Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przetwory. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 lipca 2016

SAŁATKA Z OGÓRKÓW NA ZIMĘ - "MAMUSIOWA"

Bardzo, bardzo za nią tęskniłam!!!
Nie sądzę, żeby ta moja tęsknota dotyczyła wybitnego ich smaku, choć to prawda, że po dziś dzień lubię kwaśne, słodko - kwaśne i lekko pikantne potrawy. To na pewno smak dzieciństwa, buszowania po piwniczce, przynoszenia w środku zimy maminych przetworów i radości z ich smaku...
Jednakowoż wersja mamusiowa, prosto z mojego rodzinnego domu przez lata pokrywała się kurzem na półce, bo zestaw składników niezbędnych do wykonania tegoż przetworu był wątpliwej wartości odżywczej (cukier/ocet spirytusowy) a i wiara w kiszonki znacznie większa. W końcu jednak tęsknota zwyciężyła i ogórki tej zimy będą. W occie, a jakże. Słodko - kwaśne i pyszne. Młodemu już posmakowały.
Oczywiście z kiszonkami nie mogą się równać ze względu na walory prozdrowotne kiszonek, ale co tam. Mała, maleńka odmiana przyda się wszystkim.
Spiżarnia pełna!
Zapraszam!



Składniki:
3 kg ogórków gruntowych (nie za dużych, z niedużymi pestkami w środku)
1 szklanka octu jabłkowego (prawdziwego!)
3 łyżki soli kamiennej niejodowanej
1 łyżka świeżo i grubo utartego pieprzu
3/4 szklanki ksylitolu lub jeżeli nie unikacie cukru - nierafinowanego cukru bądź syropu klonowego
pęczek kopru
3 duże ząbki czosnku 
3 cebule białe
3 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
2 łyżki białej gorczycy
dodatkowo:
chili (płatki) - do smaku
imbir świeży (jeśli ktoś lubi) - kilka plasterków



Wykonanie:
Ogórki umyj, obierz ze skórki i pokrój w plasterki. Cebulę poszatkuj w cieniutkie półksiężyce.
Zasyp ogórki i cebulę solą i pozostaw na 2 godziny.
Następnie dodaj pozostałe składniki (czosnek i koper pokrój drobno), wymieszaj całość i pozostaw na 24 godziny. Po tym czasie przełóż sałatkę do słoików (u mnie 5 x 0,5l oraz 1x 0,3) i zalej powstałym w płynem.
Słoje zakręć i wstaw do zimnego piekarnika. Po osiągnięciu temperatury 120 stopni będziesz potrzebować ok 20 min do czasu zapasteryzowania sałatki. Wyjmij słoje z piekarnika, dokręć porządnie (uwaga! gorące!), przykryj kocem do czasu całkowitego ostygnięcia.
Ufff.
Gotowe!


Smacznego!
Matka Smakoterapia
:)

niedziela, 28 czerwca 2015

TRUSKAWKI NA ZIMĘ Z WANILIĄ - BEZ CUKRU

Szaleństwo truskawkowe trwa!
Nie bylibyśm jednak sobą gdybyśmy nie wymyślali kolejnych wariantów naszego ulubionego przepisu: najprostszych truskawek na zimę - KLIK.
Tym razem w wersji jaką znam z domu rodzinnego. Truskawki gotuje się dłużej, ale oczywiście - nie dodaje cukru. Jeśli zaś Twoje truskawki nie są słodkie możesz wypróbować ten przepis z dodatkiem ksylitolu.


Składniki:
6kg truskawek
2-3 łyżeczki otartej wanilii eko (do dostania w sklepach z naturalną żywnością
3-4 łyżki kuzu (nie jest konieczne)
ok 0,5 kg ksylitolu w razie potrzeby (lub syropu klonowego)


Wykonanie:
Truskawki przygotuj (szypułkowanie i mycie) wrzuć  do garnka, doprowadź do wrzenia i gotuj przez ok 15 - 25 minut (jeśli nie są słodkie, dołóż ksylitol lub syrop klonowy do smaku). Następnie odlej "sok" truskawkowy na sitku, oddziel mus i w ten sposób osiągniesz dwa w jednym - truskawkowy sok i dżem.  Sok zawekuj w małych buteleczkach lub słoikach (idealnie pyszny w zimie po rozcieńczeniu wodą, najlepiej ciepłą), dżem - masę truskawkową zanim zawekujesz w słoikach, pozostaw na ogniu jeszcze przez kilkanaście minut. Następnie dodaj doń kuzu mocno wymieszane w odlanym uprzednio soku truskawkowym (ok 1/2 szklanki). Pogotuj chwilę, na koniec dodaj wanilię, wymieszaj i przełóż gorącą masę do słoików. Uprzednio oczywiście wyparz je starannie i przelej spirytusem (nakrętki również). Przygotowane przetwory (gorące słoje) możesz wzorem włoskiej mammy przykryć i trzymać w cieple aż do ostygnięcia albo  (bezpieczniej wg mnie) włóż je do piekarnika i ogrzewaj stoponiowo do temperatury 120 stopni. Po 20 minutach wyjmij z piekarnika, dokręć porządnie wieczka i dopiero teraz przykryj kocem. Po ostudzeniu przenieś przetwory w suche i ciemne miejsce.
Gotowe!
Smacznego!
:D



Uściski!
Matka Smakoterapia
:)

ps. Kuzu (lub kudzu) mączka z korzenia rośliny bardzo rozpowszechnionej w Azji, o niezwykłych właściwościach prozdrowotnych, używana przez lekarzy medycyny chińskiej. W praktyce kuchennej - bez smaku i aromatu, działa podobnie jak skrobia ziemniaczana (kisiel).



sobota, 3 stycznia 2015

SKÓRKI POMARAŃCZOWE - DOMOWE!

Sezon na cytrusy w zimie ;) to coś,
co powinniśmy całkowicie zignorować w naszej strefie klimatycznej. 
ALE ;)
kiedy już dorwiemy się do pachnących, ekologicznych owoców prosto ze słonecznej Sycylii
(najlepiej przygotowanych na ciepło, nie ukrywam, w postaci flanu, pysznych konfitur bez cukru, w zimowej, aromatycznej herbacie... ;)), 
warto pamiętać o "ocaleniu" tego co zazwyczaj wyrzucamy: skórek z pomarańczy i cytryn.
Jeśli są eko, możemy być pewni, że po zabezpieczeniu ich przed psuciem, będą cudownym,  aromatycznym dodatkiem do naszych domowych słodkości.


*ozdabiają i aromatyzują domowe czekoladki
*świetnie smakują w domowym mascarpone z nerkowca
*idealne do ciasta czekoladowego bezbezbez
*smaczne roślinne mleko "pomarańczowe"
*pyszne w ciasteczkach migdałowych
*świetne jako dodatek do białych "biszkoptów" bez mąki i cukru
* i tak daaaleeeeej.... :)




Składniki:
skórki pomarańczowe (2 szklanki, z wyciętym albedo - białą warstwą)
ksylitol 3/4 szklanki
woda

Wykonanie:
Skórki pomarańczowe kroimy w paski, odcinamy albedo. W garnuszku zagotowujemy wodę (1 szklanka) z ksylitolem. Mieszamy. Dodajemy do roztworu skórki i redukujemy na wolnym ogniu płyn, mieszając całość drewnianą łyżką. Kiedy woda się maksymalnie zredukuje, wyjmujemy skórki na talerz i studzimy. Skórki po wystygnięciu pokryją się delikatnym, białym nalotem ksylitolu, będą twarde i chrupiące. przechowujemy je słoju lub papierowej torbie.
Używamy do napojów, ciast, wegańskiego mascarpone lub do innych dań "lubiących" cytrusowe aromaty.
Gotowe!

Ciao!
:)


czwartek, 13 listopada 2014

LECZO PAPRYKOWE NA ZIMĘ

Nie wiem jak Wam, ale mnie wyobrażenie, że zimą wchodzę do kuchni i otwieram słoik ze znakomitościami, pogrzewam (albo i nie) i jem ze smakiem, rekompensuje cały trud pracy nad przetworami...
 A jeśli w grę wchodzą przetwory wytrawne, pachnace bazylią i czosnkiem? 
Jestem w niebie.
:D
Na chwilę jednak jeszcze zejdę na ziemię i podzielę się z Wami tym prostym przepisem o ile nie dysponujecie jeszcze własną, ulubioną wersją tej pysznej potrawy.
Leczo z papryki zamykam w słoje bez cebuli by, tak na wszelki wypadek, nie zachecić moich przetworów do przedwczesnego "psucia się".
W ubiegłym roku zdecydowałam się na dodatek czosnku i słoje dzielnie wytrwały... ekhmmm... do grudnia. W tak zwanym międzyczasie pożarliśmy je wszystkie. ;)



Składniki (na ok. 5 - 6 słoików 0,5 listowych) :
 papryka czerwona (2 kg)
pomidory bardzo dojrzałe (2 kg) lub przecier pomidorowy min. litr
czosnek (2 ząbki lub do smaku)
lubczyk świeży (kilka gałązek)
bazylia świeża (kilka gałązek)
oliwa z oliwek (kilka łyżek)
ocet jabłkowy żywy (kilka łyżek, do smaku)
pieprz, sól, miód/syrop klonowy 
zestaw ziołowy ulubiony (kminek mielony, papryka słodka, pieprz czarny, chili, po kilka szczypt)
liście laurowe (kilka sztuk)
ziele angielskie (kilka sztuk)



Wykonanie:

Oliwę z oliwek delikatnie podgrzej, wrzuć doń liscie laurowe i ziele angielskie oraz posiekany drobno czosnek. Chwilę podduś, dodaj pokrojoną w 2cm kostkę paprykę i podduś mieszając. 
Pomidory umyj i zmiksuj w całości na krem. Dodaj do duszącej się papryki, włóż świeży lubczyk i bazylię i odparowuj na małym ogniu mieszając dość często. Czas odparowywania zależy od konsystencji sosu jaką chcesz osiagnąć (pośrednio od gatunku pomidorów, najlepsze będą mało wodniste, z gęstym miąższem). W miedzczasie dorzuć przyprawy (mój zestaw ulubiony) lub je pomiń jeśli masz inną koncepcję. Dodaj ocet jabłkowy, miód lub syrop klonowy i sól, tak by osiągnąć smak słodko-kwaśno-pikantny. :)
Wkładaj masę do słoików i pasteryzuj w piekarniku w temperaturze ok120 stopni, przez 30 minut.

Gotowe!
Ciao!
:)




poniedziałek, 11 sierpnia 2014

JABŁKA NA ZIMĘ CZYLI PAPIERÓWKI I WAKACJE NA WSI :D

Czy ktoś zakładał że na wakacjach też można robić przetwory?
NIE. ;)
Czy ktoś się spodziewał pękatego kosza papierówek od sąsiada? 
NIE. 
Ale skoro są... 
Działamy! 
:D

Za jabłka dziękujemy sąsiadkowi i Patrykowi który cały kosz żółtych, dojrzałych pyszności przytaszczył do naszej wakacyjnej kuchni.

Natalka nie lubi cynamonu. Nie szkodzi. Dla niej wymyśliliśmy papierówki na zimę z kurkumą (niewyczuwalna w smaku) w przepięknym słonecznym kolorze. Wiecie jakie dobre? Z intrygującym cytrynowym cytatem na języku. ;) 
Nie tylko na zimę do słoja ale również jako deser, albo krem do naleśników gryczanych.
Nie wiem czy coś zostanie na zimę... ;)


Składniki:
papierówki (dowolna ilość)
miód lub słód/syrop (np klonowy)
kurkuma (u nas mniej więcej płaska łyzeczka na kg jabłek, lub do smaku)
cytryna ze skórką (najlepiej eko, mniej więcej pół ćwiartki, lub do smaku)

Wykonanie:
Papierówki pokrój w ćwiartki (nie musisz obierać), wyjmij gniazda nasienne, dodaj kurkumę, cytrynę ze skórą i, jeśli są mało słodkie, wybrane słodzidło. Całość zmiksuj na gładką (lub niegładką ;) masę). Zagotuj, przełóż do słoików i zawekuj albo, wzorem włoskiej mammy, odwróć do góry dnem, przykryj kocem i pozostaw do wystygnięcia.
Gotowe! 
:D

Oczywiście stokrotka dziewczynkowa. Stylizacja Natalki.

Smacznego!
Ciao!
:)

wtorek, 22 lipca 2014

WIŚNIE NA ZIMĘ BEZ CUKRU z ROZMARYNEM I DAKTYLAMI :)

Jeszcze macie 2 dni by dołączyć do szalonego wiśniobrania w Ziemięcinie pod Warszawą!
CoGdzieJakIocochodzi?
Kliknij tu: klik!
I ja tam byłam, a prócz eko wiśni znalazłam soki tłoczone z jabłek z własnego sadu, cudownych właścicieli i bajeczną, sielankową polską wieś.
Ale wróćmy do clou.
Mam już swoje 26 kg wiśni za bezcen i ... pełne ręce roboty.
Jak uporać się z górą wiśni?
Część zawekujemy jako kompoty --> klik
a resztę właśnie tak:


Składniki:
wiśnie (dowolna ilość)
daktyle lub ksylitol do smaku (jeśli wiśnie za mało słodkie) -> daktyle można wcześniej namoczyć i dodać jako słodką masę, pokrojone lub w całości. Wedle gustu. 
rozmaryn kilka - gałązek (geeeniaaalnyyy dodatek, acz wytrawny czyli niekoniecznie dla maluchów)
słoiki + spirytus do przecierania słoików i nakrętek



Wykonanie:
Wydryluj wiśnie... tak, wiem, to najbardziej mozolny etap, ale nie zniechęcaj się. Dalej pójdzie już jak z płatka. :) Umieść wiśnie w garnku, zasyp ksylitolem (na oko, zawsze można dosłodzić ;) ) lub dodaj daktyle i wymieszaj. Wiśnie podgrzewaj stopniowo - puszczą dużo soku. Mieszaj. Zbierz "szumy" po zagotowaniu. Po 10 minutowym gotowaniu odlej z garnka sok wiśniowy do słoików lub butelek wysterylizowanych (np w zmywarce) i przetartych/przelanych spirytusem. Zawekuj albo odwróć do góry dnem i przykryj grubą pierzyną. Po ostygnięciu włóż do chłodnej spiżarni (najlepiej 10-15 stopni C.) Z reszty wiśni zrób konfiturę. Dodaj rozmaryn i nieustannie mieszając pogotuj jeszcze chwilę. Możesz zagęścić całość za pomocą kuzu lub agaru (instrukcje na opakowaniu), ale wcale nie musisz. Wiśnie po odlaniu soku tworzą gęstą masę pełną apetycznych kawałków owoców. Przełóż gorącą masę do słoików wg opisu powyżej.
I gotowe!

"Konfitury" zapakowaliśmy w słoiki max 200ml zaś soki w min. 300ml. :)


Smacznej zimy!
Ciao!
:)



poniedziałek, 30 czerwca 2014

TRUSKAWKI NA ZIMĘ BEZ CUKRU - NAJPROSTSZE / SOK I MUS

Z roku na rok coraz bardziej upraszczamy nasze przepisy na przetwory.
Dzisiejszy przepis został wypróbowany na thermomixie ale z powodzeniem możesz go przygotować bez tego urządzenia.
Boski truskawkowy zapach rozpłynął się w kuchni...
W zimie - aaaaach, to bedzie prawdziwa rozkosz.
:D


Składniki:
truskawki
(jeśli nie są wystarczająco słodkie - dodajemy max 100g ksylitolu na każdy 1 kg owoców lub wg smaku, albo miód)


Wykonanie:
Truskawki wrzuć do thermomixa (lub do garnka), doprowadź do wrzenia i gotuj przez 10 - 15 minut (jeśli nie są słodkie, dołóż ksylitol lub miód -> tenże po ugotowaniu i przestudzeniu masy). Następnie odlej "sok" truskawkowy na sitku, oddziel mus i w ten sposób osiągniesz dwa w jednym: sok zawekuj w małych buteleczkach lub słoikach (idealnie pyszny w zimie po rozcieńczeniu wodą), dżem - mus w słoiczkach. Wszystkie naczynia wyparz starannie i przelej spirytusem (nakrętki również). Przygotowane przetwory włóż do piekarnika i ogrzewaj stoponiowo do temperatury 120 stopni. Po 20 minutach wyjmij z piekarnia, dokręć porządnie wieczka i przykryj kocem. Po ostudzeniu przenieś przetwory w suche i ciemne miejsce.
Gotowe!
Smacznego!
:D


niedziela, 3 listopada 2013

DOMOWE KISZENIE KAPUSTY

Kiszone = zdrowe.
Bez dwóch zdań. 
:)
Zimą kiszonki są niezastąpione. Kiszenie to proces, który nie tylko nie niszczy witamin, w przeciwieństwie do większości sposobów konserwacji warzyw i owoców. Podczas procesu kiszenia POWSTAJĄ witaminy, zaś ilość choćby samej witaminy C w kiszonej kapuście pokrywa dzienne zapotrzebowanie na nią (w ilości już 5 łyżek)! Kiszonki - obroczynne dla jelit, układu nerwowego, krwiotwórczego, pomagają na osłabienie, zniszczone włosy i paznokcie...lista ta zdaje się nie mieć końca. W praktyce są pyszne i łatwo je przygotować w domu.
Zatem do roboty.
Hmmmmm...
Wszystko pięknie, gdyby nie to szatkowanie.... ;)


Składniki (w przeliczeniu na 1 kg kapusty):
biała kapusta (dowolna ilość)
sól kamienna, niejodowana (ważne!) - ok. 1,5 łyżki na kg kapusty
liść laurowy,
ziele angielskie (1 łyżeczka
pieprz czarny (1 łyżeczka)
gorczyca (1 łyżeczka)
świeży imbir (kilka plastrów, do smaku)
czosnek (kilka ząbków, wedle gustu)
(dodatkowo marchew lub ostra papryka, opcjonalnie)

Wykonanie:
Kapustę posiekaj drobno i ugnieć z solą, aż do wytworzenia się soku. Wymieszaj z przyprawami i ugnieć w glinianym garnku, lub w słoju, tak by całą powierzchnię przykrył kapuściany sok. Jeśli soku jest zbyt mało, dodaj roztwór solny z przegotowaną, ciepłą wodą (2 łyżki na litr).
Przypomnijmy szczegóły dotyczące kiszenia różnych warzyw: 
Kiszonkę, ułożoną ciasno w słoiku, obciąż od góry wyparzonym kamieniem tak, by cała była zalana wodą. Przechowuj w temperaturze 15-20 stopni 2-3 dni, następnie w temperaturze 8-12 (okres przejściowy - dojrzewanie kiszonki), zaś gotową kiszonkę w temperaturze 4-8 stopni.Jeśli nie masz takich warunków kiszonkę trzeba zawekować by nie uległa zepsuciu, albo... robić jej niewielkie ilości i sukcesywnie spożywać. :D Pasteryzacja zawsze pozbawia produkt części witamin i nieco zmienia smak kiszonki. Nie stosujemy jej zatem wcale. Kisimy małe ilości kapusty i zjadamy na bieżąco, zaś nadwyżkę przechowujemy w słoju w lodówce. Jedyne o czym musisz wówczas pamiętać to by kiszonka CAŁY CZAS była przykryta wodą. W przeciwnym razie może dojść do pleśnienia wierzchniej warstwy kiszonki.
Kapusta z naszego przepisu ma imbirowy smak.
Jest pyszna!
:)
Smacznego i na zdrowie!
Ciao!



piątek, 11 października 2013

KISZONE WARZYWA :D

Różowy kalafior w środku zimy??? Purpurowa cukinia z zieloną skórką?
Smakowity kwaskowy, pikantny lub łagodny smak.
Chętni na eksperymenty?
Warzywa wybierz dowolnie! Ułóż je warstwami, stwórz piękne "tęczowe" słoje i ciesz się ich urodą, smakiem i zdrowiem.
:)
Kiszenie to bodaj najzdrowszy i chyba najłatwiejszy sposób na przygotowanie wartościowych warzyw na zimę. Proces kiszenia opiera się na przetworzeniu cukrów prostych zawartych w warzywach (lub owocach) w kwas mlekowy (co oznacza, że nie musimy dodawać do nich rafinowanego cukru! ). Odpowiednia zawartość cukrów, temperatura pomieszczenia (15-20 stopni) to kluczowe czynniki niezbędne by proces kiszenia zaszedł prawidłowo.
Kiszonki to źródło witamin i minerałów cudownie wspierających naszą odporność kiedy brak nam świeżych warzyw: przez całą zimę i na przedwiośniu.
Jeśli dodam do tego prostotę wykonania kiszonek, ich niewątpliwy smak oraz urodę...
Spróbujcie!
Warto.
:)

Kiszonka przed zalaniem i obciążeniem składników

STRONA http://www.smakoterapia.pl została przeniesona:
http://www.smakoterapia.pl/2013/10/kiszone-warzywa-d/

czwartek, 26 września 2013

SUSZONE ŚLIWKI!

Suszenie owoców i warzyw to cudowny sposób na obróbkę zdrowych pyszności na zimę. 
Niestety dość czasochłonny i ... niezbyt energooszczędny. ;)
Nie możemy sobie pozwolić na suszenie na słońcu, 
gdyż rzeczone jest w naszym ekhm... "że-niby-umiarkowanym" klimacie, 
towarem reglamentowanym.
No cóż, 
jedno Wam mogę powiedzieć.
Każdy kto próbował suszenia pomidorów na zimę w piekarniku 
(przepis ---->klik) 
zaklina się, że bardziej wyśmienitych nigdy nie jadł ale ... 
mają one poważną wadę.
Nie ma szans by doczekały zimy!
Słowem - zawsze ich za mało.
:)
Ze śliwką, widzę po domownikach, jest podobnie.
Znakomita i "za mało"!

Polecam.
Śliwki, piekarnik (lub suszarka do warzyw i owoców) i czas.
To wszystko czego Ci trzeba.
:)


składniki:
śliwki węgierki - dojrzałe

wykonanie:
śliwki rozkrój, wyjmij pestki, rozłóż na papierze do pieczenia skórką do dołu i susz w piekarniku 
(lub w suszarce do warzyw i owoców) w temperaturze 85 stopni (termoobieg) przez 5-6 godzin. Przez kolejne dwa dni susz je w niższej temperaturze (45 stopni), dostosowując czas do wielkości owoców i ich soczystości oraz potrzeb własnych (mniej lub bardziej wysuszone owoce). U nas upragniony efekt osiągnęliśmy susząc śliwki kolejno:
1 dzień - około 5 godzin
2 dzień - około 5 godzin (niższa temperatura)
3 dzień - około 3 godzin (niższa temperatura)



Za inspirację dziękuję Ewelinie S-O i jej koncepcji suszenia śliwek w piekarniku oraz podsuszania na kaloryferze, którego... nie mam. ;)
uściski!
:)


niedziela, 22 września 2013

ŚLIWKI NA ZIMĘ - PROSTE i DOSKONAŁE / bez cukru

Są rzeczy w naturze, których nie trzeba (albo lepiej: nie wolno!) poprawiać. ;)
Przekonała mnie o tym śliwka węgierka, o słodkim, pomarańczowym wnętrzu.
Bez cukru, bez jakiejkolwiek substancji słodzącej. 
Tylko śliwka, garnuszek i Ty. ;)
Jeśli będziesz w stanie powstrzymać się przed zjedzeniem śliwkowej góry, 
przygotuj tę cud śliwkę na zimę. 
W zimie będziesz naprawdę szczęśliwym posiadaczem słoiczka pyszności!
Idealna na śniadanie do ciepłej kaszy jaglanej!
:)


Składniki:
bardzo dojrzała śliwka (dowolna ilość)
możesz opcjonalnie użyć dowolnych przypraw (goździki, cynamon, imbir)

Wykonanie:
Śliwki umyj i wypestkuj. Włóż do garnka i gotuj, nieustająco mieszając. 
Możesz skrócić czas gotowania  wyjmując sok śliwkowy z garnka za pomocą chochelki (pyszny!) albo gotować śliwki w sosie własnym do 3 dni (po pół godziny/lub godzinę). W każdym momencie możesz proces zakończyć (masa śliwkowa będzie najwyżej nieco mniej zredukowana i bardziej płynna).
Gorącą masę przełóż do wysterylizowanych słoików (uwaga!), zakręcaj przetartymi spirytusem nakrętkami i studź przykryte szczelnie kocem.
Możesz je również zapasteryzować (np w piekarniku, w temperaturze 125 stopni przez ok 20-30 minut w zależnosci od wielkości słoików).
Gotowane, aksamitne śliwki doskonale łączą się ze śniadaniową kaszą jaglaną, sprawdzają się jako dodatek do ciast, zamiast dżemów do naleśników i na kanapkę, do deserów.



Smacznego!
Ciao!
:)




piątek, 20 września 2013

CZEKOŚLIWKA NA ZIMĘ CZYLI POWIDŁA CZEKOLADOWE DLA ALERGIKA / Z KAROBEM, BEZ CUKRU

Znakomite połączenie - śliwki i czekolady, znamy od zawsze.
Nie warto jednak do słoiczka ze śliwką upychać tabliczki czekolady w płynie ;).
Raz, że składy "czekolad" pozostawiają wiele do życzenia,
dwa, że prawdziwa czekolada jest naprawdę droga,
trzy, że ze świecą szukać takiej, która nie zawiera cukru,
cztery, że jeśli jesteś alergikiem i nie możesz używać kakao, jest jeszcze trudniej znaleźć czekoladę karobową o przywoitym składzie,
pięć, że większość z nich zawiera lecytynę sojową lub "nibynabiał" czyli mleko w proszku lub serwatkę w proszku (nie wiem co dla nas gorsze) i tak dalej i tak dalej...
A przecież to takie proste!
Użyjmy czystego ziarna kakaowca (dla niealergika)
lub mielonego karobu!*
Zróbmy mus śliwkowy z przejrzałych, przesłodkich śliwek i...
gotowe!*
:)


*(mączka chleba świętojańskiego) 
Zastępnik kakao, często wymieniany jako jeden z najzdrowszych produktów żywnościowych.
W przeciwieństwie do kakao nie zawiera uzależniającej kofeiny, teobrominy oraz kwasu szczawianowego hamującego wchłanianie wapnia. 
Warto się do niego przekonać. Jest znakomitym źródłem białka, żelaza, magnezu, wapnia, węglowodanów i fosforu. Idealny dla dzieci, matek karmiących, kobiet w ciąży, rekonwalescentów i wszystkich którzy cenią własne zdrowie. Obniża poziom cholesterolu, poprawia trawienie, używany w leczeniu alergii, grypy, kaszlu, anemii, osteoporozy, działa przeciwzakrzepowo, przeciwalergicznie, antywirusowo i antyseptycznie.
*wiele przepisów na śliwkę z dodatkiem czekolady lub karobu, w postaci, pasty, powideł, śliwkowej czekolady znajdziecie w obcojęzycznej i polskojęzycznej blogosferze na przykład tu: klik (trudno podać jednoznacznie autora tego prostego pomysłu, zapewne właśnie z powodu jego prostoty i oczywistości). Nie bójcie się własnych eksperymentów ze śliwką! :)


Składniki:
śliwki węgierki, bardzo dojrzałe (bez pestek, 1000g)
karob (2-3 duże łyżki, lub do smaku)
lub/i 
kakao (jeśli łączone z karobem 1-2 łyżki, jeśli bez karobu, nieco więcej, do smaku)
w razie potrzeby dosłodzenia:
ksylitol (do smaku)
lub miód (do smaku)
lub dowolny syrop do smaku

Wykonanie (THERMOMIX):
Wrzucamy na wagę 1000g śliwek i miksujemy (30 sekund, obroty 10), następnie włączamy przycisk Varoma, czas 30 minut, obroty 2. Jeśli gęstość masy nas satysfakcjonuje (mus śliwkowy), dodajemy doń karob lub/i kakao oraz ewentualnie dosładzamy do smaku i mieszamy raz jeszcze 3 minuty/Varoma/obroty 3. Jeśli chcemy osiągnąć gęstą czekośliwkę, nastawiamy ponownie masę na 30minut/Varoma/obroty 2. Gorącą masę przekładamy do wyparzonych słoików (uwaga!), zakręcamy nakrętkami przetartymi spirytusem i przykrywamy całość grubym kocem. Pozostawiamy do całkowitego ostygnięcia.


Wykonanie "analogowe":
śliwki miksujemy na gładko w garnku, gotujemy na maleńkim ogniu, nieustająco mieszając, by masa nie przywarła do dna, aż do momentu kiedy uzyska satysfakcjonującą nas konsystencję (sprawdzamy ją kładąc łyżkę masy na zmrożonym talerzyku). Możemy, podobnie jak w tradycyjnym przepisie na powidła, gotowanie (zamiast smażenia) śliwek rozłożyć na 3 dni i codziennie poświęcić im 1/2 godziny mieszania na ogniu, możemy poprzestać na działaniach jednego dnia, aż do osiągnięcia pożądanego skutku. :) Następnie dodajemy pozostałe ingrediencje, zagotowujemy całość i przekładamy do słoików (reszta działań j.w).
Czekośliwka, którą zrobiliśmy na bazie karobu, w 100% bez cukru (z bardzo słodkich śliwek), okazała się być znakomita! Sprezentowana i przetestowana na dzieciakach jedzących codziennie nutellę.
Zwycięstwo!
:D

A JOGURT JAGLANY Z CZEKOŚLIWKĄ???
OMG!
Aktualny hit domu!

Smacznego!
Ciao!
:)




niedziela, 8 września 2013

MALINOWY MUS NA ZIMĘ BEZ CUKRU

Maliny, malinki, malineczki,
jeszcze są.
Jeszcze zdążycie zrobić to i owo, idealne na zimowe wieczory.
Maliny zawsze biorą udział w pierwszej akcji ratunkowej, kiedy kogoś w domu dopaść chce choroba, katar lub, najzwyklej w świecie, kogoś przewiało. 
Zawsze skuteczne jeśli zareagujemy w porę.
Broń Was Panie Boże te cudaki sklepowe stosować, malinowe pseudosoki, pseudosyropy z kilkunastoma lub kilkudziesięcioma procentami nibymalin oraz górą cukru, że resztę składu pominę milczeniem... ;)
Cukier nie jest najlepszym pomysłem na przeziębienie ani też na nic innego. ;)
Zatem robimy malinowe domowe soki bez cukru (w razie wyjątkowej kwaśności dosładzamy daktylami, stewią lub ksylitolem) oraz takie oto cudeńko:
mus malinowy
doskonały do zimowej ciepłej kaszy jaglanej, do gorącej herbaty imbirowej,
a gotowany dłużej, zmienia się w gęstniejącą malinową konfiturę.

Zatem do dzieła.
:)

Wersja z ksylitolem ma piękny, rubinowy kolor.


 Wykonanie w thermomixie:

Składniki:
maliny bardzo dojrzałe i słodkie (1kg, 250g)
jeśli maliny nie są wystarczająco słodkie: ksylitol (200g)
lub 
daktyle (100-200g, lub do smaku)
lub/ i 
stewia (do smaku)

Wykonanie:
Włącz wagę, odmierz 1kg malin, następnie 200g ksylitolu, ustaw czas 30 minut/temp.100st/obroty wsteczne/ obroty 2. Przykryj otwór koszyczkiem. Po 10 minutach dorzuć jeszcze 250g malin. Po 30 minutach otrzymasz mus malinowy. Jeśli mus wydaje Ci się niewystarczająco słodki, dopraw do smaku stewią (lub ksylitolem), włącz obroty wsteczne, prędkość 2 na 4 do 8 sekund (ksylitol dłużej), przelej do słoików, zakręć nakrętkami dokładnie przetartymi spirytusem  i przykryj grubym kocem i pozostaw aż do całkowitego ostygnięcia. Możesz również zapasteryzować słoiki w piekarniku (nie do końca dokręcone) w temperaturze 125 stopni przez ok 25minut (następnie je dokręcić - uwaga! użyj rękawicy! gorące!).
Jeśli zależy Ci na gęściejszej wersji, konfiturowej, przedłuż gotowanie do godziny lub dłużej.
Sprawdź konsystencję na zmrożonym talerzyku (wylej łyżkę gorących konfitur na talerzyk i sprawdź czy odpowiada Ci ich gęstość). 

Wersja analogowa, w garnuszku.  ;)
Maliny zagotuj w garnku, dodaj daktyle lub ksylitol i gotuj całość na niewielkim ogniu ciągle mieszając by masa nie przywarła. Czas gotowania będzie znacznie dłuższy (niewielki ognień) i wymaga ciągłej kontroli by nie przypalić całości. Za to efekt równie znakomity.
Smacznego!
Ciao!
:))

niedziela, 25 sierpnia 2013

KETCHUP DOMOWY DOSKONAŁY

To opinia Młodego Smakosza Ketchupów,
niezwykle wybrednego.
Skoro dochodzi do procederu pożerania zawartości słoiczka PALCEM, 
zakładam ze mówi prawdę.
;)
Co prawda kilka dni, 
jak prawdziwa Włoska Mamma nad passata di pomodoro,
 trzeba nad tym smakołykiem, z miłością, spędzić...
Zapraszam, 
naprawdę warto.
:)


STRONA PRZENIESIONA:
http://www.smakoterapia.pl/2013/08/ketchup-domowy-doskonaly/

środa, 14 sierpnia 2013

POMIDORY NA ZIMĘ - DOSKONAŁE

Ten przepis, nieszczególnie wymyślny,
 towarzyszy mi w kuchni od wielu lat.
Pomidory w słoiku na zimę to prawdziwy rarytas kiedy za oknem hula mróź i śnieg, 
a te są wyjątkowo wyśmienite i proste w wykonaniu.
Najsmaczniejsze pomidory (prócz suszonych, w oliwie) jakie w życiu jadłam.
Znakomite jako pomidorowy dodatek do obiadu, idealne na sos, zupę a nawet ... na kanapkę!
Wypróbujcie.
Nie będziecie żałować.
:)


STRONA SMAKOTERAPIA.PL - PRZENIESIONA
http://www.smakoterapia.pl/2013/08/pomidory-na-zime-doskonale/

czwartek, 18 lipca 2013

JAGODY PASTERYZOWANE NA ZIMĘ / BEZ CUKRU

Nic wielkiego.
Naprawdę prościzna.
Trzeba tylko spełnić kilka warunków.
Owoce powinny być absolutnie świeże, dojrzałe i słodkie, przebrane i umyte,
słoiki porządnie wysterylizowane a nakrętki dodatkowo przetarte spirytusem.
Wtedy mamy szansę na sukces z pominięciem cukru.
Ci którzy lubią bardzo tradycyjne smaki mogą dodać do każdego słoja ksylitol dzięki czemu uzyskają znakomite przetwory zimowe bez cukru.
Jagody to nasze swojskie czarne złoto.
Warto je mieć w domu przez całą zimę.
Zatem, od początku.
:)


Składniki:
jagody leśne (dowolna ilość, przebrane, świeże, umyte)
ksylitol (opcjonalnie)
małe słoiczki (takie jak na koncentraty pomidorowe)

Wykonanie, sposób 1:
Jagody wrzuć do wysterylizowanych słoików, wlej przegotowaną, gorącą wodę do połowy ilości jagód i zakręć słoje (nie do końca).  Pasteryzuj w piekarniku. Wstaw słoiczki do zimnego piekarnika, nagrzej do temperatury 130 stopni i pozostaw w nim przez ok 25 minut.



Wykonanie, sposób 2:
Jagody wrzuć do słoja porządnie obstukując w trakcie tak by zmieściło się ich maksymalnie dużo. Mniej więcej w połowie słoika wsyp łyżkę ksylitolu, wypełnij słoik jagodami do końca obstukując i wierzch wrzuć znowu łyżkę ksylitolu.
nie zalewaj wodą. Jagody puszczą sok.
Pasteryzuj jak wyżej, w piekarniku w temperaturze 130 stopni przez 25-30 minut.

Po wyjęciu z piekarnika dokręć mocniej zakrętki i przykryj słoiki grubym kocem aż całkowitego ostygnięcia.
Gotowe!
Przechowuj z chłodzie, z dala od światła.
Smacznego!
:)

Ciao!



czwartek, 28 marca 2013

ZAKWAS NA ŻUREK / BIAŁY BARSZCZ BEZGLUTENOWY

Święta na diecie bez glutenu bywają wyzwaniem.
Święta na diecie dodatkowo bez nabiału i cukru mogą trochę przerażać.
Nic to, zabieramy się do roboty.
Ma być żurek? Będzie żurek.
U nas dodatkowo wegański, za to z dodatkiem kiszonego rydza podobnie jak w publikowanym już przepisie Smakoterapii (przepis na żurek rydzowy), z tym że bez rydzowej zalewy a za to na prawdziwym  zakwasie, zabielony miksowanymi warzywami korzeniowymi bez jajek.
Zatem skupmy się na kiszeniu żuru.
Dziś dwie propozycje:
żur gryczany (z charakterem)
i żur ryżowy (delikatniejszy)
Zapraszam!
:)


Składniki:
żur gryczany:
mąka gryczana (zmielona gryka) (1 szklanka)
ciepła przegotowana woda ( 3 szklanki)
ziele angielskie (kilka ziaren)
liść laurowy (3-4 liście)
czosnek (3-4 ząbki, pamiętajcie by czosnek zgnieść na kwadrans przed dodaniem do potrawy)
ulubione zioła "żurkowe" (u nas majeranek, lubczyk, kozieradka - zioła można pominąć, ewentualnie dodać już bezpośrednio do zupy). 

żur z mąki ryżowej (z pełnego przemiału)
skład jak powyżej , wymieniamy mąkę.
Proporcje zrobiłam nieco inne, na trochę mniejszą ilość żurku:
1/2 szklanki mąki
1 szklanka ciepłej wody
+ dodatek ziół jak powyżej w zmniejszonych proporcjach.


Wykonanie:
Wymieszaj składniki i pozostaw w cieple na 3 -5 dni. mieszaj codziennie. Mój żurek już następnego dnia pachniał delikatną kiszonką a po 3 dniach był już w zasadzie gotów. :)
Życzę udanych żurków i białych barszczy oraz cudownie i błogo spędzonych Świąt. Bądźcie zdrowi i szczęśliwi, Drodzy Smakoterapiowcy!
Przesyłam Uściski z dużej litery. ;)
Iw
:)

środa, 20 lutego 2013

ZDROWO POSŁODZIĆ czyli DOMOWY "MIÓD" DAKTYLOWY

Daktyle suszone warto jeść szczególnie zimą.
Doskonale zastępują cukier (ciasta, przetwory, słodkości dla dzieci).
Są idealnym źródłem witaminy A,C B1, B2, PP, potasu, żelaza, fosforu, magnezu. Wg naukowców zapobiegają miażdżycy, nie powodują wzrostu poziomu cukru we krwi (u zdrowych osób), obniżają poziom cholesterolu. Zawierają salicylany działające jak aspiryna. Mają właściwości przeciwzapalne, przeciwbólowe i przeciwzakrzepowe.
Dziś zapraszam na dwie wersje daktylowego kremu - "miodu".
W zależności od zapotrzebowania możemy w bardzo prosty sposób wykonać gęsty krem lub bardziej płynne słodzidło dla śniadaniowych płatków, kaszy jaglanej lub herbaty
(ważne by suszone owoce były ekologiczne gdyż masowo produkowane daktyle mogą być siarkowane).
Zapraszam.
:)


Składniki:
suszone daktyle (1 szklanka)
woda przegotowana (1 szklanka)

 Wykonanie:
Pierwsza wersja "miodu" daktylowego pozwoli nam zachować wszystkie witaminy, jednak tak przygotowany krem ma bardzo krótką trwałość (1-2 dni w lodówce).
Daktyle namocz na noc, następnie zmiksuj dokładnie z wodą manipulując jej ilością tak by osiągnąć krem o wybranej gęstości. Przechowuj w lodówce a najlepiej zużyj od razu do wypieków, na śniadanie, do kaszy jaglanej lub naleśników (patrz przepis na naleśniki gryczane z quinoa - klik, lub z kaszy jaglanej klik). 


Druga wersja jest nieco trwalsza (3 max 4 dni w lodówce po otworzeniu słoika, przy uważnym korzystaniu) a co najważniejsze, można tak sporządzony krem zapasteryzować w maleńkich słoiczkach i otwierać w razie potrzeby. Daktyle gotujemy w podanej ilości wody i kiedy ilość wody zostanie znacznie zredukowana, miksujemy je, podlewając taką ilością przegotowanej wody w zależności od tego jaką gęstość chcemy osiągnąć. Następnie albo podgrzewamy całość, następnie wkładamy do porządnie wyparzonych małych słoiczków i odwracamy do góry dnem (zostawiamy pod ciepłym przykryciem z koca) albo wkładamy bezpośrednio do słoików bez podgrzewania i pasteryzujemy tak jak prztewory owocowe w temperaturze 140 stopni w piekarniku przez ok 30 minut.
Gotowe!
Smacznego!
:)




poniedziałek, 18 lutego 2013

DOMOWY "AJVAR" ULUBIONY

Tego Dobra Wspaniałego niestety nie mogę sobie serwować zbyt często.
Ze względu na problemy ze stawami wszelkie warzywa psiankowate są na cenzurowanym...
A są wśród nich moje ukochane pomidory, papryka, bakłażan, czy mniej ukochane ziemniaki...
Cóż, miej zasady - łam zasady.
Żeby nie zwariować.
;)
Ajvar  jest zawiesistym sosem (kremem) warzywnym serwowanym na Bałkanach. Przepisów, sposobów, pomysłów na jedyny prawdziwy ajvar znajdziecie dokładnie tyle ile koncepcji na nasz krajowy bigos...
Każda gospodyni ma własny, sprawdzony i ulubiony przez domowników patent.
U nas bardzo się przyjęły wszelkie odmiany ajvaru: z bakłażanem, z cukinią, z pomidorami...
Dzisiejsza wersja będzie najskromniejsza w temacie składników a mimo to niezwykła w smaku.
Moja ulubiona.
Czysta.
Paprykowa.
Delikatnie zabielona kremem z nerkowców.
Zapraszam.



Składniki:
papryka czerwona (6 - 8 sztuk)
papryka ostra (1 szt, niekoniecznie)
czosnek (nieduża główka)
cytryna (sok z 1/2 - 1 szt. do smaku)
serek z nerkowców (niekonieczny, 1/2 szklanki, zrobiony analogicznie jak serek z migdałów: przepis)
sól, pieprz (do smaku)
ksylitol, stewia, słód (odrobina do zbalansowania smaku)

Wykonanie:
Paprykę przekrój na połówki, wydrąż i ułóż skórka do góry na blasze, dołóż czosnek w łupinie.
Upiecz w temperaturze ok. 200 stopni do lekkiego przyciemnienia skórki papryk.
Przełóż paprykę do woreczka, szczelnie zamknij i pozostaw do wystygnięcia. Dzięki temu zabiegowi skórka z papryki da się łatwo zdjąć. Czosnek obierz. Zmiksuj warzywa z dodatkiem przypraw i serka z nerkowców. Dopraw tak tak jak Ci podpowiadają kubki smakowe ( u mnie lekko pikantnie, dość kwaśno z nutką słodyczy).
Ajavar można z powodzeniem wekować (proponuję wówczas pominąć wśród składników serek).
Gotowe!
Smacznego!
Ciao!
:)

środa, 13 lutego 2013

DOMOWE KISZONE CYTRYNY

Kiszone cytryny to prawdziwy rarytas. 
Jeśli tylko macie możliwość zakupienia niewoskowanych, ekologicznych owoców, warto się pokusić o domowe kiszenie. Kilka cytryn w zupełności wystarczy, gdyż później, do jednej potrawy nie dodaje się więcej niż 1/2 - 1 cytrynę pokrojoną w kostkę. Dodatek kiszonych cytryn znakomicie ponosi walory smakowe potraw jednogarnkowych i przywodzi na na myśl wspomnienia marokańskich podróży kulinarnych (znakomite warzywa przyrządzane w tagine).
Spróbujcie sami. Ten wyrazisty "perfumowany" smak nie ma porównania z żadnym innym w kuchni.
Warto.
:)


Składniki:
cytryny najlepiej ekologiczne (dowolna ilość, np 8 sztuk)
sól najlepiej nierafinowana (kilkanaście łyżek)
kolendra (nasiona, 2-3 łyżki)
świeży imbir (opcjonalnie, kilka plastrów)
ostra papryczka (opcjonalnie)
sok z cytryn (z ok. 4 sztuk)
olej nierafinowany (2-3 łyżki)

Wykonanie:
Cytryny wyszoruj dokładnie, natnij wzdłuż do 3/4 długości i jeszcze raz, na krzyż tak by ćwiartki się nie rozpadły. Zasyp każdą cytrynę suto solą, "zamknij"  i upchnij ciasno w słoiku. Dołóż przyprawy, dodaj jeszcze trochę soli,  zalej sokiem cytrynowym, dolej przegotowaną wodę a na końcu olej. Odczekaj minimum kilka tygodni.
Gotowe! :)


Powyżej potrawa jednogarnka o orientalnym rodowodzie (marokańskie tagine). Warzywa z kiszoną cytryną (kapusta, fasola, marchew, pomidory, pietruszka, seler, czosnek).

*cytryny przechowuj w chłodzie lub w lodówce.

Smacznego!
Ciao!
:)