Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kokos. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 maja 2014

CIASTECZKA - JAGLANE KOKOSANKI - WERSJA PIERWSZA - CYKL "JAGLANE NA WYNOS" :)

Uczestnicy warsztatów Matki Smakoterapii znają je w kilku nieco odmiennych wersjach.
Jeszcze nie publikowane dla Was, dziś w pierwszej z odsłon. Wegańskie, bezglutenowe, bez cukru, bez nabiału za to z jaglanym przemytem. Kokosowe - bo takie lubimy chyba najbardziej.
Idealne jako pełnowartościowa przekąska, w domu i w drodze,
rozpoczniemy nimi cykl - JAGLANE NA WYNOS. ;)
CIASTECZKA - JAGLANE KOKOSANKI.
I nie powstrzyma nas nawet utrata całego pliku ze zdjęciami z przygotowań ciasteczek. ;)
Zostawiam Was z foto z pakunkiem ciasteczek "nawynosów".
Pełną dokumentację jak zrobić ciasteczka we wzorki (odciskując plastkowymi foremkami do zdobień tortowych) pokażemy następnym razem.
Gotowi?
:)


Składniki:

kasza jaglana ugotowana na sypko 400g (waga po ugotowaniu czyli około 1 szklanka suchej kaszy przed ugotowaniem)
len złocisty (30g - 2 kopiaste łyżki)
mąka kokosowa (100g) lub ryżowa - jeśli ciasto będzie zbyt "mokre"*
wiórki kokosowe (kilka garści)
słod do smaku (lub miód)
olej kokosowy (1 łyżka)
kamień winny (lub inny proszek do pieczenia, bezglutenowy, 2 łyżeczki kopiaste) - w przypadku braku tego składnika można go pominąć
i 
opcjonalnie
eko skórka pomarańczowa lub cytrynowa lub odrobina laski wanilii 


Wykonanie:
ugotuj kaszę i ostudź. Zmiel len złocisty na mąkę, dodaj doń kaszę, mąkę kokosową, słód (lub miód),  olej kokosowy, kamień winny (opcjonalnie skórkę pomarańczową/cytrynową lub wanilię) i zmiel w dowolnym urządzeniu miksującym na masę (niezbyt gładką). Jeśli lubisz bardzo kokosowe smaki, po zmiksowaniu dodaj jeszcze dowolną ilość wiórków kokosowych. Ciasto powinno być gęste i łatwe do formowania dłońmi. Jeśli jest zbyt miałkie i wodniste, dodaj jeszcze odrobinę kokosowych wiórków. Ulep kulki, spłaszczone ułóż na papierze do pieczenia, posmarowanym olejem kokosowym i zapiecz w piekarniku. Czas pieczenia zależy od grubości ciasteczek, preferowanego stopnia twardości (miękkości), zatem będzie zawsze nieco inny. U nas to grubość ok 0,5 - 0,7 cm, czas - ok 20-25 min, temperatura 160 stopni. Najlepiej (dla zdrowia ;) ) wyjmować je zanim się zrumienią.
Gotowe!
Smacznego!
ps. ciasteczka są smakowite również na ciepło.
:)

Ciao!

*mąki można całokowicie pominąć "osuszając" zbyt wilgotną masę większą ilością wiórków kokosowych.


piątek, 2 maja 2014

CIASTO CYNAMONOWE Z JABŁKAMI - POCIESZYCIEL

Majówka,
TYLKO 1 wolny tydzień, TYLKO od piątku do piątku.
TYLKO jeden raz z biurem podróży.
Matka Smakoterapia wreszcie wypocznie!

I tak powstają niezykłe ciasta.... kiedy marzysz o wyjeździe, decydujesz (choć nigdy nie korzystasz z biur bo preferujesz samodzielne wyprawy) a potem z Dzieciem, Mężem i walizkami pakowanymi przez 2 dni, całujesz bramkę na lotnisku, bo Pani Dyspozytorka POMYLIŁA GODZINY ODLOTÓW. 
I po majówkowaniu...  
Można jeszcze pomachać odlatującym na pożegnanie, 
wrócić do domu i... zrobić ciasto z jabłkami. 
Nowe ciasto - pocieszyciel - pyszne. 
Cynamonowe. Bez cukru, mąki i mleka. Z jabłkami. 
Wypełniło dom kojącym zapachem. 
Przepis miał się pojawić kiedy ciasto ochłonie 
a Matka Smakoterapia ostygnie, lub odwrotnie...  
I jest! 
Bawcie się dobrze! 


Składniki (najlepiej eko):
migdały świeżo zmielone 200g
mąka kokosowa lub wiórki kokosowe 50g
ksylitol 40g
cynamon 1/2 łyżeczki lub do smaku
3 jajka lub 3 łyżki lnu złocistego świeżo zmielone
kamień winny (proszek bezglutenowy) 2 łyżeczki
jabłka (4-5 sztuk)
odrobina kokosowego tłuszczu
woda



Wykonanie:
Zmiel drobno migdały  i ksylitol na puder, dołóż cynamon, kamień winny oraz jajka i zmiksuj na jednolitą masę (jeśli użyjesz lnu złocistego zamiast jaj, zagotuj go z połówką (do 3/4) szklanki wody do uzyskania kleistej konsystencji i zmiksuj po wystudzeniu zamiast jajka z resztą składników). Dodaj jeszcze ok 50-70 ml wody do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Ciasto wyłóż do szklanego lub ceramicznego naczynia (grubość ok 1 cm, u mnie w foremce 30-20cm) i włóż plastry jabłek na sztorc w rzędach ozdabiając ciasto. ;) Posyp całość cynamonem. Zapiekaj 35minut w temperaturze 170 stopni. U nas ciasto urosło mniej więcej dwukrotnie.
Lepiej?
Ufff.
Smacznego!
Ciao!
:D


sobota, 15 lutego 2014

MLEKO JAGLANE - ULUBIONE

Na Waszą prośbę odsłaniamy kolejne warsztatowe karty!
:***

Tak,
teraz, po kilku latach testów na domowych mlekach roślinnych,  
bez cienia wątpliwości możemy powiedzieć, 
że mamy swoje mleczko roślinne w ulubionej postaci.
Jaglane, z dodatkami.
Przetestowane na sobie, domownikach, "krewnych znajomych królika"
oraz Szanownych Warsztatowiczach. ;)
Stosunek jakości (smaku) do ceny oraz wartości odżywczej - chyba jeden z najlepszych. 
Ale, to subiektywny ranking Smakoterapii! ;)
Komu?
:D



Składniki podstawowe (najlepiej eko produkty):
3/4 szklanki ugotowanej kaszy jaglanej
dwie garści nerkowców (lub migdałów)
2-3 łyżki wiórków kokosowych (opcjonalnie)
1-2 daktyle bez pestek
szczypta soli
woda przegotowana

opcje (+ ewentualne dosłodzenie miodem / ksylitolem / daktylami / syropem) :
skórka pomarańczowa (koniecznie eko) - mleczko pomarańczowe
wanilia w lasce - mleczko waniliowe
owoc sezonowy (np truskawka w lecie) - mleczko truskawkowe
owoc tropikalny - np banan - mleczko bananowe (lub inne)
surowe kakao lub karob - mleczko czekoladowe 
i tak daaaalej...
:)



Wykonanie:
W thermomixie: po prostu wrzuć wszystkie składniki podstawowe i zmiksuj całość na obrotach 5-6 dolewając stopniowo wodę a następnie na obrotach 10 aż do uzyskania maksymalnego rozdrobnienia składników (zazwyczaj nie dłużej niż 5 minut).
 Jeśli nie posiadasz urządzenia wysokoobrotowego, orzechy (migdały) i daktyle namocz na noc 
Zmiksuj z dodatkiem świeżo przegotowanej wody, kaszy i wiórków (proporcje teoretyczne: 1 część stałych składników (masa):  do 4 części wody ale dla nas takie mleczko jest za mało esencjonalne. Jeśli zrobisz mleczko z dużo mniejszą ilością wody powstanie śmietanka (zawsze możesz ją rozcieńczyć). Idealna do koktajli albo jogurtów wegańskich. Jeśli chcesz uzyskać jednorodny "mleczny" płyn, przelej całość przez sitko lub gazę. Natomiast jeśli użyjesz urządzenia wysokoobrotowego, otrzymasz zawiesinę tak rozdrobnioną, że przelewanie przez sitko będzie zupełnie bezcelowe (na sicie nic nie zostanie), ale w w konsystencji będzie delikatnie wyczuwalna "struktura" mleczka.
Gotowe!
:D
Smacznego!

ps. Mleko roślinne domowe nie nadaje się do długiego przechowywania (fermentuje! zboże + daktyl = niezły zakwas ;) ) . Najlepiej przygotowywać je zawsze na świeżo.


niedziela, 9 lutego 2014

JAGLANA CZEKOLADA - WERSJA NR 1

Zdradzamy warsztatowe sekrety!!!
;)
Na Waszą prośbę zamieszczam przepis na niepublikowaną dotąd jaglaną czekoladę, 
która gości na wszystkich niemalże warsztatach Smakoterapii.
Pamiętajcie, że proporcje w czekoladzie jaglanej trzeba dostosować indywidualnie, wedle Waszego gustu. Próbujcie, smakujcie, pamiętając o kilku wskazówkach o których zawsze mówię na warsztatach:

INFO OGÓLNE:

*baza śmietanowo-mleczna -----> kasza jaglana
*baza tłuszczowo-smakowa -----> orzechy lub dozwolone w diecie pestki, nasiona
*słodycz -----> daktyle 
*woda ----> jej ilość uzależniam od pożądanej gęstości czekolady (od kremu po budyń albo napój)
*ewentualne dodatki (nie są niezbędne) ----> wanilia prawdziwa, skórki pomarańczowe, cytrynowe eko, płatki chili itd)

INFO TECHNICZNE:
*jeśli posiadasz urządzenie wysokoobrotowe mielisz wszystkie składniki z dodatkiem wody
*jeśli nie posiadasz urządzenia wysokoobrotowego moczysz dzień wcześniej (najlepiej na noc) wszystkie twarde elementy (orzechy, pestki, nasiona) oraz daktyle i następnego dnia miksujesz zwykłą stopką lub w blenderze.

Zaczynamy przegląd naszych ulubionych czekolad!
:D


Jaglana czekolada z karobem jest jaśniejsza od kakaowej

Składniki (eko):

ugotowana kasza jaglana (ok.3/4 szklanki)
nerkowce lub migdały labo mix obu (dwie garści)
wiórki koksowe (3 łyżki)
daktyle suszone lub świeże bez pestek(garść lub do smaku)
karob (3-4 łyżki - do smaku)
kakao surowe (opcjonalnie, dodatkowe 2 łyżki lub w ogóle zamiast karobu)
szczypta soli
płatki migdałowe i owoce goji dekoracyjnie

Czekolada jaglana, karobowo - kakaowa
Wykonanie:
W thermomixie - bardzo prosto. Wrzuć wszystkie składniki, wlej niedużą ilość wody (dolewaj do uzyskania odpowiedniej konsystencji) i miksuj bez odkreślenia czasu na obrotach 6-7. Kiedy osiągniesz już masę o pożądanej gęstości (dodawanie wody będzie zakończone) zacznij miksować na obrotach maksymalnych aż do uzyskania konsystencji kremu (u mnie zazwyczaj 5-7 minut).
Możesz również uzyskać niezłą konsystencję kremu miksując wcześniej namoczone składniki dowolnym urządzeniem niskoobrotowym. Zajmie Ci to po prostu trochę więcej czasu i być może konsystencja nie będzie tak aksamitna.
Przełóż jaglaną czekoladę do pucharków, posyp płatkami migdałów i owocami goji. Możesz schłodzić w lodówce albo podać od razu.
Cudowna jako dodatek do owoców, placków, naleśników albo na deser.
Sycąca!
Smacznego!

Ciao!
:)

CDN!!!!!
:D





niedziela, 15 grudnia 2013

PIERNICZKI WEGAŃSKIE JAGLANE / BEZGUTENOWE / BEZ CUKRU - kolejna wersja

Bazując na naszym przepisie z ostatniego roku podjęliśmy nowe wyzwanie.
Tym razem pierniczki miały dodatkowo NIE zawierać żadnej dodanej skrobi.
Eksperyment okazał się być na tyle udany, że dziś zabieramy się za pieczenie od nowa!
Pierniczki zostały pożarte przez Dziecię! ;)
Są przyzwoite w smaku i pięknie wyglądają powieszone na tasiemkach!
Zapraszamy na bardzo twarde, cieniutkie, aromatyczne pierniczki świąteczne. Jeśli wystarczy Wam cierpliwości i nie zjecie ich od razu - po ok. 2 tygodniach będą bardziej miękkie jeśli włożycie je do pojemnika z kawałkiem świeżego jabłka (wymienianego codziennie na świeże!).


Składniki:
kasza jaglana do zmielenia na mąkę (350g)
ryż pełnoziarnisty (lub gryka, ciecierzyca, migdały) do zmielenia na mąkę (150g)
len złocisty do zmielenia na mąkę (60g)
tłuszcz kokosowy eko/nierafinowany (70g)
melasa z karobu lub miód lub syrop daktylowy (do smaku, u nas 100g)
domowa przyprawa piernikowa --->przepis
karob (1-2  łyżki)


Wykonanie (w nawiasach info dotyczące urządzenia thermomix):
Kaszę i ryż zmiel na mąkę (jaglankę 1min/obroty 10, ryż 45s/10). Zmiel również len złocisty (15-20s/obroty 10). Połącz wszystkie "mąki" (ok 100g mąki jaglanej zostaw do podsypywania podczas wałkowania ciasta), dodaj całą domową przyprawę do pierników, karob, syrop (miód) oraz olej kokosowy w postaci miękkiej masy. Wymieszaj ręką całość, podlewając ODROBINĄ wody i pozostaw ciasto na pół godzniny "odpoczynku. Ciasto na początku nie chce się kleić, nie zrażaj się. Len wkrótce "naciągnie" wilgoci i ciasto stanie się wystarczająco elastyczne. Rozwałkuj ciasto delikatnie na stolnicy podsypywanej mąką jaglaną na grubość max 0.5 cm. Wykrawaj kształty, podważaj delikatnie nożem (ciasto jest miękkie) i przenoś na papier do pieczenia natłuszczony olejem kokosowym. Piecz, w zależności od grubości, 10-15 minut w temperaturze 160 stopni.
Smacznego!
:)





sobota, 2 lutego 2013

MARCEPANKI W KRATKĘ czy buraczkowo - migdałowe najzdrowsze słodkości, wegańskie, bez cukru i nabiału.

Zapraszam na kolejne zdrowe słodkości bez wyrzeczeń. Nie zawierają cukru, nabiału i glutenu. Są zrobione w stu procentach z naturalnych, zdrowych składników. Dzięki takim eksperymentom przypominamy sobie jak bardzo barwna jest natura, od której tak daleko odeszliśmy przyzwyczajeni do sklepowych produktów barwionych "połową tablicy Mendelejewa". Można barwić naturalnie (!) o czym z pewnością przekonałam Was przygotowując, naturalnie barwiony i zdobiony, domowy tort dla Malucha. Ślicznotki w kratkę okazały się być równie kuszące dla Solenizanta. 
Nie było z nimi łatwo bo chciały się "rozpękać".
Ale siłą mięśni i perswazji daliśmy im radę. ;)
Zapraszam.
:)


Składniki:
migdały (szklanka)
nerkowce (namoczone przynajmniej na 5 godzin a najlepiej na całą noc, 1/3 szklanki)
masełko kokosowe (1/3 szklanki, domowe: przepis)
ksylitol (1/3 szklanki, zmielony na pył)
sok z buraka świeżo wyciśnięty (ok. 3 łyżek)

Wykonanie:
Migdały zmiel wielokrotnie na plastelinę (wyciskarka ślimakowa, maszynka do mielenia lub inne urządzenie rozdrabniające). Ksylitol zmiel na puder. Ze świeżego buraczka wyciśnij sok.
Połącz wszystkie białe składniki (migdały, nerkowce, masło kokosowe i ksylitol) i zagnieć ciasto.
Połowę "pokoloruj"sokiem z buraka (uwaga, masa nie może być zbyt rzadka! Wlewaj sok z buraczka stopniowo). Teraz wywałkuj z obu kolorów ciast "gąsienice", przekładaj na zmianę kolorami, dociśnij z każdej strony, uformuj długie prostokąty i włóż do schłodzenia jeśli cisato jest zbyt miękkie by je kroić. Następnie pokrój w zgrabne kawałki i dociskaj każdy z nich jeśli ma ochotę się rozpadać na części. :)
Gotowe!
Smacznego!

*w zależności od wielkości Twoich marcepanków w kratkę z podanej ilości wykleisz kilkanaście bądź kilkadziesiąt sztuk słodyczy. Przechowują się dość dobrze w chłodzie (ok. tygodnia) tracąc nieco na kolorystyce i lekko podsychając (co niektórym w domu przypadło do gustu). :)




czwartek, 31 stycznia 2013

REWELACYJNY SERNIK BEZ DODATKU CUKRU, MĄKI, TŁUSZCZÓW I NABIAŁU czyli wegański "ciasto" prawie raw ;)

Słodkie życie ... bez cukru!
Dlaczego go nie jemy?
:)
Czy wiecie, że jedną z największych pomyłek w odżywianiu alergika, o którym nie mówią powszechnie lekarze, jest stosowanie cukru? Jeśli widzicie przepisy sygnowane hasłem "dla alergika" które zawierają cukier, wiedzcie, że więcej będzie miał alergik szkody z ich spożycia niż pożytku. Cukier powoduje wiele negatywnych konsekwencji w organizmie zarówno zdrowego dziecka/dorosłego, jak i obarczonego alergią. Obciążanie cukrem chorego organizmu, pozbawionego wielu składników odżywczych w wyniku stosowania i tak już mocno obostrzonej, eliminacyjnej diety, może doprowadzić nie tylko do próchnicy, cukrzycy czy otyłości. Cukier to substancja neurotoksyczna, mająca wpływ na funkcjonowanie mózgu, do tego prowadząca do dysbiozy jelitowej. Już sam przerost candida zaburza trawienie, przyswajanie, a w konsekwencji osłabia odporność (a zatem ma wpływ na funkcjonowanie całego organizmu). Cukier de facto zaostrza objawy alergii! W procesie trawienia pozbawia organizm witamin i minerałów. Cukier dodany do jakiejkolwiek potrawy powoduje w jelitach procesy bardziej przypominające fermentację niż rzeczywiste trawienie. Z tych wszystkich powodów odradza się spożywanie cukru dzieciom chorym (alergie, zaburzenia zachowania typu adhd, zaburzenia ze spektrum autyzmu i wiele innych) oraz również dzieciom zdrowym.

 A jednak życie może być słodkie, bo przecież tak łatwo go zastąpić! 
:))))

Przedstawiam Wam pierwsze nasze domowe ciasto do którego nie użyłam ani grama jakiejkolwiek substancji dosładzającej (bez cukru to oczywistość, ale również bez stewii, ksylitolu czy syropu, ani ani tłuszczów dodanych, czy jakiejkolwiek mąki.
Jest naturalne, zdrowe i rewelacyjne w smaku!
:)


Od kiedy Ola (Olu to byłaś Ty? ;) ) przesłała mi link do wegańskiego sernika raw,
wiedziałam, że to będzie w naszym domu sensacyjne odkrycie kulinarne!
Wybaczcie zmiany w składzie ale zważywszy że mój Najdroższy Najmłodszy raczej nie miałby ochoty na konsumpcję pomarańczy z czerwonym pieprzem ;),  zdecydowałam się zrobić nieco inną, łagodną wersję, suto oblaną gęstą czekoladą z kaszą jaglaną (już nie raw).
Efekt zniewolił Małych i dużych! Znakomitość!
I te miny niewtajemniczonych: "z czego Ty to zrobiłaś???"
;)

 Składniki:

warstwa na spód sernika:
1 szklanka figi
1 szklanki ziarna słonecznika
proso ekspandowane (można pominąć 1/2 szklanki, w sklepach eko)

"sernik":
nerkowce (szklanka, koniecznie namocz dzień wcześniej!)
wiórki kokosowe (3 szklanki, masełko)
banan (1.1/2)
pomarańcze ekologiczne ze skórką (2 szt., nieduże)
cytryna ekologiczna ze skórką (1 szt)
kurkuma

Czekolada (linki poniżej)


Wykonanie:
W dowolnie wybranym "narzędziu zbrodni" zmiel figi ze słonecznikiem (wyciskarka ślimakowa jest idealna ale możesz użyć maszynki do mięsa bodź innego "miażdżacza" albo namoczyć figi, osobno ziarna i zmiksować po odlaniu wody). Do powstałej masy dorzuć proso ekspandowane i  porządnie wymieszaj. Wyłóż formę papierem do pieczenia, "wyklej" spód masą lekko podwijając boki (wyprofiluj miseczkę) i wstaw w lodówki. Teraz zajmiemy się masą "sernikową". Odsącz z wody nerkowce i zmiksuj na gładko (u mnie udało się na "prawie gładko" ;) ). Zrób z wiórków kokosowych masełko (przepis). Połącz nerkowce z masełkiem, dodaj zmiksowane w całości pomarańcze i cytrynę (bez pestek, za to ze skórką) oraz banana (bez skórki oczywistość ;) ). Całość zmiksuj, wyłóż na blat- podstawę i wstaw do zamrażarki na kilka godzin (4-5?). Przygotuj czekoladę według dowolnego przepisu Smakoterapii (ten albo może wolisz ten). Zadbaj by krem czekoladowy miał takie proporcje by był gęsty (nie rozrzedzaj za bardzo), wylej masę na serniczek i wstaw do zamrażarki by jeszcze trochę schłodzić wierzchnią warstwę (nie mroź!). Wykonaj dowolne ozdoby, na przykład tę różę z kiwi. :)
Gotowe!
Smacznego!
:)
Ciao!





*oryginalny przepis, któremu nie byłam do końca wierna, opatrzony cudownymi zdjęciami, znajdziecie tutaj: klik 

*Piękny pomysł na różę na torcie podpatrzyłam u Ani na blogu Biblia Smaków (klik). ale chyba się za krótko przyglądałam bo moja jakaś mniej piękna. ;) 




niedziela, 27 stycznia 2013

PRAWDZIWY TORT URODZINOWY bez cukru, glutenu i nabiału / wegański

To było największe wyzwanie Smakoterapii.
Pamiętacie torcik z autkiem? 
Dziś zatoczyliśmy koło...
Od niego wszystko się zaczęło. :)
Eksperymenty kuchenne towarzyszyły nam niemal od czasu 
kiedy Dziecię musiało wreszcie zjeść coś prócz matczynego mleka. 
Urodziny.
 Tort. 
Ech... jak to pokonać?
Po wielodniowych bataliach kuchennych z samą sobą i materią 
stworzyłam tort z Zygzakiem Mcquinem,
ale że wówczas nie byłam jeszcze matką-blogerką, przepis przepadł... 
Rok później odkrywszy pamięciową dziurę zwiastującą urodzinową katastrofę tortową bądź kolejną mordęgę eksperymentatorską obiecałam sobie, że już nigdy, przenigdy, 
żadne, okupione wielogodzinnym ślęczeniem w kuchni danie, nie może zostać zapomniane, 
jeśli efekt wart był włożonej weń pracy.

Tak oto powstała Smakoterapia...

Pamiętnik Matki Dziecka z Wyzwaniami.
Matki smakoszki nieustannie eksperymentującej.
Matki Największego Krytyka Kulinarnego (fuuuuj, niedobre!) ;)
"Zamieniłabyś życie z Synem na inne?" spytała mnie wczoraj Beatka...
"NIE!" :)))

Dziś zatem, "prawie tamten" tort.
Tylko dieta jeszcze bardziej restrykcyjna. 
Bez jaj, mleka, cukru, glutenu...
Udało się. 
Tort przyniósł mojemu Małemu Solenizantowi wiele radości.
Wszystkiego Najlepszego Synku!
:)



SKŁADNIKI:
blat jasny (forma o średnicy 22cm) 
mąka gryczana (1/2 szklanki)
mąka ryżowa (1/2 szklanki)
mąka kukurydziana (1/2 szklanki)
skrobia kukurydziana lub ziemniaczana (1/2 szklanki)
syrop z agawy lub ksylitol (ok 1/2 szklanki; u nas 1/3, spróbuj - do smaku)
mleko ryżowe, migdałowe, słonecznikowe (przepis), kokosowe (przepis) do wyboru (1 szklanka)
olej nierafinowany np z orzechów (lub masło kokosowe, 1/3 szklanki)
proszek do pieczenia eko (kamień winny bez fosforanów, bez glutenu, na 1/2 kg mąki = ok 16g)
sok z cytryny (3 łyżki)
soda (niestety, następnym razem zaryzykuję bez; 2 płaskie łyżeczki)
wanilia (1 laska)
zielony kardamon (kilka ziaren) 
kurkuma (kilka szczypt)
sól (szczypta)



blat ciemny:
mąka gryczana (1/2 szklanki)
mąka ryżowa (1/2 szklanki)
mąka kukurydziana (1/2 szklanki)
skrobia kukurydziana lub ziemniaczana (1/2 szklanki)
zmielone i zmiksowane z wodą daktyle (1/2  - 3/4 szklanki)
mleko ryżowe, migdałowe, słonecznikowe, kokosowe (1 szklanka)
olej kokosowy nierafinowany (1/2 szklanki)
karob (2 kopiaste łyżeczki)
imbir w proszku (szczypta)
soda (2 płaskie łyzeczki)
kamień winny (16g)
sok z cytryny (3 łyżki)
sól (szczypta)


MASY DO TORTU:
frużelina wiśniowa
owoce wekowane bez cukru, dowolne, u nas wiśnie z rozmarynem (przetwory)
agar agar (2 łyżeczki na szklankę owoców)

Śmietana waniliowo - kokosowa
domowe mleko kokosowe (1 i 1/2 szlanki, przepis)
ksylitol lub syrop z agawy bądź stewia do smaku
laska wanilii (lub eko ekstrakt)
kardamon (3 ziarenka, można pominąć)
agar agar (2 łyżeczki)

lemoniada do nasączania blatów tortowych:
cytryna (sok z 1/2)
dowolny słodzik (syrop daktylowy, z agawy, ksylitol, stewia, do smaku)
imbir świeży (kilka plasterków)
woda 3/4 szklanki

ubranko tortowe czyli migdałowy marcepan naturalnie barwiony:
migdały bez skórki (ok 400g, namoczone na noc)
olej nierafinowany kokosowy, orzechowy lub inny (niewielka ilość, smak i aromat ma znaczenie)
lub!!!
nerkowce (1/2 szlanki, namoczone na noc)
barwniki:
burak (ok 1/5 szklanki świeżo wyciśniętego soku)
zielona sałata lub zielona pietruszka (ok. 1/5 szklanki świeżo wyciśniętego soku)
limonka lub cytryna (kilka kropel do każdego z powyższych naturalnych barwników)
ksylitol zmielony na puder (wedle uznania, u mnie 1/2 szklanki)

+ wiórki kokosowe (wytłoczki z domowego mleka kokosowego)

Zaczynamy!


Wykonanie: 
*dzień wcześniej, na całą noc namocz migdały i ewentualnie nerkowce (patrz: składniki).
Upiecz blaty tortowe. Przesiej mąki. Połącz w dwóch miskach wszystkie suche składniki osobno na jasny i na ciemny blat, prócz sody, którą wymieszaj z mlekiem. Dodaj płynne składniki (ciasto musi mieć płynną konsystencję). Wylej na dwie okrągłe, identyczne blaszki i piecz w temperaturze 170 stopni przez 40-45 minut (do suchego patyczka).
Ostudź, przekrój delikatnie wszerz na dwa blaty (uwaga, ciasto jest dość kruche) i odłóż (jeśli coś się połamie nie przejmuj się, sklei się przełożone masami ;) ).
*Uwaga, ciasto nie jest spręzyste, miękkie, tak jak ciasto glutenowe. Ciemne - ma wyrazisty smak, jasne - delikatniejszy. Bez przełożenia masą mają lekko mączny posmak i byłam przekonana że nie będą nikomu smakować. Po nasączeniu lemoniadą oraz dzięki dodatkom ciasto zyskuje nowe walory i naprawdę można je śmiało nazwać tortowym. :)
Wracamy do pracy. ;)
Teraz przygotuj lemoniadę. Zalej wrzącą wodą imbir, ostudź, dodaj resztę składników i nasącz delikatnie wszystkie części tortu (nie przesadź by placki się nie rozpaćkały. ;)
Przechodzimy do mas do przełożenia tortu. 1/2 szklanki wody zagotuj z agarem i ciagle mieszając podgotuj kilka minut. Dodaj doń owoce wraz z sokiem wymieszaj i zagotuj całość. Zestaw z ognia. Frużelina będzie się ścinać. Mieszaj ją za każdym razem kiedy się utwardzi. Kiedy już ostygnie wymieszaj ją ostatni raz  i przejdź do kolejnej masy. Mleko kokosowe zagotuj z wanilią i kardamonem roztartym na proszek (bez łupinek). W kilku łyżkach zimnej wody rozpuść agar i wlej do mleka, mieszaj i gotuj ok 2 minuty.  Po ugotowaniu ostudź i mieszaj tak jak fruzelinę by osiagnąć masę do toru. Jeśli masa zbytnio się ścina, dodawaj po kilka łyżek mleczka kokosowego i mieszaj. :)
Przygotuj marcepan.
Zmiel migdały (maszynka do mielenia, wyciskarka ślimakowa) na plastelinę. Dodatek nerkowców sprawi ze masa będzie bardziej plastyczna i łatwiej będzie z niej ulepić figurki. Po zmieleniu całość zmiksuj stopką miksującą by osiągnąć jeszcze lepszą konsystencję. Dodatek wody w barwnikach też zadziała bardziej "klejąco" na całość. :)
Dodaj sok z buraka do wybranej części masy, sok z zieleniny do innej, ulep figurki (jeśli zamierzasz zrobić je w 3D, musisz przygotować więcej migdałów  (ta ilość wystarczyła na okrycie tortu i 1 figurę drzewa ze stumilowego lasu. ;) ). Pozostałą masę rozłóż palcami na papierze do pieczenia wysmarowanym olejem i "wałkuj" rękami (do wałka się przylepi), ugniataj, przylepiaj fragmentami do tortu i odklejaj papier gładką stroną masy "do widza". ;) Jeśli coś Ci się podrze, rozpadnie, nie przejmuj się. Łatwo zakleić pęknięcia i dziury łatając je rozpłaszczonymi kawałkami masy i przyklejając nożem. :)
Moja masa na wierzchu tortu była "pęknięta w ścieżkę" i ukazywała ostatnią warstwę masy kokosowej (posypałam ją wytłoczkami z domowej produkcji mleka kokosowego).
Na wierzch ułóż figurki, dołóż świece i ... uchhh.


Gotowe!
A za oknem ... świt!
Wszystkiego najlepszego wszystkim Małym i Dużym Solenizantom!
:)

Ciao!


sobota, 19 stycznia 2013

ZDROWE SŁODKOŚCI czyli KOKOSOWE MLECZKA CUD z MALINOWYM SERCEM bez nabiału, cukru i glutenu (wegańskie)

I oto są.
Czyż nie urocze?
Śliczne, walentynkowe, słodkie żelko-mleczka inspirowane tym oto przepisem (klik),
znalazłam w Anyżkowie i zakochałam się bez pamięci (klik).
Forma genialna, skład... uuuu, nie do przyjęcia... :(
Nie szkodzi. Po ukręceniu domowego kokosowego mleczka, będąc w posiadaniu osobiście wykonanego soku malinowego bez cukru oraz najzwyklejszego agaru (bezsmakowy glon zastępujący "odzwierzęcą" żelatynę", polecany jako od niej znacznie bezpieczniejszy*) i serduszkowej maleńkiej foremki do wycinania owoców, mamy wszystko to czego nam trzeba by to cudo wykonać domu. Uwaga!
Wykonanie (mając powyższe składniki) zajmuje 15-30 minut w zależności od wprawy ewentualnego wykonawcy!!! 
Aaaaaaa! Rewelacja!!!
:D



Składniki:
mleko kokosowe (1-1/2 szklanki, najlepiej domowe: przepis)
sok malinowy bez cukru (1/2 szklanki)
agar (do kupienia w każdym sklepie internetowym z żywnością naturalną, lub w stacjonarnych)
ksylitol (cukier z brzozy) lub miód lub syrop klonowy 

Produktem "ubocznym" są kokosowe mleczka w serduszkowe. Też piękne! :)


Wykonanie:
Mleczko kokosowe zagotuj, dodaj 3 płaskie łyżeczki agaru, dokładnie "roztrzep" trzepaczką i gotuj na maleńkim ogniu, ciągle mieszając, mniej więcej 2 minuty. Dodaj ksylitol lub syrop (do smaku, u mnie 2-3 łyżki). Przygotuj szklaną płaską foremkę, najlepiej w kształcie prostokąta lub kwadratu, wyłóż całość folią śniadaniową. Ostudzone mleczko z agarem wlej do formy (u mnie wymiary foremki 20x30cm, wysokość "ptasiego mleczka min. 0,5 cm) i, jeśli Ci zależy na czasie, wstaw na kilka chwil do zamrażalnika (tężeje błyskawicznie), lub do lodówki (też szybko, ale trochę wolniej niż w zamrażarce ;) ). W międzyczasie wykonaj galaretkę malinową. Zagotuj w garnuszku płyn, posłódź wybranym słodzikiem do smaku (mój sok malinowy był dosyć słodki, więc dodałam 1/2 łyżeczki ksylitolu), dodaj agar (1 mała łyżeczka), porządnie wymieszaj całość i pogotuj również nie dłużej niż 2 minuty. Odstaw płyn do wystygnięcia. Stężałą masę kokosową pokrój na kwadraciki dopasowane do wielkości serduszkowej foremki (u nas kwadraciki miały wymiary 2,5x2,5 cm)
i wycinaj w każdym z nich, centralnie, serduszka. Możesz również najpierw wyciąć w masie serduszka (trochę się trzeba nagimnastykować żeby je zręcznie wyjąć i pozostawić puste serduszkowe pola, ale po pierwszym każde kolejne szło już jak z płatka) a potem wyciąć kwadraty. Można też wyciąć same serduszka, wlać w nie galaretkę i pokroić po całkowitym stężeniu całości. Wszelkie indywidualne strategie jak najbardziej wskazane. :)
W zależności od wybranego planu działań, wlej w otwory po wyjętych serduszkach lekko gęściejącą malinową galaretkę i całość odłóż do zastygnięcia do lodówki lub, na szybko, do zamrażarki.   
Następnie wyjmij z formy i podawaj.
Ślicznotki gotowe!



:)
Ciao!

*Własności agaru różnią się zdecydowanie od innych środków żelujących. Rozpuszcza się w wodzie dopiero w temperaturze 85-95 st.C. Natomiast żeluje płyny w zakresie temperatur 32-45 st.C. Oznacza to, że sensownie jest dodawać agar w okolicach punktu wrzenia wody, aby mógł skutecznie się rozpuścić. Żelowanie zachodzi przy ochładzaniu płynu i odbywa się to w temperaturze bliskiej temperatury ciała człowieka.
Co ciekawe czynności te można wielokrotnie powtarzać, a więc ogrzewać i ochładzać płyn bez konsekwencji dla użytych produktów. Minusem takiego powtarzania może być utrata składników odżywczych i koloru produktów (np. warzyw i owoców) ze względu na wielokrotne doprowadzanie ich do temperatury wrzenia wody.



czwartek, 17 stycznia 2013

DOMOWE MLECZKO KOKOSOWE

Kokosowych kuchennych eksperymentów ciąg dalszy.
Najwyraźniej bez produktów na bazie kokosa moja kuchnia nie może się obyć!
Na szczęście, nie dość ze zdrowe, są naprawdę przepyszne.
Smak mleka kokosowego, domowego, nie ma sobie równego na sklepowej półce.
Czytaliście kiedyś skład "zapuszkowanego" mleka kokosowego?
Niektóre egzemplarze, zwłaszcza te w puszce, nie napawają optymizmem. Pół tablicy Mendelejewa.
Co prawda są też kartoniki, nawet eko (niewtajemniczonych informuję że nie mam sklepu eko za rogiem, a najlepsze oferty można znaleźć w sklepach internetowych) ale te mimo wszystko odstraszają ceną...
Czyż nie są to wystarczające argumenty za "ukręceniem" domowego mleka kokosowego?
"Przetrzepałam" internet wzdłuż i wszerz i najbardziej spodobał mi się jeden z przepisów wegetarianki (klik)
Do dzieła!
:)


Składniki:
wiórki kokosowe, eko, (ze świeżo zakupionej, nieotwartej paczki) 2 szklanki 
wrzątek (2 szklanki)

Wykonanie:
Wiórki kokosowe zmiksuj na masełko kokosowe (przepis), albo tak długo na ile starczy Ci cierpliwości ;))  
Wlej szklankę gorącej wody, zmiksuj ponownie i przelej przez gazę. Następnie wytłoczki ponownie wrzuć do miksera i zmiksuj z kolejną szklanką gorącej wody. Znów przelej przez gazę.
Pozostałe wiórki wysusz. Nie wyrzucaj! Wkrótce opowiem Ci do czego mogą Ci się przydać takie odtłuszczone drobiny kokosowe.
Mleczko przelej do zamykanego słoika. Jeśli chcesz uzyskać śmietankę, odłóż mleko do lodówki i odczekaj aż się oddzieli część gęściejsza od wody. :)
Gotowe!


Z mleczka możesz zrobić pyszne domowe "mleczka ptasie" (klik) a wkrótce znajdziesz tu przepis na zapowiadane na naszym fb słodkie kwadraciki z malinowym serduszkiem ---> tutaj.
Dołącz do nas!
:)
Ciao!
:)

środa, 16 stycznia 2013

DOMOWE MASEŁKO KOKOSOWE

Nie wierzyłam, że mi się uda je "ukręcić" w domu będąc w posiadaniu jedynie bardzo podstawowego sprzętu do miksowania.
Ani chybi spalę mikser...
I po co to czarnowidztwo? ;)
Udało się, czynność nie zajęła mi pół dnia, a efekt jest rewelacyjny.
Masełko kokosowe przydaje się do ciast, czekoladek, naleśników, lukru i... wkrótce więcej szczegółów.
:)


Składniki:
2 szklanki wiórków kokosowych (zadbaj by były naturalne, bez konserwantów, dodatków oraz świeże i tłuste - nie z otwartej przed miesiącem paczki ;) )
mikser z pojemnikiem

Wykonanie:
Szklankę wiórków wsyp do pojemnika i miksuj do momentu aż całość osadzi się na ściankach. Wówczas przerwij miksowanie, zdejmij wiórki ze ścianek naczynia, dołóż kolejną szklankę i miksuj dalej...

 
Daj mikserowi odpocząć od czasu do czasu żeby nie spalić sprzętu. Mniej więcej po kwadransie mamy już w mikserze płynne, tłuste kokosowe "złoto":
Masełko kokosowe. Przechowuj je w lodówce a przed użyciem zanuż w gorącej kąpieli by rozluźnić zastygłą konsystencję.
Wkrótce dalsze kokosowe, domowe wynalazki.
Ciao!
:)

ps. przepis ze strony:mommypotamus

wtorek, 21 sierpnia 2012

PYSZNE CIASTO bez cukru, mąki i mleka :)

Ależ się cieszę! 
Takie cudeńko! 
Do tego pyszne i bez grama niezdrowego produktu!
Ciasto jasne, pachnące, puszyste o orzechowym posmaku, 
"mleczna", kokosowa warstwa kremu i orzeźwiające, 
słodko - kwaśne maliny w domowej frużelinie.
Jeszcze tylko cytat z mięty...
Co tu pisać?!
Idę jeść!
:)


Składniki:
 banany (4 szt.)
orzechy laskowe (lub migdały, zmielone, 2 szklanki)
jajka (3 szt., lub 2 duże)
surowy ryż zmielony (1/2 szklanki) 
syrop klonowy (niekoniecznie jeśli banany są bardzo słodkie, do smaku)
cynamon (1 łyżeczka)
proszek do pieczenia bez fosforanów (eko, paczka na 1/2 kg "mąki")
olej słonecznikowy nierafinowany (eko, 1/2 szklanki)

Krem:
mleko kokosowe (400 ml)
agar agar (2 łyżeczki)
słód klonowy do smaku (u mnie 2 łyżki)

Frużelina malinowa:
domowy sok malinowy (1 szklanka)
ksylitol lub stewia do smaku
świeże maliny (też ok. szklanki)
mąka ziemniaczana (2-3 łyżeczki)


Wykonanie:
Banany, jaja, olej, proszek do pieczenia i mąkę z ryżu zmiksuj, dodaj pozostałe składniki, połącz i włóż do piekarnika. Upiecz w temperaturze 175 stopni do "suchego patyczka" (u mnie około 35 minut, 2 cienkie spody). Z tej ilości masy zrobiłam dwa ciasta o grubości takiej jak na zdjęciu. Oczywiście możesz upiec jedno ciasto, wyższe. :)
Kiedy ciasto będzie stygnąć zrób masę kokosową. Ugotuj mleko kokosowe, dodaj agar i słód i pogotuj jeszcze chwilkę. Pozostaw do lekkiego stężenia. Kiedy masa zacznie gęstnieć, wyłożysz ją na ciasto tak, by nie spłynęła. Teraz przygotuj frużelinę. Zagotuj sok malinowy (najlepiej domowej roboty, bez cukru), dodaj ulubiony słodzik do smaku. Osobno przygotuj mieszaninę mąki i 1/2 szklanki wody. Wlewaj stopniowo do malinowego soku tak by osiągnąć pożądaną gęstość (moja frużelina miała być lekko spływająca z ciasta, nie twarda, lekko kwaśna w kontraście do kremowej kokosowej warstwy). Kiedy już ugotujesz kisiel, delikatnie wrzuć doń maliny, tak, by się nie rozpadły. Wymieszaj i nie gotuj. Odczekaj aż wystygnie.
Wyłóż frużelinę delikatnie na zgęstniały krem na cieście.
Możesz podawać!
:)



Smacznego!
Ciao!
:)





piątek, 17 sierpnia 2012

JAGODOWY DESER Z PANNA COTTĄ bez cukru i nabiału

Goście!
Dziś będą goście.
A wraz z nimi dylematy, czym ich podjąć,
tak by zjedli coś oryginalnego, smacznego i zdrowego.
Coś, co może skonsumować z nami Maleństwo z ograniczeniami dietetycznymi.
Bez cukru, bez nabiału, bez glutenu, z wykorzystaniem sezonowych owoców.
Tak powstała kolejna odsłona "heretyckiej" panna cotty  w uroczej odsłonie, z orzeźwiającym, chłodzącym cytatem z ananasa.
Uczta dla oczu i podniebienia.
Smacznego!
:)


Składniki:
1. Panna Cotta
mleko kokosowe (puszka 400 ml, eko, bez konserwantów)
agar agar (2 łyżeczki)
syrop klonowy (jeśli mleczko będzie dla Ciebie za mało słodkie, 1-2 łyżki)

2. Frużelina jagodowa (przepis)

3. Żelki z ananasa (przepis)

Mięta do ozdoby


Wykonanie:
Mleczko kokosowe zagotuj z rondelku. Dodaj do smaku syrop, wsyp agar, 
wymieszaj trzepaczką i pogotuj jeszcze chwilkę.
Zdejmij z ognia, przestudź. Wlej do foremek (najwygodniej do silikonowych) i pozostaw do zastygnięcia.
W międzyczasie przygotuj żelki z ananasa wg ww przepisu.
Umieść na talerzu trzy łyżki frużeliny jagodowej i delikatnie rozprowadź. Osadź na niej panna cottę kokosową, dodaj cytat z żelkowego ananasa i ozdobę z mięty.
Gotowe!
:)


Smacznego.
Ciao!
:)





środa, 30 maja 2012

KREM CZEKOLADOWY - leczy i odchudza :)

Jest pyszny.
I CO NAJWAŻNIEJSZE: PRZECZY TEZIE, ŻE WSZYSTKO CO DOBRE JEST NIEZDROWE!
Nasza autorska "czekolada bez czekolady" (przepis)
cieszy się wielką popularnością nie tylko na naszym blogu.
W świecie realnym też nie znam żadnej małej "dziecięcej paszczy"(i nie tylko)
która nie zapałała by miłością do tej "czekoladki" po pierwszej łyżeczce...
Oto kolejna wariacja pełna zdrowia.
:)


O genialnych właściwościach składników
tego czekoladowego musu można by napisać cały elaborat...
Spójrzcie tylko na niektóre z nich:

Zdrowy OLEJ KOKOSOWY 
może zawierać nawet 98% nasyconych kwasów tłuszczowych a nie przyczynia się do wzrostu poziomu cholesterolu a tym samym zmian miażdżycowych, do przyrostu tkanki tłuszczowej a wręcz przeciwnie, wspomaga w odchudzaniu, działa leczniczo. Buduje odporność organizmu, używany w leczeniu astmy, osteoporozy, osłabienia odporności, przeziębienia, kaszlu, chorób trawienia, niedoborów witamin itd...

DAKTYLE 
źródło witaminy A,C B1, B2, PP, potasu, żelaza, fosforu, magnezu. Wg naukowców zapobiegają miażdżycy, nie powodują wzrostu poziomu cukru we krwi (u zdrowych osób), obniżają poziom cholesterolu. Wiecie, ze zawierają salicylany działające jak aspiryna? Mają właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwzakrzepowe itd...


KASZA JAGLANA 
to prawdziwe złoto. O jej właściwościach możecie przeczytać na stronie z podpowiedziami jak ją ugotować (tutaj).

KAROB
(mączka chleba świętojańskiego) 
 w przeciwieństwie do kakao (którego jest zastępnikiem) jest często wymieniany jako jeden z najzdrowszych produktów żywnościowych a przy okazji nie zawiera uzależniającej kofeiny, teobrominy oraz kwasu szczawianowego hamującego wchłanianie wapnia. 
Warto się do niego przekonać. Jest znakomitym źródłem białka, żelaza, magnezu, wapnia, węglowodanów i fosforu. Idealny dla dzieci, matek karmiących, kobiet w ciąży, rekonwalescentów i wszystkich którzy cenią własne zdrowie. Obniża poziom cholesterolu, poprawia trawienie, używany w leczeniu alergii, grypy, kaszlu, anemii, osteoporozy, działa przeciwzakrzepowo, przeciwalergicznie, antywirusowo i antyseptycznie itd...


Znacie PUCHAREK CZEKOLADY bez wyrzeczeń,  Z TAKĄ PORCJĄ ZDROWIA?
Jeszcze nie?
Zapraszam.
:)

Składniki:
olej kokosowy ok. 6 łyżek (pamietaj że dobrej jakości olej musi być nierafinowany i mieć naturalny, intensywny kokosowy zapach)
karob 2 łyżki
daktyle (do smaku, u mnie ok. 5 szt)
kasza jaglana, gotowana, ok.3 łyżki (dozuj dowolnie, wg smaku)
odrobina wody lub mleka ryżowego
ozdoba - liść świeżej stewii

Wykonanie:
Daktyle zmiel na gładką, klejącą masę (np. w wyciskarce ślimakowej). 
Wszystkie składniki połącz dokładnie i zmiksuj na gładką masę. 
Mus jest pyszny na ciepło (gęsty) oraz po schłodzeniu (lekko twardnieje i przypomina czekoladkę).
W naszym domu cieszy się powodzeniem w każdej postaci.
Czyli: jeden pucharek do natychmiastowej konsumpcji, zaś drugi chłodzi się na potem.
;)


Smacznego.
Ciao!
:)






poniedziałek, 28 maja 2012

KOKOSOWA LEGUMINA z KWIATÓW AKACJI (ROBINII) - zdrowsza wersja

Pachnie w całym ogrodzie!
Co rok, co maj, co kraj to obyczaj, co zagroda to zwyczaj... ;)
Wszyscy czekamy na ten moment.
Kwiaty akacji kwitną tylko przez krótką chwilę.
A po nich zostaje ogród pełen bieluśkich płatków...
i wspomnienie zapachu, smaku na cały rok.
:)





Ta wersja na leguminę jest zdrowsza dla każdego. Nie zawiera bowiem glutenu, który używany codziennie nie służy zdrowiu, nie zawiera cukru (zło oczywiste ;)), nabiału (warto go przynajmniej nie nadużywać a niektórzy, jak ja, powinni zupełnie odstawić) i oczywiście żadnych sztucznych dodatków.

 

Składniki:
"kiście" kwiatów akacji (najlepiej zbierane w lesie, nie przy drodze!)
mleko kokosowe lub ryżowe, ok 100ml
mąka ryżowa lub kukurydziana 3 łyżki
mąka z quinoa 2 łyżki (bardzo polecam ale można ją zastąpić kukurydzianą lub ryżową)
jajo lub skrobia ziemniaczana (lub inna) 1 łyżka
ksylitol (lub syrop klonowy, do smaku, u mnie 1 łyżka)
masło klarowane (lub inny zdrowy, nierafinowany olej do smażenia, np kokosowy)
wanilia naturalna





Wykonanie:
Wymieszaj mleko z mąkami i ksyitolem. Jeśli użyjesz mleczka ryżowego, które ma rzadszą konsystencję, dodaj trochę więcej mąki by ciasto miało konsystencję gęstej śmietanki (nie za gęstej bo będziemy w niej moczyć kiście akacjowych kwiatów) oraz trochę wanilii. ciasto ma mleku kokosowym ma obłędny kokosowo-akacjowy smak i zapach.
Pycha! :)))


Do ciasta możesz też przemycić 1 jajo
(ja przemycam, bo chwilowo Maleństwu jajka "nie wchodzą" ;)).
Nie używaj wówczas skrobi.
Zanurzaj gałązki kwiatów w cieście i smaż na złoty kolor.
Możesz posypać na talerzu ksylitolem, polać syropem albo mleczkiem kokosowym.
Ale i bez tego są słodkie i pachną wiosną w pełni!
Smacznego!



Ciao!