (możesz piec krócej lub dłużej, w zależności jaki stopień upieczenia pieczarki preferujesz. :) )
Gotowe!

Gotowe pieczarki pieczone podane na musie selerowo - ziołowym.
Smacznego! 
Ciao!
:)

środa, 8 maja 2013

POKRZYWA "PO MAROKAŃSKU"

Naprawdę nie wiem gdzie ja się uchowałam!
Tyle wiosen na karku a dopiero teraz pokrzywę, w innej roli niż napitku, odkrywam!!!
Cóż za potworne niedopatrzenie!
Pokrzywa, niczym szpinak, może dołączyć do obiadu, może stanowić nadzienie do pierożków, może przemienić się w liściastą zupę a la szczawiową lub aksamitną zupę krem!
Smakuje znakomicie i myślę że roślinożercom z pewnością przypadnie do gustu. :)
Tym razem zapraszam na danie z marokańską duszą i ... naprawdę konia z rzędem temu z Waszych gości, kto odkrył by z czego dokładnie zrobione jest owo danie.
;)
Wypróbujcie.
Warto.
Pamiętajcie jedynie by pokrzywę zbierać na łąkach daleko od przemysłowych okolic, ulic z ruchem samochodowym. Zbierajcie tylko młode liście (czubki, lub młode rośliny)
:)


Składniki:
pokrzywa (1/2 standardowej siatki ;) )
kiszona cytryna (maksymalnie ćwiartka, lub wedle gustu, przepis na domowe kiszone cytryny ---> tu)
cebula (1 szt.)
czosnek (3 ząbki)
sezam niełuskany (3 łyżki)
czarnuszka (1 łyżeczka)
imbir świeży (plasterek, niekoniecznie)
ostra papryczka (niekoniecznie, do smaku)
sos sojowy tamari (bezglutenowy, do smaku)
syrop klonowy lub miód (1 łyżeczka)
oliwa z oliwek do smażenia

Wykonanie:
Pokrzywę dokładnie opłucz i pokrój niezbyt drobno, cebulę obierz i poszatkuj w kostkę. Imbir obierz ze skórki i pokrój drobniusieńko, podobnie ostrą papryczkę (bez obierania ;) ), zaś sezam delikatnie podpraż na patelni bez tłuszczu. 
Na niewielkim ogniu delikatnie podgrzej oliwę, włóż nań pokrojony w plastry czosnek i cebulę, podsmaż, dodaj imbir i papryczkę, następnie sos sojowy, słód lub miód i kilka łyżek wody. Wymieszaj. Do takiej "marynaty" dodaj pokrojoną pokrzywę i krótko podduś (my lubimy al dente). Skrop całość cudownym, aromatycznym sokiem z kiszonej cytryny, dołóż pokrojoną drobno skórkę cytrynową, posyp czarnuszką i sezamem i ...
Gotowe!


Smacznego!
Ciao!
:)

niedziela, 17 marca 2013

KOPYTKA Z SOCZEWICY - WEGAŃSKIE, BEZGLUTENOWE :)

Nie jestem fanką kluseczek, leniwych, kopytek i tym podobnych wynalazków kulinarnych. 
Cóż z tego skoro jestem zagorzałą zwolenniczką eksperymentów kulinarnych... ;)
Dzisiejszy przepis zamieszczam na specjalne życzenie 
Czytelników Smakoterapii z Fb (zajrzyj do nas: klik :) ),
oraz dla tych, którzy piszą do mnie, że nie mogą jeść ziemniaków: 
kopytka z soczewicy czerwonej. 
Są bardziej "charakterne" od kluseczek na bazie ziemniaków, niezwykle sycące i oryginalne w smaku. Kluseczki powinny być nieduże (mniejsze od śląskich i spłaszczone, gotowane bardzo ostrożnie w duzej ilości wody i mieszane delikatnie lub zrumienione na złoto w niewielkiej ilości oleju. 
Po ugotowaniu smakowały nam z sosem z gotowanego selera z pastą pomidorową, jabłkiem i przyprawami, prawie na wzór sosu banalnego - genialnego (klik).
Zapraszam!


Składniki:
soczewica czerwona ugotowana na sypko (dowolna ilość)
skrobia np. kukurydziana, bądź z manioku (1/4 ilości ugotowanej soczewicy)
sól, pieprz (do smaku)
kurkuma (szczypta, niekoniecznie)
czosnek (niekoniecznie)
tłuszcz do smażenia lub woda do gotowania

Wykonanie:
Soczewicę ugotuj na sypko, ciepłą przełóż do miski i maksymalnie rozdrobnij (tłuczkiem do ziemniaków, bądź blenderem-stopką), dodaj soli i pieprzu do smaku (ewentualnie czosnek, kurkuma), wyrównaj powierzchnię masy i pozostaw do ostygnięcia. Następnie, podobnie jak w przepisie na kluski śląskie, podziel masę na 4 części (krzyżykiem), jedną ćwiartkę wyjmij i wsyp w puste miejsce skrobię (z lekkim czubkiem ;) ). 
Dołóż wyjętą ćwiartkę masy i wyrób całość ręką. Jeśli ciasto się klei, dołóż jeszcze odrobinę skrobi. Odrywaj ciasto po kawałku, zroluj w zgrabne "węże", lekko spłaszcz od góry i pokrój pod skosem w nieduże, 2-3 centymetrowe kluski. Zamiast w garnku z wodą możesz je przygotować na patelni z dobrym tłuszczem (masło klarowane, olej ryżowy, palmowy, kokosowy, do wyboru). Pierwszą stronę kluseczek usmaż do lekkiego zrumienienia pod przykryciem, następnie odwróć je na drugą stronę i dokończ smażenie już bez pokrywki (temperatura "średnia" by nie spalić kluseczek z zewnątrz bo będą surowe w środku).
Podawaj saute, do łapki dziecięciu ;) albo z dowolnymi sałatkami i sosem, na przykład banalnym genialnym (przepis), dla rodziców - wzmocnionym chili. :)


piątek, 8 marca 2013

KOTLECIKI JAGLANE w KILKU ODSŁONACH / wegańskie, bezglutenowe

Dzielę się kolejnym domowym smakołykiem z kaszą jaglaną w roli głównej.
Tym razem zapraszam na obiad.
Kotleciki z kaszy jaglanej są znakomite w tej roli ale równie dobrze smakują jako zimna przekąska następnego dnia. Znakomicie sprawdzają się również w roli wegańskiego pasztetu krojone ostrym nożem np. na kanapki.
Są bardzo smaczne, do tego wykonane bez dodatku jakiejkolwiek mąki i jaj. Nie zawierają zatem glutenu, nabiału ani żadnych nienaturalnych substancji. Przed Wami porcyjka kaszy i warzyw!
Do dzieła! 
:)



Składniki:
kasza jaglana ugotowana na sypko (2 szklanki po ugotowaniu, przepis - klik)
marchew (2 szt., można zrobić wersję pół na pół z selerem bądź pietruszką)
cebula (2 szt.)
jabłko (1 szt.)
len złocisty (1/3 szklanki)
sezam (1/2 szklanki)
słonecznik łuskany (1 szklanka)
pestki dyni (1/2 szklanki)
kmin rzymski (1/2 łyżeczki lub do smaku, można pominąć w wersji bardziej swojskiej ;))
kozieradka (mielona, 1/2 łyżeczki, nie jest niezbędna ale bardzo polecam ze względów smakowych i zdrowotnych)
kurkuma (1/3 łyżeczki, można pominąć)
sól/pieprz (do smaku)
czosnek (2-3 ząbki, lub do smaku)
olej nierafinowany dowolny (50 ml - mały kieliszek)

Panierka:
sezam
słonecznik
płatki migdałowe


Wykonanie:
Kaszę jaglaną ugotuj według przepisu
Podpraż na suchej patelni sezam (uwaga, łatwo się pali i gorzknieje!), tak samo postępuj ze słonecznikiem. Połowę podprażonego słonecznika, pestki dyni i len zmiel w wyciskarce ślimakowej albo zmiksuj dowolnym sprzętem domowym by je nieco rozdrobnić (niekoniecznie na mąkę). Marchew obierz (+ opcjonalnie, dodatkowe warzywa korzeniowe), zetrzyj na tarce bądź zmiel w wyciskarce i podpraż na patelni na półmiękko. Cebulę obierz, pokrój w bardzo drobną kosteczkę i podduś w niewielkiej ilości oleju. Teraz do miski wrzuć 2 szklanki ugotowanej kaszy, marchew i cebulę, dodaj zmielone pestki oraz len i porządnie wymieszaj całość. Obierz jabłko, wydrąż gniazda nasienne i zmiksuj na papkę. Dodaj do masy wraz olejem ponownie wymieszaj. Użyj stopki miksującej i zmiel nie więcej niż 1/5 masy dzięki czemu uzyskasz bardziej zwartą masę kotletów a jednocześnie zachowasz ziarnistą strukturę ingrediencji. Wymieszaj całość dorzucając sól i pieprz do smaku, zmiażdżony czosnek, kozieradkę i kumin (opcjonalnie), oraz pozostały podprażony słonecznik w całości. Teraz, po wymieszaniu i ocenie "stopnia słoności" możesz przejść do lepienia kotlecików lekko natłuszczonymi olejem dłońmi i panierowania ich. Część w sezamie, część w płatkach migdałów, część w słoneczniku. Znakomicie udają się również w wersji bez panierki. Wyłóż blaszkę lub ruszt papierem do pieczenia lekko nasmarowanym olejem, ułóż nań kotleciki i zapiekaj w piekarniku w temperaturze 180 stopni. Czas pieczenia zależy od Twoich preferencji co do chrupkości kotlecików (u nas ok. 1 godziny! ;) ). Można je również w trakcie odwrócić na drugą stronę.

Podawać z  sosami:
*chrzanowy (tarty chrzan, cytryna, sól, słód z agawy, "śmietana roślinna" (np słonecznikowa -> bury odcień, migdałowa -> odcień kremowy) zrobiona z miksowanych ziaren z dodatkiem wody
*ostry dyniowy z mango i skórką pomarańczy (plaster dyni duszonej, plaster mango, wąski paseczek eko skórki pomarańczowej, czosnek, słód z agawy, chili, sól)
*pomidorowy banalny genialny - idealny nie tylko dla dzieci (przepis - klik).



Gotowe!
:)
Smacznego!
Ciao!

wtorek, 26 lutego 2013

CZERWONA PIECZONA czyli kapusta inaczej / wegańska

Nie znoszę szatkowania kapusty!
A czerwonej przede wszystkim. Zapewne dlatego jej unikam. 
Kto nie próbował ten nie wie ze prócz ciężkiej szatkowniczej pracy 
zostaje jeszcze uroczy barwnik na dłoniach, intensywnie wgryzający się pod pazurki... brrr!
Widzę kilka wyjść awaryjnych: ;)
1. załóż rękawiczki
2. nie kupuj kapusty
3. wymyśl coś z niej innego.
Jako że czerwona była już na podorędziu i wołała że wkrótce ogłosi swój last call,
 ostatnie wyjście wydało się najlepsze. ;)
Bez szatkowania, bez męczącego w kuchni stania i dłoni farbowania.
Prosto i smacznie.
;)
Będzie piekło!
Się.
Zapraszam.
;)


Składniki:
kapusta czerwona (główka lub pół, po plastrze lub dwóch na osobę, albo ile kto tam lubi ;) )
oliwa z oliwek nierafinowana bądź olej nierafinowany dowolny.
sól gruboziarnista np. himalajska, pieprz
czosnek (kilka ząbków)

+dowolne warianty
quinoa (gotowana)
kasza jaglana (gotowana)
pestki dyni, słonecznika, siemię, sezam
 dowolne zioła
prawdziwe balsamico



Wykonanie:
Kapustę umyj, zdejmij sfatygowane liście i pokrój na grube plastry (ok 1,5cm).
Ułóż w naczyniu do zapiekania, polej oliwą, posyp solą i piecz do miękkości środka (sprawdzaj od spodu) lub tak długo jak lubisz (u mnie al dente, ok 45 minut, termoobieg 175 stopni ). Pod koniec pieczenia skrój w cieniutkie plasterki czosnek, posyp kapustę i delikatnie podpiecz. Możesz również posypać ją majerankiem, kminkiem (na trawienie), lubczykiem lub innymi ulubionymi przyprawami. W międzyczasie podpraż nasiona, sezam jeśli wybierasz tę wersję, posyp suto, dodaj pieprz i podawaj. Możesz też podać ją z kaszą jaglaną bądź quinoa ugotowaną na sypko.
Możesz ją skonsumować prawie saute, okraszoną delikatną ilością dobrego balsamico. W połączeniu z pieczoną oliwą i czosnkiem - pyszności...
Upieczona kapusta na podniebieniu prezentuje się następująco:
zewnętrzne liście skruszałe jak chipsy a wewnątrz smakowicie wypieczone acz sprężyste (półmiękkie lub półtwarde, wedle gustu). 
W dodatku robi się sama! :)
Gotowe!
Ciao!
:)

piątek, 1 lutego 2013

ZNAKOMITY BIGOS ZE ŚLIWKĄ wegański

Ciąg dalszy oswajania nielubianej przeze mnie kiedyś kapusty włoskiej.
Tak to właśnie padają ostatnie mity... ;)
Wychodzi na to, że wszystko może być dobre jeśli tylko jest smakowicie przyrządzone 
(wedle indywidualnego gustu oczywiście).
To tak jak w anegdocie z mojego dzieciństwa:
- Pani Elu, nie cierpię szpinaku!
- Eh dziecko, Ty po prostu dobrze przyrządzonego szpinaku nie jadłaś...
;)
Zapraszam na trochę inny bigos. Wyrazisty w smaku, konkretnie "doaromatyzowany" czosnkiem i lubczykiem.
Voila!
:)


Składniki (na duży garnek):
kapusta włoska (średniej wielkości główka)
kapusta kiszona (najlepiej domowa, 1/2 kg)
suszone śliwki (150g)
cebula (1szt.)
marchew (1 szt.)
pietruszka (korzeń, 1 szt.)
czosnek (mała główka)
pasta pomidorowa (najlepiej domowa, kilka łyżek, do smaku)
olej nierafinowany lub oliwa (kilka łyżek)
pieprz ziarnisty (świeżo mielony, do smaku)
sos sojowy szlachetny (tamari) lub sól nierafinowana (do smaku)
liść laurowy (kilka sztuk)
ziele angielskie (kilka sztuk)
jałowiec (2 ziarnka, niekoniecznie)
lubczyk (liście suszone, 2-3-4  łyżki, wedle gustu)

Wykonanie:
Umyj i obierz wszystkie warzywa. Czosnek i cebulę pokrój drobno, marchew i pietruszkę zetrzyj na tarce. Kapustę włoską umyj i poszatkuj. Kapustę kiszoną pokrój drobno i odłóż. Każdą śliwkę suszoną przekrój na pół.
W dużym garnku podgrzej kilka łyżek oleju, wrzuć czosnek i cebulę i delikatnie zeszklij mieszając. Dodaj marchew oraz pietruszkę i podpraż całość chwilkę nieustannie mieszając.
Podlej warzywa 2 szklankami wody, wrzuć kapustę włoską i kiszoną, dodaj ziele angielskie, liść laurowy, jałowiec i wymieszaj całość. Przykryj i duś na bardzo małym ogniu kilka godzin (sprawdzaj ilość wody, w razie potrzeby dolej by nie przypalić bigosu). Na koniec dołóż pastę pomidorową, sos sojowy lub sól do smaku, lubczyk i pieprz i wymieszaj tak by rozgotowane śliwki całkiem się rozpadły. Nadadzą bigosowi ciemny kolor, cięższy smak i ciekawą słodką nutę w tle. 
Gotowe!
Pamiętaj. Ogrzewany bigos jest z każdym dniem jest lepszy!
Smacznego!
:)



poniedziałek, 10 grudnia 2012

RWAKI - MAZOWIECKA TRADYCJA WIGILIJNA w nowej odsłonie

Gdyby nie kulinarne zmagania blogerów w ramach PSW (link)
pewnie nigdy nie "zaszperałabym się na amen"
 w kulinarnych tradycjach wigilijnych różnych regionów Polski.
Słyszeliście kiedyś o rwakach? 
Ja nigdy, ale mnie się to wybacza gdyż rodem jestem ze wschodu a "siedzibą wzrostową" ze Śląska. ;) 
To tradycyjne kluski o wrzecionowatym kształcie 
podawane do wieczerzy wigilijnej w towarzystwie maku bądź wytrawnie, 
zawsze jednak "postne" czyli okrasa musi być niemięsna.
Kluski  przygotowuje się oryginalnie z utłuczonych ziemniaków, jaj, mąki oraz soli i pieprzu, 
(co wg. mnie upodabnia je do klusek śląskich, z wyjątkiem mąki --> tu używa się skrobi). 
Nasze kluski będą miały skład wegański i bezglutenowy.
Przygotowaliśmy też dla nich nowy, śliczny, świąteczny kształt 
i trochę własnej inwencji w temacie przypraw.
Urocze, nie tylko na świątecznym stole. 
Myślę że zagoszczą u nas na stałe z dodatkiem żółtej kurkumy, 
czosnkowe, z czarnuszką, pietruszką, bądź słodką papryką.
Spróbujcie.
Dzieci będą zachwycone!
:)


Składniki:
dowolna ilość ziemniaków
skrobia kukurydziana (1/4 objętości puree ziemniaczanego bądź 1/3 jeśli kluseczki mają mieć skomplikowany kształt)
sól
pieprz
czosnek (1 ząbek lub do smaku)
czarnuszka bądź inne przyprawy "zdobiąco-smakowe" 
(słodka papryka w proszku, kurkuma, siekana zielenina itp).

Oryginalne rwaki podane ze świeżo tłoczonym olejem lnianym
Wykonanie:
Ziemniaki ugotuj, najlepiej w jak najmniejszej ilości wody (będą miały znacznie lepszy smak i jakość), następnie jeszcze gorące utłucz na idealne puree, bądź zimne przepuść przez maszynkę do mięsa.
Włóż do miski, uklep całość, podziel na krzyż na 4 równe części, usuń zeń ziemniaczaną masę i wsyp doń skrobię tak by wypełniła pustą część. Dodaj odjętą masę ziemniaczaną, sól, pieprz, wybrane dodatki i wyrabiaj ciasto ręką. Jeśli zamierzasz wycinać skomplikowane kształty z ciasta, zwiększ ilość mąki ziemniaczanej do 1/3 całości puree. Rwaki wrzecionowate ulep odrywając kawałki ciasta. Rwaki "heretyckie" ;) zrób następująco: Odrywaj kawałki ciasta, lep z nich kulki, spłaszczaj na desce posypanej skrobią i wycinaj grube kształty foremkami do ciasteczek (u mnie 1-2 cm wysokości).
Delikatnie podważaj nożem "rwakowe ciastka" i kładź na wrzątek delikatnie gotujący się. Mieszaj bardzo ostrożnie żeby nie uszkodzić kształtów. Po wypłynięciu na powierzchnię gotuj jedynie chwilkę (w zależności od grubości ciasta) by się nie rozpadły. 
Uwaga. Można je również odsmażać na klarowanym maśle bądź dobrym nierafinowanym oleju.
Można przyrządzić na słodko (raczej bez czosnku ;) ).
Mogą być idealnym dodatkiem do dań obiadowych, do zup, bądź potrawą samą w sobie.

Rwaki serduszkowe w sosie przemytniczym dla dzieci "banalnym-genialnym"
przepis: tutaj

Smacznego!
:)





poniedziałek, 12 listopada 2012

KOTLECIKI z KASZY JĘCZMIENNO-DYNIOWE w SEZAMOWEJ SKORUPCE

Przypadkiem nam się wymyśliły... a że pyszne są, dzielimy się przepisem.  
Kasza jęczmienna bardzo polecana jest właśnie jesienią (obok jaglanej którą poleca się zawsze) a dynia to prawdziwy dar tejże pory roku.
Korzystajcie póki czas.
Smacznego!


Składniki:
kasza jęczmienna (100g)
dynia (domowe pure, szklanka)
ogórek kiszony (1nieduży)
cebula (1 szt)
majeranek (najlepiej świeży, kilka gałązek)
kmin rzymski (w proszku, 1łyżka)
sól do smaku
czosnek (1 ząbek)
odrobina dobrej jakości oleju
papryka chili (opcjonalnie do smaku)
sezam niełuskany



Wykonanie:
Cebulę pokrój bardzo drobno, posyp niewielką ilością soli i usmaż na złoto. Ugotuj kaszę jęczmienną wg przepisu na opakowaniu (na sypko). Dynię upiecz w piekarniku, doprowadź do stanu "osuszenia" z wody. Jeśli użyjesz dyni makaronowej lub wodnistej zwróć uwagę by ją porządnie w piekarniku przesuszyć. Najlepiej użyj dyni "mącznej" albo hokkaido (ma zwarty, suchy miąższ). Po ostudzeniu dynię zmiksuj z ogórkiem i przyprawami, kapnij trochę oleju dodaj przyprawy i dopraw do smaku (możesz wyostrzyć pikantną papryką) a następnie dołóż do kaszy jęczmiennej, wymieszaj i wsyp sól do smaku. Nasze kotleciki miały mieć lekko orientalny aromat, delikatny kwasek ogórka w tle i subtelną nutkę pikantnej papryczki. Masa jest dość klejąca i nie udaje się z niej lepić kotlecików rękami tak jak mięsnych. Przygotuj w misce sezam do obtaczania, nabierz łyżką niewielką ilość masy i włóż do miski z sezamem, odwróć łyżką tę kulkę masy na drugą stronę. Teraz możesz  delikatnie wziąć w dłoń obtoczoną sezamem porcję i lekko uformować niewielki kotlecik.
Połóż je na blaszce skrop niewielką ilością oleju i zapiecz w piekarniku (175 stopni) aż osiągną chrupką sezamową skorupkę (u mnie około 30 minut).
Smacznego!


Ciao!
:)

czwartek, 25 października 2012

CARPACCIO z PIECZONYCH BURAKÓW

Proste, efektowne, smaczne i zdrowe. 
Jeśli dodam do tego, że gro czasu owo danie " robi się" samo...
Mamy ideał. ;)
Smacznego!


Składniki:
buraki (pieczone)
świeża kolendra (nać)
szlachetny ocet balsamiczny
nierafinowany olej np z orzechów włoskich

Wykonanie:
Buraki wyszoruj, nie obieraj, upiecz w piekarniku w temperaturze 170 stopni, w szklanym naczyniu z przykrywką (lub w folii aluminiowej, ja nie używam ze względu na aluminium). Po 30-45 minutach (polecam nie piec do miękkości) lub wtedy kiedy uznasz buraczki za zjadliwe dla Ciebie, wyjmij je, po chwili stygnięcia obierz, pokrój w cieniutkie pasterki i rozłóż na talerzu jak carpaccio. Polej całość octem i oliwą, posyp suto poszatkowaną kolendrą i podawaj.
Idealne zarówno za ciepło jaki na zimno!
Smacznego!
:)

wtorek, 2 października 2012

AROMATYCZNA MARCHEW MACEROWANA - bez gotowania

Tak proste jak genialne.
Czyli o tym jak w nieskomplikowany i niezwykle smaczny sposób zaserwować sobie i dziecku witaminę A (przyswajalna po rozpuszczeniu w tłuszczach) i inne dobrodziejstwa poczciwej marchewki.
Zapraszamy do stołu!
:)


Składniki:
dowolna ilość świeżej, soczystej marchwi z dobrego źródła
oliwa z oliwek (nierafinowana lub inny nierafinowany olej np słonecznikowy)
zioła świeże (tymianek lub rozmaryn dla lubiących wyraziste aromaty, majeranek lub oregano dla tych co wolą delikatniejsze)
odrobina soku z cytryny i otartej skórki z cytryny (najlepiej eko!)


Wykonanie:
Marchewkę umyj, obierz a następnie za pomocą obieraczki "skrój" całą marchew wzdłuż, w cienkie paski. Włóż do miski, skrop niewielką ilością cytryny, dodaj odrobinę otartej skórki cytrynowej (niekoniecznie), zioła i zalej olejem. Marchew na początku będzie sprężysta, nie musisz całości przykryć olejem. Co jakiś czas przemieszaj ją i odstawiaj pod przykryciem w chłodne miejsce. Następnego dnia marchew będzie już na tyle miękka ze zmieści Ci się w słoiku wraz z oliwą. Naddatek oliwy przelej do buteleczki, dołóż jeszcze czosnek i używaj do sałatek. Zawiera cenną witaminę A z marchwi. Zaś marchew macerowaną możesz przechowywać kilka dni. O ile jej wcześniej nie spałaszujesz jako i ja uczyniłam. ;)


Smacznego!
Ciao!

poniedziałek, 13 sierpnia 2012

OGÓRKI NA GORĄCO dla znudzonych mizerią ;)

Ogórki przerosły!
Jak to przerosły? Jeszcze wczoraj były za małe!
A tak to. Przecie ukisić miałam. :/
No nic. Trzeba by zjeść.
Mizerii już nie lubię. 
Bo śmietany nie mogę.
Co by tu...
Tak!
Będą na gorąco, 
tak, jak zaserwowała je nam Beata na wakacjach (http://www.wakacjetam.pl/). 
No prawie, bo jak zwykle musimy dodać swoje 3 grosze, coś pozmieniać.
Przepis zawiera nasze ulubione rogrzewające dodatki i aromaty.
Będzie gorąco. Orientalnie.
Pikantnie i słodko, o imbirowo - czosnkowym bukiecie z ciepłą nutą sezamu.
A ogórek?
Jakże nabrał w moich oczach blasku!
:D
Ps. Wg TMC świeże ogórki mają bardzo orzeźwiające i chłodzące działanie. Nie są więc najlepszym produktem na zimniejsze i deszczowe dni. Dzięki rozgrzewającym dodatkom i obróbce cieplnej mamy pomysł na świeże ogórki kiedy upał jest już tylko wspomnieniem.
:)


Składniki:
duże ogórki (kilka sztuk, u mnie 8 szt.)
cebula (2 szt.)
czosnek (3 ząbki)
chili (świeże lub w płatkach, do smaku)
kurkuma (pół łyżeczki)
syrop klonowy (ryżowy, daktylowy itp 2 łyżki)
sos sojowy tamari (2 łyżki, lub do smaku)
masło klarowane (do smażenia)
olej sezamowy (około 3 łyżki)
sezam (czarny lub biały)



Wykonanie:
Ogórki obierz i pokrój wzdłuż na ćwiartki i wytnij. Jeśli są bardzo szerokie, przekrój wzdłuż raz jeszcze. Wytnij nasiona, posyp solą, wymieszaj  i zostaw do odcieknięcia na pół godziny.
Pokrój bardzo drobno czosnek, imbir i chilli i wrzuć na rozgrzany tłuszcz. Dodaj kurkumę i wymieszaj. Dorzuć pokrojoną w kosteczkę cebulę, posyp niewielką ilością soli i podsmaż mieszając całość.
Ogórki odsącz z wody i wrzuć na patelnię. Wymieszaj dokładnie, podlej niewielką ilością wody, dodaj sos sojowy i syrop, wymieszaj i pozwól potrawie odparować. Kiedy płyn się zredukuje i lekko zgęstnieje polej całość olejem sezamowym, wyłóż na głęboki półmisek i posyp sezamem oraz szczypiorem. 
Gotowe!
:)


Podawaj jako dodatek do obiadu lub jako przekąskę. :)


Smacznego!
Ciao!
:)