Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 października 2016

CIASTO BEZ MĄKI Z MALINAMI dla jajożercy

Propozycja bardzo smakowitego ciasta dla Jajożerców oraz Kokosolubów.
Bez zbędnego wprowadzenia, to ciasto broni się samo,
 nawet jeśli Wam nie wyjdzie idealnie, jako i mnie nie wychodzi.
;)
Zapraszam!


Składniki:
100g wiórów kokosowych 
6 jaj
szczypta kurkumy
4 łyżki ksylitolu zmielonego na puder


Wykonanie:
Wiórki kokosowe dobrze wysuszone (najlepiej takie z otwartej wcześniej w domu paczki) zmiel na  średnio drobną mąkę. Następnie połącz z ksylitolem zmielonym na puder i kurkumą.
W moim przypadku muszę napisać tak: "następnie spróbuj ubić białka na pianę". Tak, nie inaczej. Jakoś się z pianą nie lubimy. Zatem do ubitej piany (Tobie na pewno się uda) dodaj pozostałe składniki i delikatnie wymieszaj. Ciasto wyłóż do formy wyłożonej papierem, wysmarowanej dowolnym tłuszczem (kokosowy będzie jak znalazł) i obłóż owocami (maliny pasują tu obłędnie!). Piecz w temperaturze 170 stopni (termoobieg) ok 0,5 godziny (do bardzo bardzo delikatnego zrumienienia na boczkach).
Założenie jest takie, że mamy oto w ten sposób piękny kokosowy biszkopt, jednak mnie NIGDY żaden biszkopt nie wyszedł na tyle bym była biszkoptowo ukontentowana ;) , nawet w czasach cukru, mąk białych pszennych i zera świadomości na temat odżywiania. Zatem wybaczam sobie i polecam Ci to świetne ciasto. Albowiem jeśli biszkopt Ci nie wyrośnie, otrzymasz pyszne ciasto kokosowe z owocami.
Smacznego!
:D



Uściski!
Matka Smakoterapia


sobota, 8 października 2016

HURRRA! WYSTARTOWAŁA AKADEMIA SMAKOTERAPII DLA DZIECI! :D

Tak oto spełniają się marzenia!
:D
Dzieci to dla mnie najważniejsi ludzie na świecie.
To od nich będzie zależeć nasz przyszły świat.
To im należy się najwięcej uwagi, troski, miłości i... twórczej, życzliwej i rozumiejącej edukacji.
Nie tylko tej której mogą doświadczyć w szkole.
Edukacja żywieniowa to w dzisiejszych czasach paląca potrzeba, która wciąż nie jest wystarczająco uświadomiona i realizowana.
Zdrowe jedzenie to po prostu zdrowsze i lepsze życie, tego Szanownym Czytelnikom Smakoterapii z pewnością nie trzeba tłumaczyć.
W dobie wielu wyzwań zdrowotnych, które dotykają nasze dzieci,
w świecie pełnym konserwantów, sztucznych barwników, rafinowanej i wysoko przetworzonej żywności , w świecie pełnym dziecięcych alergii i nietolerancji, nadpobudliwości i wszelkiej maści zaburzeń zachowania to od nas, Rodziców tak wiele zależy.
Moim marzeniem zawsze było to stworzenie przyjaznego miejsca wokół stołu dla dzieci (nie tylko znajomych) gdzie prócz jedzenia, istotna jest uważność na drugiego człowieka, pełna akceptacja i szacunek. Przystani dla dzieci i dorosłych bez względu na to z jakimi dietetycznymi wyzwaniami się zmagają. Czy są osobami które „jedzą wszystko” czy też takimi, które na co dzień eliminują z diety wiele produktów z powodu przekonania, alergii, choroby, czy własnego „widzimisię”. Miejsce gdzie można edukować dzieci i dorosłych jak odżywiać się zdrowo, jak gotować zdrowo bez względu na to jak szeroki mamy wachlarz możliwości dietetycznych. Kogo zapraszamy na edukację żywieniową (w praktyce i w teorii)? Mamy miejsce dla każdego: dla mięsożerców i wegetarian, wegan, osoby na diecie bez glutenu, bez cukru, bez nabiału. Czyli również dla tych wszystkich osób, dla których typowa oferta dostępna w naszym kraju jest niewystarczająca albo wręcz nieadekwatna. Gotujemy zawsze roślinnie a efekty często zaskakują Uczestników. Nareszcie na mapie Warszawy jest miejsce, w którym bezpiecznie poczują się również rodziny, które z powodu eliminacji wielu produktów nie mają gdzie edukować kulinarnie swoich dzieci a i z ofert jedzenia posiłków na mieście korzystają niezwykle rzadko z tegoż samego powodu.
W Akademii stawiamy na ekologię i naturę. Z kontaktu z naturą wypływa świadomość tego co jemy i szacunek do wszystkiego co kładziemy na talerzu.
Na wiosnę spotkamy się na łące i poznamy dzikie rośliny, posiejemy rośliny w ogrodzie.
Bo życie w zgodzie z otaczającym nas światem i ludźmi ma dla nas sens!












ZATEM!
Rodzicu! 
Przyślij do nas swoje dziecko jeśli:

- nie chce próbować niczego nowego pomimo Twoich usilnych starań i kulinarnych wygibasów 
- nie lubi z Tobą gotować :P
albo
- uwielbia próbować nowe smaki!
- uwielbia gotować! :D
Chciałbyś zeby Twoje dziecko odżywiało się zdrowo? Spróbuj zachęcić je do gotowania. Nawet jeśli Twoje dziecko zmaga się z różnego rodzaju alergiami, nietolerancjami, nie musi czuć się inne i wykluczone z atrakcyjnych zajęć jakie są dostępne dla innych dzieci. W Akademii gotujemy na bazie naturalnych składników. Bez chemii, bez przetworzonych produktów, bez cukru, bez nabiału, bez glutenu (zgłoś mailowo informację o produktach których dziecko nie powinno jeść). Zapraszamy dzieci w wieku szkolnym, bez rodziców! (dzieci młodsze zaprosimy wkrótce na warsztaty rodzinne - z rodzicami!)Gotowi?Otwieramy zapisy do Akademii.


Poniżej kilka uwag technicznych i kalendarz wydarzeń na najbliższe miesiące.

Warsztaty gotowania odbywają się w wyznaczone dni w tygodniu (najczęściej weekendy), w wyznaczonym lokalu, a udział w nich jest możliwy jedynie dzięki uprzedniej rezerwacji, którą gwarantuje opłata wniesiona w odpowiednim terminie.
Do Akademii można przyjeżdżać na wybrane zajęcia lub korzystać z karnetów które gwarantują niższą cenę za pakiet 3 zajęć.
Koszt zajęć pojedycznych dla dzieci - 120zł
Koszt karnetu (3 spotkania) - 310zł

KALENDARZ:


12.11 AKADEMIA SMAKOTERAPII - tylko dla dzieci - nalesniki i pankejki godz.10

12.11 AKADEMIA SMAKOTERAPII - tylko dla dzieci - batonikowe szaleństwo godz. 13.30

13.11 AKADEMIA SMAKOTERAPII - tylko dla dzieci - ciasteczkowanie i czekolada a la "nutella" godz.10

10.12 AKADEMIA SMAKOTERAPII - tylko dla dzieci - świąteczne pierniczkowanie i słodkie prezenty godz.10

10.12 AKADEMIA SMAKOTERAPII - tylko dla dzieci - ciasteczkowanie i czekolada a la "nutella" godz.13.30

17.12 AKADEMIA SMAKOTERAPII - tylko dla dzieci - świąteczne pierniczkowanie i słodkie prezenty godz.10

17.12 AKADEMIA SMAKOTERAPII - tylko dla dzieci - ciasteczkowanie i czekolada a la "nutella" godz.13.30

18.12 AKADEMIA SMAKOTERAPII - tylko dla dzieci - świąteczne pierniczkowanie i słodkie prezenty godz.10




Akademia czeka!
Uściski!
Iw
Matka Smakoterapia
:)

PS.
zapisy: smakoterapia.warsztaty@wp.pl


Poniżej przedstawiamy tematy na najbliższe spotkania Akademii (część miejsc już jest wykupiona, proponuję nie czekac do ostatniej chwili).
Karnet na 3 zajęcia kosztuje 310zł
Bilet na jednorazowe zajęcia 120zł.
2 - 3 pierwsze zgłoszone osoby dorosłe mogą wejść do Akademii za darmo jako wsparcie dla swoich dzieci i całego procesu grupowego podczas warsztatu.


AKADEMIA  - TEMATY SPOTKAN I DATY


23.10 godz.10
12.11 godz.13.30
BATONIKOWE SZALEŃSTWO!

BATONIKI KOKOSOWE 
BATONIKI POMARAŃCZOWE Z GOJI - RAW
PRALINY MOCNO CZEKOLADOWE
LEMONIADA WARZYWNO - OWOCOWA

12.11 GODZ.10
NALEŚNKOWE SZALEŃSTWO

JAGLANE PANKEJKI Z OWOCAMI I SYROPEM KLONOWYM
NALEŚNIKI GRYCZANE- SŁODKIE ROLOWANIE

PYSZNY MUS JABŁKOWY I POLEWA CZEKOLADOWA
Naleśniki i pankejki czyli po prostu nasze swojskie placuszki to zazwyczaj ulubione potrawy dzieci. Niestety nie wszyscy mogą cieszyć się tymi daniami. Kiedy z powodów zdrowotnych trzeba z diety wyeliminowac białą mąkę albo jajka nie zawsze mamy skuteczne domowe pomysły czym zastąpić brakujące składniki tak by nasze potrawy były wartościowe i równie smaczne. Jeśli placuszki to i owoce, jeśli naleśniki to pyszny mus jabłkowy i domowa czekoladowa polewa. 

Będzie pysznie! 

13.11 GODZ. 10
10.12 GODZ. 13.30
17.12 GODZ. 10

CIASTECZKOWANIE I DOMOWA NUTELLA
CIASTECZKA BEZ MĄKI JAGLANE
CIASTECZKA BEZ MĄKI - MIGDAŁOWE
DOMOWA NUTELLA
LEMONIADA

10.12 GODZ.10
17.12 GODZ 13.30
18.12 GODZ 10
SŁODKIE ODŚWIĘTNE PREZENTY:

PIERNICZKI MIĘKKIE Z IMIONAMI
ZDROWE I ATRAKCYJNE „LIZAKI” NA PATYKU ODŚWIĘTNIE UBRANE czyli lollypops cakes
MIGDAŁOWE KOLOROWE KULECZKI
HERBATA ŚWIĄTECZNA Z POMARAŃCZĄ i  GOŹDZIKAMI
Do zobaczenia!
:)


sobota, 17 września 2016

PASZTET Z SOCZEWICY - ULUBIONY / wegański, bezglutenowy

Jesień idzie!
Czujecie to? Cudowna, wspaniała dojrzałość, obfitość natury przed nami!
Harvest! Celebrowanie zbiorów!
Z tyłu głowy nutka żalu za cudownymi ciepłymi nocami, za wakacjami i labą...
Skupmy się jednak na pozytywach. ;)
Mam dziś jeden argument kulinarny nie do pokonania.
Pasztet!
Pyszny, o bogatym smaku i aromacie.
Niestety mój małoletni nie podziela mojego entuzjazmu pasztetowego i nie raczy nawet spróbować tego typu wypieków, dlatego serwuję je rozmyślnie i z upojeniem SOBIE SAMEJ!
A co mi tam ;)
Też mi się coś od życia należy.
Kto się dołącza?
:D



Składniki:
1 szklanka surowej zielonej soczewicy
1 cebula
2 marchewki
szklanka tartej dyni hokkaido
3/4 szklanki sezamu
2 kopiaste łyżki (ok 30g) świeżo zmielonego lnu złocistego
lub babki płesznik (w wersji wegetariańskiej można dodać 3 jajka)
1 łyżka papryki wędzonej
1 łyżka papryki suszonej w płatkach (lub 1/2 świeżej)
1 łyżka majeranku
sól do smaku
łyżka świeżo tłuczonego pieprzu czarnego
oliwa z oliwek


Soczewicę namocz i leciutko skiełkuj (możesz pominąć kiełkowanie, wówczas wystarczy namaczanie przez 2-4 godziny) a następnie ugotuj (nie rozgotuj!).
Cebulę poszatkuj i uduś na niewielkiej ilości oliwy z dodatkiem soli i majeranku, dołóż startą na tarce marchew i chwilę razem podduś, w ostatniej fazie dodaj startą na tarce dynię (nie obieraj jej ze skórki tylko pod warunkiem ze masz w ręku hokkaido! :D ). Jeśli nie masz pod ręką suszonej słodkiej papryki, możesz pokroić świeżą i dodać do "duszących się" warzywa (dodatek słodkiej papryki nie jest niezbędny ale ciekawie podkręca smak). Połącz warzywa z ostudzoną soczewicą, dołóż pozostałe przyprawy i len (lub babkę albo jaja) i całość zmiksuj (nie na krem, chyba ze wolisz jednorodną konsytencję pasztetu. U mnie powodzeniem cieszy się pasztet z bardziej "grubą" strukturą. Dołóż 1/2 szklanki sezamu i wymieszaj masę. Formę do pieczenia wyłóż papierem, wysmaruj niewielką ilością oleju i posyp równomiernie sezamem. Włóż do tak przygotowanej formy masę i posyp ją suto sezamem. Piecz w piekarniku nagrzanym do 180 stopni przez ok 1 godz.
Pasztet najlpiej wyjąć i skosztować następnego dnia.
Dacie radę?
Smacznego!
:D

Uściski!
Matka Smakoterapia


sobota, 27 sierpnia 2016

PIECZARKI PORTOBELLO NADZIEWANE PYSZNOŚCIAMI

Lubicie pieczarki?
Ciekawe, że w naszej szerokości geograficznej nie cieszą się poważaniem. Mają opinię "pseudogrzyba dla ubogich" z zerowymi wartosci odżywczymi...
O ile mogę się zgodzić, że do borowikowego aromatu i bogactwa smaku im daleko, a tyle z drugą tezą w ogóle! Pieczarki, podobnie jak inne grzyby mają sporo wartości odżywczych, do tego są lżej strawne od grzybów leśnych (ważne w diecie dzieci) a do tego w medycynie chińskiej podkreśla się ich "antybiotyczne" działanie (P. Pitchford, Odżywianie dla zdrowia).
Dla mnie ważne by pieczarki pochodziły z naprawdę dobrego źródła (uprawa naturalna) bo je lubię i chętnie stosuję w kuchni zwłaszcza wtedy kiedy nie mamy dostępu do świeżych grzybów leśnych.
Zapraszam na pieczary nadziewane pysznościami.
:)


Składniki:
6 kapeluszy pieczarek portobello lub zwyczajnych (bardzo dużych)
oliwa i cytryna do zmacerowania pieczarek
300 gramów ugotowanej kaszy jaglanej (ok 1,5 szklanki, czyli ok 0,75 przed gotowaniem)
100 g orzechów laskowych
1/3 pęczka bazylii
150g pomidorów suszonych z zalewy w oliwie
3 łyżki oliwy z oliwek
1/2 cebuli
1/2 pok choi lub innej "kapusty" (może być zwykła, biała kapusta młoda, 3-4 liście)
 1/2 łyżeczki (lub do smaku) soli wędzonej
pieprz do smaku
1 łyzeczka papryki czerwonej

Przyprawy opcjonalne:
dodatek nasion czarnuszki do farszu
dodatek czosnku

Wykonanie:
Pieczarki oczyść, oddziel kapelusze od nóżek. W misce umieść kilka łyżek oliwy z oliwek dobrej jakości, kilka kropel (do smaku) soku z cytryny oraz szczyptę dobrej soli i pieprzu świeżo zmielonego. Włóż kapelusze pieczarek do miski  i porządnie "wynurzaj" w sosie. Pozostawe je tak na 15 min. Orzechy laskowe zmiel na grubą mąkę (np w młynku do kawy, jeżeli nie posiadasz urządzenia wyokoobrotowego; możesz je też rozdrobnić w moździerzu). Umieść orzechy w misce, dodaj posiekaną bazylię, posiekane suszone pomidory, dołóż ugotowaną kaszę oraz przyprawy. Cebulę poszatkuj i uduś na oliwie w niskiej temperaturze, dodaj przyprawy, dołóż pokrojone nóżki pieczarek oraz liście dowolnej kapusty poszatkuj. Ostudzone lekko dołóż do miski z farszem i wymieszaj.
Nadziewaj kapelusze farszem i zapiekaj w piekarniku przez ok 30 min (temp 180).

Zjadacze nabiału mogą okrasić każdą pieczarę plasterkiem dobrego sera (albo wiórkami parmezanu lub pecorino) ale i bez niego pieczarki bardzo nam smakują.

Gotowe!
Smacznego!


Uściski!
Matka Smakoterapia



wtorek, 5 lipca 2016

ŚMIETANA Z MIGDAŁÓW

Dla wszystkich tęskniących za nabiałem!
Ale głównie dla mnie... nie da się ukryć.
;)
Za pomidorami skrojonymi z dymką oraz grubo mielonym pieprzem okraszonymi łychą białego pysznego "sosu". 
Za mizerią z dzieciństwa, podawaną oczywiście z młodymi ziemniakami i koprem.
Za surówką z młodej kapusty z koprem!
Za zwyczajną sałatą rwaną niedbale, zabieloną śmietaną.
Za pomidorówką z ryżem, zabieloną,
za barszczem ukraińskim który bez śmietany już jakby nie taki sam...
A pierogi a la ruskie bez śmietany??? No nie... to już herezja. ;)

Słowem śmietana dla "wytrawnych".
Wszystkie te pyszności są niedostępne dla każdej osoby z nietolerancją lub alergią na nabiał, dla wszystkich którzy nabiału jeść nie chcą z innych pobudek.
Tęsknota za smakiem jednak pozostaje i wówczas sięgamy po... migdały.
Substytuują śmietanę naprawdę nieźle!



Składniki (na ok 1L bardzo gęstej śmietany)
1,5 szklanki migdałów blanszowanych lub w łupinach (te musimy obrać sami)
woda
cytryna lub zakwas z ogórków
sok z dodatkowej cytryny
2 ząbki czosnku
sól (do smaku)



Wykonanie:
Migały w skórce namocz w gorącej wodzie. Po przestygnięciu całości obierz migdały (dość łatwo wyskakują z "ubranka" odpowiednio naciśnięte). Jeżeli Twoje migdały są już blanszowane - pomiń etap obierania. Następnie zalej je wodą z kilkoma łyżkami soku z cytryny lub zakwasu z ogórków. 
Po całym dniu (lub nocy albo lepiej nawet - 24h) namaczania, odlej wodę. Wrzuć migdały do urządzenia miksującego dodaj 2 szklanki świeżej wody (w pogotowiu miej 1/2-3/4 szklanki wody gdyby masa była za gęsta), następnie 1-2 ząbki czosnku (jeżeli lubisz czosnkową śmietankę), sól (u nas max 1 płaska łyżeczka), sok z cytryny (ewidentnie do smaku - ja lubię bardziej kwaśną śmietanę, pozostali domownicy walczą zawsze o słodszą ;) )
Całość zmiksuj na krem, przełóż do słoika i przechowuj w lodówce (do 3 dni).
Używaj do potraw wytrawnych.
Zupy okraszaj dopiero na talerzu.

Cudnie!
Dzięki niej mój całkiem spory już syn stosunkowo niedawno zjadł swoją pierwszą w życiu mizerię.
Był zachwycony!

Uściski!
Matka Smakoterapia!


ps. jeżeli jesteś uczulony/a na migdały - spróbuj zrobić śmietanę ze słonecznika (w smaku jest trochę bardziej wyrazista, mniej imitująca śmietanę, ale również niezła!)
ps.2. Ilość wody dodanej do śmietany zależy od stopnia wysuszenia migdałów i czasu moczenia. Zachowaj czujność dodając wodę.
ps.3 Śmietana rozwarstwia się w lodówce. Wymieszaj przed podaniem.

środa, 4 maja 2016

CIASTECZKA BEZGLUTENOWE - "CACKO Z DZIURKĄ"

Nie wiem jak wygląda cacko z dziurką, przyznaję się bez bicia.
;)
Ufam natomiast że ON wie. 
A skoro on mówi, że cacka z dziurką to są właśnie ONE, to nie wypada się kłócić.
Bez zbędnych zapowiedzi zapraszam na ostatnio ulubione ciasteczka Młodego.
:D


Składniki (na ok 25 szt. małych ciasteczek):
150 g mąki ryżowej
150 g mąki owsianej
50g ksylitolu (lub innej substancji słodzącej)
80g oleju kokosowego lub masła klarowanego
1/2 łyżeczki wanilii naturalnej
szczypta kurkumy
dowolny domowy dżem (najlepiej bez cukru) - u nas czarna porzeczka

Wykonanie:
wymieszaj ręcznie mąki, zmielony na puder ksylitol oraz wanilię i kurkumę, następnie dołóż twardy tłuszcz i dość szybko zagnieć ciasto. Ulep kulki wielkości orzecha, spłaszczaj, i kciukiem odciśnij zagłębienie. Ciastka ułóż na papierze wysmarowanym dowolnym tłuszczem.
Zagłębienie w każdym ciastku wypełnij dżemem i włóż całość do piekarnika na ok 20 min (temp. 170stopni). Ciasteczka zdejmuj TYLKO po całkowitym wystygnięciu (kiedy są ciepłe - rozpadają się).
Smacznego!
:D

niedziela, 10 kwietnia 2016

PIECZONE JABŁKA Z DOMOWĄ CZEKOLADĄ

To jest deser idealny!
A zasłużył na to miano z kilku powodów.
Po pierwsze jest pyszny!
Po drugie zalicza się do grupy zdrowych, naturalnych przekąsek, 
po trzecie zaś wykonuje się do błyskawicznie z dosłownie kilku niewydumanych i (to po czwarte), stosunkowo niedrogich składników.
Zatem do dzieła i smacznego!
:)



Składniki:

6-8 szt  jabłek średniej wielkości
2 garści daktyli
2,5 łyżki kakao i karobu w dowolnych proporcjach
2 łyżki masła klarowanego
cynamon 

Wykonanie:

Daktyle namocz, najlepiej na noc, odlej wodę, zmiksuj z kakao i karobem oraz masłem 
(najłatwiej w płynnej postaci).
Jabłkom odetnij "pokrywki" i wydrąż delikatnie gniazda nasienne. Napełnij je domową czekoladą i przykryj jabłkową "pokrywką".
Następnie zapiekaj w piekarniku w temperaturze 160ºC przez ok. 20 minut. 
Gotowe! 
Możesz je serwować na gorąco lub  na zimno. 
Smacznego!
:D


Uściski!
Matka Smakoterapia

czwartek, 25 lutego 2016

RODZINNA SOBOTA lub NIEDZIELA Z MATKĄ SMAKOTERAPIĄ - 05.03 lub 06.03 Warszawa

Gotowanie!
Gotowanie dla dzieci?
gotowanie z dziećmi?
To dopiero wyzwanie!

Dzieci są niezależne, odważne i nieskrępowane w wyrażaniu opinii 
na temat naszych kulinarnych wysiłków. Przekonałam się o tym niejednokrotnie gotując dla własnej pociechy, gotując na warsztatach z dziećmi a także na planie programu Ugotuj mi mamo... Przekonujecie się o tym także Wy we własnych domach, czego dowodem są Wasze maile.
Ile razy słowa uznania dodają skrzydeł, tyleż razy mina z brakiem aprobaty potrafi sprawić, że dorosłe ręce opadają do ziemi.
A jeśli jeszcze stosujesz dietę eliminacyjną z powodów zdrowotnych lub z powodu przekonań,
jeśli nie jest Ci po drodze z masową produkcją żywności to wyzwania większe.

Jaki "Egzemplarz Małoletniego" masz w domu? ;)
Czy kiedy uczestniczy w domowej "produkcji" zjada potrawy chętniej?
A może musisz nieustająco bawić się w przemytnika nie zdradzając co takiego zawierają "pulpeciki" albo słodkie pralinki?

W zalewie reklam fast foodów i słodkich śmieci, 
wątpliwości co do jakości potraw serwowanych w przedszkolach, szkołach,
pod ostrzałem wzroku sąsiadki i teściowej,
mamy wciąż wiele wątpliwości i nierzadko czujemy się samotni na tej drodze jako rodzice...
Dlatego powstał pomysł na cykliczne wsparcie pośród takich jak my.
Rodziców poszukujących inspiracji do prawdziwego ODŻYWIANIA swoich dzieci.
Karmienia ich ze smakiem, radością i bez wątpliwości, 
że dzieje im się krzywda bez białego cukru w atrakcyjnym papierku na sklepowej półce.

Ta akcja to odpowiedź na Wasze maile,
na trudności z jakimi spotykacie się w swoim środowisku,
na pełne niezrozumienia argumenty, że "odbieracie dziecku dzieciństwo" pozbawiając je możliwości zjedzenia w jednej z sieci fast foodowych w naszym pięknym kraju.
Mam nadzieję, że spotykając się cyklicznie poczujemy, że jesteśmy naprawdę dobrymi rodzicami z takimi wyborami jakich dokonaliśmy, albo dokonało za nas życie podarowując nam nasze Skarby z różnymi wyzwaniami, od alergii i nietolerancji po różne dietozależne przypadłości (choć w sumie każdy nasz stan zdrowia lub jego braku jest w pewnym sensie dietozależny).
Mamy za sobą dwa spotkania rodzinne i były one niezwykle owocne!
Mieliśmy zaskakujące sukcesy i wiele radości, 
np kiedy Młodzian bardzo nieletni skonsumował zupę dyniową, której dotąd nienawidził, 
ale też i wiele wspólnych doświadczeń, pytań z odpowiedziami i bez,
wiele prawdziwych inspiracji.
Przepraszam, że nie udało się zmieścić wszystkich zainteresowanych!
Miejmy nadzieję ze w ciągu tych najbliższych miesięcy dla każdej zainteresowanej rodziny znajdzie się miejsce.

Do zobaczenia w marcu!
5/6.03.2016

Warsztaty rodzinne - Sante


Jesienne warsztaty w Wolnej Przestrzeni


5 lub 6.03 Warszawa!
Tym razem kontynuujemy wątek profilaktyki zdrowia!
Ilość maili od osób, które się rozchorowują albo mają chore dzieci, jest jak co roku jesienią, zimą, wiosną, zatrważająca... To dla mnie dowód na to, że wciąż za mało wiemy o prawdziwej profilaktyce, której niezbędnym elementem powinna być zawartość naszego codziennego talerza. Dlatego kontynuujemy cykl KAMERALNYCH WARSZTATÓW RODZINNYCH, na które będzie można przyjść z dziećmi (UWAGA, PODSIADANIE DZIECKA NIE JEST OBOWIĄZKOWE :D), zainspirować się i zmotywować do zmian wspólnie oraz upichcić coś z razem z naturalnych składników. Dzięki wspólnemu poznawaniu smaków często dzieją się cuda! 
Rozpoczniemy krótką prelekcją motywującą do zmian przyzwyczajeń kulinarnych dzięki którym mamy szansę na wzmacnianie własnego organizmu, przyjrzymy się aktualnym, często wykluczającym się „trendom” w podejściu do żywienia, wymienimy własnymi doświadczeniami a w tym czasie dzieci będą mogły spędzić czas eksplorując przestrzenie Wolnej szkoły lub na szaleństwach w Małpim Gaju” na terenie szkoły.
A potem czeka nas wspólne krojenie, mielenie, lepienie, pichcenie podczas którego nasze dzieci będą miały nasze własne kulinarne zadania. A na finał: wspólne degustowanie wszystkich naszych smakołyków. Wszystko to w domowej, przyjaznej "Wolnej Przestrzeni" w ktorej na co dzień funkcjonuje Wolna Szkoła pełna "naprawdę wolnych dzieci".

Gotujemy na bazie naturalnych składników. Bez chemii, bez przetworzonych produktów, bez cukru, bez nabiału, bez glutenu. 

Gotowi?
:D

Sobota
godz.10-14.30

ZUPA - POMIDOROWA MATKI PRZEMYTNICZKI
w składzie kasza jaglana, warzywa dostępne przez cały rok i skarby lata w słoiku

LUBICIE PLACKI ZIEMNIACZANE?
To jest szansa ze posmakują Wam przemytnicze placki z kapustą! I z cieciorką. I warzywami dostępnymi przez cały rok. Podane Próbujemy? :D

KISIMY KAPUSTĘ!
Nie zapomnij wziąć ze sobą litrowego słoja!
Będzie się działo...

I słodzimy... NATURALNIE BEZ CUKRU!
Czyli:

WSZYSCY LUBIĄ NALEŚNIKI!
zawijamy rulony nadziewając je złocistym musem jabłkowym i polewając domową czekoladą

SŁODKIE CZEKOLADOWE TRUFLE Z TAJEMNICZEGO SKŁADNIKA (ciiiii, nie mówcie dzieciom że z fasoli ;) ) czyli naturalne i pożywne słodycze bez cukru

CIACHA JAGLANE KOKOSANKI
Rodzice siedzą, dzieci lepią. Pasuje? ;)

GORRRĄCE MLEKO ROŚLINNE LUB KAKAO - wedle życzenia szanownych osobistości.
:)


*Weźcie ze sobą:
uśmiech i dobry humor :)))))
nóż (niezły zestaw początkowy (hihihihi!)
fartuszek ;), SŁOIK LITROWY NA KAPUSTĘ, pojemniczek/słoiczek jeśli zechcesz zabrać coś smacznego ze sobą, stopkę lub inne urządzenie miksujące (np thermomix).
*adres
ul. Kolumbijska 26B, Wisłostrada, 01-977 Warszawa (gościć nas będzie - Wolna Przestrzeń)
*koszt 195zł za osobę dorosłą (dzieci starsze - nastolatki, płacą jak dorośli)
Dzieci w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym - opłata: 55zł 
(uwaga: limit dzieci w grupie)
*Ilość uczestników ograniczona: ok 12-14 osób (o kolejności zdecyduje zgłoszenie oraz mailowe potwierdzenie wpłaty)
* możliwe korekcje menu (w zależności od dostępności lokalnych produktów)
*UWAGA - TYLKO jedna grupa dziennie!

Nastawcie siebie i własne pociechy na działania w podgrupach, poznawanie ziół, przypraw, ciekawych składników, na wąchanie, dotykanie, smakowanie, obieranie, krojenie, lepienie, miksowanie, gotowanie i wspólne konsumowanie! 




Do zobaczenia!

Uściski!
Matka Smako
:)





DOMOWE ZIMOWE ROŚLINY ZIELONE czyli co słychać na parapecie ;)

Macie ochotę na zielone?
Przedwiośnie tuż tuż i to jest właśnie ten moment... 
Pragnienie zielonego rośnie!
Warzyw świeżych ciągle brak (jarmuż się znudził, korzeniowe też).
Można jeść przetwory, kiszonki, można i kiełki!
Jak zrobić domowe kiełki - zobaczysz tutaj: KLIK!
a dziś zapraszam Cię do małej uprawy młodego lnu na ...parapecie okiennym.
To niebywałe ile radości sprawiło Młodemu wypatrywanie czy coś "wykluwa" się z nasion rzuconych niedbale na ziemię tuż obok "rodzącej" szczypiorek cebulki.
I tak się zaczęło.
Weź zatem doniczkę (najlepiej podłużną), dobrą ziemię i nasiona lnu eko.
A reszta potoczy się sama.
Czy wiesz, że młode roślinki ścinane z donicy zupełnie inaczej  smakują niż te podane przez mamę na talerzu? Ja nie do końca zdawałam sobie sprawę...
Teraz już wiem.
Zachęcam!
Dzieciaki lubią zjadać swoje własne plony!
:D



Dobrej zabawy!


Uściski!
Matka Smako
:)




wtorek, 23 lutego 2016

KROKIETY GRYCZANE Z QUINOA (bezglutenowe, bez nabiału)

W sumie to się świetnie składa,
 bo nadzienie skądinąd znakomite, soczewicowe, już nam się trochę znudziło...
a i na quinoa trochę nie było pomysłu.
Znacie pyszne naleśniki z jednego składnika?
Czysta, biała, niepalona gryka i trochę czasu by się namoczyła (albo wysokoobrotowy sprzęt).
Pomysł na nadzienie przywiozła ze sobą Natalia w naszej koncertowej trasie. Przygotowała znakomitą quinoa z ... marchwią! 
Tak, brzmi banalnie i prosto, ale smakuje naprawdę w punkt!
Wróciłam zatem do domu i się zaczęło.
Najpierw z marchwią
potem z grzybami (różne rodzaje)
potem z dynią
i wszystkie nadzienia były smakowite!
Próbujcie swoich własnych pysznych kombinacji.
Quinoa niewiele trzeba, żeby była smaczna.
Z warzywami komponuje się doskonale. Do tego ulubione zioła, gryczane placki, "błyskawiczny" domowy barszcz czerwony i ...
uch!
Życie pięknym JEST!
:D



SKŁADNIKI:

Naleśniki:
mozesz skorzystać z przepisu nr 1 przyprawami: KLIK!
lub z przepisu nr 2 (saute): KLIK!
Osobiście pałam miłością do tych przyprawionych...
;)

Farsz ulubiony (10-12 sztuk):

grzyby boczniaki, pieczarki lub shitake - spora garść
quinoa lub kasza jaglana - pół garnuszka po ugotowaniu (półtoralitrowego, możesz użyć quinoa która została z innego dania lub też kaszy jaglanej)
dynia hokkaido lub inny gatunek o twardym miąższu - niewielki kawałek (przemytniczy) ;)
lub marchew - 1 szt.
masło klarowane lub olej kokosowy - 2 łyżki
sól i pieprz do smaku
kozieradka - 2 szczypty (nie jest konieczna, nadaje bogatego aromatu „rosołkowego”
ziele angielskie mielone - 2-3 szczypty
majeranek - 1 łyżeczka
papryka wędzona (niekoniecznie) - 1/2 łyżeczki


WYKONANIE:

Quinoa porządnie przepłucz, następnie ugotuj w 2x większej ilości wody (dojewaj w razie potrzeby by ziarna ugotować do miękkości ale nie rozgotować). Wybrane grzyby (shitake są niezwykle aromatyczne, boczniaki bardzo neutralne, pieczarki - wiadomo! weź pod uwagę doprawiając wedle gustu farsz) pokrój dość drobno i uduś w garnuszku podlewając tłuszcz niewielką ilością wody (tzw emulsja wodno - tłuszczowa), z dodatkiem przypraw: majeranku, mielonego ziela, soli i pieprzu (ewentualnie papryki wędzonej) oraz startej na drobnych oczkach dyni (u nas w niektórych okresach diety Małoletniego taka przemytnicza forma serwowania niewielkich ilości dyni była jedyną skuteczną) lub startej marchwi . Następnie, kiedy woda odparuje a grzyby i dynia są już podduszone, dodaj do całości quinoa i dokładnie wymieszaj. Farsz powinien być dość zwarty i niezbyt mokry, dlatego ważne by dynia NIE była z odmian typowo makaronowych (mokrych). 


Placki gryczane nadziewaj niezbyt dużą ilością masy i zawijaj jak zwykłe krokiety.
Przed podaniem możesz je podsmażyć na patelni w niewielkiej ilości tłuszczu, lub posmarować każdego krokieta natłuszczonym pędzelkiem i zapiec w piekarniku. 
GOTOWE!

Smacznego!


Barszcz czerwony naturalnie błyskawiczny ;)  
znajdziesz tutaj: KLIK!
:D


Uściski!
Matka Smakoterapia




poniedziałek, 15 lutego 2016

RACUCHY ZE SKIEŁKOWANEJ GRYKI - TYLKO DWA SKŁADNIKI! :D

Gryczane placki w wielu zaskakujących postaciach to u nas hit!
Od długiego czasu zamiast mąki używamy nasion białej gryki (niepalonej), 
którą delikatnie skiełkowujemy przed użyciem (nie jest to konieczność ale znacznie pomaga w procesie trawienia i przyswajania składników pokarmowych z gryki). 
Jeżeli nie masz cierpliwości do kiełkowania nasionek gryki, 
po prostu namocz ją na noc i użyj do ciasta miękkich nasion przepłukanych wodą.
Jeśli w ogóle nie masz czasu a dysponujesz wysokoobrotowym sprzętem 
- przepłucz porządnie grykę  na sitku i zmiksuj ją z wodą. 
Jak smakują placki? 
Nie jest to wersja dla miłośników puszystych racuchów napompowanych proszkiem do pieczenia i cukrem. Są elastyczne, płaskie, niezbyt słodkie (zależy od słodkości jabłek) i całkiem smakowite! Zważywszy że nie zawierają ani jaj, ani mąki pszennej, ani glutenu, ani cukru, ani żadnej dodanej skrobi jest to naprawdę niezłe rozwiązanie!
A poniżej wersja dla najbardziej cierpliwych.
:D


Składniki
gryka niepalona - 3/4 szklanki (po namoczeniu)
jabłka - bardzo słodkie, ok 2 sztuk
cynamon cejloński - 2 płaskie łyżeczki lub do smaku
kurkuma - szczypta



Proporcje składników zależą w dużym stopniu od świeżości gryki. Jeśli jest mało wysuszona, wówczas chłonie mniej wody -  dlatego trudno określić bardzo precyzyjnie jaką ilość gryki użyć. Porcję jabłek należy zatem dodawać sukcesywnie w zależności od pożądanego efektu (bardziej lub mniej owocowe placki)

Wykonanie:
Grykę zmiksuj z niewielką ilością wody na masę o konsystencji gęstej śmietany, dodaj przyprawy, a następnie starte na tarce o dużych oczkach jabłka. Wymieszaj całość. Jeśli masa nie wydaje Ci się wystarczająco słodka możesz ją dosłodzić dowolną substancją (syropem klonowym - uwaga, wówczas placki łatwiej się przypalają; ksylitolem itd) lub przyrządzić sos (polewę) do placków i zbalansować smak wedle upodobania już na talerzu. Smaż placki na niewielkim ogniu, na tłuszczu kokosowym lub maśle klarowanym, lub,  na odpowiedniej patelni, zupełnie bez tłuszczu, nie rumieniąc ich zanadto (akrylamid).
Podawaj saute, z dodatkowymi owocami lub z czymkolwiek lubisz. 
Nasza "grzeszna" wersja to racuchy z jabłkami z dodatkiem aronią w miodzie.

;)

Uściski!
Smacznego!


czwartek, 30 lipca 2015

DESER Z CHIA

Chia, czyli nasiona szałwii hiszpańskiej przeżywają chyba apogeum popularności jako superfood.
Te małe tłuste nasionka stanowiły podstawę diety w zupełnie innej szerokości geograficznej, za oceanem, w Ameryce Południowej. Aztekowie wierzyli nie tylko w ich pozytywny wpływ na kondycję fizyczną, ale i na bystrość umysłu. Pożywne, wartościowe (żelazo, wapń, fosfor, potas, magnez, cynk itd), tłuste (zwierają dobre proporcje kwasów omega 3 w stosunku do omega  6), dostępne w Europie dopiero od 2009 roku, w zasadzie ...niczym nie ustępują polskiemu siemieniu lnianemu (lub lnu złocistemu).
Jednakowoż w moim domu chia ma jedną przewagę. SMAK.
Tudzież brak owego. ;)
Chia są neutralne, łatwo absorbują smaki dodatków, nie dominują w potrawie.
Zatem jeżeli Wasze dziecięta niechętnie konsumują len złocisty - sięgnijcie po ten smakowity deser na bazie chia.
Jeszcze żaden mały smakosz mi nie odmówił konsumpcji!
:D



6 łyżek nasion szałwii hiszpańskiej 
2 szklanki mleka kokosowego
miód do smaku
dowolne owoce, np:
truskawki (średnia miseczka)
kiwi (4 szt)
2 jabłka żółte (albo papierówki)
kurkuma

Dowolne owoce do ozdoby

Nasiona chia namocz w mleku kokosowym najlepiej na noc. Następnego dnia, powstały „pudding” z chia dosłódź miodem i przygotuj musy z owoców (zmiksuj truskawki, osobno kiwi, a jabłka przygotuj wg przepisu KLIK. Pudding układaj warstwami w wysokiej szklance, przekładając musami z owoców. Podawaj schłodzony. 
Smacznego!


Uściski!
Matka Smakoterapia